jak to z Plusem było i jest!-długie

IP: *.* 26.03.03, 23:08
Wydawałoby się że w dobie rozwijającej się konkurencji na rynku telefonii każdy operator sieci komórkowej będzie dbał o swoich klientów- nic bardziej złudnego.:sarcastic: Od października zmagam się z pracownikami Plus GSM i jakoś sprawa nie może znaleźć zakończenia. A poszło o:Mój mąż był właścicielem 2 numerów tegoż operatora. Z jednego z nich postanowił zrezygnować o czym poinformował kogo trzeba wysyłając fax. Uważając sprawę za załatwioną wyjechał tam gdzie planował, pozostawiając mi pełnomocnictwo prezentowania jego interesów wobec Plus GSM( z tytułu użytkowania drugiego numeru.) Przez kolejne dwa miesiące otrzymywałam jednak rachunki uwzględniające abonament (i usługi dodatkowe!!!) za dezaktywowany wcześniej numer. :eek:eek: Po mojej telefonicznej interwencji, pouczona przez konsultanta sieci co z tym fantem zrobić, złożyłam na piśmie stosowne wyjaśnienie i zapłaciłam rachunki pomniejszone o niesłusznie naliczoną kwotę. I zaczęła się "polka". :crazy: Co miesiąc mój numer jest blokowany z powodu rzekomych zaległości w płatnościach, co miesiąc kontaktuję się to z działem obsługi klienta to z windykacją należności aby zakończyć ciągnący się koszmar. Za każdym razem ktoś "bardzo kompetentny" udowadnia mi że : -nie wpłynęło żadne pismo dotyczące opisywanej przeze mnie sprawy - dlaczego wcześniej nie zgłaszałam problemu -nie jestem upoważniona do rozmowy na ten temat-nie mogę skontaktować się przełożonym mojego rozmówcy gdyż: patrz wyżej lub telefon jest zastrzeżony-najpóźniej jutro ktoś z pracowników skontaktuje się ze mną aby wyjaśnić całe zamieszanie (a ja się pytam kiedy to jutro nastąpi???!!!!); gun:gun:gun:Panujący w Plusie wszechogarniający bałagan i nierzetelnie prowadzona dokumentacja mętnie tłumaczone są jakimiś bzdurami, co w zasadzie sprowadza się do stwierdzenia że za zaistniałą sytuację ponoszę winę ja! Po dzisiejszej rozmowie podjęłam decyzję o rezygnacji z posiadania karty simplus - wolę zmienić numer niż przez nieokreślony jeszcze kawałek czasu mieć wątpliwą przyjemność obcowania z pracownikami sieci Polkomtelu! :gun:fou:Przepraszam Was kochane mamy za to długie ględzenie ale krew mnie zalewa na tak jawne lekceważenie i tak naprawdę na moją wobec niego bezsilność!!! :cry:crycry
    • Gość edziecko: Aari Re: jak to z Plusem było i jest!-długie IP: *.* 27.03.03, 02:27
      Serdecznie Ci współczuję. Wiem coś na ten temat .... ale od drugiej strony :-) ....To co Ci mogę poradzić to pójście do Salonu Firmowego Polkomtela. Tam możesz porozmawiać na ten temat z konsyltantem i odrazu złożyć jakies pismo,zeby mieli w systemie ślad dostyczący tego,zę się z nimi użerasz.Moim zdaniem to by blo najlepsze wyjście. Nie wiem jakie na tym koncie natąpiły komplikacje. jEdnak to nie do pomyślenia,zeby abonent musiał się trzy miesice aż bujać z rozwiązaniem umowy ... wrrrrr.powodzeniawioletaps. gdybyś miała jakieś pytania to pisz, chcętnie Ci podpowiem ( na ile wystarczy mi wiedzy )
    • Gość edziecko: Kasia_M Re: jak to z Plusem było i jest!-długie IP: *.* 27.03.03, 08:29
      hihi i dlatego od 6 lat mam telefon w Erze :) przepraszam nie bierz tego jako złośliwość - ale znam Plusa ze strony firmowych komórek... też miałam niewątpliwa przyjemność bawić się w ciuciubabkę z operatorami tejże sieci... kompletna banda nieprzyjemnych ehh słowa się cisną na usta :(w Erze dużym plusem ;) jest płatność - mój mąż czesto przez gapiostwo często przez brak neistety kasy zapomina o zapłacie nawet 3 rachunków... i co robią w Erze? delikatnie się przypominają SMS-em potem dzwoni pan i grzecznie pyta czy by tak nie czas zapłacić? mąż się umawia i zobowiązuje że zapłaci do tygodnia i płaci i jest ok - a w Plusie ? po 2 dniach od terminu SMS że wyłączą i .. wyłączają! bez zbędnych gadek i czekania. Owszem może to i z punktu windykacji skuteczne - ale wiele osób im przez to odchodzi a ;przez zgoła inne traktowanie w Erze ludzie innaczej podchodzą do operatorasmileKasia_M stała abonentka Ery oczywiście :)
      • Gość edziecko: AniaSK Re: jak to z Plusem było i jest!-długie IP: *.* 27.03.03, 11:38
        He, he, ja miałam podobny przypadek z kochanym Plusem. Otóż mój mąż od dobrych kilku lat ma kochaną komóreczkę. W Plusie można się zapisać do programu 5Plus (nie będę tu opowiadać jak to zachwalają, że dbają o klienta ;-) ), w którym krótko mówiąc zbiera się punkty za opłacone rachunki i można je potem wymienić na jakąś rzecz materialną. No więc weszłam sobie na ichniejszą stronkę, wypełniłam formularz, nacisnęłam "sam wydrukuję i odeślę podpisany formularz", co po podpisaniu formularza przez męża (bo ja nieuprawniona :) )grzecznie uczyniłam. Czekam miesiąc, dwa... nic. Mailuję, co się dzieje, a "Biuro Obsługi Klienta" (bezosobowo ;-)) informuje, że ja przecież nacisnęłam przycisk, że to oni mają do mnie wysłać formularz do podpisu. No nic, drugi raz drukuję, wysyłam, pytam po miesiącu i znowu się dowiaduję, że to oni 2x do mnie wysłali, a ode mnie nic nie dostali! (chyba mi ktoś skrzynkę pocztową okrada :lol:). Się wnerwiłam, poprosiłam o nazwisko kierownika i dostałam odpowiedź, że kierownik na urlopie. Jako, że ja baba, co to oknem włazi dostałam emaila do szefa, opisałam co i jak, szef odpisał, że cudownie, iż się do niego zwróciłam, że on się natychmiast wszystkim zajmie i... na tym skończyła się nasza korespondencja, mimo moich złowrogich emailów.Dobra, wlazłam na stronę, nacisnęłam "Wy mi wyślijcie formularz" - odczekałam chyba 1,5 miesiąca bo znowu emailowe bezosobowa Biuro Obsł. Kl. odpowiedziało, że mają dużo rzeczy do wysłania i to trwa! (szkoda, że z takim opóźnieniem faktur nie wysyłają :lol:). Dostałam w końcu, podpisałam, odesłałam za potwierdzeniem odbioru (dostałam zwrotnie potwierdzenie, że odebrali)i po jakimś miesiącu na moje pytanie, co się dzieje dostałam odp: "My nic od Pani nie mamy!!!" :gun:. Nawrzucałam im ile wlezie, bo wylazłam z siebie. W sumie, po jakichś 6 miesiącach dostałam potwierdzenie i kartę upoważniającą do zamówienia nagród, z wielkim podziękowaniem, jak to oni się cieszą i jak dbają o Klientów."Plus" ma u mnie wieeeeeeeeeeeeeelki "minus", co chyba zrozumiałe.
        • Gość edziecko: Kasia_M Re: jak to z Plusem było i jest!-długie IP: *.* 27.03.03, 12:24
          hihi a w Erze za 4500 pkt przysyłają bon do Ikei na 150 zł i nie źle sobie poszalałam... a czekałam na bony 2 tygodnie :)
      • Gość edziecko: Aari Re: jak to z Plusem było i jest!-długie IP: *.* 27.03.03, 23:31
        Jejciu jak miło czytać takie miłe rzeczy pod adresem firmy w której się pracuje :) Cieszę się,ze jestes zadowolona.wioleta ( stały pracownik ERY :) )pozdrawiam
    • Gość edziecko: Anuk Re: jak to z Plusem było i jest!-długie IP: *.* 27.03.03, 11:31
      Wiesz co,ja w takich sytuacjach i po takich przebojach: piszę soczyste (ale nie wulgarne) pismo do dyrektora pionu sprzedaży z kopią do generalnego..... z reguły efekt jest szybki (niezależnie od tego z jakim sektorem usług ma się do czynienia). Podaję wszystkie nazwiska i daty kolejnych rozmów z konsultantami, podaję daty pism. Nie wysyłam kopii przelewów, bo niby dlaczego mam im ułatwiać porządkowanie bałaganu :)Pozdrawiam,Anuk
      • Gość edziecko: AniaSK Re: jak to z Plusem było i jest!-długie IP: *.* 27.03.03, 11:52
        Anuk, ja tak własnie zrobiłam na koniec (jak dostałam pismo, że szanują klientów i chętnie wysłuchają wszelkich uwag!) - i... nic, zero odpowiedzi, wyjaśnienia itp. Wiesz, ja podejrzewam, że to pismo w natłoku ich wielkiej ilości korespondencji do szefa "nie dotarło" ;-), albo jest "w drodze" (w końcu czy pół roku to tak długo?). A że kierowane na Jego nazwisko? No cóż. Nie zapytam co się dzieje, bo znowu dostanę "znajomą" odpowiedź "My nic od Pani nie mamy!" :gun:. Wolę iść na kawę...
        • Gość edziecko: julia1 Re: jak to z Plusem było i jest!-długie IP: *.* 27.03.03, 14:21
          Ale trafiłyście dziewczyny, bo mnie krew zalewa, wrrr. Dorzuce zatem swoje trzy grosze. Miałam zaległy rachunek (jeden!), moja wina, biję się w piersi, mieli prawo zablokować telefon. Fakt, że zablokowali kiedy już rachunek był uiszczony nie ma specjalnie znaczenia. Zapłaciłam i czekałam na odblokowanie (miałam zablokowane rozmowy wychodzące). Teraz uwaga, budzę się pewnego pieknego dnia, właczam komórke i co widzę? "Nieudana rejestracja karty SIM". Baranieję. Dzownię do działu windykacji nalezności (ze stacjonarnego), a tam bardzo uprzejma pani mówi że telefon został zablokowany na amen (nie można się było do mnie dodzwonić!!!!) ponieważ mam nieuregulowane płatności. Ja na to, jak to, a kiedy minął termin? Wiecie kiedy minął? Poprzedniego dnia. Po jednym dniu zablokowali mi telefon obustronnie. Mało tego. Tego samego dnia poszłam do banku, zrobiłam przelew elixirem, wysłałam faks. Myślicie że włączyli? Poczekałam sobie dwa dni. Ale za to potem przysłali smsa z podziękowaniem za dokonane płatności. Wiem, wiem trzeba było płacić rachunki w terminie, nie byłoby problemów, mam nauczkę. Ale chyba sieć też nie była do końca w porządku. Kunka
    • Gość edziecko: SANI Re: jak to z Plusem było i jest!-długie IP: *.* 27.03.03, 15:57
      wITAM!Ja też o ..plusie..a raczej simplusie.Kupiłam karte w kiosku przez pomyłkę z simplusa za 150, wziełam do domu zrdapałam numeri ...i uciązliwie dzwonie i dzwonię nic.Patrze a ja zamiast kupić tak -tak za 150 ..mam simplusa...Pisałam do nich w sprawie zwrotu gotówki ,przecież numer mogą sprawdzić ,ze konto jest pełne, fakt karta zdrapana..ale nic.Powiedzieli ,ze to wina sprzedawcy ,poszłam do salonu(fakt kartę kupiłam w kiosku ruchu) czy można to jakoś odkręcić....i co.NIC!!!!!!!Wieć teraz mam 150 zł mniej i ich kartę...(bo ze znajomych nikt nie ma simplusa)Przecież mogli by to jakoś rozpatrzyć..a tu nic...Sani...zła!
      • Gość edziecko: irene Re: jak to z Plusem było i jest!-długie IP: *.* 27.03.03, 20:01
        To ija dorzuce 3 grosze. Jakis czas mialam komorke z Plusa za granica choc wlasciwie sluzyla do wymiany sms-ow. Abonament oplacany byl z konta i ktoregos miesiaca nie bylo pieniadze wplynely pozniej nie zaplacono w terminie i telefon wylaczyli. Po zaplaceniu zaczela sie zabawa, telefon mial byc odblokowany i nie byl. Liczne rozmowy z konsultantami (a minutki oczekiwania na polaczenie z nim z zagranicy kosztuja) nic nie wniosly, kazdy mial inna koncepcje na to dlaczego zadna siec roamingowa sie nie wlacza i kazdy obiecywal ze sprawdzi i oddzwoni (bez rezultatu). Dowiedzialam sie tez ze przez jedna opozniona platnosc mam zero na koncie punktowym i skreslona jestem z programu 5 plus(a prenumerowalam dzieki temu Dziecko!!W koncu wkurzona napisalam o rezygnacji z umowy i mam drogo okupiony spokoj....
    • Gość edziecko: Vercia Re: jak to z Plusem było i jest!-długie IP: *.* 27.03.03, 22:16
      cześć!!! współczuje takiej historii. Moj mąż pracuje w plusie i muszę wam szczerze powiedzieć- UCIEKAJCIE JAK NAJSZYBCIEJ !!! W tej firmie jest taki kocioł- jednego dnia zwalniają 30 osób a za tydzieńz atrudniają 10, program 5 plus( a raczej minus) został zmieniony- trzeba mieć więcej punktów, żeby dostać aparat- ale niedługo podobno mają zakończyć to- wiec niektórzy zostaną na lodzie. W przypadku twojej rezygnacji maż mi powiedział, że włąsnie tak przetrzymują klientów, żeby płacili kolejne rachunki jak nadłuzej(i to ma być XXI wiek- kpina!). Kompletnie olewają klientów: powiedzmy, że facet ma trzy rachunki telefoniczne, i razem płąci 2000. powinni szanować takiego klienta- tymczasem plus robi rachunek 2000zł/3 aparaty = ok. 600 zł. i tak klient jest traktowany jako osoba, któa płaciza rachunki 600 zł, a nie 2000!!!!!!! oczywisćie można założyć trzy telefony na różne soby, ale o tym nie każdy musi wiedzieć. Promocji dla takeigo szarak nae ma żadnej. oczywisćie, jezleli płącisz powyżej 800 zł ( za jeden telefon) to wtedy moze jakiś ochłap dostaniesz.Oj kibel jest straszny!!!! uciekajcie jak najszybciej!! pozdrawiam v.- samm mam simplusa niestety!
      • Gość edziecko: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: jak to z Plusem było i jest!-długie IP: *.* 28.03.03, 08:21
        Dlatego ja tez przenosze sie do Ery.Mialam zablokowany telefon- jasne nie place to mam zablokowany, kogo tam obchodzi ze klientem jestem 6 lat a ze nie mam stacjnarnego to i rachunki place nie 20 zlotych miesiecznie ;) Nie bede sie zzymac ;)Pojechalam zaplacilam- rano w sobote w kasie ;)Wzielam swistek ze zaplacilam i poszlam do uprzejmego pana ktory telefon mi odblokowal. Fajnie. Po czym wieczorem ODLACZAJA MI NUMER!!! Dlaczego- przeciez zaplacilam. W kasie!! Panienka mowi ze sie pewnie moja zaplata z blokada minely o minuty. JAKIE MINUTY- place o 9 rano a wylaczaja mi o 18 to sa minuty. "och ale wie pani jeszcze ksiegowanie". No dobrze to prosze mi wlaczyc. Niestety w weekendy nie wlaczamy." Acha a wylaczaja panstwo??? Tia... ciekawe ;). Jakby mi wylaczyli w czwartek czy piatek czy sobote rano- nie zrobilabym awantury- w koncu nie zaplacilam. Ale w sobote wieczorem. Mowie tej panience- przeciez na moim koncie musial byc slad ze rano ktos ten telefon odblokowal- a przeciez nie zrobil tego bez powodu- musial zobaczyc rachunek. Czy wylaczenia obsluguje maszyna? Nie nie maszyna czlowiek. Czlowiek ktory pewnie jedna reka gra w costam a druga klika na tych co do odlaczenia ;)Tez ide do Ery. A Bylam w Idei wiec nie tylko Plus ma troche nie na miejscu pod sufitem ;)
    • Gość edziecko: magusia Re: jak to z Plusem było i jest!-długie IP: *.* 28.03.03, 11:25
      Wczoraj po raz ostatni dzwoniłam do Plusa i błagam mojego Anioła Stróża aby już nigdy więcej nie wystawiał mnie na takie katusze. Bardzo przystępnie wyjaśniłam szanownym konsultantom dlaczego po pięciu latach korzystania z ich sieci postanowiłam zrezygnować z serwowanych usług. Zastanawiałam się czym jeszcze mogą zaskoczyć mnie pracownicy szkalowanej przeze mnie firmy?( cyt. jednej z pań telefonistek dotyczący mojej opinii na temat Polkomtelu!) . Ha! Nie dane mi było zbyt długo czekać! Jako że mój rozmówca z działu windykacji był wyjątkowo arogancki i nieuprzejmy, a moja tolerancja tego typu zachowań już dawno się skończyła, poprosiłam go o podanie swoich danych i kontakt z jego przełożonym. Wyobraźcie sobie że nie mogłam skontaktować się z kierownikiem zmiany, gdyż prawnie nie jestem klientem sieci ,a dodatkowo kierownik ma zastrzeżony numer służbowy!!!! Po kilku minutach jeszcze raz zadzwoniłam do działu windykacji prosząc o rozmowę z konkretnym konsultantem ( czyt. Ignorantem)" Aby mojemu wcześniejszemu zastanawianiu się stało się zadość okazało się osoba proszona przez mnie nie istnieje! Windykator-konsultant przedstawił się nieprawdziwym nazwiskiem.!!!! Ps. Jedyną satysfakcję odczułam gdy zapytana kto będzie zajmował się ewentualnymi, zaległymi płatnościami mogłam odpowiedzieć, że prawnie nie jestem klientem firmy a tym samym partnerem do prowadzenia rozmów na ten temat.Mam z mężem rozdzielnośc majątkową, a on sam przebywa daleko poza zasięgiem sieci. Po drugiej stronie słuchawki zaległa cisza....
      • Gość edziecko: malpig Re: jak to z Plusem było i jest!-długie IP: *.* 28.03.03, 13:49
        Miłe Panie, To sobie poużywałyście. Och, jaki ten Plus nie dobry, bo:- komórki blokuje (jak na czas nie zapłacimy), - nie zadzwoni, ze blokuje- nie chce rozmawiać z żoną /mężem (mimo, ze umowa zawarta tylko i wyłacznie przez jedną ze stron)- nie honoruje umowy małżeńskiej- itd- itpJakoś zabrało wsród tej sterty wynurzeń jednego stwierdzenia, nikt Was ani Waszych mężów nie zmusił do podpisania umowy o świadczeniu usług z danym operatorem. Podpisując umowę zoblogowaliście się Panowie i Panie do regularnego płacenia rachunków. Nie rozumien zatem mowy o małym opóxnieniu rzedu 2 dni. Odn. "bicia sie w piersi" ...nic nie pomoże na niezapłacony rachunek. Umowa małzęńka - nie piszesz kiedy została zawarta przed czy po slubie, a to kluczowa kwestia.Od 7 lat pracuję "oko w oko" z klientami i trafiając na takiego "dobrego", co tylko zapomiał, krew może człowieka zalać wysłuchując jego roszczeń i żądań w stosunku do usługodawcyp.s.mam komórke w Erze, Idei i Plusie i nie zgodze się z Wami, ze Plus jest Minusem. Napewno, moim zdaniem Era nie jest Erą XXI wieku, jeśli chodzi o obszar obsługi posprzedążnej.Pozdrawiamgocha
Pełna wersja