Gość edziecko: Anika
IP: *.*
19.03.03, 10:33
Drogie mamusie, może jeszcze skorzystam z waszych porad na naszym eDzieckowym forum zanim stanoie sie z nim niewiadomo co

No właśnie stawiam pytanie jak w tytule i juz pisze o co chodzi. Ostatnimi dniami chodze wiecznie wściekła na swego ślubnego, a to dlaczego, bo ... mam już dosyc wiecznego proszenia go o wszystko, o to żeby odkurzył, żeby pozmywał, posprzątał łazienkę i tysiac innych rzeczy. Ja jestem w pracy od 9-17, a on spedza wiekszośc dnia w domu. Fakt zajmuje sie dzieckiem, ale nie wychodzi z nim na dwór, moja mama przychodzi i idzie z Misiem na spacerek, a on w tym czasie jedzie załatwiac swoje sprawy.Na moje pretensje, czemuż to nie odkurzone , szanowny małazonek odpowiada, że nie miał czasu , bo zajmuje sie dzieckiem. No popatrzatrzcie, że ja kiedy jestem w domu z dzieckiem jestem w stanie posprzątac, wyjśc na dwór, odkurzyć, a jemu biednemu bakuje czasu.Ale za to na komputer zawsze ma czas!!! Mnie ten komputer juz tak dobija, że gdyby nie eDZiecko to chyba bym coś w nim celowo uszkodziła, albo wyrzuciła przez okno.Fakt, że nie pije( no okazjonalnie, czasem), wraca zawsze po pracy do domu, zajmuje sie dzieckim, nie powiem bo ojcem jest dobrym. Szlag mnie trafia, jak czytam posty typu : czy kotoś ma tak cyudownego męża jak ja" czy coś w tym stylu. Z niedowierzaniem czytam , jak to męzowie sprzątają, gotuja, zmywaja, wstają do dzieci itp. A moj, nawet jak do pracy idzie na popołudnie to nie śmie nawet myślec, żeby dac mi pospac rano dłużej i wstac z Misiem raniutko.Nie wspomnę już o tym , że kazdy wieczór to model : on przy kompie, ja idze spać ok 22-23, bo po co siedziec, jak mąz nawet nie myśli sie przytulić. No chyba, że ma ochotę na jakieś bara, bara to łaskawie oderwie sie na moment.DZiewczyny, powiedzcie czy ja sie czepiam, czy ja nie umiem docenić tego co mam.? Czy wynajduje sobie tysiące problemów? Najsmieszniejsze jest to, ze on uważa , że ma cudowną żone, tylko trochę za dużo gdera

Dodam, ze kazda nasza rozmowa na ten temat kończy sie tym , że ja sie czepiam i wymyślam powody do sprzeczek.Jak do niego dotrzeć? Może któras miała podobny model w domu i sobie jakoś poradziła, bo na razie jeszcze nie chce go wymieniac na nowszy model

Jak chcecie to napiszcie , jak nie to nie. Poprostu musiałam sie wygadać, bo jakoś nie mam ochoty opowiadac o tym koleżankom w pracy, ani własnej mamie.Ania