nie sprzątam-teściowa się dziwi !!!

22.12.06, 11:51
mam swój dom-nie jestem w Polsce,mamy mała córcię,dzwoniła teściowa,pytała
jak przygotowania do Świąt,a ja,że jedziemy tylko na małe zakupy w
sobotę,upominki,nie daję się zwariować..i usłyszałam...no co ty?nie
sprzątasz,nie pichcisz,nie pieczesz..a ja że nie..i cisza...

czy muszę?nie chcę..każdy ma prawo przeżywać Święta jak chce...
ja kupuję,robię dania które my lubimy i dzielimy się opłatkiemsmile)
nie sprzątam jakoś szczegónie-standardsmile))

jak jest u Was??
    • paskowka1973 Re: nie sprzątam-teściowa się dziwi !!! 22.12.06, 11:52
      Też standard ze sprzątaniem, też nie pichcę, pare dobrych rzeczy robię. Ale
      fakt, jedziemy na Boże Narodzenie do rodziców
    • reni_78 ja też się dziwię... 22.12.06, 12:05
      ... jak można sprzątać na bieżąco zamiast dwóch wymuszonych razy w roku?
      ... jak można gotować na kilka osób na jeden-dwa posiłki, jeśli można zrobić
      dwadzieścia potraw na dziesięć osób, które i tak lądują w koszu najdalej po
      Sylwestrze?
      ... jak można poprostu zjeść, jeśli można się nażreć?
      ... jak można iść na świąteczny spacer zamiast wylegiwać się z pełnymi
      półmiskami przed telewizorem?
      ... jak można spokojnie przejść przez Święta, które mają być ciepłe i rodzinne,
      skoro można paść z wywyszonym jęzorem na ryj między jednym a drugim przynieś-
      podaj-pozamiataj?


      patssi,
      fajnie, że jest jeszcze ktoś, kto nie da się zwariować !!!

      pozdrawiam
      • verdana Re: ja też się dziwię... 22.12.06, 12:16
        Moja teściowa już sie nie dziwi...
        • nchyb Re: ja też się dziwię... 22.12.06, 12:18
          moja też sięni dziwi, ale wie, że ja nie mam czasu napierdoy. Stara si sama mi
          omóc jak najwięcej i tyle... smile
    • malwisienia Re: nie sprzątam-teściowa się dziwi !!! 22.12.06, 13:05
      ja zawsze takim pytającym natrętom odpowiadam że NIE SPRZĄTAM PRZED ŚWIĘTAMI BO
      MAM CZYSTO CAŁYM ROKIEM;
      żebyście widzieli miny i tłumaczenia: nie, nie ja też mam czysto ale...
      • panda74 Re: nie sprzątam-teściowa się dziwi !!! 22.12.06, 13:14
        Ja podobnie jak Malwisienia smile
        Jedyne co sprzątnęłam - umyłam okna, uprałam firanki i porządnie umyłam szafki
        kuchenne - bo tego faktycznie nie robię na codzień.
        Natomiast szafy, książki i inne pierdoły sprzątam na bieżąco, nie mówiać już o
        tym, że my mamy praktycznie puste mieszkanie - mało mebli, mało bibelotów,
        żadnych dywanów - to i pracy mniej smile
        • edycia274 Re: nie sprzątam-teściowa się dziwi !!! 22.12.06, 15:15
          Ja sprzątam tak jak na co dzień. bez wariacji.
        • limonka_3 Re: nie sprzątam-teściowa się dziwi !!! 22.12.06, 15:58
          No może to nie będzie popularne co napiszę, ale czy teściowa sie nie dziwi że
          jej syn nie sprząta/gotuje? smile
          • edycia274 Re: nie sprzątam-teściowa się dziwi !!! 22.12.06, 15:59
            no mój sprząta i gotuje więc teściowa by nie mogła nic powiedzieć. ale ona
            pedantka to hmm
          • lidia23 Re: nie sprzątam-teściowa się dziwi !!! 22.12.06, 21:17
            Ja też zawsze sprzątam na bierząco. A gotuje tyle ile zawsze. Jedynie trochę
            ciast upichce. Święta zawsze spędzamy u moich i męża rodziców.|)
    • chupachups1 Re: nie sprzątam-teściowa się dziwi !!! 22.12.06, 15:23
      Moja teściowa sie nie dziwi, bo sama też nie sprząta.
    • limonka_3 Re: nie sprzątam-teściowa się dziwi !!! 22.12.06, 15:55
      Ja też jakoś specjalnie zajęta przed świętami nie jestem. Atmosfera się liczy wink

      No ale ja spędzam święta u teściów.

      Nie przejmuj się,... choć to wkurzające jest napewno.

      PS U mnie to mój mąż się dziwi. No comment.
      • zuzanna56 Re: nie sprzątam-teściowa się dziwi !!! 22.12.06, 16:00
        Ja też nie sprzątam jakos inaczej niż w (prawie) każdy weekend. Dzisiaj jadę na
        zakupy ale nie szaleję z pięcioma ciastami i całą resztą. Wigilia będzie u
        mnie, obie babcie coś przyniosą i ja też co nieco zrobię. Ale bez szaleństw. Do
        dzisiaj normalnie pracowałam i nie miałam na nic czasu.
      • kosheen4 Re: nie sprzątam-teściowa się dziwi !!! 22.12.06, 17:56
        limonka_3 napisała:

        > PS U mnie to mój mąż się dziwi. No comment.

        najlepszą terapią na zdziwienie męża będzie tu szybkie zorganizowanie uroczystej
        ceremonii wręczenia mopa i ścierek do kurzu wink
    • iwoniaw Re: nie sprzątam-teściowa się dziwi !!! 22.12.06, 18:03
      > jak jest u Was??

      U nas teściowa, dzięki Bogu, normalna. U siebie se sprząta wedle własnego gustu,
      u nas my sprzątamy wedle swojego. Nikt się również nie dopytuje, czy już
      odkurzone /wyprane /wymyte albo czy jest to w ogóle w planach.

      Czyli przed świętami żadnych dodatkowych akcji ze ścierą - tyle co na bieżąco,
      jako że _zdecydowanie_ nie żyjemy w syfie na co dzień, by pod koniec grudnia
      musieć remont generalny przeprowadzać.

      Piekę ciasto świąteczne, przygotowuję potrawy, które lubimy, ale w ilościach
      odpowiednich dla jednej rodziny na 2 dni, a nie dla pułku wojska na miesiąc wink
      • ciociacesia Re: nie sprzątam-teściowa się dziwi !!! 22.12.06, 18:22
        a mi sie dzis snilo ze robilam z mama pierogi. z tym ze z 7 kilo mąki. i
        pamientam ze sie zastanawialam czy nie bedzie za mało... bo jesli chodzi o
        pierogi i kluski z makiem to mozna u nas zrobic dowolną ilosc i zniknie najdalej
        przed sylwestrem
        • patssi Re: nie sprzątam-teściowa się dziwi !!! 22.12.06, 18:39
          ogólnie to moja teściowa jest super,ale uważa,że jeśli coś jest społecznie
          celebrowane-to my,młodzi przecież ludzie musimy to tolerować,a nam starczy,że
          akceptujemy...


          Skarbulas Balbulas www.photoblog.pl/balbusiabaranowska/

          patssi
          • iwoniaw ??? 22.12.06, 22:25
            patssi napisała:

            > celebrowane-to my,młodzi przecież ludzie musimy to tolerować,a nam starczy,że
            > akceptujemy...

            Chyba akceptować to znacznie więcej niż tolerować?
            • patssi toleracjo-akceptacja 22.12.06, 23:08
              akceptacja akcept; zgoda, zatwierdzenie, aprobata, przyjęcie, uznanie czego.


              tolerancja wyrozumiałość, liberalizm w stosunku do cudzych wierzeń, praktyk,
              poglądów, postępków, postaw, choćby różniły się od własnych a. były z nimi
              sprzeczne; biol. zdolność organizmu do znoszenia, bez ujemnych skutków, wpływu
              szkodliwych substancji, niekorzystnych warunków środowiska itd.; dopuszczalne
              odchylenia wymiarów, kształtów, składu chem. itp. właściwości wykonywanego
              przedmiotu od normy; odchyłka.





              więc zależy jak na to patrzysz....
              Wesołych Świąt...
              • patssi Re: toleracjo-akceptacja 22.12.06, 23:23
                toleruję coś-jakoś to manifestuję,wyrażam pogląd,wszyscy wiedzą czy coś
                toleruję czy nie bo widać to z daleka...wyrażam o tym własne zdanie lub
                postępuje w określony sposób np.nie mam nic przeciwko homoseksualistom...mam
                przyjacół lub znajomych tej orientacji,lub są w moim gronie i świetnie się
                rozumiemy..popieram ich poglądy..czynię coś by to wiedzieli...lub by wiedzieli
                to moi znajomi,koledzy hetero.(toleruję homoseksualizm i tak jest w istocie)

                akceptuję coś-luz,poprostu jest,może być ale nie musi...

                ja tak to rozumiem....
                pozdrawiam
                • iwoniaw Znaczenie tych słów jest odwrotne niż sądzisz! 23.12.06, 23:43
                  "Tolerancja" pochodzi z "tolerantia" - w łac. oznaczało to pogodzenie się z
                  czymś, znoszenie czegoś bez czynnego sprzeciwu, nawet "cierpienie w milczeniu"

                  "Akceptacja" pochodzi od łac. czasownika "accipere" - "przyjmować za swoje".

                  Toleruję zatem coś, z czym co prawda nie walczę, ale niekoniecznie się zgadzam.
                  Akceptuję rzeczy, które uważam za właściwe, sensowne.
                  • patssi iwoniaw 24.12.06, 01:31
                    wiesz co? czytałam już to w kilku encyklopediach,słownikach,inernecie itp...
                    i jednak zostanę przy swoim,bo myślę,że je rozumiem smile)spójrz na to z innej
                    strony i ze swojego punktu widzenia smile)
                    moje studia wydaje się na nic się tu zdają uncertain///big_grinDD


                    pozdrawiam
    • shady27 ja tak samo 22.12.06, 18:34
      qrcze sprzatam praktycznie non stop, bo mlody rozrabia i balagani wiec po co mam sprzatac przed swietami???? chore. A juz tego szalenczego prania firanek, mycia okien i trzepania dywanow nie orzumiem. To co ci ludzie robia przez caly rok? w syfie zyja czy co??
    • sztabko Re: nie sprzątam-teściowa się dziwi !!! 22.12.06, 23:23
      Teściowa się nie dziwi, ale moja mama!!! Dla niej święta to obowiązkowa harówa.
      Widzę, jak jest szczęśliwa,że musi tyle sprzatać i piec. Potem oboiązkowo dużo
      narzekania . Ale to też smaczek - ona bez tej krzątaniny i utyskiwania chyba by
      nie załapała, że są święta.I próbowalismy (rodzeństwo i ja) pomagać, ale nie ma
      bata, ona kocha być "świąteczną" męczennicą.
      A u mnie w domu 2 czorciki, sprzatam na okrągło, efekty mizerniutkie. Dlatego
      zawsze głośno twierdze, żem stworzona do celów wyższych, a nie do takiej
      szarzyzny jak latanie ze ścierką. (Mąż lojalnie został o tym uprzedzony -
      widziały gały, co brały).
      Wesołych i czystych świąt!
    • jusytka ja też się dziwię n/t 23.12.06, 12:20

    • luxure Re: nie sprzątam-teściowa się dziwi !!! 23.12.06, 18:51
      Ja też jakoś szczególnie nie sprzątam bo i po co? Jak ktos lubi czysto i
      porządek na codzień to nie musi sie teraz szczególnie wysilać. I w ogóle nie
      rozumiem tego całego szaleństwa z praniem, myciem, trzepaniem, odkurzaniem??
      Czy Ci ludzie poza świętami żyją w syfie?? Dywan trzepią i okna przecierają z
      tytułu Wielkiejnocy i Bożego Narodzenia?? A nie tak na bieżąco żeby sie po
      prostu nie przykleić? Nie łapie...
    • kawka74 Re: nie sprzątam-teściowa się dziwi !!! 23.12.06, 18:58
      ja nie sprzątam prawie wcale i nawet święta nie są w stanie mnie do tego zmusić
      czasem mój mąż ogarnie bajzel, schowa to i owo do szafy, machnie ścierą czy
      odkurzy
      ja się dzisiaj wykazałam tylko wyszorowaniem łazienki i wucetu, co małżonek
      skwitował wyrazami wdzięczności i w ogóle ochami i achami, jaka ja jestem
      dzielna
      nie ma to jak rzadko się brać za ścierę, to tak niezwykły widok dla mojego
      małżonka, że jest gotów mnie za to ukoronować wink
      BTW teściową mam rozsądną, sama sprząta tyle, ile trzeba, bez zabijania się
    • rene-76 Re: nie sprzątam-teściowa się dziwi !!! 23.12.06, 22:13
      wiesz co ja tez nie robie jakis mega porzadkow a niech sie dziwia mam dwojke
      takich lobuzow ze zaden porzadek nic tu nie pomoze
Inne wątki na temat:
Pełna wersja