tak sie traktuje ludzi po studiach?!

31.12.06, 17:51
Juz na jednym z forow pokazywalam ten watek ale tu tez pokaze zobaczcie e mamy
jaka super oferte pracy dostala jedna z mlodych kobiet po studiach
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=54539403
smiechu warte, mam nadzieje ze ta kobieta sie nie ponizy i zostanie w domu a
nie zrobi z siebie debila i pojdzie do tej pseudopracy
    • elza78 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 31.12.06, 17:54
      widzisz bo wszystko zalezy od tego jaki kierunek studiow skonczyla absolwenci
      uczelni technicznych np zwykle nie maja problemow z znalezieniem pracy, bycmoze
      za duzo w naszym kraju juz ekonomistow i magistrow zarzadzania i tylko takie
      oferty pracy dla nich zostaja...
      • janka007 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 01.01.07, 15:35
        Teraz samo ukończenie studiów to nie powód do chwały. Mnóstwo ludzi kończy, nie
        wszyscy umieją po studiach nawet napisać czegoś po polsku.
    • monia145 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 31.12.06, 18:00
      Po pierwsze to praca jak praca- gorsze zajęcia ludzie po studiach wykonują..czy
      praca na zwywaku w UK( oczywiście lepiej płatna) jest bardziej prestiżowa niż
      posada parkingowej?

      Po drugie, ludziom w agencji się nie dziwię- lepiej jak pani będzie podczas
      kasowania pieniążków posługiwać się poprawna polszczyzną i manierami nie
      odstręczy klientów. A tak ludzie po studiach są w większości postrzegani....

      Po trzecie, ja bym tej pracy nie przyjęła, no chyba, że sytuacja by mnie do
      tego zmusiła( czego sobie nie życzę)
    • mika_p Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 31.12.06, 18:01
      Cóż.
      Albo się nie ma pieniędzy, a ma się honor i nie jest się parkingową, za to robi
      się długi.
      Albo się ma tak wysokie poczucie własnej wartości, ze durna praca człowieka nie
      zhańbi, za to z podniesionym czołem ten człowiek powie "pracowałam fizycznie,
      cięzko było, ale długów nie narobiłam".

      Boso, ale w ostrogach?
      • ochotka69 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 31.12.06, 18:10
        Ja zupełnie oburzenia nie rozumiem.
        Mąż prowadzi firme informatyczną i od roku szuka informatyków, owszem są chętni
        i to AZ PO STUDIACh ktorzy mają oczywiście wysokie wymagania a wiedzy zadnej.
        Oczywiście uczyć im się dalej nie chce BO SKONCZYLI STUDIA. To ze ktoś skonczył
        studia wcale nie oznacza ze posiada wiedze. I jeżeli nie ma się kasy to się nie
        przebiera i nie unosi honorem, to praca jak każda inna, chociaż rzeczywiscie na
        miejscu klienta chciałabym widzieć uśmiechniętą parkingową, a nie nadąsaną
        panienkę po studiach, która uważa, że teraz jej się od życia należy bo studia
        skończyła.
        • aguskin ochotka zgadzam się!! 03.01.07, 13:28
          zgadzam się z Toba skończyła studia ale czy potrafi coś zrobić,
          -oburzyć - to wiem?
          teraz wielu kończy studia zna język i co z tego???
          tylko proste myślenie miesza tutaj honor,
          czy ktoś kto nie ma wyższego wykształcenia i jest parkingowym jest osobą bez
          honoru????
          normalnie szokkkkk
          w cywilizowanym świecie wilu ludzi zaczynało od gońca a po latach byli
          prezesami, znali każde stanowisko,i byli z tego dumni a tu szok bo co
          zniekształciłyby się pani mgr przed nazwiskiem?????
    • monia145 A ten post Cię nie zaintrygował? 31.12.06, 18:05
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=54539403&a=54714223
      Widać posada parkingowej to dla niektórych wrota niebios.....
    • gacusia1 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 31.12.06, 18:08
      Momencik!!! UPOKARZAJACA jest praca parkingowego??????? Ktos tu ma chyba nosek
      za mocno zadarty!!! Jak bieda piszczy i nie ma sie co do garnka wlozyc,to
      papierek o skonczonych studiach mozna sobie zuzyc-wiadomo do czego!!! Panienka
      widac nie do tych drzwi puka,ale zeby tak sie oburzac???Znaczy,ze ci wszyscy
      ludzie,ktorzy pracuja w MPO,w zieleni miejskiej,prowadza toalety
      publiczne,zajmuja sie oczyszczaniem sciekow-to sa GORSI??? Czy znaczy,ze LUDZIE
      PO STUDIACH traktuja ich ciezka prace jak zajecie UPOKARZAJACE???
      Tylko dlaczego w takim razie ogromna czesc mlodych ludzi z WYZSZYM
      WYKSZTALCENIEM pracuje za granica w pubach,w hotelach,jako pomoc domowa???
      • monia145 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 31.12.06, 18:13
        gacusia1 napisała
        > Tylko dlaczego w takim razie ogromna czesc mlodych ludzi z WYZSZYM
        > WYKSZTALCENIEM pracuje za granica w pubach,w hotelach,jako pomoc domowa???

        Jak to dlaczego?smileBo ciężkie funty zarabiają...bo jak się coś opłaca to i
        zmywać można i sprzątać i robić wiele innych rzeczy, które w kraju
        sa "poniżające"- bo gó..ane pieniądze sie za to dostajesmile
        • gacusia1 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 31.12.06, 18:17
          A ja durna,myslalam,ze jak cos upokarzajace,to obojetnie za ile ,-)))
          • shady27 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 31.12.06, 18:19
            hehe dobrze powiedziane smile ja uwazam, ze moge pracowac jako czysciciel kibla za super kase, nie ma problemu, natomiast fakt, ze ludzie po studiach maja czesto zbyt wygorowane zadania i mniemanie o sobie to nie od dzis wiadomo.

            Z mojego wujka sie smiali, jak sie przyznal, ze pracuje jako smieciarz, jezdzi na smieciarce, szybko przestali sie smiac jak okazalo sie, ze ma pensje 5 razy wyzsza niz oni
            • gacusia1 Dokladnie tak! 31.12.06, 18:23
              Mieszkam w Kanadzie i tu rowniez Smieciarze zarabiaja kupe forsy.Dodam,ze tu
              maja naprawde CZYSTA robote.
              • shady27 serio?? 31.12.06, 18:25
                super smile a na czym polega czystosc ich pracy? bo sie na tym nie znam, wiem jedno jakbym mogla to tez bym jezdzila smieciarka, 6000 na reke piechota nie chodzi wink
                • monia145 Re: serio?? 31.12.06, 18:30
                  Ale w Polsce żaden pracownik MPO tyle nie zarobi ...może więc własny biznes?
                  Mój krewny ma prywatną firmę, zajmującą się opróznianiem szamb- praca mało
                  przyjemna, ale dochodowa, no i jest jak "Niekończaca sie
                  opowieść.......:"smile)))))
                  • shady27 Re: serio?? 31.12.06, 18:35
                    nie mowie o MPO tylko o prywatnej firmie ktora swojego czasu dzialala na terenie ursynowa
                • gacusia1 Re: serio?? 31.12.06, 18:36
                  Bo generalnie nie ma tu takich smietnikow "przyblokowych".Kazdy domek ma
                  okreslona ilosc pojemnikow(3 na rodzine-w mojej prowincji).Pojemniki wystawia
                  sie przed dom.Oprocz tego sa pojemniki(specjalne) do
                  plastikow,puszek,szkla,kartony i to odbiera juz inna
                  ekipa "smieciarzy".Wiadomo,ze kazdy stara sie miec swoj pojemnik czysty,wiec
                  wklada do niego wory z odpadami.Tak wiec pan smieciarz lapie za
                  pojemnik,przechyla go do CZYSCIUTKIEJ smieciarki i juz.Zawsze,jak na nich
                  patrze to sobie mysle,ze musza byc bardzo,bardzo silni ,-))))
                  • podyanty Re: serio?? 02.01.07, 00:06
                    gacusia1 napisała:

                    > Bo generalnie nie ma tu takich smietnikow "przyblokowych".Kazdy domek ma
                    > okreslona ilosc pojemnikow(3 na rodzine-w mojej prowincji).Pojemniki wystawia
                    > sie przed dom.Oprocz tego sa pojemniki(specjalne) do
                    > plastikow,puszek,szkla,kartony i to odbiera juz inna
                    > ekipa "smieciarzy".Wiadomo,ze kazdy stara sie miec swoj pojemnik czysty,wiec
                    > wklada do niego wory z odpadami.Tak wiec pan smieciarz lapie za
                    > pojemnik,przechyla go do CZYSCIUTKIEJ smieciarki i juz.Zawsze,jak na nich
                    > patrze to sobie mysle,ze musza byc bardzo,bardzo silni ,-))))

                    Nasi PANOWIE smieciarze w ogole nie wychodza z czysciutkiego pojazdu.
                    Pojemniki domowe ustawia sie w wyznaczony dzien (co tydzien) przy krawezniku, smieciara z
                    jedoosobowa obsluga i kierownica po "zlej stronie" (europejskiej) przystaje przy nich, lapa z ciezarowki
                    podnosi pojemnik i wysypuje zawartosc (worki) do czelusci smieciary. To samo z recyklingiem (co dwa
                    tygodnie).
                    Polskie plugawe smietniki przyprawiaja mnie o mdlosci ilekroc wizytuje PL.
          • monia145 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 31.12.06, 18:33
            Nie- praca może być upokarzająca ale dodatkowym upokorzeniem jest niska płaca
            jaka się otrzymuje za nią..mam wrażenie, że to własnie wysokośc zarobków w
            większości determinuje nasz pogląda na to, czy daną prace zaliczamy do tych
            gorszych, poniżających.....
            Dlatego też praca na zmywaku za granicą spotyka się z duzym uznaniem-
            przynajmniej pieniądze są z tego lepszesmile))
            • gacusia1 Zgadza sie,Moniko... 31.12.06, 18:38
              ale autorce watku najwyrazniej nie chodzi o zarobek(niski) ale wlasnie o
              propozycje UPOKARZAJACEJ PRACY JAKO PARKINGOWA.
              • monia145 Re: Zgadza sie,Moniko... 31.12.06, 18:42
                No fakt, nie zostało to jasno wyłuszczone......
      • lola211 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 31.12.06, 20:16
        Ja ja rozumiem.Studiuje sie wlasnie po to, by nie pracowac na parkingu czy w
        publicznym szalecie, tam jest miejsce dla osob gorzej wyksztalconych.
        Co do pracy za granic- upokorzenie jest łagodzone przez zarobki, dlatego
        łatwiej jest zaakceptowac taki stan rzeczy.

        • alfama_1 Re: doświadczenie 01.01.07, 18:39
          > Ja ja rozumiem.Studiuje sie wlasnie po to, by nie pracowac na parkingu czy w
          > publicznym szalecie, tam jest miejsce dla osob gorzej wyksztalconych.

          Wiadomo, że najlepiej by było, żeby ilość miejsc pracy odpowiadała ilości
          absolwentów a staż był odbywany w ramach studiów. Tak jednak nie jest i warto
          się dostosować do sytuacji chociażby po to, żeby być postrzeganym jako osoba
          elastyczna i nauczyć się "roboty".
          Zatrudnienie kogoś bez wcześniejszego doświadczenia w pracy GDZIEKOLWIEK wiąże
          się niestety z tym, że taką osobę uczy się głównie samej istoty pracy (relacja
          pracodawca - pracownik, punktualność itp.) a nie kwestii merytorycznych. Wiem,
          bo przerabiałam.
          Po swoich doświadczeniach bardzo poważnie bym się zastanowiła nad zatrudnieniem
          osoby bez żadnego doświadczenia, chociażby w pracy parkingowego czy nawet w
          jakichś organizacjach i nie dziwię się innym pracodawcom, że zwracają na to
          uwagę. Dodatkowo dochodzi tu kwestia osobistych doświadczeń pracodawców -
          zazwyczaj większość z nich stażowała, łapała cokolwiek i z nieufnością
          podchodzą do osób, które do tej pory "robiły nic" ze swoim doświadczeniem.
          Mi bardzo dużo dały studenckie prace w knajpie, wychowawczyni na koloniach,
          sprzedawczyni, działalność w harcerstwie i inne, nie mówiąc już o pracy
          ankieterki, która jest bezpośrednio związana z moim zawodem.
      • dlania Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 02.01.07, 19:52
        Słusznie prawisz, Gacusiu. W dupach sie przewraca i tyle. Same szlachcianki w
        tym kraju, co to tylko leżą i pachna, ewentualnie stukną paluszkiem w
        kalwiaturke czy wiersz napisząwink
        Wiecie, absolutnie nie chcę nikogo obrażać, cieszę sie, że dziewczyny sa pewne
        siebie, znaja swoja wartość i nie dają sie wykorzystywać, ale co to ma
        wspólnego z pracą PARKINGOWEJ???? Bo studia to juz od razu na stołek prezesa
        maja nas brać?wink
        Jak sie poczyta życiorysy osób, które odniosły sukces, to się okazuje, że aktor
        mył sracze, pisarz zamiatał ulice, a makler był listonoszem Przeciez nikt nie
        każe tej dziewczynie stać na parkingu do końca życia, ani nawet do końca
        miesiaca!
        Ja po studiach, robiąc doktorat, z małym dzieckiem w domu, dorabiałam do pensji
        męża (zreszta razem z nim) jako dozorca w kamienicy, czyli Stanisław Anioł:
        mycie, zamiatanie schodów, odgarnianie śniegu, zamykanie bramy, wyrzucanie
        pijaczków - i co, korona mi z głowy spadła? Doktorat zrobiłam, mam pracę "w
        zawodzie", a doświadczenie - niepowtarzalnewink Gdyby nie to, że praca była na
        czarno, chętnie wpisałabym ja sobie do CV
        Dlania
        dlania@poczta.onet.pl
        "Czasem musi być gorzej, żeby potem mogło być lepiej"
    • kawka74 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 31.12.06, 19:03
      tak, jak każdą inną osobę szukającą pracy
      wstyd to kraść i z doopy spaść
      co mi z tego, że mam dwa fakultety - jeśli będzie trzeba, będę miała długi i
      absolutnie nie będzie innej możliwości zarobienia paru groszy, to zostanę
      parkingową; o ile dobrze rozumiem, nie ma obowiązku podpisania cyrografu na
      siedzenie w budce na parkingu do końca życia? można popracować, jakoś wyjść na
      prostą, a w tym czasie szukać, szukać i jeszcze raz szukać innej roboty

      tyle, że ciężko się pogodzić z inwestowaniem we własne wykształcenie przez parę
      lat po to, żeby robić coś, do czego studiów nie potrzeba
      • lola211 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 31.12.06, 20:21
        Faktycznie, swietnie bedzie szlo szukanie innej pracy majac w cv posade
        parkingowej.Chyba realiow nie znacie.
        • monia145 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 31.12.06, 20:26
          Myślisz, że każdy, kto w chudych latach paraduje po ulicy lub supermarkecie
          przebrany za Wielką Sardynkę, reklamując w ten sposób nowy produkt sieci
          handlowej, umieszcza te fascynujące doświadczenia w CV?smile
          • lola211 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 31.12.06, 20:44
            Widzisz, jesli sie pracuje na etacie(tu parkingowej) to raczej w cv nalezy to
            odnotowac, bo inaczej wyjdzie sie po podpisaniu umowy na klamczuche.Od stazu
            pracy zaleza uprawnienia pracownicze, wiec trudno pominac calkowicie milczeniem
            fakt poprzedniej pracy.
        • kawka74 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 01.01.07, 12:45
          jak Ci zaczyna prześwitywać dno w sakiewce, a długi rosną, świetność Twojego CV
          jest ostatnią rzeczą, o której myślisz
          cóż, jestem tylko prostym prolem
    • luxure Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 31.12.06, 20:55
      Może taka praca to nie szczyt marzeń osobu po studiach ale Ty nie musiałaś jej
      dobijać swoim głupim komentarzem.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=54539403&a=54540733
      Taki mamy rynek pracy... na szczęście już nie długo to potrwa bo wszyscy
      wartościowi i wykształceni pracownicy będą na Wyspach albo za oceanem.
    • vibe-b Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 31.12.06, 21:15
      1. Niektorzy pracodawcy unikaja jak ognia ludzi bezposrednio po studiach.
      Dlaczego? Ktos, kto wlasnie skonczyl studia i jeszce nigdy nie pracowal ,
      cytuje "wykazuje niewiele zrozumienia dla tego, czym jest praca, obowiazkowosc,
      punktualnosc, terminy, etykieta zawodowa i tak dalej" . I w tym kontekscie
      niewazne tak naprawde, jaka prace sie wykonywalo tylko czy sie doswiadczylo
      rygoru jaki narzuca praca zawodowa.

      2. Jakbym nie miala co do garnka wlozyc i dlugi by rosly, to bym zeszla z
      piedestalu i podjela sie kazdej pracy.

      3. Trzeba byc ostatnim durniem, zeby w CV umieszcac informacje niesprzyjajace
      wizerunkowi (w sensie: info o pracy z ktorej nie jest sie dumnym). Sa sposoby
      by to ominac.
    • siasiuszek Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 31.12.06, 21:31
      Również mam studia ale dla mnie nie praca jest tu poniżająca ale pieniądze
      jakie się za nią dostaje. Gdybym miała do wyboru jakąś fajną posadę za 650 zł i
      prace sprzątaczki za 2000 zł wybrała bym prace sprzątaczki i mam gdzieś honor
      bo rodzinę musze jakoś utrzymać.
    • babka71 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 31.12.06, 22:02
      Nie po to człowiek studiował 5-6 lat, uczył się żeby komuś kible myć..!!
      Donald Tusk poleca wykształcenie to podstawa tylko jak się ma znajomości he
      he!!!
      NE WIEM CO ZROBI TA DZIEWCZYMNA ALE NAPEWNO NIE weźmie tej roboty!!!!!!!!!
      • shady27 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 01.01.07, 00:30
        to niech nie bierze jej sprawa, tylko niech pozniej nie pisze rozpaczliwego postu "nie mam za co zyc", jak sie ma honor blisko g..a no to sorry,ale szlag mnie trafia. Po drugie studiujacy uwazaja, ze skoro sie ucza teorii to niczego wiecej nie musza, a tu surprise. i dobrze, pracodawcy niech utra noski paniom hrabiankom
        • lola211 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 01.01.07, 14:07
          Po drugie studiujacy uwazaja, ze skoro sie ucza teorii to niczego wiec
          > ej nie musza, a tu surprise. i dobrze, pracodawcy niech utra noski paniom
          hrabi
          > ankom

          Aha no tak,niech sobie ci z mgr nie mysla, ze sa jacys lepsi, a dokopac im!
          Wszak wiadomo, ze studia kazdy glupi skonczyc moze i przez te 5 lat niczego sie
          tak naprawde nie nauczy.Nech zaczyna od posady sprzataczki, co by mu sie w
          glowie nie przewrócilo!
          W takim razie po kiego w ogole studiowac, skoro mozna liczyc na posade taka jak
          po sredniej szkole, studenci jednym slowem traca czas na zakuwanie jakiejs tam
          teorii.
          Domyslam se, ze wiekszosc osob tak podchodzacych do sprawy wyzszego
          wyksztalcenia nie posiada.


    • bj32 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 31.12.06, 22:50
      Co z tego, że ktoś ma wykształcenie. Mój nieboszczyk papa zawsze powiadał, że
      można mieć dwa fakultety i dalej w kibelku na deskę sikać. I jeśli kogoś praca
      hańbi to niech się szkłem tłuczonym wypcha. I z głodu umiera. Sam fakt
      ukończenia studiów nie obliguje panny do stanowiska kierowniczego i tyle.
      • shady27 otoz to 31.12.06, 22:56
        znajoma, ktora pracuje w firmie rekrutujacej - jest doradca zawodowym utwierdzila mnie w przekonaniu, ze pracodawcy zaczeli patrzec na diwsaidczenie zawodowe, nie koniecznie na skonczone szkoly. Czesto jest tak, ze firmy wola zatrudnic osobe po liceum ale z praktyka w danym zawodzie, niz zoltodzioba po studiach, uwazajac, ze wiedza teoretyczna nie rowna sie wiedzy praktycznej.

        Zastanawialam sie, jakim cudem moja kolezanka poszla do pracy w ksiegowosci po golym liceum? Najpierw zalatwila sobie prace po znajomosci, niestety firma sie przeniosla, a ona nie chciala wiec zrezygnowala. Ale pozniej bez problemu znalazla prace mimo, ze chcieli osobe po studiach. Zobacyzli jej cv i doswiadczenie i ja zatrudnili.
      • gacusia1 Tak jest!!! 31.12.06, 22:57

      • babka71 Re:No więc w sumie po co iść na studia/...?? 01.01.07, 00:22
        Mi się wydaję po l"wowsku".., że praca po studiach ma sens choćby skały srały
        • gwladys Re:No więc w sumie po co iść na studia/...?? 01.01.07, 13:57
          no, przepraszam bardzo ale ja nie kminięsadmam wyższe studia, 6 lat na
          stanowiskach kierowniczych, w domu małe dzieci i zarabiam jako sprzątaczka w
          pobliskiej firmie(biura)marne grosze, bo nie chcę iść do pracy na 8-10 godzin,
          zostawiać dzieci z obcymi osobami, a potem być z nimi przez 2 godziny wypruta i
          wypompowana i tłumaczyć że macierzyństwo to nie "ilość" tylko "jakość" bo
          honor, ambicja, posada "prestiżowa", duuużo więcej kasy.
          Nie wybaczyłabym sobie, gdybym np. umarła w środę że ostatnie godziny mojego
          życia spędziłam na prestiżowym stołku zamiast w domowym zaciszu z przytulonymi
          dziećmi, które cenią sobie bardziej, że mama opuszcza ich tylko na 2 godziny
          dziennie 3 razy w tygodniu, a nie przez większą część doby bo ma chore
          ambicje...
          • carinap Studia, studia.. 01.01.07, 14:39
            Dziewczyny,
            Czytam Wasze posty i sama się dziwię że jest ich aż tyle kiedy tak naprawdę
            wiadomo o co chodzi...
            Laska ma przerosnięte ego i tyle.
            Jeśli ktoś tworzący rodzinę i(o zgrozo!) będący w długach nie podejmuje
            etatowej pracy bo jest poniżj jego godności to brzydkim określeniem mojego
            dziadka "wyżj sra niż dupę ma".
            W czym te paniątko jest lepsze od innych? Już widze jak z pogardą patrzy na
            sprzątaczki, kelnerki, kasjerki itp.

            Jakie i gdzie studia ta dziewczyna skończyła nie wiemy. Jeśli stać ja na
            siedzenie w domu to stać ja na darmowy staż w korporacji w której jeśli będzie
            tego warta zostanie.
            Sposobów na pracę jest wiele od choćby zaczepienie się na najniższym stanowisku
            w dobrej firmie i powolnego pięcia się do góry do pracy w McDonalds czy KFC
            gdzie nabór jest ciągły.
            Może pracować w sklepie(to też pewnie damie nie przystoi...)
            Miernotom studia na nic, ludziom bardzo dobrym brak papieru może blokowac
            wejście na bardzo wysokie stanowisko ale nie jest tak że W TYM KARJU TYLKO
            BARANY PRACUJĄ I TO TYLKO NA ZAŁATWIONYCH PO ZNAJOMOŚCI POSADACH.
            Mówią tak nieudacznicy, lenie i barany.
            Trzeba mieć świadomość własnej pozycycji w chwili obecneji plan na przyszłość
            to naprawdę działa.
            Wiem bo to przerabiałam w tzw międzyczasie kończąc studia.
            Mam teraz 30lat, pracę która satysfakcjonuje mnie finansowo i ambicjonalnie
            i... dalsze plany na własny rozwój.
            i powiem szcerze że kiedy mam pkazję rekrutować ludzi do siebie i przychodzą
            takie rozchukane absolwentki z postawą roszczeniową skracam rozmowę do minimum
            i nawet nie czaruję że zadzwonimy...
            !00x wolę osobę która powie " Wiem że dopiero zaczynam i sporo pracy przede
            mną, wiem że się nauczę i że sobie poradze. Proszę dać mi szansę." niż te
            dameski po studiach wszelkiej maści które w wieku 25 lat nie skalały się pracą.
            I wiem to bo kilkakarotnie się na nisz sparzyłam
            • sceptyczna1 Re: Studia, studia.. 01.01.07, 15:48
              carinap napisała:

              > > Laska ma przerosnięte ego i tyle.
              > Jeśli ktoś tworzący rodzinę i(o zgrozo!) będący w długach nie podejmuje
              > etatowej pracy bo jest poniżj jego godności to brzydkim określeniem mojego
              > dziadka "wyżj sra niż dupę ma".
              > W czym te paniątko jest lepsze od innych? Już widze jak z pogardą patrzy na
              > sprzątaczki, kelnerki, kasjerki itp.

              Cari ja znam kobietę po liceum handlowym, bez znajomości języków obcych,
              obsługi komputera i urządzeń biurowych, która była strasznie oburzona na swoją
              matkę kiedy ta przez znajomych załatwiła jej pracę pani sprzatającej w jakimś
              parku wodnym czy czymś takim, bo "jak ona mogła , za kogo ona mnie uważa".
              Kobieta ma 46 lat i długów więcej niż ja mam włosów na głowie, a przez ostatnie
              17 lat zajmowała się dzieckiem. Mam wyższe wykształecenie, ale gdybym miała
              taką sytuacje jak ona chyba bym się nie zastanawiała, bo dla mnie praca
              sprzataczki nie jest aż tak upokarzająca(o ile w ogóle jest) jak latanie po
              rodzinie i znajomych i pożyczanie kasy, a potem błaganie o przesunięcie terminu
              zwrotu długu.
    • bobka4 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 01.01.07, 15:09
      Mam wrażenie, że wiele osób w czasie i po studiach nie ma w ogóle wizji swojej
      przyszłości, nie ma świadomości/nie wierzy, ze przyjdzie kiedyś dzień odbioru
      dyplomu i nowego życia człowieka pracy, i że studia to początek, a nie koniec
      wysiłku. Myślą, ze skończą studia i tylko kasa za tego mgr będzie - wszyscy
      pracodawcy będa czekać na takiego bohatera co studia dzielnie skończył. Teraz
      na studiach trzeba zdobywać doświadczenie. Oczywiście autorka postu bardzo
      chorowała w vzasie studiów i trudno mieć do Niej pretensje, że nie zdobywała
      doświadczenia, ale to przypadek szczególny.
      Pracodawcy patrzą na umiejętności, doświadczenie - czy jest jakiekolwiek, a nie
      wyłącznie na wiek, płeć i kierunek ukończonych studiów.
      • lola211 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 01.01.07, 15:33
        To wszystko jest w ogole postawione na glowie.Wyksztalcenie nie jest w Polsce
        doceniane, zdewaluowalo sie poprzez wysyp tysiecy absolwentow.Mozna dojsc do
        konkluzji, ze kompletnie nie oplaca sie studiowac, bo po co? Skoro liczy sie
        doswiadczenie zawodowe, to nic , tylko po maturze je zdobywac, a nie tracic
        czas na studia.
        • bobka4 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 01.01.07, 15:43
          Opłaca się studiować, tylko trzeba mieć świadomość, ze jeśli 80% danego
          rocznika idzie an studia to żeby być w jakiś sposób wyjątkowym żeby pracodawca
          zwrócił na mnie uwagę, trzeba zrobić coś jeszcze ponad ten tłum, tym czymś jest
          właśnie jakies doświadczenie, pracowite wakacje za granicą, wolontariat itp.
          Jeśli wszysty moga mieć daną rzecz to wiadomo, że jej wartość sie dewaluuje.
          Oczywiście są studia powiedzmy elitarne, które mają wartość same w sobie,
          niestety jest ich coraz mniej, nawet kiedyś elitarne prawo teraz produkuje
          absolwentów na pęczki. Więc trzeba się postarać i zdobywac doświadczenie, a
          później wybrać: albo czekam na super ofertę, czasami latami, albo biorę co jest
          i żmudnie powoli szukam aż zaiskrzy i to będzie to!
          Wyobraś sobie, ze ja znalazłam zajęcie, które mnie interesuje dopiero po 7
          latach pracy na różnych stanowiskach, czasami naprawdę byle jak opłacanych, ale
          udało sie i to bez znajomości!
          • lola211 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 01.01.07, 19:24
            > Wyobraś sobie, ze ja znalazłam zajęcie, które mnie interesuje dopiero po 7
            > latach pracy na różnych stanowiskach, czasami naprawdę byle jak opłacanych,
            ale
            >
            > udało sie i to bez znajomości!

            Dalej nie widze sensu studiowania systemem dziennym(czyli najbardziej
            skutecznym)- to juz lepiej znaleźc jakakolwiek prace i studiowac zaocznie,
            zamast tracic bylo nie bylo 5 lat.Czlowiek zakuwa po nocach, by nastepnie sie
            dowiedziec, ze jego wysilek jest nieistotny, bo przeciez dyplom magistra tak
            naprawde nic nie znaczy.A przeciez ze studiow wynosi sie wiedze, jakiej osoby
            po sredniej szkole nie posiadaja.Juz sam ten fakt powinien zostac doceniony.
            • alfama_1 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 01.01.07, 22:49
              > Dalej nie widze sensu studiowania systemem dziennym(czyli najbardziej
              > skutecznym)- to juz lepiej znaleźc jakakolwiek prace i studiowac zaocznie,
              > zamast tracic bylo nie bylo 5 lat.

              Studiowałam dziennie 2 kierunki (przez 3 lata równocześnie) i znalazłam czas na
              to, żeby zdobyć również jakieś doświadczenie. Fakt, były to prace dorywcze bo
              na inne brak czasu ale po studiach mogłam już powiedzieć, że cokolwiek robiłam.
              Dodatkowo było to poniekąd przypadkiem, skończyłam studia 10 lat temu, wtedy
              ciśnienie na zrobienie cv raczej nie istniało, przynajmniej na Uniwersytecie.
              Ja też nie pracowałam żeby móc sobie wpisać coś w papiery tylko z ciekawości i
              towarzysko. Okazało się, że zaprocentowało a nawet (ankiety) skierowało mnie w
              stronę zawodu, który teraz wykonuję.
              Teraz konkurencja jest większa, tym bardziej nie rozumiem postawy "skończyłem
              studia (dzienne) więc mnie bierzcie". Może to być widziane i zazwyczaj jest
              jako brak elastyczności, lekkie zadufanie i nieżyciowość. Prawdę mówiąc irytuje
              mnie taka postawa, nie lubię zbytniego wychuchania a z tym mi się kojarzy.
              Dla mnie studia były głównie czasem imprez i nauki a przy okazji pracy.
    • oxygen100 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 01.01.07, 16:58
      hehe a ja mam doktorat stanowisko adiunkta w PAN i pracowalam jako
      recepcjonistka w klinice stomatologicznej. Wytrzymalam miesiac bo praca mnie
      przerosla. Od 9.00 do 15 w instytucie i zaraz pozniej do czesto 23.00 to bylo
      lekkie przegiecie, tym bardziej ze nie musialam tylko chcialam dorobic sobei
      na "waciki" Poza tym mielismy z panem menago pewne egzystencjalne roznice zdan
      wiec dalam sobei siana. Oczywiscie wkurzal mnie haos w klinice i radosna
      beztroska mojej zmienniczki wiec stwierdzilam ze ja jednak do takiej pracy sie
      nie nadaje. I podtrzymuje. Kazdy powieni robic to co umie najlepiej
    • jusytka Żadna praca nie hańbi !!!! 01.01.07, 23:33
      Dla mnie żałosne, a wręcz głupie jest bardzie to, że można tonąć w długach i
      jeszcze wybrzydzać jeśli ktoś proponuje pracę. Można przecież tam pracować i
      rozglądać się za inną pracą, prawda? Ja tam w życiu różnych zajęć się imałam:
      zbierałam pomidory, truskawki, jabłka i nie uważam to za upokarzające, wręcz
      przeciwnie, dzięki temu mogłam na studiach zwiedzić dobrze Polskę i kawał Europy.
      Mój kuzyn po studiach prawniczych sprzedawał różne rzeczy na targowisku, z
      czasem dorobił się kilku sklepów, a teraz jest bardzo zamożny i wcale nie musi
      pracować mogąc rozwijać własne zainteresowania ... Trochę szacunku do pracy i
      odrobina pokory wielu by się przydała ...
    • bj32 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 01.01.07, 23:49
      U nas niestety ludzie studiujący i świeżo po studiach mają zaburzoną wizję
      świata i siebie. Szczególnie widać to u tych z polonistyki i filozofii, a
      podobno i ASP. Takiemu półgłówkowi jednemu z drugim się zdaje, że jak on jest
      wielki Pan Student, tudzież Absolwent, z profesorami miał styczność i
      literaturą mądrą, to on jest Gość i żadne mu tu buraki niedouczone mówić nie
      będą, że w d... był i g... widział. On ma papiórek, który tak naprawdę może
      sobie wsadzić, ale pracy poniżej zwyrodniałej ambicyji nie wykona. Z głodu woli
      zdechnąć. Wszak honor swój ma, a co!
      • lola211 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 01.01.07, 23:54
        Nie uogolniaj.
        Zastanawiajaca jest taka pogarda dla osob studiujacych..
        A Ty jakie masz wyksztalcenie?
        • fajka7 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 02.01.07, 00:10
          Ja np. mam wyzsze, ale poniekad się z powyzsza opinia zgadzam. Tylko ja
          bardziej w kierunku jakosci tego wyksztalcenia bym rozwazala temat. Wg mnie
          obecnie studia może skonczyc byle cwiercinteligent, ale studia studiom nierowne
          i dyplom dyplomowi.
          Nie będę wymieniac konkretnych kierunkow, bo jak zle trafie, to się zrobi
          jatka, ale umowmy się, ze tumiwisizm stosowany wykladany na wydziale zawracania
          tyłka wyzszej szkoly niepotrzebnej w pcimiu dolnym to nie to samo co
          lingwistyka stosowana na UJ.
          I to tez trzeba wziąć pod uwage. Każdy z wymienionych przeze mnie ‘kierunkow’
          koncza zupelnie inni ludzie.
          Dlatego m.in. wyksztalcenie sie dewaluuje i placa za to ci z UJ.
          ps. UJ przykladowo, moze byc UW smile
        • bj32 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 02.01.07, 00:19
          Nie uogólniam. Ja jestem prosty człowiek z maturą. A opinię sobie wyrobiłam na
          podstawie znanych mi baranów. Tych z polonistyki i filozofii. Jeśli kretyn
          twierdzi, że prof. Miodek jest głupi, a potem dodaje, że na filmie się
          zastrzeliwują, to co ja mam dla niego czuć? Uwielbienie?
          • alfama_1 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 02.01.07, 00:25
            Jeśli jest po polonistyce i twierdzi, że prof.Miodek jest głupi to pewnie ma
            swoje zdanie na ten temat poparte jakąś argumentacją bo studia są m.in. po to,
            żeby dyskutować z autorytetami.
            • fajka7 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 02.01.07, 00:46
              Szczegolnie stwierdzajac, ze autorytety sa glupie smile Na pewno istnieja miliony
              argumentow-przeciez wynika to wprost z faktu, ze ten ktos jest po studiach wink
              • bj32 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 02.01.07, 01:49
                On tych studiów nie skończył. Bo pani od łaciny się na niego uwzięła. A
                anglista był durny. A pisanie pracy magisterskiej jest bez sensu. Ni i jeszcze
                ten Miodek. No, głupi i tylewink
                • jarzebina_cz do bj32 02.01.07, 08:26
                  To, że znasz jednego człowieka o niskim poziomie intelektualnym, który wyleciał
                  z polonistyki na pierwszym czy drugim roku (i chwała Bogu), nie upoważnia Cię
                  do tego, żeby wypowiadać się pogardliwie o wszystkich absolwentach tego
                  kierunku.
                  • bj32 Re: do bj32 02.01.07, 14:25
                    Wyleciał na piątym. Poznałam mrowie jego kumpli i koleżanek. I nie wypowiadam
                    się pogardliwie o wszystkich z kierunku, tylko stwierdzam, że spory odsetek
                    studentów i absolwentów ma bezzasadnie przerośnięte ego.
                    • lola211 Re: do bj32 02.01.07, 18:35
                      Najwieksza pogarde wobec osob z wyzszym wyksztalceniem zywia osoby, ktore
                      czesto mialy problemy z dociagneciem do konca szkoly sredniej- z tym sie
                      wielokrotnie spotkalam.Zakompleksione nieuki mialy najwiecej do powiedzenia na
                      temat "wywyzszajacych sie" studentow.
                      • kattkak Re: do bj32 02.01.07, 19:35
                        lola211 jak czytam podobne posty to mi się przewraca w żolądku.

                        Studia nie dają żadnej gwarancji ani dobrej pracy ani dobrych zarobków.
                        A osoby, które pogardzają pracą fizyczną, mają problemy z własnym ego.

                        Od połowy szkoły średniej w każde wakacje pracowałam FIZYCZNIE ( zbieranie
                        truskawek, ogórków, OHP w kraju i za granicą).
                        W efekcie ciężkiej pracy FIZYCZNEJ w wieku 26 lat byłam szczęśliwą własicielką
                        mieszkania ponad 50-metrowego- nowego.

                        Skończyłam studia z pierwszą lokatą.

                        Moje kolezanki tez wygłaszały podobne dyrdymały, że nie po to kończą studia,
                        aby zbierać Szwabom ogórki.

                        • lola211 Re: do bj32 03.01.07, 10:04
                          > Studia nie dają żadnej gwarancji ani dobrej pracy ani dobrych zarobków

                          A nie sadzisz, ze tak byc nie powinno?

                          > Od połowy szkoły średniej w każde wakacje pracowałam FIZYCZNIE ( zbieranie
                          > truskawek, ogórków, OHP w kraju i za granicą).

                          Ja w taki sposob pracowalam od 14 r.ż.

                          > W efekcie ciężkiej pracy FIZYCZNEJ w wieku 26 lat byłam szczęśliwą
                          własicielką
                          > mieszkania ponad 50-metrowego- nowego.

                          Pracujac za granica, gdzie dobrze placa.To inna sytuacja- jak juz pisano- jesli
                          za taka prace dostanie sie odpowiednie wynagrodzenie to mozna sobie dume
                          schowac do kieszeni.Ale jesli zaproponowano by Ci jako osobie z wyzszym wyksz.
                          taka sama prace w kraju za grosze, to nie poczulabys sie niedoceniona? Bo ja
                          tak.
                          • kattkak Re: do lola211 03.01.07, 19:10
                            nie sądzę, że studia mają być gwarancją dobrych zarobków.
                            Jako pracodawca płacę za konkretne umiejętności a nie za papierek.
                            • lola211 Re: do lola211 03.01.07, 20:44
                              Jasne, bo taki mamy rynek pracy, ze mozesz zatrudnic osobe z wyzszym
                              wyksztalceniem za marna kase na stanowisko, ktore wymaga co najwyzej ukonczenia
                              sredniej szkoly.Jak juz pisalam- uwazam ze jest to sytuacja patologiczna.
                      • anna-pia Lola, bis! 04.01.07, 23:38
                        lola211 napisała:

                        > Najwieksza pogarde wobec osob z wyzszym wyksztalceniem zywia osoby, ktore
                        > czesto mialy problemy z dociagneciem do konca szkoly sredniej- z tym sie
                        > wielokrotnie spotkalam.Zakompleksione nieuki mialy najwiecej do powiedzenia na
                        > temat "wywyzszajacych sie" studentow.

                        O tak, bo przecież matura to jest coś, a taki magister to pięć lat piwo chlał z kumplami, no nie?
                        big_grin
                • lola211 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 02.01.07, 18:39
                  Skoro nie skonczyl, to nie ma wyzszego wyksztalcenia, nie wiem czemu dajesz go
                  za przyklad- tu rozwazamy aspiracje magistrów.
                  • bj32 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 02.01.07, 18:59
                    Nie ma. Daję go jako przykład z jego czasów studenckich. Z ukończeniem
                    problemów nie miałam i nie żywię pogardy do studentów ani absolwentów. Mam
                    mnóstwo znajomych po studiach, którzy nie cierpią na "kompleks wyższości" - tak
                    to nazwijmy. Po prostu stwierdzam, że jak się ktoś głąbem urodził, to kanarkiem
                    nie zdechnie i studia mu nie pomogą. A jeśli kogoś praca hańbi to MOIM zdaniem
                    jest głąbem. Wolno się ze mną niezgadzać. Lubię oponentów.
                    Sama jestem szczęśliwą kurą domową i nie uważam tego za wstyd. Bo i czemu? Na
                    szczęście pracować nie muszęsmile
                    • lola211 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 02.01.07, 19:08
                      A jeśli kogoś praca hańbi to MOIM zdaniem
                      > jest głąbem.

                      Ludzi z ambicjami nazywasz gląbami? Jedna moja znajoma po studiach prawniczych
                      zlozyla cv miedzy innym do Strazy Miejskiej.Zaproponowano jej
                      prace "kraweznika", na co ona zrobila wielkie oczy i oczywiscie nie
                      skorzystala.Zamiast tracic czas skupila sie na szukaniu etatu i obecnie
                      pracuje w wymiarze sprawiedliwosci,awansuje.Zawsze byla bardzo ambitna i
                      zapewne przez Ciebie by byla uznana za "glaba"- a dla mnie po prostu -zna swoja
                      wartosc.

                      Na
                      > szczęście pracować nie muszęsmile
                      Ja tez nie musze, ale CHCE.
                      • bj32 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 02.01.07, 19:17
                        Ambicja ambicji nierówna. Jeśli możesz sobie pozwolić na grzebanie w ofertach
                        jak w ulęgałkach, to grzeb na zdrowie. Ale jeśli masz więcej długów niż życia,
                        to się nie krzywisz na stanowisko. Co najwyżej na płacę. Tak, jak ten mój
                        znajomy jełop. 20000,- zadłużenia, niespełna 40 lat i poszedł na emeryturę po
                        15 latach pracy, bo stopnia oficerskiego i tak by mu nie dali. No to siedzi,
                        kijem gruchy obija i nawet wody w sraczyku nie spuszcza. Długi mu rosną, ale
                        roboty sobie nie znajdzie, bo wykształcony. A Miodek jest głupi...sad
                    • zuzanna56 Co to znaczy..... 02.01.07, 19:11
                      na szczęście pracować nie muszę?

                      Praca to nie tylko pieniądze. Wiele kobiet pracuje bo ma ciekawą pracę. Ich
                      mężowie mogliby spokojnie utrzymać rodzinę.
                      • bj32 Re: Co to znaczy..... 02.01.07, 19:26
                        To znaczy, że spełniam się jako kura domowa. Zdaję też sobie sprawę z moich wad
                        jako pracownika zatrudnionego gdzieśtam. Uważam, że jeśli nie muszę pracować
                        zawodowo, to jest to wielkie szczęście zarówno dla mnie, jak i dla
                        potencjalnych pracodawców. To to znaczy.
          • moofka Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 02.01.07, 08:40
            oj tak
            ja znam jednego pozal sie boze nauczyciela (sic!) polskiego, ktory notorycznie
            mowi poszlem
            pomijając innych swiatlych kaganek niosących ponodź magistrow znanych i z tego
            forumu ;P
          • kawka74 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 02.01.07, 08:55
            uogólniasz
            opinię wyrabiasz sobie na podstawie kilku znanych Ci osób, podczas gdy tylko
            warszawską polonistykę kończy co rok 300 osób (licząc wyłącznie studia dzienne)
            wiesz - mogłabym teraz napisać, że:
            na podstawie kondycji intelektualnej znanych mi delikwentów wyrobiłam sobie
            opinię, że prości ludzie po maturze to tumany, z którymi o niczym nie da się
            porozmawiać, bo nie wyszli poza tabliczkę mnożenia i twierdzą, że Reymont
            napisał 'Chłopków'
            miłe?
            • bj32 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 02.01.07, 14:30
              kawka74 napisała:
              prości ludzie po maturze to tumany, z którymi o niczym nie da się
              > porozmawiać, bo nie wyszli poza tabliczkę mnożenia i twierdzą, że Reymont
              > napisał 'Chłopków'
              Nigdy nie twierdziłam, że jest inaczejwink
              • kawka74 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 02.01.07, 16:22
                > Nigdy nie twierdziłam, że jest inaczejwink
                >
                Popatrz, a ja nie twierdzę tak wcale.
                Może dlatego, że uogólnienia mnie drażnią...?
    • fergie1975 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 02.01.07, 00:21
      a co za różnica czy po studiach czy nie?
      Obecnie czy ktos jest po studiach czy nie, ma i tak małe szanse na jakąkolwiek
      pracę. A tak naprawdę kto temu winny? Agencja pracy? Czy wyborcy.....?
      Jak ktos woli mieć honor i mieć długi a nie uczciwie pracowac to jego sprawa,
      szkoda tu naszego czasu na tłumaczenie.
      I na koniec kto powiedział, że jak sie juz pojdzie do pracy, to nie mozna jej
      po jakims czasie zmienic.
      Taak, po tej kobitce widać od razu że po "studiach", logiki tam raczej nie było.
      • jusytka Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 02.01.07, 08:46
        Za to aspiracje ma, skoro tyle długów na koncie i jeszcze wybrzydza ...
    • moofka Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 02.01.07, 08:29
      pamietam, kiedy pare lat temu bylo upiorne bezrobocie a firma mojego wowczas
      jeszcze niemeza sie zamknela
      pracowal tam na kierowniczym stanowisku i calkiem niezle zarabial
      zapewne szybko by takiej nie znalazl, ale rachunki nie czekają
      po dwoch tygodniach przyjal prace ochroniarza i w czarnym uniformie chodzil na
      nocki jednoczesnie za dnia sie uczac (przed nim byl ostatni rok studiow) i
      szukajac pracy
      minal jakis miesiac i znalazl prace odpowiadajaca jego kwalifikacjom
      pamietam, ze wtedy bardzo mi to zaimponowalo, ze zamiast krecic nosem, ze on do
      lepszy prac jest stworzony, zakasal rekawy i wzial co bylo
      ostatecznie wtedy utwierdzilam sie w przekonaniu, ze z takim czlowiekiem moge
      nie bac sie jutra cokolwiek sie stanie
      i nie dlatego, ze ma dyplom sryplom, a dlatego, ze jest taki wlasnie wink
      • jusytka postawa bohaterki wątku jest dla mnie szokująca !! 02.01.07, 08:59
        Teraz mądry student to już w trakcie studiów potrafi "zakasać rękawy", by zdobyć
        potrzebne doświadczenia, choć niekoniecznie w tym co chciałby w przyszłości
        robić. Pracodawca inaczej spojrzy na kogoś, kto cokolwiek robił, niż na osobę z
        czystą kartą, bo już na tej podstawie może doszukać się pożądanych cech
        osobowych. Ja pracowałam już od II roku studiów dziennych, choć w trakcie roku
        akademickiego tylko kilka godzin dziennie, w wakacje pracowałam jeden bądź dwa
        miesiące, a resztę wakacji przeznaczałam na podróże. Zarobione pieniądze nie
        wydawałam tylko na wakacje, ale również na różne kursy, aby okres studiów
        wykorzystać najlepiej jak się da. Dodam jeszcze, że pochodzę z raczej zamożnej
        rodziny i pracować chciałam, a nie musiałam. Po studiach to zaprocentowało, bo
        trafiłam do firmy w której zarabiałam dużo, o wiele więcej niż koleżanki i
        koledzy z roku. Jeszcze jedno, nigdy nie wydaje więc niż mam i tak jest do dziś,
        a nawet dla komfortu psychicznego stale muszę mieć nadwyżkę. Może dlatego
        postawa bohaterki wątku jest dla mnie wręcz szokująca.
      • joanna35 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 02.01.07, 14:17
        moofka napisała:

        > pamietam, kiedy pare lat temu bylo upiorne bezrobocie a firma mojego wowczas
        > jeszcze niemeza sie zamknela
        > pracowal tam na kierowniczym stanowisku i calkiem niezle zarabial
        > zapewne szybko by takiej nie znalazl, ale rachunki nie czekają
        > po dwoch tygodniach przyjal prace ochroniarza i w czarnym uniformie chodzil
        na
        > nocki jednoczesnie za dnia sie uczac (przed nim byl ostatni rok studiow) i
        > szukajac pracy
        > minal jakis miesiac i znalazl prace odpowiadajaca jego kwalifikacjom
        > pamietam, ze wtedy bardzo mi to zaimponowalo, ze zamiast krecic nosem, ze on
        do
        >
        > lepszy prac jest stworzony, zakasal rekawy i wzial co bylo
        > ostatecznie wtedy utwierdzilam sie w przekonaniu, ze z takim czlowiekiem moge
        > nie bac sie jutra cokolwiek sie stanie
        > i nie dlatego, ze ma dyplom sryplom, a dlatego, ze jest taki wlasnie wink
        >
        Dokładnie moofka, dokładniesmile Jak by nie było aspiracjami się rodziny nie
        nakarmi.
        • zuzanna56 Co...za 900 zł to ja do pracy nie idę. 02.01.07, 14:44
          Nie ja tak twierdzę.
          Znam parę osób które nie pójdą do pracy bo im się to nie opłaca. Wolą żyć z
          zasiłku. A najnowszy sposób moich 3 koleżanek to jest zatrudnić się gdzieś,
          popracować miesiąc a potem...iść na 6 miesięcy zwolnienia ( płatne 80%).
          • joanna35 Re: Co...za 900 zł to ja do pracy nie idę. 03.01.07, 10:08
            No cóż....Pilęgniarki pracują za mniej. I nie ma tu znaczenia czy są po
            studiach czy niesad
    • bri Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 02.01.07, 15:00
      Bez przesady; przecież to uczciwa praca.
      • bj32 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 02.01.07, 15:13
        Pojście na zwolnienie? Hihi.
        • elejna Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 02.01.07, 19:50
          Mozna rozprawiac na ten temat długo, ale kazda z was przyzna ze absolwent
          absolwentowi nie rowny.Moja wykształcona przełozona zwykła mówic chcem isc do
          kadrów wink
          • lola211 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 02.01.07, 20:38
            Oczywiscie, ze nierówny.Co nie zmienia faktu, ze takie lekcewazace, a czasem i
            pogardliwe podejscie jest bardzo krzywdzace dla ogółu.Smiac mi sie chce jak
            czytam te posty: "phi, a co to ma za znaczenie, czy sie studia konczylo czy
            nie", "mgr nic nie znaczy", itd.Z czyich płyna ust- oczywiscie glownie tych,
            ktore edukacje zakonczyly na sredniej szkole.A za jakis czas wiekszosc tych
            matek bedzie pchac swoje dzieci na studia.
            • bj32 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 02.01.07, 22:12
              Załóżmy dla dobra dyskusji, że jestem półburak granatem od pługa oderwany, a
              racja jest najtwojsza. Nasze babcie częstokroć kończyły edukację na podstawówce
              i nikt im nie ma za złe, że dzieci chciały wyedukować. Postęp się to nazywa. No
              i faktem jest, że nie każde "mgr" coś znaczy, a i nie każdy po zawodówce np.
              jest tumanem. Bo ci po samej maturze to najwyraźniej jeden w jednego durnie. Ze
              mną na czelewink
              • iwles Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 02.01.07, 22:17
                bj32 napisała:

                > Bo ci po samej maturze to najwyraźniej jeden w jednego durnie. Ze
                >
                > mną na czelewink


                tak samo, jak i ci w s z y s c y (jeden z w dugiego durnie) po filozofii, ASP i
                polonistyce. Ze mną na czele wink
                • bj32 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 02.01.07, 22:27
                  Ależ ja tam wcześniej opisywałam stosunkowo konkretną grupę z takim jednym na
                  czele. Ja nie zamierzam nikogo obrażać, może z wyjątkiem *tego jednego*, bo to
                  jest pomyłka genetyczna nie do podrobienia. Tyle, że znajomych miał zbliżonych
                  światopoglądowo.
                  ...A zaczęło się od zdziwionej propozycją pracy panny...
                  • lola211 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 03.01.07, 09:55
                    Cytuje:"U nas niestety ludzie studiujący i świeżo po studiach mają zaburzoną
                    wizję świata i siebie."
                    I to jest ta konkretna grupa?smile)

                  • iwles Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 03.01.07, 11:03
                    bj32 napisała:

                    > Ależ ja tam wcześniej opisywałam stosunkowo konkretną grupę z takim jednym na
                    > czele. Ja nie zamierzam nikogo obrażać, może z wyjątkiem *tego jednego*,



                    Och, w takim razie chyba źle odczytałam Twoje słowa, nie wiedziałam, że dotyczą
                    jednej konkretnej osoby smile
                    Ale cóż, czegóż to mozna spodziewać się po takim jednym z drugim półgłowku, jak
                    ja ....




                    "U nas niestety ludzie studiujący i świeżo po studiach mają zaburzoną wizję
                    świata i siebie. Szczególnie widać to u tych z polonistyki i filozofii, a
                    podobno i ASP. Takiemu półgłówkowi jednemu z drugim się zdaje, że jak on jest
                    wielki Pan Student, tudzież Absolwent, z profesorami miał styczność i
                    literaturą mądrą, to on jest Gość"



              • alfama_1 Re: bj32 02.01.07, 22:19
                Ale o co chodzi?
                Zalecasz studiowanie czy wręcz przeciwnie? Bo się pogubiłam.
                • bj32 Re: bj32 02.01.07, 22:37
                  Zalecam jak najbardziej! Nie zalecam przerostu ambicji i mniemania, że sam fakt
                  ukończenia studiów (czy wyłącznie studiowania) powoduje jakąś straszliwą
                  wyższość nad pospólstwemsmile
                  • lola211 Re: bj32 03.01.07, 09:58
                    Kto sie wywyzsza bezpodstawnie, ten wywyzsza.
                    W normalnym kraju dyplom jest przepustka do lepszych stanowisk, lepszej pracy,
                    lepszej placy.A w Polsce jest swistkiem papieru i to uwazam za patologie.

                    • joasia1234 Re: bj32 03.01.07, 10:38
                      Zgadzam się całkowicie. Studiuje się po to, żeby mieć lepszą pracę. W
                      normalnych krajach szanuje się ludzi dobrze wykształconych, tylko nie u nas. To
                      po co wogóle studiować? Skoro studiowanie jest nic nie warte i każdy może
                      zdobyć tytuł mgr to dlaczego nasze społeczeństwo nie ma w 100% wykształcenia
                      wyższego? Praca parkingowej jest dla osoby bez wyższego wykształcenia. Tak to
                      już jest i tak powinno być. Uczysz się, masz szansę na lepiej płatną i lepszą
                      posadę. Jeśli inwestuję w swoje wykształcenie i poświęcam na naukę 5 lat życia,
                      to robię to w jakimś celu. Po studiach lub w ich trakcie trzeba zdobywać
                      doświadczenie. Nie wiem szczerze mówić, jakie przydatne doświadczenie może
                      zdobyć osoba z wyższym wykształceniem na stanowisku parkingowej. Jeśli
                      pracownik nie będzie się szanował, pracodawca również nie będzie go szanować.
                      • bri Re: bj32 03.01.07, 11:32
                        Ale czy zaoferowanie komuś uczciwej pracy jest dowodem na brak szacunku???
                        Sorry, ale jeśli ktoś takie coś uważa, za brak szacunku to z pewnością ma
                        przerost ambicji. Rozumiem, że może nie chcieć tej pracy podjąć bo nie
                        odpowiada jego wymaganiom ale obruszać się za brak szacunku w takiej sytuacji
                        to przejaw braku kultury moim zdaniem.
                        • lola211 Re: bj32 03.01.07, 15:33
                          > Ale czy zaoferowanie komuś uczciwej pracy jest dowodem na brak szacunku???

                          Moze byc.Gdyby jej zaoferowano UCZCIWA prace w zieleni miejskiej na przyklad
                          to co, nie powinna czuc sie tym zazenowana? tu mgr, a tu grabienie
                          lisci.Dziewczyna czuje sie niedoceniona i tyle.
                          • bri Re: bj32 03.01.07, 15:37
                            Ja bym się nie czuła tym zażenowana. Gdybym była w trudnej sytuacji finansowej
                            to prawdpodobnie wzięłabym każdą uczciwą pracę, a potem dopiero szukała
                            lepszej.

                            Co jest złego w grabieniu liści? Czy osobie z wyższym wykształceniem uwłaczają
                            zajęcia, które tego wykształcenia nie wymagają?
                      • babka71 Re: joasia .. 03.01.07, 11:57
                        Idąc tokiem myslenia tych "anty Studiom Dziennym", mozna powiedzieć po ki ch..#
                        mamy AM Akademie Medyczne, Muzyczne, Uniwersytety...po co kształcić
                        lekarzy ???, prawników, socjologów, psychologów i innych pseudo
                        wykształciuchów..??, mogą zaocznie, studiować ekonomię lub ochronę środowiska,
                        (tak dla picu oczywiście)... przy okazji robią karierę, biznes mogą pracować
                        jako sanitariusze..
                        Nauczą się troszkę anatomii , nabiorą doswiadczenia..itp..i OK już mamy lekarza
                        bez papierka LOL!!!..fachowiec bez mgr, ale fachowiec..z mieszkaniem fura
                        komóra..etc....
                        Zlikwidować studia dzienne!!!
                        Kto jest za???
                        • iwoniaw Babka, ale o czym ty mówisz? 03.01.07, 12:27
                          W poście założycielskim jest mowa o tym, że pani skończyła studia, w związku z
                          czym UPOKARZA ją PROPOZYCJA pracy na stanowisku parkingowej. Zgadzam się, że
                          taka praca, z różnych zresztą względów, może komuś nie pasować, że jeśli
                          skończył studia o określonym profilu, to zapewne chciałby pracować w zawodzie,
                          ale w takiej sytuacji to się chyba określa swe oczekiwania w ankiecie
                          wypełnianej dla agencji pośrednictwa /liście motywacyjnym do potencjalnego
                          pracodawcy, no nie? Jeśli pani zaznaczyła w rubryce "praca, jaką chciał(a)by Pan
                          (i) podjąć" opcję "każda", to co się dziwi?
                          Pomijam tu fakt, że osoba, która założyła wątek na forum o pracy pisze, że ma
                          długi, a jednocześnie propozycja pracy ją _upokarza_. Dla mnie to dziwne, tym
                          bardziej, że nie ma chyba obowiązku pracować na takim sobie stanowisku do końca
                          życia. Ja, jakbym miała długi, wzięłabym taką pracę i rozglądała się za lepszą
                          nie uważając, że moim dyplomom przez to bywa prestiżu...
                    • bj32 Re: bj32 03.01.07, 11:08
                      No dobra. Słowotok wziął u mnie górę nad rozsądkiem. Przeczytałam to co
                      napisałam, i nie ze wszystkim się zgadzam. Ale z czym się zgadzam, a z czym nie
                      to nie napiszę, albowiem już się kompletnie we własnych poglądach pogubiłamsmile
                      To jedno jest pewne, że Polska normalnym krajem nie jestwink
    • iwoniaw No moment 03.01.07, 11:27
      Skoro pani skończyła studia i taka bystra, że jako parkingowa tylko marnowałaby
      swe talenty, to powinna umieć wypełnić ankietę, jaką dostaje się we wszelkich
      agencjach/pośrednictwach pracy. W której to ankiecie (każdej!) zaznacza się
      rodzaj pracy, jaki chce się wykonywać. Jeśli zatem ktoś zaznacza
      opcję "wszystkie" i nie określi oczekiwań wobez zarobków, to niech się nie
      dziwi, że proponują mu najdziwniejsze stanowiska za pensję minimalną.
      Żaden pośrednik nie będzie proponował nikomu pracy, która nie koresponduje z
      oczekiwaniami wyrażonymi w ankiecie. Jeśli oczekiwania te są wysokie, to -
      zwłaszcza przy marnych kwalifikacjach - można się nie doczekać oferty, ale
      skoro pani dostała taką, to znaczy tylko tyle, że nie sprecyzowała oczekiwań, a
      teraz ma pretensje do wszystkich, tylko nie do siebie. Co, niestety, pozwala
      wątpić w to, że jest materiałem na dobrego pracownika...
      • tyszanka78f45 Re: No moment 03.01.07, 11:39
        wiesz co a moze ona nie wypelniala zadnej ankiety tylko wyslala cv przez net na
        stronke agencji?jest niepelnosprawna (padaczka, jakanie)wiec dali jej taka
        oferte pracy ktora moze wykonywac. Jak osoba jakajaca sie moze obsluzyc klienta
        przez telefon, a to czesto sie zdarza w kazdej pracy.
        Acha ja mieszkam tak jak ta krysia w tychach i ostatnio mialam okazje parkowac
        przy jenym z parkingow strzezoonych i widzialam jak wyglada praca tzw parkingowego.
        Siedzi sobie w budce ma do dyspozycji komp, drukarke fiskalna i czytnik kart
        platniczych, tym pobiera oplaty a dodatkowo zarzadza parkingiem, wiec powiem
        szczerze ze ta praca do najgorszych nie nalezy. A moze autorce fakt ze bedzie
        miala do czynienia z pieniedzmi i tymi urzadzeniami pomoze w przyszlosci znalesc
        prace w ajencji oplat lub w sklepie?
        • iwoniaw Re: No moment 03.01.07, 12:30
          tyszanka78f45 napisała:

          > wiesz co a moze ona nie wypelniala zadnej ankiety tylko wyslala cv przez net
          na
          > stronke agencji?

          No nie wiem, nawet jeśli, to chyba mogła napisać, co ją interesuje, nie?
          Agencja by miała łatwiej sprofilować takie cv i dziewczyna by nie miała
          pretensji nie wiadomo o co.

          >jest niepelnosprawna (padaczka, jakanie)wiec dali jej taka
          > oferte pracy ktora moze wykonywac.

          No to tym bardziej mnie dziwi jej postawa. Czy to znaczy, że ona by chciała
          dostać pracę, do wykonywania której nie ma warunków?
    • oxygen100 Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 03.01.07, 12:02
      no olaboga MAGISTER!! Tez mi osmy cud swiatasmile) A coz to za powod do dumy ze
      sie przeszlo caly lancuszek edukacyjny?? Wyksztacenienie nei piwo nie musi byc
      pełnetongue_out
    • zuza2be Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 03.01.07, 15:11
      pewnie lepiej nie pracować, dalej się zadłużać i jęczeć jak jest ciężko (nie
      robiąc nic). Chyba jednak ta osoba nie jest w takiej złej sytuacji skoro nie
      bierze pod uwagę chwilowego zajęcia.
      A praca.... jak każda inna.
    • figrut Re: tak sie traktuje ludzi po studiach?! 03.01.07, 16:04
      Nie widzę nic hańbiącego w pracy jako parkingowa z wykształceniem wyższym czy
      też niepełnym podstawowym [u nas przyjmują do tej pracy osoby z średnim
      wykształceniem i wyżej]. Nie czuję się też zhańbiona tym, że przez wiele lat
      pracowałam na targowisku, co dla masy ludzi jest dość hańbiącym zajęciem i
      określają takich ludzi pogardliwie określająć ich "handlarzami bazarowymi",
      podczas gdy na osobę szukającą kontraktów ze sklepami na towar i rozprowadzającą
      ten towar do sklepu mówi się już bardziej z klasą "handlowiec". Miałam własną
      działalność i sprzedawałam głównie odzież, choć w okresie przedświątecznym
      pracowałam u kumpla sprzedając ryby na targowisku. W 2000 roku miałam płacone
      100 zł. za jeden dzień pracy [6-7 godzin dziennie]. Cieszę się, że pracowałam w
      tak "hańbiącym" dla niektórych miejscu, bo miałam możliwość poznać tam i zżyć
      się z niezwykle interesującymi ludźmi o bardzo różnym wykształceniu i
      osobowości. No cóż, ja jednak nie mam aspiracji bycia w elicie, bo mam tylko
      maturę smile
    • 18_lipcowa1 jakbym nie miala wyjscia 03.01.07, 17:05
      to bym poszla
      lepsze to od ciagniecia zasilkow albo ssania z rodziny1
    • zaholec bezczelność 03.01.07, 17:36
      To jest bezczelność. Zastanawiam się teraz, która jest bardziej bezczelna?
      Autorka postu na forum "Praca" czy tyszanka78f45?
      • iwles Re: bezczelność - ale dokładniej, co ???? 03.01.07, 17:56

        • zaholec Re: bezczelność - ale dokładniej, co ???? 03.01.07, 19:03
          Uważam za bezczelność tak roszczeniową postawę i oburzenie tyszanki.
          Pani ukonczyła studia, Pani się należy? Na jakiej podstawie? Za sam duplom
          (literówka celowa) Pani ma PRAWO dostać pracę swojego życia? A może Pani
          najpierw nabierze jakiegoś doświadczenia, umiejętności, odporności psychicznej,
          pokory i szacunku dla pracy i człowieka?
          To zwykłe chamstwo określać pracę parkingowego poniżającą !!! Czyżby tyszankę
          otaczała cała armia niższej klasy??? Czy z taką samą pogardą traktuje kasjerki
          w sklepie, ekspedientki w butikach, osoby dbające o bezpieczeństwo dzieci na
          przejściach dla pieszych?
          Uważam za zwykłą bezczelność oczekiwanie, że sam fakt posiadania dyplomu jest
          gwarantem otrzymywania wyłącznie "rasowej" pracy.
          Ja na swoją pozycję zawodową pracowałem i pracuje już ladnych kilka lat. To, że
          jestem szanowanym pracownikiem wynika z moich doświadczeń zyciowych i
          zawodowych. Zanim zacząłem robic to co teraz robię "odwiedziłem" wiele fachów;
          nosiłem cegły, sprzątałem, rozwoziłem pizzę, byłem akwizytorem, cieślą, nawet
          ochroniarzem. Cała gama poniżających zawodów !!!!
          Dlatego uważam za bezczelność roszczeniową postawę pani z forum "Praca" bo
          oczekuje czegoś za darmo. A może by tak do roboty? Zapracuj na swój sukces.
          Brzmi banalnie ale jest prawdziwe.

          No byłbym zapomniał; jestem magistrem inżynierem smile


          pozdrawiam serdecznie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja