macierzyństwo mnie przytłacza-długie....

30.12.06, 21:43
Na córeczkę czekałam baaardzo długo - 10 lat. Po latach badań, po
inseminacjach, po in vitro w dziesiątą rocznicę ślubu zobaczyliśmy na USG
ukochaną kreseczkę. Po Jej narodzinach przez długi czas patrząc na malutką
twarzyczkę miałam łzy w oczach-nie mogłam uwierzyć, że Ją mamy. Jak miała rok
wróciłam do pracy. Nie przepracowałam nawet pół roku, gdy okazało się, że
jestem w ciąży. Synek urodził się jak córeczka miała 2 lata.Dzieci są
wspaniałe, naprawdę. Grzeczne (jak na swój wiek), kochane, śliczne. Same
zasypiają, bez bajek, śpiewania, kołysania. Nie mam z nimi większych
problemów, no może zbyt często się przziębiają.
A więc w czym problem....??
Chyba we mnie. Nie poświęcam dzieciom wystraczająco dużo czasu. Mieszkam poza
Warszawą, pracuję w Warszawie. Mam duży dom, o który muszę zadbać (ale mam
też dzieci prawda?) Dojazdy do przedszkola, gdzie chodzi córka i do
teściowej, która opiekuje się synkiem zajmują mi mnóstwo czasu. Chyba jestem
za stara na dzieci. Niedługo skończę 37 lat, dzieci są teraz w wieku 3,5 i
1,5 roku. Chcą, żeby się z nimi bawić, żeby się nimi zajmować co jest
naturalne. Ale nie znają książeczek, nie znają bajek, nie znają kołysanek.
Rozwijają się na "chybił trafił". Bo mamam nie ma czasu. Nie mam po prostu
siły.... Jestem ciągle zmęczona.......Przychodzę padnięta jak pies z pracy a
dzieci wrzeszcą, biegają, skaczą po meblach, rzucają zabawkami, tłuką się
wzajemnie.....A mnie trafia szlag ....Nie mam siły.....
A jednocześnie nie wyobrażam sobie bez nich życia ..są dla mnie
najważniejsze. Ale mogły trafić na lepszą mamusię, która nie wrzeszczy, nie
szarpie za rękę, nie sadza za byle co na "karnym krześle". Która nie przelewa
na dzieci swojego nieudanego dnia, nieudanego spotkania z klientem czy
zmęczenia.....
Jest mi żle z samą sobą....
Czy może być coś gorszego?

    • estusia Re: macierzyństwo mnie przytłacza-długie.... 30.12.06, 21:53
      wydaje mi sie ze jesteś przemęczona tym natłokiem obowiązków, pamietaj ze jest
      bardzo wiele matek które maja te same problemy. jesteś dobrą matką kochasz swoje
      dzieci, niestety nie rozerwiesz sie by być perfekcjonistką na dwie strony,
      zawsze tak jest gdy dba sie bardziej o jedno to drugie troche ucierpi, moze
      powinnaś wziąść urlop? by odpocząć, naładować baterie... moze warto porozmawiac
      z mezem by ci troche pomógł byś miała chwil kilka dla siebie, pamietaj ze
      wypoczeta matka, to matka szcześliwa i pełna miłości
      pozdr
      • juliaaaaa Re: macierzyństwo mnie przytłacza-długie.... 31.12.06, 12:12
        Rozumiem Cię, że jesteś zmęczona i nie masz siły na zabawę z dziećmi. Często
        matki, które zajmują się "tylko" domem nie mają siły. A Ty jeszcze pracujesz
        zawodowo. Twój wiek też nie jest bez znaczenia. Jak patrzę na 20-letnie matki,
        to zazdroszczę im energii i siły. Ale tego już nie zmienisz. Sama piszesz, że
        czekałaś na dzieci 10 lat. Może w takim razie pobądź z nimi, póki sa jeszcze
        małe. Potem nie będą Cię tak potrzebować. Masz możliwość wzięcia urlopu?
        Zajmowania się więcej dziećmi a mnie pracą? Wynajęcia kogoś do zajęcia się
        domem? Poproszenia kogoś o pomoc? Pamiętaj, że nie da się być idealną matką i
        idalną pracownicą i idealną gospodynią naraz.

        Powodzenia
    • zuzia_i_werka Re: macierzyństwo mnie przytłacza-długie.... 31.12.06, 12:17
      Wygląda na to,że jesteś przemęczona poprostu.Chyba niepotrzebnie obarczasz się
      winą-piszesz,że dzieci nie znają bajek a to na pewno przesada.Skoro mała chodzi
      do przedszkola to zna na pewnosmile Wieczorami możecie czytać wspólnie,poproś Ją
      żeby Ci zaśpiewała coś z przedszkola. A może ograniczyłoby dojazdy znalezienie
      żłobka obok przedszkola? Nie trzeba by było jeździć w dwa miejsca. Jestem w
      podobym wieku,również długo się leczyłam zanim urodziłam córeczkę(z tym że ja
      mam jedno dziecko) i też długo pracuję więc rozumiem co przeżywasz. Po pierwsze
      spróbuj choć troszkę odpocząć i absolutnie odrzuć od siebie wyrzuty bo Cię
      zatrują. I nie będę oryginalna mówiąc,że nie ilość a jakość czasu spędzonego
      wspólnie jest najważniejszasmile
    • bj32 Re: macierzyństwo mnie przytłacza-długie.... 31.12.06, 12:23
      Nie sądzę, że Twoje dzieci mogły lepiej trafić. Starasz się, chcesz, a
      idealnych matek nie ma. Ja "tylko siedzę w domu", a też czasami mam ochotę
      córkę udusić jak kaczkę. Może faktycznie poproś, żeby Ci ktoś pomógł, bo na
      sześć etatów nie wyrobisz, a za to nabawisz się kilku nerwic na raz. Powodzenia.
    • masumi2006 Re: macierzyństwo mnie przytłacza-długie.... 31.12.06, 12:23
      Skoro jest Ci tak ciężko,bo jesteś przemęczona pracą zawodową,weź kilka
      miesiecy,albo i więcej urlopu wychowawczego.Zapewniem Cię,że cokolwiek zrobisz
      i tak będziesz zmęczona.Ja siedzę w domu z dzieckiem(ma 2,5 roku) i też jestem
      wypompowana.Nie muszę pędzić do pracy,wracać i gotować obiadów itd.ale
      zajmowanie się domem i dzieckiem też nie zawsze należy do łatwych i
      przyjemnych.Gdziekolwiek jesteśmy i cokolwiek robimy,zawsze jest coś nie tak.
    • wieczna-gosia doradze krotko :)) 31.12.06, 12:39
      siadamy
      dzielimy kartke na dwa
      po jednej stronie:
      nie moge sobie odpuscic
      po drugiej- moge sobie odpuscic.

      jesli po analizie na drugiej stronie kartki nie ma nic- walimy sie mloteczkiem w
      glowke, pijemy winko i od nowa.

      w opisie zabraklo mi rowniez jednego pana- i nie chodzi o tescia smile)

      mam wrazenie ze on takze musi sobie cos odpuscic.

      a ty? ty sie bawisz w super heroine, ktora nie jestes, nie masz czasu glebiej
      odetchnac, przemeczona jestes i sie dziwisz co tobie jest. tak sie nie da.

      matka jestes ok, zadna nieudana. tylko trzeba sobie priorytety poustawiac.
      • zojkaojka Znam to :)) 31.12.06, 13:30
        Zapomnij o poczuciu winy, bo to cię dodatkowo spina. Dzieci kochają tą mamę i
        nie rozważają innych wariantów. Wymyśl 2 rzeczy które TY lubisz robić i które
        da się zrobić z dziećmi i rób je raz na miesiąc np. Kup serię bajek-słuchowisk
        (na CD lub kasetach) w wykonaniu dobrych aktorów, najlepiej sprzedawanych z
        książeczkami(np.seria Dziecka) i słuchajcie razem (ja często przy tym składam
        pranie,porządkuję szuflady itp.).Do porządków włączaj dobrą muzykę i tańczcie
        trochę, wygłupiajcie się. I chodzcie na spacery koniecznie! Brak ruchu i
        niedotlenienie to częsty powód zmęczenia(ale badanie krwi nie zaszkodzi-może
        masz anemię). A przede wszystkim głaszcz, przytulaj, całuj i mów -kocham-często.
        Masz dwójkę dzieci, więc coraz częściej one będą się bawić ze sobą.Ale
        rozumiem twoje zmęczenie , bo nigdy nie byłam tak wykończona jak przy 3 i 1
        latku. Ale to mija na szczęściesmile Teraz mam 4 dzieci i kwitnę. Czego i tobie w
        nowym roku życzęsmile))A co do krzyku-spróbuj MagneB6 połykać i np. coś ziołowego
        na uspokojenie. Wiele mam bierze, nawet był taki wątek.
        • syriana Re: Znam to :)) 31.12.06, 13:43
          dziwne, ale słowem nie wspomniałaś o mężu
          nie uczestniczy w wychowaniu dzieci?
          nie żyjecie razem?

          matką nie jestem, ale Twoje problemy są chyba typowe dla dzisiejszych rodziców
          dzieci są (a raczej) powinny być priorytetem, zwłaszcza że są jeszcze takie małe
          inne rzeczy np. sprzątanie, można sobie odpuścić

          pomyśl nad lepszą organizacją dnia
          może teściowa mogłaby się u Was zajmować synkiem..?

          no i zaangażuj męża, to też jego dzieci
    • bunny.tsukino Re: macierzyństwo mnie przytłacza-długie.... 31.12.06, 14:49
      Do listy ułożonej przez Wieczną Dodaj jeszcze 2. Co lubię robić i co lubię robić
      z dziećmi. Włącz dzieciaki w czynności z 1. Rozwiń 2. Nie musisz śpiewać
      kołysanek, jeśli nie lubisz.
    • asia_i_p Re: macierzyństwo mnie przytłacza-długie.... 31.12.06, 15:15
      Zapewniam Cię, że może. Matka, która dzieci poważnie obwinia o to, że jej
      przeszkadzają w życiu (a nie siebie, że jest złą matką). Matka, która dzieci
      leje i nawet się nie zastanowi, że coś jest nie tak. Matka, która ma dzieci
      głęboko w dupie. Itd, itp.
      Listy Gosi to dobry pomysł. Ale najpierw siądź i zrób listę, co już robisz dla
      dzieci. Niczego nie traktuj jako oczywistość. I pamiętaj, że sprzątasz też dla
      nich, nie tylko dla siebie. Tak samo jak pracujesz dla własnej satysfakcji, ale
      także dla rodziny. Zobaczysz, jaką jesteś dobrą matką. A potem się zastanów z
      czego, co robisz dla nich, możesz zrezygnować, żeby zrobić dla nich coś innego.
      I załóż, że to robisz - najpierw 15 minut dziennie, potem pół godziny. Aha, i
      nie dawaj na listę do odstrzału czasu dla siebie, swojego hobby, swojego
      partnera, swojego relaksu. Każdy pojazd potrzebuje paliwa.
    • lukinia Re: macierzyństwo mnie przytłacza-długie.... 01.01.07, 13:32
      Dzięki za słowa pocieszenia!!
      Chyba naprawdę nie jest ze mną tak tragicznie...
      Pisząc tego posta miałam zły dzień a mała dała mi nieżle w kość.
      Rzeczywiście nie napisałam ani słowa o mężu. Bardzo mi pomaga i w domu i przy
      dzieciach. Gdyby nie on nie dałabym rady. Ale on też pracuje na dwie zmiany,
      poza tym wykańcza dom, studiuje. Oboje jesteśmy po prostu przemęczeni. A teraz
      jak weźmiemy urlop to też tylko po to żeby kończyć górę domu i się
      przeprowadzić z parteru.
      Ale obiecuję sobie, że w wakacje wszyscy pojedziemy na trzy tygodnie nad morze.
      A od dzisiaj (obiecałam sobie i dzieciakom) codziennie czytamy wieczorem przed
      snem książki. I na to muszę znaleźć czas!!
    • mayra3 Re: macierzyństwo mnie przytłacza-długie.... 02.01.07, 14:45
      lukinia napisała:
      Chyba jestem
      > za stara na dzieci. Niedługo skończę 37 lat, dzieci są teraz w wieku 3,5 i
      > 1,5 roku

      Nie sądzę,żeby Twoj wiek (młody zresztą)był jakimkolwiek problemem. Ja sama
      jestem 39-letnią mamą synka, ktory ma dopiero 19 m-cy. Po macierzyńskim
      wróciłam do pracy, ale czułam,że praca i dziecko to za duzo jak na mnie. Mąż
      pracuje 11-12 h/dobę ( własna firma)i w żaden sposób nie zmieni tego fakt, czy
      ja będę pracowac czy tez nie. Dlatego swoje ambicje (jestem prawnikiem)
      schowałam do kieszeni i od miesiaca jestem na urlopie wychowawczym. Po prostu
      odżyłam... potrafię się cieszyć. Czego i Tobie życzę
      • zuzanna56 Re: macierzyństwo mnie przytłacza-długie.... 02.01.07, 14:59
        Stara nie jesteś. Ja za parę miesięcy skończę 37 lat i czuję się młodo. Dzieci
        mam już większe: 6 i 10 lat. Nie wiem czy mam rację, ale wydaje mi się ( z
        obserwacji) że przy małej różnicy wieku po prostu tak jest. Za 2-3 lata będzie
        lepiej.
    • malpolid Re: macierzyństwo mnie przytłacza-długie.... 01.02.07, 11:50
      A moze by tak pójść na urlop wychowawczy? Straconych lat nic nie wróci.
      Dla mnie lata spedzone z dziećmi to najpiękniejszy czas w moim życiu.
      Nie daj się - nie można być super pracownica i super matką. Tak się nie da.
    • ineska2 Re: macierzyństwo mnie przytłacza-długie.... 01.02.07, 13:39
      niepotrzebnie sie oskarzasz, to pogarsza sprawe.podstawowym celem wychowania
      jest nauczenie samodzielnosci, wiec moze wystarczy, ze pokazesz swoim dzieciom
      jak moga ciekawie sie pobawic i spedzic razem czas, jest ich dwoje, wiec moga
      sie bawic razem smile a co do czasu, jaki im poswiecasz - nie liczy sie ilosc, a
      jakosc. wspolnie sopedzony weekend moze byc bardziej wartosciowy niz siedzenie
      w domu z dziecmi non stop. znam rodzine, gdzie kobieta zajmuje sie tylko
      dziecmi i domem, a dzieci mialy tylko 1 ksiazeczke w domu i nikt im jej nie
      czytal, tez nie znaly bajek ani piosenek. moze tez sprobuj tak sie nastawic,
      zeby zabawa z dziecmi byla tez dla ciebie odreagowaniem stresow (wspolne
      wyglupy) albo wymysl jakas orginalna zabawe, ktora nie bedzie halasliwa, a
      zaciekawi dzieci. jak masz tez na glowie dom, to nawet wspolne sprzatanie moze
      sie stac zabawa (sortowanie prania itd...)
Pełna wersja