Gość edziecko: Agna
IP: *.*
04.03.03, 11:24
Mam problem i potrzebuję porady.Jestem mamą dwójki dzieci, jedno z nich przejawia zdolności muzyczne - Małgosia skończy w tym roku 7 lat i po wakacjach zaczyna edukację szkolną Od dwóch lat Małgosia chodzi popołudniami do "przedszkola muzycznego", gra na pianinie i uczy się teorii (piosenki, klaskanie, tańczenie i takie tam )Bardzo uważam, żeby jej do grania nie zmuszać, bo sama byłam zmuszana w dzieciństwie i po 18 urodzinach huknęłam wiolonczelą i zwiałam ze szkoły muzycznej, ale Małgosia póki co bardzo lubi granie i chyba ma jakies zdolności.I mam problem:Nasze przedszkole muzyczne otwiera w tym roku szkołę muzyczną - popołudniową, blisko naszego domu, dwa razy w tygodniu.Pani do pianina Małgosi pracuje natomiast w państwowej szkole muzycznej i nie gwarantuje, że Małgosia się dostanie, ale twierdzi, że ma szanse. Niestety egzaminy do szkół państwowych są w maju, a do prywatnej w marcu i od razu po egzaminie, trzeba zapłacić za pierwszy semestr.Plusy szkoły państwowej:1. jest nieco tańsza (choć stać też by nas było na prywatną)2. ma wiadomy program, doświadczenie, tradycje, etc.Minusy szkoły państwowej:1. jest w centrum, pół godziny drogi ze szkoły, czy domu i ktoś by musiał Małgosie wozić2. pani Małgosi jest bardzo surowa, choć miła, i bardzo wymagającaPlusy szkoły prywatnej:1. jest blisko domu2. dyrektor twierdzi, że będą różne bajery "lepsze niż w szkole państwowej" - koncerty, "klasy autorskie", etc.3. może mógłby chodzić tam uczyć się grać na gitarze starszy nasz 9-cio latek, JaśMinusy szkoły prywatnej:1. nikt w zasadzie nie wie, jak będzie, bo to pierwszy rok dzialalności2. trzeba zapłacić za pierwszy semestr już w marcu i to jest już sporo jak na jeden razNo i co mam zrobić? Poradźcie!!!