Gość edziecko: sia
IP: *.*
25.03.03, 10:55
Dziewczyny mam problem za dwa tygodnie ide do pracy,moja córka ma 7,5 miesiaca i zdecydowalismy z mezem ze potrzebna bedzie opiekunka.Zglosilo sie kilka pan z tego w koncu wybralismy taka ktora mieszka obok nas w bloku stwierdzilismy ze tak bedzie najlepiej bo mieszka blisko i nie bedzie problemu z dojazdami.Od trzech tygodni we wtorki i czwartki niania przychodzila na 2 godziny zeby zapoznac sie z Marta i wszystko niby bylo ok ja tez w miare bylam zadowolona najwazniejsze bylo dla mnie to zeby corka zaakceptowala ta osobe. I wlasnie w tamtym tyg pani ta dzwoni do mnie we wtorek rano ze nie przyjdzie bo jest chora (grypa) stwierdzilam ze to lepiej bo mala sie nie zarazi wiec umowilysmy sie na dzisiej. Minal tydzien i znow rano telefon ze chyba nie przyjdzie bo zle wyglada gdyz w sobote pojechala na wies a tam wypalali trawy a ona gasila i sie troche poparzyla na twarzy,twierdzi ze zle wyglada i wolalaby jeszcze nie wychodzic do czwartku.Sama nie wiem co o tym myslec nie znam kobiety i nie wiem czy czasami to nie jest prawda.Mowila tez ze bardzo jej zalezy na tej pracy bo ma ciezka sytuacje finansowa no i w ogole.Powiem szczerze ze od razu nastawilam sie do tej pani negatywnie poradzcie co mam zrobic. Mam jeszcze dwa tygodnie czy szukac innej niani????Kasia.