Och..muszę sie wygadać!!

28.12.06, 11:02
Jestem taka wsciekła!!!Och! Jezeli mnie pamietacie to wiecie ze mieszkam z
rodzicami-jeszcze.Przed chwilą była taka sytuacja , moja córka siedziała na
fotelu i rzuciła pilotem od tv, na to przyszedł dzidek i dał jej po łapkach.
Ja się oburzyłam że nie ma jej bic bo potem sie dziwi że ona tez bije. Ojciec
na mnie nakrzyczał ze nie mam mu zwracać takich uwag ze on wychował 3 dzieci
a to jes moje pierwsze, ze w takim razie nie wiem co to jest bicie.Tak mnie
zdzaźnił. Nie uderzył jej mocno ale chodzi mi o sam fakt i o to ze znowu ja
nie mam pojecia o wychowaniu własnego dziecka i nie moge miec na ten temat
zdania. Ja jej nie biję z mężem staramy sie jej tłumaczyć że czegoś nie
wolno.
    • michalina7 Re: Och..muszę sie wygadać!! 28.12.06, 11:08
      No to już teraz nie powinnaś mieć dylematu czy się wyprowadzić czy nie. Takie
      spięcia pomiędzy Tobą i Twoimi rodzicami będą miały miejsce coraz częściej.
      Bierzcie ten dom, który oglądaliście i się wyprowadzajcie.
      • zuzanna56 Re: Och..muszę sie wygadać!! 28.12.06, 11:13
        Nie mogę pojąć dlaczego dorośli ludzie z własnymi dziećmi wciąż mieszkają u
        rodziców w jednym pokoju.
        Czas dorosnąć, po prostu.
        • lola211 Re: Och..muszę sie wygadać!! 02.01.07, 12:36
          Bo moze maja za malo kasy, zeby mieszkac osobno? zycie zmusza, ot co.
    • rene-76 Re: Och..muszę sie wygadać!! 28.12.06, 11:15
      musisz byc stanowcza i postawic sprawe jasno to twoje dziecko i nikt nie ma
      prawa go tknac to nie wazne malo wazne lekko czy mocno.moj tesc kiedys wydarl
      sie na mojego starszego synka ogladal tv a on jak to dziecko troche mu
      przeszkadzal od razu powiedzialam mu ostro ze nie pozwole na to zeby ktos
      krzyczal na moje dziecko i mam nadzieje ze to sie juz nigdy nie powtorzy
      • 74l Re: Och..muszę sie wygadać!! 28.12.06, 11:40
        Ja nie mieszkam z rodzicami, ale zdarzyło się, że mój ojciec uderzył po łapkach
        moje 3 letnie dziecko za to ,że mały rzucił łyżeczką. Zareagowałam stanowczo,
        ale mam to szczęście, że nie jestem od nich w żaden sposób uzależniona.
        Kiedy byłam w wakacje u rodziców, moja 84letnia babcia "wymierzyła" karę mojemu
        7letniemu synkowi{bijąc go po łapkach) za to ,że zerwał z drzewa niedojrzałe
        orzechy. Zareagowałam, owszem , i to bardzo stanowczo....Babcia zadzęła się do
        mnie odzywać dopiero przed miesiącem....Najgorsze jest to,że oni uważają bicie
        po łapkach za coś zupełnie naturalnego. I że to właśnie oni mają do tego prawo.

    • panda74 Re: Och..muszę sie wygadać!! 28.12.06, 11:43
      No nie - ja bym OSTRO zareagowała...!
    • mycha231 Re: Och..muszę sie wygadać!! 02.01.07, 12:29
      Dzis wyglada sytuacja tak: nikt do nas sie nie odzywa ani matka ani ojciec, nie
      wiem o co im chodzi(ojcu może że śmiałam mu zwrócic uwagę?! ale mama, hmmm nie
      mam pojęcia). Ja już mam to gdzieś, nawet nie chce mi sie wyjaśniać... czekamy
      na ostateczna decyzję tego gościa co chce wynająć dom-w tym tyg ma nam
      powiedzieć na 100%czy wynajmie i narka.... Bosze taka cisza jest gorsza niż
      kłótnia. Mąż wyjeżdża dzisiaj na 3 dni, jak ja to przeżyję a do tego
      wszystkiego jestem chora.
    • mycha231 Re: Och..muszę sie wygadać!! 02.01.07, 12:30
      kurczę najgorsze że cały czas czuje sie winna...jakbym robiła Im wielką krzywde.
      • iwles Re: Och..muszę sie wygadać!! 02.01.07, 12:59
        Czy ja dobrze widze, Twoja córcia ma niecałe półtora roczku ????

        Nie czuj się winna, to ojciec powinien czuć się winny i jedyna złudna nadzieja,
        to, że może rodzice milczą, bo własnie oni po wystąpieniu twojego taty, czują
        się winni.
    • czerwony_kaptur Re: Och..muszę sie wygadać!! 02.01.07, 12:56

      nastepnym razem rzuci kamieniem w okno, albo tv.... albo nozem w kogos.
      Modl sie bys nie byla na drodze lotu, coby to nie bylo.
      • iwles Re: Och..muszę sie wygadać!! 02.01.07, 13:09
        czerwony_kaptur napisała:

        >
        > nastepnym razem rzuci kamieniem w okno, albo tv.... albo nozem w kogos.



        17-miesięczne dziecko ????

        smilesmilesmilesmile
        • czerwony_kaptur Re: Och..muszę sie wygadać!! 02.01.07, 13:11

          > 17-miesięczne dziecko ????
          > smilesmilesmilesmile

          nie no, poczekajmy az nabierze gabarytow i sil...
          • iwles Re: Och..muszę sie wygadać!! 02.01.07, 13:20
            > nie no, poczekajmy az nabierze gabarytow i sil...



            tylko że do tego czasu dziecko od dziadkowego "packania po łapkach" - nie
            będzie zdolne niczego wziąć w rękę. Nawet łyżki, żeby zjeść zupę, bo a nóż-
            widelec - wleci dziadek i klap - po łapach da.


            A zabawę z pilotem - przerabiał każdy dzieciak. Niestety ... to znak naszych
            czasów smile
            i nie znaczy wcale, że zaraz potem bawi się w cyrkowca rzucającego nożami do
            celu wink



            • czerwony_kaptur Re: Och..muszę sie wygadać!! 02.01.07, 13:52
              > A zabawę z pilotem - przerabiał każdy dzieciak. Niestety ... to znak naszych
              > czasów smile
              > i nie znaczy wcale, że zaraz potem bawi się w cyrkowca rzucającego nożami do
              > celu wink

              hmm, wiec skad sie rozni tacy z pod ciemnej gwiazdy biora?
              ponoc wychowanie wynosimy z domu...

              • iwles Re: Och..muszę sie wygadać!! 02.01.07, 13:59
                > hmm, wiec skad sie rozni tacy z pod ciemnej gwiazdy biora?
                > ponoc wychowanie wynosimy z domu...


                a tego to ja już nie wiem, za mojego dziecięctwa nie było w ogóle pilotów do
                TV, ale za to ilu zbirów ????
                To więc chyba nie zależy od zabawiania się pilotem.
              • bj32 Re: Och..muszę sie wygadać!! 02.01.07, 14:01
                Urżnęłaś się od rana? Dzieci rzucają, metody wychowawcze każdy ma swoje, ale
                nie o to tu chodzi! Tylko o dziadka, który bezprawnie przemoc fizyczną stosuje
                i jeszcze się obraża! Ja swoich krewnych i powinowatych uprzedziłam, że jak mi
                który dziecko ruszy, to kark skręcę. I chyba musiałam mieć śmierć w oczach, bo
                teść mimo skłonności do tyranii nawet nie próbuje.
                Przetrwasz to jakoś, a jak się tata dąsać przestanie, to mu wyjaśnisz.
                Powodzenia.
            • mycha231 Re: Och..muszę sie wygadać!! 02.01.07, 13:56
              czerwony_kaptur chyba przesadzasz!!! ty też lejesz swoje dziecko, jeżeli takowe
              masz, za wszystko!?jakby pani w markecie podeszła do niego/niej i dała po
              łapkach za to że coś wyrzuciło to yś była zadowolona rozumiem. A poza tym ten
              wątek nie dotyczy bicia samego w sobie ale głównie relacji dziecko rodzic.
              Moje dziecko 19 stycznia skończy 1,5 roku.
              • joasiiik25 Re: Och..muszę sie wygadać!! 02.01.07, 14:19
                Po pierwsze nie masz powodow do tego,aby czuc sie winna
                po drugie dziadkowie nie powinni wymierzac kar cielesnych wnukom!!!!!!

                Nigdy nie mialam takiej sytuacji jak opisujesz bo z rodzicami nie mieszkamy i
                nie mieszkalismy od samego poczatku, jezeli cos moj syn zrobi nie tak w
                obecnosci dziadkow to oni zawsze trzymaja jego strone tlumaczac,ze jest jeszcze
                maly itp
                Mam kolezanke,ktorej mama dala wnuczce klapsa bo byla nie grzeczna- kolezanka
                poklocila sie o to z matka!!!! wiec nie tylko Ty masz takie problemy

                Glowa do gory, trzymam kciuki,zebyscie wynajeli ten dom i zebys nie czula sie
                kontrolowana w wychowaniu Twojego dziecka.
                Uwazam tez, ze gdy dziecku dzieje sie KRZYWDA ze strony rodzicow dziadkowie
                powinni wtedy reagowac. ale to tylko w tym przypadku

                Moi rodzice mnie wspieraja, tlumacza jak i co (bo nie zawsze mam zelazne nerwy)
                a wychowanie dziecka to ogromny trud....

                pozdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja