kra25 04.01.07, 15:53 Czy umiecie powstrzymać chęć zjedzenia czegoś słodkiego.Czy macie jakieś sposoby żeby ich nie jeśc?Bo ja bym chciała przestać ale jakoś mi to nie wychodzi.Pomóżcie mi! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
shady27 Re: Słodycze.Pomocy!!! 04.01.07, 15:54 mialam to samo, i zaczelam lykac lek na odchudzanie. I dzieki niemu nie jem slodyczy juz 2 miesiace no i oczywiscie schiudlam Odpowiedz Link Zgłoś
bozenka12 Re: Słodycze.Pomocy!!! 04.01.07, 15:59 nie trzymaj zadnych slodyczy w domu. Jak masz czekoladki pochowane po szafkach to oczywiscie ze zjesz. Jak nic nie bedziesz miala to co bedziesz moglla jesc? Jeszcze regularne jedzenie owocow oslabia laknienie slodyczy. Co pare godzin jakis owoc. Odpowiedz Link Zgłoś
kra25 Re: Słodycze.Pomocy!!!bozenko 04.01.07, 16:10 nie uda mi się to bo sama chodze po zakupy Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Re: Słodycze.Pomocy!!! 04.01.07, 17:51 Czy to jest ten lek na literke "M" ? Ile schudlas? Odpowiedz Link Zgłoś
kamkuba1 Re: Słodycze.Pomocy!!! 04.01.07, 16:01 ja mam ten sam problem jem codziennie cos slodkiego i nie potrafie sie odzwyczaic,ale na szczescie karmie piersia i nie tyje.Ale co to bedzie pozniej! fotoforum.gazeta.pl/5,2,kamkuba1.html Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: Słodycze.Pomocy!!! 04.01.07, 16:02 umiem nie przepadam za slodyczami. Chrom jest rakotworczy. Odpowiedz Link Zgłoś
bozenka12 Re: Słodycze.Pomocy!!! 04.01.07, 16:15 Kochane, nie chce tu prawic kazan, ale te leki sa naprawde szkodliwe!!!! Ja mieszkam w Stanach. Tu duzo ludzi bierze rozne tego typu cuda, takze automatycznie wiecej ludzi cierpi z tego powodu. Co chwile mowia w telewizji o kolejnej rozprawie sadowej bo ludzie umieraja od jakichs tam lekow na odchudzanie. I to sa znani producenci tego typu lekow. Jejku nnie chce tu niczego i nikogo krytykowac, ale naprawde juz lepiej wyczyscic szafki ze slodyczy niz ryzykowac wlasnym zdrowiem, czy nawet zyciem. Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 Bozenka 04.01.07, 17:07 ja to wszystko wiem, ale powiedz mi szczerze, co bys zrobila na moim miejscu? Tylabys, plakala do lustra, miala depresje z nieudana proba samobojcza (ja mialam takowa niestety, bo wyglad dla mnie jest bardzo wazny) czy wydalabys troszke kasy i wziela tabletki? bo ja wole tabletki. Problem z amerykanami jest taki (moja rodzina tam mieszka wiec wiem od zrodla), ze oni lykaja pigulki bez lekarza, garsciami. Ja moglam kupic ten lek w internecie, oszczedzajac sobie chodzenie po lekarzach ale wolalam sie przebadac i porozmawiac z lekarzem od serca. Za to mam dodatkowa schize, co miesiac robie morfologie i mocz aby wykluczyc ewentualne skutki uboczne, a cisnienie mierze 3 razy dziennie Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 to ja napiszew jak bylo ze mna :))))) 04.01.07, 17:03 ja bylam uzalezniona od slodyczy i tak jak alkoholik do konca zycia nim pozostanie to ja zostane cukroholikiem wiec nie moge dozywotnio zjesc nawet cukierka. A jak bylo? Jedzenie w kiblu, upychane papierki po cukierkach wszedzie gdzie sie da, nawet pod wanna ))) Kupe kasy wydawalam na slodycze (od kiedy zaczelam lykac Meridie zaczelam wrzucac do skarbonki ilosc kasy ktora bym wydala danego dnia na slodkie, w skali miesiaca wyszlo mi o zgrozo prawie 300 zl (!!!!)), nie trzymalam w domu slodyczy, ale i tak znalazlam sposob aby cos zjesc.Maz wracal z pracy a ja siup niby z psem na spacerek, i do sklepu., Na 15 minutowym spacerze potrafilam zjesc: tabliczke czekoladym chrupki, batonika i cukierki. Musialam sie najesc aby do nastepnego dnia wieczorem starczylo. Malo tego mialam cukrzyce ciazowa, ktora jakis czas po porodzie sie utrzymywala, wiec nie moglam jesc slodkiego, a jadlam. Moja gin zalamywala rece. W koncu dala mi recepte na Meridie ale z zastrzezeniem abym dokladnie obserwowala objawy, bo to ni jest lek obojetny. Efekt, 2 miesiace nie jem slodyczy, slodycze tonami zalegaja u mnie w domu , bo jada je maz, mnie nie ciagnie, nie jem tez fast foodow. i jeste, chudsza o 7 kilo, czuje sie szczesliwa i wreszcie moge na siebie spojrzec Tak wiec nie zawsze metoda MZ czy diety pomagaja, czasem trzeba drastycznych srodkow. Gdybym nie tyla 1 kg tygodniowo to pewnie bym tego w zyciu nie brala i starala sie chudnac w normalny sposob Odpowiedz Link Zgłoś
kra25 Re: to ja napiszew jak bylo ze mna :))))) 04.01.07, 17:07 A Meridia to tylko na recepte i ile kosztuje?odpisz prosze Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 Re: to ja napiszew jak bylo ze mna :))))) 04.01.07, 17:11 tak na recepte, ale mozna kupic w necie - NIE POLECAM tej formy zakupu, poniewaz mozna trafic na zabojcza podrobke Kosztuje w aptece w zaleznosci od apteki od 140 zl do UWAGA 400 zl - rozbieznosc paralizujaca, ale ja mam zaprzyjazniona apteke, gdzie kupuje za 140, ostatnio kupilam dwa opakowania za 140 zl (aptekarz kupuje ja od producenta bez marzy hurtowni, swohja droga niezle maja marze co?) Odpowiedz Link Zgłoś
erka235 Re: to ja napiszew jak bylo ze mna :))))) 04.01.07, 17:14 no tak narzut jest nie zły.Jutro ide do swojego lekarza i wszystkiego się dowiem Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Juz 11??? 04.01.07, 17:15 A któz to Ci podpadł i dołączył do grona całuśnych??? Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 Re: Juz 11??? 04.01.07, 17:24 hehehe taka jedna co wpadla na forum jak po ogien napisala 3 posty i poszla w cholere Odpowiedz Link Zgłoś
bozenka12 Re: to ja napiszew jak bylo ze mna :))))) 04.01.07, 17:15 Ale shady to Ty masz jakis inny problem. Wiesz nie chce sie bawic w domoroslego psychologa, ani Cie oceniac, ale wydaje mi sie, ze masz jakis inny, gdzies tam gleboko ukryty problem. Na ogol ludzie nie zapychaja sie do granic slodyczami a potem chca sie zabic bo nie sa szcupli. To nie jest takie normalne (sorry, nie chce Cie obrazac). I w takim przypadku, ok, tabletki pomoga zrzucic pare kilo, ale nie rozwiaza prawdziwego problemu. Nie tabletki na odchudzanie ale psycholog by pomogl. Naprawde nie pisalam tego po to zeby Cie urazic. Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 Boeznka :) 04.01.07, 17:27 wiem kochana wiem, to samo zasugerowala mi moja gin. Poszlam do psychologa i wiesz co? faktycznie, moj problem wzial sie z braku akceptacji w domu rodzinnym, to spowodowalo, ze zaczelam sie opychac slodyczami, utylam pozniej zalamanie nerwowe zwiazane z waga i kolo sie zamknelo. Teraz jestem oaza spokoju, lykam co prawda te pigulki, ale spotykam sie z psychologiem, chodze na silownie, na basen i jestem zupelnie inna osobe, a co najwazniejsze nie mam mordu w oczach jak widze kogos grubego Odpowiedz Link Zgłoś
agatha_mama Re: Słodycze.Pomocy!!! 04.01.07, 16:14 ja tez nie umiem, raz w tygodniu piekę ciacho, piję kawkę z bitą śmietanka ,a w szafce zawsze mam Wedlowskie ptasie mleczko )), na szczęscie waga od kilku lat niezmienna 56 kg ) Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Słodycze.Pomocy!!! 04.01.07, 16:22 A ja w razie napadu słodyczowego głodu łykam chrupki kukurydziane Żebym nie wiem, ile zjadła, to i tak raczej nie przytyje. Ewentualnie słonecznik do łuskania (n ie taki juz obrany) - tłuste, ale zdrowe, a jak sie paluszkami to wyłupuje, to paczuszka wystarczy na cały wieczór. Minus - brudzi paluchy. A jeszcze innym razem dla odmiany - herbatka z miodem, pita łyżeczka - takie spozywanie tez troche trwa, w miedzyczasie organizm sie uspokaja A słoldycza co kilka dni tez sobie nie odmawiam, chociaz wole orzechy. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Słodycze.Pomocy!!! 04.01.07, 16:28 Trzeba zrobić odwyk. Po prostu zaweźmij się i nie jedz słodkiego przez jakiś tydzień. Potem ochota na słodkie znacznie się zmniejsza. Zjedzenie czegoś słodkiego powoduje gwałtowny wzrost poziomu cukru we krwi co powoduje z kolei wrzut insuliny, która gwałtownie obniża poziom cukru we krwi a to powoduje, że masz ochotę na coś co Ci szybko ten poziom cukru podniesie. I tak w kółko. Po krótkim odwyku jest znacznie lepiej. Możesz przy okazji też brać jakiś preparat z magnezem. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Słodycze.Pomocy!!! 04.01.07, 16:30 Jak przychodzi ochota na słodkie, siadasz wygodnie, uspokajasz się, bierzesz kilka głębokich oddechów. Potem robisz sobie herbatkę (bez cukru). Ja np. w takich chwilach pijam taką o zapachu karmelu. Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 Re: Słodycze.Pomocy!!! 04.01.07, 17:08 ja tak zrobilam, mialam trzesiawke, bylam wsciekla, ze maz spakowal dziecko i pojechal na dzialke, bo nie mogl zniesc mojego humoru Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 Re: Słodycze.Pomocy!!! 04.01.07, 16:30 Ja nie potrafię się powstrzymać!Muszę zjeść codzień.Tylko ja nie muszę się powstrzymywać,bo chcę przytyć i jakoś nie wychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
agnes123 Re: Słodycze.Pomocy!!! 04.01.07, 16:53 Troszkę słodkości nie zaszkodzi - na szczęście nie mam z tym problemu ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarnika Re: Słodycze.Pomocy!!! 04.01.07, 16:59 niestety - słodycze to mój jedyny nałóg za nic nie potrafie z nich zrezygnować wiec nic nie poradzę - moge zostać jedynie wspólnikiem w słodkiej niedoli Odpowiedz Link Zgłoś
kra25 Re: Słodycze.Pomocy!!! 04.01.07, 17:02 dobra .to ja biore słodycze a ty kawe i możemy się spoitkać Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: Słodycze.Pomocy!!! 04.01.07, 17:02 no to musiscie trenowac swoja slabą silna wolę Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: Słodycze.Pomocy!!! 04.01.07, 17:05 Przede wszystkim nie kupuj słodyczy i niech Cię nie kuszą pochowane w szafkach. Talerz surowej marchewki jako przegryzka, ewentualnie spacer, kiedy ciągnie Cię do jedzenia...byle nie w okolice sklepu spożywczego)) Odpowiedz Link Zgłoś
daga05 Re: Słodycze.Pomocy!!! 04.01.07, 17:06 Przed chwilą napisałam posta na temat mojego rzekomego odchudzania - to chyba temat na czasie. Ja zeby nie jeść słodyczy szukam jakiegoś deserku zastępczego - twarożek homogenizowany, batonik zbożowy, płatki z mlekem, kanapka chrupkiego pieczywa z dżemem lub kieliszek słodkiego likieru. Spróbuj a małymi kroczkami na pewno ci się uda. Wiesz jak później smakuje kawałek tortu, pychota! Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: Słodycze.Pomocy!!! 04.01.07, 17:37 Kocham slodycze i jem ze smakiem nigdy sie nie odchudzalam i nie mam zamiaru. pozdr wszystkie emamy na diecie Odpowiedz Link Zgłoś
deja-vu Re: Słodycze.Pomocy!!! 04.01.07, 17:47 > Czy umiecie powstrzymać chęć zjedzenia czegoś słodkiego.Czy macie jakieś > sposoby żeby ich nie jeśc?Bo ja bym chciała przestać ale jakoś mi to nie > wychodzi.Pomóżcie mi! Ja sie w takich momentach zaspokajam guma do zucia. Normalna z cukrem, przezuje sobie 2 sztuki i mi przechodzi. I nic slodkiego w domu nie trzymam. Odpowiedz Link Zgłoś