Bestialskie morderstwo popełnię...!!!!

IP: *.* 05.03.03, 13:49
...poprzedzone wyrafinowanymi torturami!!!!! Serio!!! Dlaczego tak jest??? No niech mnie która oświeci, ja błagam!! Jestem pewna, że to zwyczajna, kocia złośliwość...Tiaaa...Pełno żwirku jest rano - zawsze. No to, jak to ja - codziennie se ten odkurzacz wyciągam i sprzątam. :sarcastic: I jest tak czyściutko, no tak czyściutko...powiedzmy 5 min. Po tym czasie to pierońskie, z piekła rodem kocie bydlę idzie leniwym, nonszalanckim krokiem do kuwety, i co robi? Coś potężnego! Jak potężnego, czuć od razu w całym domu, ale nie dość na tym - żwirku jest tyle, jakby tam urzędowało 10 kotów!!! Ja już nawet nie idę go zamiatać, bo wiem, że ta cholera co chwilkę teraz przez jakieś 2 godziny będzie tam maszerować, coby se jeszcze grzebnąć! :fou: Po co kotu to grzebanie??? I czemu ta gnida nie zrobi tego zanim ja posprzątam? Powiecie - poczekać...Ale to nic nie daje!!! Kilka razy celowo czekałam. Po czym wieczorkiem wyciągałam odkurzacz. I co? Ten sam scenariusz! Dokładnie - leniwy krok, kołysanie się na brzegu kuwety (hihihihi, te co mają koty, wiedzą o co chodzi...:lol:), po czym przemarsz 10 kotów...I bieganie co 10 min przez 2 godziny, coby se grzebnąć...:crazy:Do jakiego stopnia zdeterminowanam, niech posłuży fakt, że kiedyś (ale cicho sza, bo wstyd...) czatowałam, aż sierściuch skończy. ;) Będąc na wdechu, łopatką osobiście "spuściłam" żwirek w kuwecie - zagrzebałam...:crazy: :crazy: :crazy: Myślicie, że szelma promieniała wdzięcznością?? Nic bardziej mylnego! Był oburzony! Zdegustowany!! Zniesmaczony!!! :fou: I jak zwykle - 2 godzinki, co 10 min...:cry: :cry: :cry: Oskalpuję go - po jednej sierści...Potem pazury obetnę...i zrobię młynka za ogon! :hap: Prawdziwy jot sierściuch...:lol: :lol: :lol: Załamana Gosia ;)
    • Gość edziecko: pelapa Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 05.03.03, 14:15
      :lol: :lol: :lol:Chcesz to pożyczę Ci mojego psa, ona baaardzo lubi kotki ;)Ps. podobno kot nie załatwi się do brudnej kuwety, to niehigieniczne. A potem wiadomo, trzeba po sobie zakopać, no co ty przecież nie można tak tego zostawić :D :D
    • Gość edziecko: Cydorka Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 05.03.03, 14:46
      Kochana Gosiu!pisze do Ciebie jako posiadacz kota i weterynarz w jednej osobie. Jako 1 mowie Ci tak byc musi, kot grzebac bedzie i po Tobie i przed Toba i tylko Ci to morderstwo pozostajesmile.Jako weterynarz morderstwom kotów mówie nie :))))))))). Mowie takze ze jak chcesz sie pobawic w psychologiczne okiełzywanie kociej kuwety to daj znac na "emalie" cusik podpowiem zeby na forum dziewczyny sie nie zanudziły.a tak właściwie sierściuchy górą, zawsze no prawie zawsze.z gorącymi i włochatymi pozdrowieniami od sierściuchy (czarnej jak węgiel)Mieczysławy dla sierściucha-grzebacza.cydorka
      • Gość edziecko: Berenika Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 05.03.03, 15:04
        Cydorka - żadnej prywaty! Zdradź wszystkim uciśnionym, co zrobić z grzebaczem. Ja mam dwa koty, płci mieszanej ;). Irokez (to dama) nie grzebie. Mrówek - grzebie namiętnie. Czy to ma jakiś związek z płcią?Używamy drewnianego żwirku, mineralnych oba koty nienawidzą żywiołowo (chociaż jak fajnie się w tym kopie :ouch: ). Powiedz, błagam, jak tego potwora odstręczyć o kopania godzinami w środku nocy!Berek (znękany)
        • Gość edziecko: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 05.03.03, 15:22
          powiedz cydorka powiedz!!!!!!
          • Gość edziecko: adadozet Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 05.03.03, 16:03
            WitamZ tego co sie orientuję - Kot pokazuje Ci swoją uległość.To oznacza że czuje sie w tym domu komuś podporządkowany. Dlatego tak głęboko i zawzięcie zakopuje swoje odchody. Moja "Ketka" tj. czarna kotka robi dokładnie to samo :-)).......apropo ja tez chętnie skorzystam z rad.Pozdrawiam AniaZ
            • Gość edziecko: Gosia1 Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! do AniZ IP: *.* 05.03.03, 16:36
              Chyba czuje takową do mojego męża, a swojego "panatatusia" ukochanego. :lol: Jak tylko mąż usiądzie na narozniku, Klemuś wskakuje zaraz na oparcie i dokładnie, metodycznie, miejsce przy miejscu, z anielską wręcz cierpliwością (czyją bardziej, nie wiem...:sarcastic:) wylizuje Mu włosy! :lol: :lol: :crazy: Tiaaa, podlizuje się. ;) Ale nagroda jest taka, że warto! Pan potem wypieści kotka, pobawi się, da łokcia do pogryzienia...:grin: Szaleństwo...:crazy:Gosia, kociara :)
      • Gość edziecko: Gosia1 Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! do Cydorki IP: *.* 05.03.03, 17:01
        Cydorko kochana, napisz, napisz! :) Jak również co zrobić, coby to moje kocie umiłowane nie ostrzyło sobie pazurków na moim nowym narożniku...bo za to chyba naprawdę go :gun:. No i przyślij zdjęcie swojej czarnulki. :)Gosia, kociara zdeklarowana :)
        • Gość edziecko: Cydorka Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! do do Gosi- IP: *.* 06.03.03, 12:22
          Napisze napisze tylko dopiero teraz usuneli awarie na uczelni(sieci oczywiscie). Popracuje chwilke ale przed wyjsciem napisze. A narożnik hmmm zapraszam do mnie zobaczysz nasza kanape(też kiedys była nowa) narzute na kanape kupiłam i ani sladu serio, nic a nic nie widać tych powyciąganych nitek. Podobno szewc bez butów chodzi Pozdrówko.
    • Gość edziecko: rudzia Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 05.03.03, 15:55
      Ach, Gosiu, "jakbym cię nie znała, tobym cię kupiła". Oczywiście wkurzasz się na tego swojego sierściucha z przymrużeniem oka, bo tak naprawdę nie zamieniłabyś go na żadnego czyścioszka. Ja sama mam dwa koty i wiem, co te "łachudry" potrafią. Jedna kicia usiłuje polować na rybki i wpada do akwarium, a druga w tym czasie miauczy wniebogłosy, trzymając w zębach nitkę, bo akurat chce się bawić. Potem ta pierwsza pędzi do kibelka i też wrzeszczy, wszystko przez to, że słyszy papugę od sąsiadów i dlatego usiłuje wspiąć się po kafelkach do wywietrznika. Ale to wieczorne mruczenie. Albo proszenie o czuły gest. Obie z córką zacałowujemy nasze kicie "na śmierć". Czego i tobie życzę. Rudzia
      • Gość edziecko: Gosia1 Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! do rudzi IP: *.* 05.03.03, 16:51
        No toś mnie rozszyfrowała. :lol: No i kamufluj się tu człowieku...:hap: Tak, nie zamieniłabym go na żadnego innego! Jest tak uwielbiany w domu, że czasem aż mi głupio. Bo często dzieci w różnych domach nie mają tyle miłości i czułości co ten mój sierściuch. :( Wypieszczony, wycałowany po tym swoim czyściusieńkim futerku, wygłaskany, wymiziany odwdzięcza się nam bezwarunkową wiernością i również czułością. :love: Przytula się do nas, nie jest samotnikiem, wręcz odwrotnie, uwielbia nasze towarzystwo i zawsze jest tam, gdzie my. :crazy: Czasem wygląda to śmiesznie i groteskowo, jak zaspany przenosi się za nami do pokoju, lub kuchni, byleby być blisko. :) Dziś w nocy spał mi na głowie...:lol: Jak tylko się odsunęłam, ten natychmiast przysuwał się do mnie...:grin: No i jak go tu nie kochać??? :grin: A propos wspinania się i "polowania" - swojego czasu mieliśmy w domu myszkę...Mam pisać dalej? :lol: Całe szczęście myszka w sposób jak najbardziej naturalny, odeszła do krainy wiecznych łowów...:lol: Na rybkę jeszcze nie zwrócił uwagi. :grin: Ciekawe jak długo...No i darcie kociego ryjka. Tiaaa, potrafi, oj potrafi - stawia na nogi całą rodzinę. Moja mama kiedyś wpadła prawie w histerię - "co mu jest?? oszaleliście, czy co?? daj mu coś!!, co się dzieje??"...:lol: :lol: :lol: Rano kurcgalopkiem pędzę do kuchni, coby tylko nie rozpoczął swojego koncertu i nie obudził mi dzieci...:crazy: W naszym domu pierwszy śniadanie dostaje...KLEMENS!!! :lol:Gosia, zwariowana kociara :grin:P.S. Waży prawie 8 kilo...Tygrys. :grin:
    • Gość edziecko: Anika Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 05.03.03, 16:02
      Gosiu! Przed chwilą oglądałan wasze zdjęcia i pisałaś, że tak kochacie kotka :grin: :love:Czyzby ostatnimi czasy trochę mniej ;)Ania , która ma uczulenie na koty i grozi to zakichaniem się na śmierć :lol:
      • Gość edziecko: dyziak Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 05.03.03, 16:54
        To mnie już to grzebanie nie przeszkadza :) Za to od kiedy jesteśmy z Fasolka w domciu (chili od piątku) Josephina jest diabelnie obrażona, bo - nie pozowliłam jej w pierwszy wieczór położyc sie na Nadii, wygoniłam ją z wózka, który mimo tego, że jeszcze nie użyty :crazy: to już cały ufafluniony (no, gwoli ścisłości - psy jej pomogły), w nocy jak próbuje spac w moich nogach jest budzona jeśłi wstaję do małej. No i gonię ją, bo mnie jakoś irytować zaczęła niemiłosiernie :( Ona się odpłaca odpowiednio. Wszystko zrzuca z pólki w łazience :gun: Dzisiaj w nocy baraszkowała po sprzęcie w pokoju, zrzucając jakieś płyty. I nagminnie leży na telewizorze, przykrywając część ekranu łapką i ogonem. Oszaleję!!!!!!!dyziak bliski zastrzelenia własnego kota :hello:
      • Gość edziecko: Gosia1 Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! do Aniki IP: *.* 05.03.03, 16:56
        Iiiii tam Aniu. Nadal zwariowana miłość. Tylko ja reaguję alergią na żwirek. :lol:Gosia
        • Gość edziecko: Anika Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! do Aniki IP: *.* 05.03.03, 16:59
          Gosiu, moja mama cały czas narzeka na psa, który gubi sierść, ale złego słowa o nim nie da powiedziećsmile, poza tym że codziennie odkurzać musi to go kocha. Ania
    • Gość edziecko: Joola Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 05.03.03, 16:51
      Gosiu, takie to nasze przytulańce już są. Indywidualiści.Wszystko robią po swojemu. Zaczerpnij troszkę powietrza i pomyśl, kto by Ci tak mile mruczał.Z kocim pozdrowieniem.Jola i Klakier miauuuu
      • Gość edziecko: Gosia1 Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 05.03.03, 16:58
        Wiem, wiem. :) Uwielbiam go!!! :hap:Gosia
        • Gość edziecko: marcy Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 05.03.03, 17:29
          O! A jak ja nienawidze naszych pchlarzy!!! To najobrzydlejsze swintuchy na swieciewink)) Wyrzuce je na dwor, okolice mamy piekna, wpuszczam, coby zapalenia pluc nie dostaly, a te swinie kurcgalopkiem do lazienki i robia swoje! Nie wytrzymam! A do tego na zlosc, nie trafiaja do kuwety i jest smrod niesamowity, bo mamy ogrzewanie podlogowe i jak ten mocz sie podgrzeje...poezja
        • Gość edziecko: Hermiona Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 05.03.03, 17:29
          Gosiu! Twój sierściuch, może i jot, ale bardzo schludny jot! Po prostu lubi używać czyściutkiej kuwety, a Ciebie uważa za nieporządnicką, która nawet "tego" nie umie dobrze zakopać.;)Natomiast mój Szprotek miał zwyczaj taki: kiedy ja w łazience czyściłam jego kuwetę, tzn. już była czysta i umyta, a ja zawiązywałam woreczek ze starym piaskiem i rozpakowywałam nowy, on po cichutku wchodził do łazienki, za moimi plecami wskakiwał do pustej kuwety i nagle słyszałam takie "siiiiiiii". Robił to ZAWSZE. Czy masz na to jakieś racjonalne wytłumaczenie?:hello: Monika
          • Gość edziecko: mariajolanta Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 05.03.03, 17:54
            Mnie też czasami nachodzą mordercze zapędy szczególnie wtedy kiedy w środku nocy Skarabeusz - zwykły dachowiec -zaczyna drapać swoją kuwetę. Drapie tak długo dopóki nie wstanę i jej nie sprzątnę.(Dziwne jest też to że to drapa- -nie słyszę tylko ja a nie mój mąż ). I jeszcze to drapanie wersalki krzeseł. Ubić zwierzaka :gun: Zartuję oczywiście To kocisko jest u nas 10 lat. Mariola :)
    • Gość edziecko: Kasia_G Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 05.03.03, 18:04
      Gosiu, po tych torturach i końcowej śmierci sierściucha, kup sobie psa. Ten po wstępnej obróbce (czytaj nauce czystości) jest idealny. Przynosi smycz kiedy chce iść na spacer i robi to tylko 3-4 razy dziennie :) No i nie chodzi leniwie, nonszlancko kołysząc biodrami (czy koty mają biodra? hihihi). Pozdrawiam :hello: Kasia.Ps. Polecam duże psy, małe są wredne i duuuużo szczekają - bez powodu.
    • Gość edziecko: akacha Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 05.03.03, 18:44
      I ja czekam na instrukcję obsługi kota.a tego zdjęcia nie mogłam sobie darować, żeby wam nie pokazać :love: wyszperane w necie, nie moje, ja jestem szczęśliwą posiadaczką kot syberyjskiego, kotki raczej, Sheby. I tak, jako, że w pełni kobietą jest wyje średnio co dwa miesiące :( a my dostajemy szału i rzucamy kapciami, rzecz jasna tak, żeby nie trafić :lol: :lol: :lol:Wiadomość z ostatniej chwili: zeżarła dzisiaj kotleta schabowego sztuk 1 (ten dla męża :lol: )nawet nie wiadomo kiedy. I takim sposobem młody był wniebowzięty, bo jego kotleta zjadł tata, o n dostał pierś, którą zdecydowanie woli. I proszę, wszyscy szczęśliwi, z kotem włącznie :crazy:Co do żwirku - zgadzam się w 100 % - robi to samo, toczka w toczkę :)Pani Weterynarz - ratunku, poproszę o przepis na podejście psychologiczne ;) praktyczne zdecydowanie się nie sprawdza - HELP!zakochana w swoim kocieakacha
      • Gość edziecko: mariajolanta Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 05.03.03, 19:11
        Zdjęcie jest super.Magda ma podobne :) Szkoda że nie mogę przesłać - może kiedyś kupię sobie aparat cyfrowy. Tylko kiedy? Ale swojego kota uwielbiam kiedy w nocy położy się mi na nogach i mrrrruuuczyyyy :fou: Mariola
        • Gość edziecko: INES Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 05.03.03, 19:43
          i ja dołaczam do kocich mam :)moja cholera - kot rosyjski- kicia - oczywiście zalicza się do kopaczy nocnych kuwetowych :)ostatnio po nie przespanych nocach (wstawanie i czyszczenie kuwety bo inaczej godzinne kopanie w żwirku)daje jej kuwete PUSTĄ !!!przynajmniej nie słychac szurania w nocy co najwyżej stukanie w sciane ;)drapanka krzeseł, fotelików i dywanu to normanaszczęście wszystko jakby conajmniej odporne na te jej pazurskaale najgorsze co robi ta wstręciuchato nocne przebierzki po mieszkaniunormalnie mam ochotę wtedy wrąbac jej, obciąć futerką, wypatroszyć .....4 w nocy a ona przed srankiem biega około 20 min od naszej sypialni po drzwi balkonowe w pokojua wiecie panele mam więc brzmi to w nocy jakby tabun koni biegł po mieszkaniunie raz juz młodego obudziłano i raz nie wytrzymałamwzieąłm o 3 w nocy złapałam ją, otworzyąłm balkon, za grzbiet kocie i fruuuuuuuuuuuuu na balkonana odchodne powiedziąłąm coby torszke ochłoneła (-15 na dworku)mój małzonek nad kotem się zlitował i za 10 min ją wpóścił nie tylko do domu ale i pod swą kołderkę cwaniaki :)ale kocham bestyjkę najmoniej na siweciemąż ostatnio mniej bo wpadła mu razem z oświetleniem do akwarium :)kocie pozdrowionka aga i jej teqila
          • Gość edziecko: Gosia1 Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! do INES IP: *.* 05.03.03, 20:41
            No to ja, jak tylko sierściuszek do nas zawitał, zastosowałam ostrą metodę wychowawczą. :lol: Było o niej głośno swego czasu, a moja rodzinka do tej pory płacze ze śmiechu na samo wspomnienie. :lol: :lol: Otóż przez 2 tygodnie nie spałam po nocach, niemal jak przy niemowlaku, łażąc za kotem, ściągając go z mebli i - po uprzednim klapsie w koci tyłek - kładąc na legowisku przy moim łóżku. :crazy: Kot był uparty, ale w końcu skapitulował. I tak, pewnej nocy, przyzwyczajona, co jakiś czas budziłam się i co widziałam? Na legowisku siedział jak trusia Klemens, łypiąc na mnie spod oka, czy wstaję już, czy też nie. :lol: :lol: Jak wstawałam w celu udania się w ustronne miejsce, pytająco miauczał. Ja na to - nie mój panie, idę siusiu...;) Kot z powrotem kładł się do legowiska! Daję słowo! :hap: I całą noc nie śmiał nawet drgnąć z kocyka! :lol: Jak mu się chciało kilka razy siusiu (bardzo rzadko, ale zdarza się i teraz), stawał pod drzwiami (zamykam drzwi do pokoju na noc) i cichuteńko jeden raz miauczał...:crazy: Po czym kurcgalopkiem do kuwetki, załatwiał co trzeba i hyc na kocyk. :) Teraz to już poważny kot, gardzi jakimiś legowiskami, śpi ze mną albo z córką, przytulony, dokładnie całą noc. Nawet "tokujące" za oknem koty go nie ruszają! :lol: :lol: Śpi na grzbiecie, rozwalony, tak słodko i tak błogo, że aż spać się chce na sam jego widok! :grin:Pozdrawiam Gosia, kocia mama :hap:
            • Gość edziecko: eBeata Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! do INES IP: *.* 06.03.03, 10:44
              Gosiu, ja z dwóch stron zrobiłam przy kuwecie podwyższenie z dykty. Za wiele nie pomogło bo zołza jedna wyrzucała żwirek wejściem ;-) ale może twoje mniej wredne :-)?Znajomi mają kuwetę na wycieraczce typu sztuczna trawa. Wtedy żwirek nie lata swobodnie po terakocie.A tak w ogóle przy temacie: wynalazcy żwirku składam wielkie podziękowania :-).
              • Gość edziecko: beatach Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! do INES IP: *.* 06.03.03, 12:42
                Moja Klakisia robi to samo :crazy:Ja tylko raz dziennie reaguje na te zarenka. Porozzucane po calej podlodze. Oczywiscie zabrudzony zwirek sprzatam raczej regularnie, po kazdej kociej wizycie. Ale wyprowadzilam jej kuwete i zarlo pierto nizej :smile: Postawilam jej to przed drzwiami do piwnicy. I kocisko teraz moze sobie urzedowac ile wlezie. Nie widac marasu w reszcie domu. Za to bestia wredna, zawsze przy obiedzie kreci sie przy stole. Lasi sie straszliwie. Czycha jak ten sep by jaj cos oddac. A jak nic nie dostanie, to wali obrazona prosto do kuwety, jakby chciala powiedziec gdzie nas ma :bounce:Tak to juz jest z tymi wrednymi kociskami. Z pozdrowieniami (wielbicielka tych wrednych storzen)BeataCh
    • Gość edziecko: Malenstwa Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 06.03.03, 13:02
      Witam!Ja wprawdzie jeszcze nie e-mama ale juz e-ciężarówka (Wielki Dzień planowany na 2 połowę sierpnia :) ) i ... hm... "właścicielka" (mam nadzieję, że tego nie przeczytają, bo miałabym przechlapane)... 3 kotów (byłych chłopców ;) ) w wieku "młodszo-dojrzałym" (od 2,5 do 3,5 roku). Z mojego doświadczenia wynika, że żwirek pod kuwetą jest STAŁYM I ABSOLUTNIE NIEZBĘDNYM elementem krajobrazu :(. Można go jednak nieco zredukować nabywając kuwetę z pokrywą - wtedy zostaje nam "tylko" to, co ukochane Sierściuchy wyniosą na ogonie czy łapach. "Przećwiczone" w praktyce - działa. A Ogoniaste chyba nawet tak wolą, bo bardziej intymnie. Spróbujcie - wydatek trochę większy, ale jednorazowy, za to TROCHĘ mniej nerwów. Acha - "Chłopcy" jeszcze żyją tylko dlatego, ze mordercze zapędy mamy NA ZMIANĘ z Mężem ;).Mam pytanko do wszystkich Mam, których Dziecię pojawiło się w domu objętym wczesniej w panowanie przez kota: jak to jest? Czy Futrzak jest zazdrosny? Czy jest szansa na pokojowa koegzystencję? I, czy pierwszym słowem Maleństwa, (zamiast "mama" czy "tata"), musi być "totek"?Pozdrawiam serdecznie wszystkie e-Mamy zakochane w mruczeniuPaula wraz z Geraltem, Rabusiem, Rydygierem i ... Ktosiem
      • Gość edziecko: Cydorka Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!!-odpowiadam cydorka IP: *.* 06.03.03, 13:41
        Witaj, Twoj post pojawił sie wtedy,kiedy pisałam wszystkim odpowiedź. jestem emamą, kociarą i weterynarzem. Każdy kot zareaguje inaczej i trzeba im dac czas na zaakceptowanie sytuacji. Jedno jest pewne nie możesz dać kotom odczuć że śą mniej ważne, ale musicie ustalic delikatnie pewne zasady egzystencji.Po porodzie bedziesz zmeczona spiąca ale nie zapomnij ich pogłaskać, jeżeli Ty miałaś jakieś związane z nimi obowiązki, np karmienie rób to nadal. Jeżeli nie jestes przesądna a nie chcecie żeby koty w nim spały to rozłożcie troszkę wcześniej łożeczko i nauczcie je zeby tam nie wchodziły. Nasz nie śpi w łożeczku ale za to śpimy razem w łóżku we 4 :). a dzieciaki wychowujące się ze zwierzakami to naprawde super sprawa. Bedzie dobrze. Jeśli bedą kłopoty pisz będziemy rozwiązywać.Cydorka
        • Gość edziecko: Malenstwa Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!!-dzięki Cydorka IP: *.* 06.03.03, 14:03
          Hej Cydorka!Dzięki wielkie! Wprawdzie "gdzieś tam w srodku" byłam i jestem przekonana, że "damy radę" w powiekszonym składzie od sierpnia, ale wątpliwości pojawiały się. Szczególnie, ze co jakiś czas podsycane przez rózne głosy w "z otoczenia" w stylu "a co zrobicie z kotami, jak się urodzi dziecko?". Kiedy odpowiadam, że bedziemy stanowić przykładną rodzinkę, "głosy", mocno zgorszone, opowiadają o bestialskich czynach popełnionych przez zazdrosne koty na noworodkach. Nie bardzo temu wierzę, kotom mieszkania nie "wymówię" (zeby nie wiem co!), ale obawiałam się, ze zajdzie potrzeba jakiejś izolacji domowej fauny kociej od ludzkiej. A skoro piszesz, że da się żyć razem, to wierzę i do rad się zastosuję. Jeszcze raz dzięki!!Pozdrówka gorącePaula z 3 Siersciuchami i Golasem w brzuchuPS. Tych kotów raczej NIE DA SIĘ nie głaskać...więc nie powinno być problemów po porodzie ;)
      • Gość edziecko: 111 Re: Bestialskie morderstwo popełnię.- kot a dziecko..!!!! IP: *.* 12.03.03, 09:00
        Ale ubawiłam się przy czytaniu o wyczynach ulubienców, ale chciałam opisać nasze doświadczenia po przyjściu ze szpitala do domu i reakcji naszej Mruczusi. Na początek nic się nie martw, koty są mądre, tylko jak wspomniała Cynaderka okazuj zwierzakowi sympatię. Nasza Mruczka była obojętna do momentu jak Grześ zaczął głośno i piskliwie płakać. Rozszerzyły się jej źrenice, zjerzyła się i stała jak wryta, wtedy wkroczył mąż przytulił ją pogłaskał wytłumaczył co się dzieje. Potem uciekła. Przyszła jak mały się uspokoił. Stała z pytaniem czy może podejść, ja ją zachęciłam łagodnym głosem, podeszła, powąchała go, wskoczyła na tapczan-pozaglądała do zawiniątka i już. Jak płakał uciekała. Do łóżeczka tylko raz wskoczyła, przegoniłam zdecydowanie więc pozostało jej spanie z nami jak zwykle. Jak Grześ płakał w nocy przenosiła się do pokoju córki. Teraz Grześ ma 14 miesięcy i są najlepszymi kumplami. Za zabawy jakie toleruje w wykonaniu Małego Kasię napewno by podrapała. On ją karmi, nawet zjadł jej suchą karmę, bo pomylił się z kulkami nesqika. Pokazuje gdzie kot ma ucho - wkładając jej cały paluszek do ucha, głaszcze, daje pić z butelki, czesze raz ją raz siebie.Jak ostatnio był chory i miał 39 stopni i popłakiwł cichutko osłabiony to nieodstępowała nas na krok, podchodziła do jego buzi lub plecków i próbowała trącać noskiem, pocieszać jakby Grześ był małym kotkiem. Bardzo to było sympatyczne. Czasami prowokuje go do zabawy, sama zaczepia, potem ucieka dwa kroki i czeka. Ogólnie super kontakt. A jak ma go dość to idzie pod okno i wypuszczamy ją na pole. Nasz kot jest wychodzacy więc nie mamy problemów ze żwirkiem i kopaniem. Kuweta jest tylko awaryjnie jak ona śpi a my wychodzimy z domu i musimy ją zamknąć wtedy sobie korzysta, ale nie kopie tak strasznie. Chciałam dołączyć zdjęcie, które zrobiliśmy około 2 tygodnie po porodzie, ale się nie da więc opiszę: Grześ śpi na moim brzuchu a kotka na kolanach. Pozdrawiam i życzę dużo radości z Maluszka.Graga, Grześ Kasia i Kotka Mruczka.
    • Gość edziecko: Cydorka Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!!-instrukcja obsługi kociej kuwety -do wszystkich cydorka IP: *.* 06.03.03, 13:30
      Kochana Gosiu i Wy Kochane kocie forumowiczki!Napisze tak, po lekturze wielu postów możecie sie zorientować, że kot w kuwecie grzebie grzebac musi i grzebac będziesmile)). I tym optymistycznym akcentem moge zakończyć swój wywód :)))). Ale zrobie inaczej otóż pare słow wyjasnienia, naukowych teori wywodzić nie bede dlaczego to robi bo zaraz ktoś napisze, ze jego nie i obali teorie.Moja kotka ma kuwete w łazience i grzebie a potem jeszcze wciaga do kuwety chodniczek z łazienki i co Wy na to, a mój mąz też weteryniorz, zeby nie było,że ja niemotasmile. Niektóre koty załatwiaja swoje potrzeby nocą i ta wersja jest gorsza bo skrobanie bardziej słychać. Mogę poradzic tyle żeby kupować kuwety, które maja takie nakładki jakby podnoszące rant kuwety, wtedy tak dużo żwiru sie nie wysypie na zewnatrz, w skrajnych przypadkach wysypywania dużych ilości polecam kuwety-domki gdzie kot wchodzi do środka i tak nie świni. Jednak nie gwarantuje tego,że kot sie przyzwyczai do takiej kuwety. Czasem jest to problem żwiru tu też trzeba eksperymentować. Teraz do Gosi spróbuj sprzatać zmiotką nie odkurzaczem może wtedy bedzie mniej protestował. Nasza kocica tez po nas poprawia tylko mamy ta kuwete z rantem i piach się nie wysypuje. Co do nocnych biegań (ktoś pisał) hmmm kot mimo że kanapowy, jednak jakies instynkta ma i jako mięsożerca i łowczy często w dzien śpi a w nocy poluje, tzn w wydaniu domowym biega po domu. Wiele zależy od tego ile śpi w dzień. U nas od kiedy jest Janek kot mniej sypia w dzień a więcej w nocy.Co do drapania w meble-pazury też koty będą ostrzyć, jedne zaakceptują różne drapaczki dostępne w sklepach inne ciężko i zamiast drapaczki katują nasze meble. Nasza miećka ma drapaczke ale i tak atakuje meble. Gonimy ją ale na wiele sie to nie zdaje.Co do biegania po domu z prędkoscią dzwięku, kot kanapowiec też czasem musi kości rozprostować i zaznaczyć swa obecność w domu a do tego jescze wiele kotów biega po to prosze sie nie smiać zeby pomasowac jelita, w celu łatwiejszsego zrobienia kupy.Poobserwujcie czy po bieganiu nie ma czegos w kuwecie. No a teraz dosc metnych wywodów. Podsumowaniebędą grzebać, będą biegać po nocach, będą drapać w kanapy ale i tak są najkochańsze.Wiem,że niewiele pomogłam ale to też dlatego,że koty sa indywidualnościami żyjacymi troche obok nas i majacymi swoje kocie przywary jak widzicie po postach dosć do siebie podobne.Polecam też lekture postów o zamianie meżów co lepsze grzebanie w kuwecie czy brudne skarpetki na podłodzesmile.a tak całkiem serio jeżeli problemy z kotem sa naprawde uciażliwe to piszcie na priva jakoś postaram sie pomóc albo skieruje gdzieś po pomoc. Może założyć kolumnę w dziecku przychodzi fafik do lekarza, trzeba porozmawiąc z naczelnąsmilePozdrawiam z nadzieją że ten, kto doczyta to do konca nie kaze mi przysłać dyplomu ukończenia studiów i zaświadczenia o poczytalnoścismile Cydorka
      • Gość edziecko: akacha Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!!-instrukcja obsługi kociej kuwety -do wszystkich cydorka IP: *.* 06.03.03, 15:45
        Cydorka :) w zasadzie zaświadczenie o poczytalności przydałoby się wszystkim kocim emamom, ze mną na czele ;)choć, nie, wystarczającym jest to, że mimo wymienionych wyżej przywar kochamy te nasze wredne kociska (tu przepraszam gosię wiecznie... za użycie fragmentu jej nicka bez autoryzacji) ;) i już!z kocim pozdrowieniem - miauuuuuuakacha
      • Gość edziecko: Cytrynka Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!!Hi, hi, a może samoczyszcząca sie kuweta?? IP: *.* 10.03.03, 22:05
        Seriuśno jak najbardziej. W jednej z gazetek reklamowych (w USA niestety), które mozna znaleźć w skrzynce na listy, reklamowano samoczyszczące się kuwety. Tylko to ustrojstwo upiornie drogie jakieś 80-100$ (ciekawe, jak się sprawdza w użyciu). Póki co, kota nie posiadam, ale kiedyś miałam 3, a przez krótki okres nawet 4 (ten czwarty na przechowaniu) więc wiem, kochani co człek ma czasem ochotę zrobić z skądinąd miłym futrzastym potworkiem......Cytrynka
    • Gość edziecko: akacha Re: Bestialskie morderstwo .. lektura dla kocich mam!!! IP: *.* 07.03.03, 13:22
      nie mogłam sobie odmówić pokazania wam jeszcze czegoś, co z pewnością kocim mamom niezwykle ie podoba :). Czytajcie i śmiejcie się :) kotek
    • Gość edziecko: mlippke Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 10.03.03, 18:33
      Witam!Z ust mi to wyjelas! Ja zastanawiam sie nad ukatrupieniem mojego psa (Golden Retriver - o pieknym imieniu AEMILLI)- bialy z dluga sierscia!Nie wiem co mnie wtedy podkusilo (..bo ladny, bo rodzinny), zamiast galy otworzyc i stwierdzic : biala dluga siersc oznacza:czarne ciuchy sa TABU (wiec kupuje ciuchy w kolorze kremowym), pies linieje CALY ROK, siersc jest wszedzie! nawet na pupie malej (pod papmersem)!!!, jak na dworze deszczowo (a u nas jest zawsze deszczowo) to pies po spacerze nie jest juz bialy (szary tez nie - jest czarny)- co prawda po godzinie znowu jego sierc lsni bialoscia, ale ten piach jest wszedzie!!!. A w dodatku mam przy domku BUDOWE, co oznacza, ze cale blotko z zewnatrz jest w przedpokoju!!!Super! PozdrawiamMagda (pancia AEMILLI) :hello:
      • Gość edziecko: marcy Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 10.03.03, 21:58
        Jak ja Cie rozumiemsmile My mamy pieknego(czasami) bobtaila. Tez cudna, biala (a raczej powinna byc takowa) siersc i chyba wlasnie dlatego musi zaliczyc kazda kaluze, kazde blotko. Rece opadajawink A do tego kicia zajmuje jej ( bo to suka Lara) lozko i Biedna psina musiconfused spac na kanapie. Czesto przegladam czasopisma, w ktorych sa pieknie urzadzone na jasno wnetrza i tak sobie marze, ze ja tez bym chciala tak. No ale to tylko pozostaje w sferze marzen przy 2-latce, 2-ch kotach i wielkim niedzwiedziu, zwanym dla niepoznaki psem.pozdrawiamGosia
        • Gość edziecko: mlippke Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 11.03.03, 09:05
          Kaluze i blotka, to ulubiome miejsca Aemilli! Wszystkie psy pija na stojaco, nasz na lezaco (najlepiej z kaluzy, ktora juz pewien czas juz na zewnatrz istnieje). No i oczywiscie wszystkie trzy sofy sa jej!Wsciekam sie, bo conajmniej 3 razy dziennie musze te sofy wycierac (dobrze, ze sa ciemno-zielone i ze skory, bo przynajmniej to cale blotko jakos schodzi!). No i oczywiscie spi Aemilli u nas w lozeczku. Luzko co prawda male nie jest, ale nasza suczka nie spi przeciez w kaciku, przez co miejsce w naszym malzenskim lozu jest ograniczone! (pozycie seksualne rowniez, bo nas piesek ani mysli zejsc na dol).PaMagdalena
          • Gość edziecko: marcy Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 11.03.03, 13:03
            Mowisz, ze ze skorzanych schodzi? Musze pomyslec nad taka kanapa. U nas spanie w lozku calej gromady skonczylo sie, kiedy zamontowalismy bramki na schodach. Teraz biedna sunia musi spac sama na parterze, a my jak panywink) wylegujemy sie w 5 -ke, bo na srodku dziecko, w nogach kocica, maz i ja jedna noga na lozku, druga na podlodze i do tego drugi kot na mojej glowie chrapie. A wydawalo nam sie, ze kupujemy takie szerokoie lozkowink)pozdrawiamGosia
            • Gość edziecko: mlippke Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 11.03.03, 19:11
              Ze skorzanych schodzi i to bardzo prosto, pewnego dnia ogarnela mnie rozpatrz, kiedy to na moje (wczesniej-jak jeszcze psa nie bylo- sliczne zielone sofy) i po prostu wzielam wiaderko z woda i szmatke i je "umylam"- poskutkowalo!Teraz co prawda nie wygladaja jak nowe (bo mala uwielbia siedzac na nich "jesc" ciastka), ale przynajmniej sa czyste!!! Tylko nie kupuj z "nubuku", bo zmyjesz "wloski"!A´propos spania: co ja narzekam, jak przeczytalam ilu WAS razem spi, to od razu stwierdzilam, ze my spimy jak KROLE!Caluski dla calej rodzinki (nie zapomnij zwierzakow!)Magdalena :hello:Ps. Moi znajomi maja dwa psy i wstawili trzeci materac do sypialni, zeby pieski mialy wygodnie (moze powinnismy dokupic jeszcze jedno luzko???)
              • Gość edziecko: marcy Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 11.03.03, 21:55
                Alez jest wesolo z tymi dzieciakami i zwierzakamismile Mam tylko jeden problem, piszesz, ze znajomi dokupili dodatkowy materac, no to kto na nim spi? czyzby panwink), bo pancie sa z reguly litosciwszewink i przeciez nie pozwolilyby, aby zwierzeta marzly biedne w nocy samewink)) A jak psina reaguje na dziecko? bo moja jest zazdrosna, poniewaz byla pierwsza i wszyscy ja rozpieszczali.pozdrawiamGosia
                • Gość edziecko: mlippke Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 13.03.03, 10:35
                  Czesc Gosia!Wczoraj niestety nie moglam sie dorwac do komputera, wiec odpowiadam dopiero dzisiaj. Nie wiem jak tam oni spia, ale kiedy w sypialni zobaczylam trzy materace (bo jako Eko para sypiaja na materacach...)no i najpierw bardzo sie zdziwilam, ale pozniej stwierdzilam, ze to moze wcale nie taki glupi pomysl. Obawiam sie jednak, ze u nas nie bedzie to funkcjonowalo z prostej przyczyny - pewnie ja musialabym spac obok, bo Aemilli zawsze przytula sie do pancia. Wiec wybilam sobie te "rozwiazanie" z glowy :-). O przyjeciu naszej suczki moglabym napisac ksiazke! Jako, ze przed dwoma laty przeprowadzilismy sie do ogromnego domu (z jeszcze wiekszym ogrodem -wlasnie nabywam wiedzy jak siac kwiatki!)- stwierdzilismy, ze pies MUSI BYC! Bylam w 5-tym msc. ciazy, kiedy wpadlismy na pomysl "zorganizowania" psa - KONIECZNIE Golden Retriver, bo wszedzie jest napisane, ze to piesek bardzo rodzinny (tylko nigdzie nie pisze ile kilogramow siersci "zwala" tygodniowo). Dlugo sie nie namyslajac (na drugi dzien) pojechalismy do hodowcy - 5 szczeniakow podbieglo do nas, i najlepiej wzielibysmy wszystkie. No ale musielismy sie wziasc "w garsc" i wybrac jednego. Ze wzgledu na oczekiwane dziecko, powiedzielismy, ze chcemy baaaardzo spokojnego. Pani podala nam Aemilli i stwierdzila, ze psiunia jest najgrubsza - wiec najspokojniejsza. Michael (moj maz) stwierdzil, ze jezeli nasza jest NAJSPOKOJNIEJSZA to o tych innych powinno juz pisac w gazetach!!!! :-))))Dalsza czesc mojej opowiesci o psie zwanym Aemilli wieczorem, bo musze jechac z mala na basen!!!!Do wieczorka (jak chcesz to moge pisac na priva)Magda
                  • Gość edziecko: marcy Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 13.03.03, 11:13
                    Czesc Madziu! Reflektuje na priva i czekam z niecierpliwoscia.
    • Gość edziecko: karolinek Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 10.03.03, 18:53
      Ja ma 3 koty!!Dwie kotki i jednego pana kota. Brudzą jak sto dwa. Fruwają po mieszkaniu i tak tragicznie psocą, że nie wiem co ja mam z nimi robić.Już pożegnałam dwa lustra, kilka talerzy i innych szklanek.No tak...jednego kupiłam przyznaje się sama do tego. Taka piękna brytyjska koteczka , ale dwa szleńce zabrałam od weta bo pani jakas chciała je uśpić (miały wtedy 2 dni..)Karmiłam pipetka i minibuteleczką i tak mi sie odwdzięczają..Nabrudzone dookoła kuwety i w całym mieszkaniu potwornie. Codziennie odkurzanie i zbieranie futer brytyjczyka z dywanu...Spać nie można~!! Ganiaja się w nocy jak po podwórku jakomś.Oddam rodzicom chyba..:))
    • Gość edziecko: mamatka Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 10.03.03, 20:01
      Mogę dorzucić bo oba stwory mam od ponad 10 lat tzn kota i (nie mylić z kotopsem z minimaxa).Ze żwirku czy piasku zrezygnowaliśmy prawie natychmiast wsypując coraz mniej aż, pozostała sama miska. Teraz to już nie ma nawet miski tylko siusiu w umywalce a coś więcej w wannie. Raz dziennie szoruję oba przybytki bo tylko raz dziennie/nocnie są używane.Niestety drapania to nie eliminuje i przed i po. Muszę wstać i w papierek i wyrzucić i jest spokój. Bieganie z warczeniem tak warczeniem obowiązkowo przed kocią kupką wtedy wiadomo wannę trzeba zwolnić.Jest jeszcze mnóstwo opowieści kocio psich ale może innym razem. Tak na marginesie kot jest męża a pies mój- jak narozrabiają.Teraz chorujemy i pies jest na wczasach u babci(nie ma kto z nim wyjść)to kot nie może sobie znależć miejsca i łazi z kąta w kąt a śpi na psim legowisku. Dzieci też mamy ale pierwsze były stwory. Dzieciaki to Mikołaj 5,5 i Antoś 2,5 ; kot to Bonifacy lat 11 a pies Kazan lat 10.Pozdrawiam i na wszelkie pytania odpowiem. Dorota
    • Gość edziecko: nonek Re: Bestialskie morderstwo popełnię...!!!! IP: *.* 11.03.03, 20:28
      Hej Goniu.Skąd ja to znam?Mam dwa koty:Nonka i Gaję.Więc dwa razy więcej sprzątania.Jak pięknie roznosi się ten żwirek po przedpokoju,na parkiecie-miodzio.Ja już dawno popełniłam bigamię ze zmiotką i odkurzaczem.Radzę zaprzyjażnić się z miotełką i szufelką.Masz jednego kota-ja dwa.Mnie więc potrzebne są stopery w momencie miłosnych serenad Nonka do Gai,choć Nonek jajek nie posiada lub gdy trzy razy dziennie ganiają po mieszkaniu.To są koty rasy Brytyjskiej więc są krępe i mają konkretną masę.Co czują wtedy sąsiedzi z dołu?Nawet nie chcę wiedzieć.Co do smrodku to ja nie czuję ,nawet jeśli strzelą kupkę.Używam żwirku Cats Best i tak pięknie ją zakopują,że nic nie czuć.Jak idę siusiu to najpierw zbieram bryłki(pięknie się zbryla),zamiatam a potem jak zdąże to na tron a jak nie to mam więcej sprzątania,hihi.Odkryłam cudny odświeżacz Wick-zielony(takie szklane kółeczko z żelem)sprawia cuda.Życzę cierpliwości,a na poprawę humoru poczytaj na etacie dlaczego kot jest lepszy od męża.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja