semida
06.01.07, 10:54
Tak czytam posty o smutnych małżeństwach,że aż ciężko się robi na duszy...U
mnie może nie jest najweselej,dość często się kłócimy,ale wiem że mąż bardzo
kocha mnie i naszą córeczkę,po kłótni zawsze się dogadujemy,w sumie jest nam
ze sobą dobrze.Tak naprawdę to jakoś ciężko mi sobie wyobrazić już życie bez
tego mojego zrzędzącego małżonka

Trochę pozrzędzi,ponarzeka,a później
przyjdzie,przytuli,pocałuje,i jakoś tak wtedy wszystko wydaje się łatwiejsze:-
)A jak to jest u Was?Jesteście szczęśliwe czy macie dość swoich małżów?(ja
mojego czasem mam dość,ale ogólnie jestem z nim szczęśliwa).