Jaka jest Twoja teściowa?

    • Gość edziecko: lea Re: Jaka jest Twoja teściowa? IP: *.* 09.03.03, 15:45
      Mam normalną tesciową, ma swoje zalety i wady jak każdy człowiek. Wiem,że bardzo nas kocha, pomaga kiedy może, ma swoje zdanie i czasem prubuje nam je narzucić ale po usłyszeniu NIE NIE NIE - dalej nie nalega, nie obraża się. Bardzo ją lubię. Jedyne czego nie lubię to to,że prubuje zmienić nasz gust, chce abyśmy się inaczej ubierali, czesali, urządzili mieszkanie.Największa wytoczona wojna trwa już parę lat toczymy ją z teściami i moimi rodzicami ;) nierozumieją jak można mieć w oknach zamiat firanek rolety bambusowe :lol:ps. odkąd szwagrowi uroziła się córeczka ( w lutym ) chyba jestem o teściową nawet zazdrosna, mieszkaja razem , a ona dużo im teraz pomaga ;) tak jakby o nas zapominała czasem... tak jestem zazdrosna, bo kiedy ja urodziłam synka, teściowej tu nie było :(... ale tacy już jesteśmy czasem maleńko zazdrośni ;)pozdrawiam lea
    • Gość edziecko: dziubelek Re: Jaka jest Twoja teściowa? IP: *.* 09.03.03, 23:15
      o mojej teściowej można by było napisać książkę. generalnie jest to osoba, która niezbyt lubi ludzi. teraz na szczęscie mieszkamy już osobno, ale mieszkałyśmy pod jednym dachem przez 6lat.ja byłam na początku bardzo przyjaznie nastawiona, myślałam, że zostaniemy przyjaciółkami.bardzo się pomyliłam.Teściowa potrafiła awanturować się np. o to, że wyprałam firanki(a nuż się zbiegną).gdy mój mąż wracał z pracy to czatowała na niego i zapraszała na kolejną porcję uwag pod moim adresem.trwało to do czasu, aż się wkurzyłam i poprosiłam, by jeśli ma jakieś uwagi to wypowiadała je bezpośrednio do mnie a nie za moimi plecami.pierwsze dziecko straciłam w trzecim miesiącu ciąży, myślę że na skutek napięcia nerwowego( doszło do tego, że bałam się teściowej).to trochę zmieniło jej zachowanie w stosunku do mnie, ale nie na długo.gdy urodził się nam synek wtrącała się we wszystko, rano gdy tylko usłyszała, że mały mruczy to natychmiast się zjawiała w naszym pokoju(oczywiście bez pukania). gdy michaś trochę podrósł zaczęło się straszenie go cyganami, karmienie słodyczami. mogłabym jeszcze wiele pisać ale po co.teraz jestem na szczęscie na"swoim" a "karą", jeśli tak można to nazwać jest dla teściowej to, że została sama. i wiecie co - może jestem głupia, ale teraz trochę mi jej żal. pozdrawiam i życzę byście miały lepszą teściową niż ja. anka
Pełna wersja