swinka_morska
22.12.06, 20:22
powiedz cie mi jak to z Wami jest? i z Waszymi pociechami
otoz chodzi mi o to - jak bylam mala to zawsze byla sztuczna choinka, co roku
ta sama, jakos cudem zdobtyte 2,20 (pisze cudem bo to wicie rozumicie, stan
wojenny)... i tak sie jakos przyzwyczailam, ze z mojej perspektywy choinka
byla zawsze pod sufit, ze teraz, niczym normalnie male dziecko, nie wyobrazam
sobie swiat, jezeli choinka swoim czubem nie dotyka sufitu (a to niestety
mocno wali po kieszeni jezeli chce sie miec zywa i w dodatku nie swierka)...
i tak sie zastanawiam: czy to tylko ja jestem tak wypaczona pod wzgledem
choinkowym, ze jak ma <2,00 to swieta nie swiateczne czy moze Wy tez?
dodatkowo boje sie, bo w tym roku po raz pierwszy przyjezdza kuzynka ze swoim
malym (2,5 roku) i co bedzie jak on bedzie sie buntowal, ze on tez chce taka
duza? (oni z kolei maja male mieszkanie i sa bez szans na postawienie choinki
na podlodze)... no i wowczas troche byloby mi glupio

a jak u Was?