Wpieniajaca rodzinka i znajomi....

09.01.07, 15:42
Tak sie cieszylam na przyjazd do Polski, mam byc tu jeszcze 2 tygodnie a juz
odliczam dni do wyjazdu.
Nie dosc ze miasto smutne, szare, puste, znajomi jacys dziwni, wiecznie
narzekaja, no nie wszyscy ale jednak...

Ale do czego zmierzam - jak to po przyjezdzie codziennie jakies spotkania, a
to rodzina, a to znajomi i niezmiennie to samo ale jednak z mocniejszym
natezeniem
2 wkur,,,,,,,jace mnie rzeczy:
" Kiedy slub? Kiedy dziecko?" - nie rozumiem jak mozna tak bezpardonowo, przy
stole nad kotletem wpier.......c sie w czyjesc zycie. Nie wiadomo przeciez
czy planuje a nie moge, albo nie chce po prostu, KAZDY ale to KAZDY uwaza to
pytanie za swoj wrecz OBOWIAZEK!!
Ja nigdy nie pytam ludzi - o sluby, o dziecko, a kiedy drugie, a czemu tak
pozno, a czemu tak wczesniej? Nigdy, bo to nie moja sprawa ani temat do
rozmow.
Czemu ludzie ktorych uwazam za ludzie na poziomie i ogolnie tacy sa - na
spotkaniach nad kotletem uwazaja ze moga tak po prostu wpierd... c mi sie w
zycie...

To po pierwsze.

Drugie - "Nic nie schudlas w tej Anglii".
Hm no tak. Ja nie wiem czy mialam schudnac? Czy kazdy chudnie za granica?
Czy w Anglii moze nie mialam co jesc? Nie mam pojecia ale najczesciej
wyglaszaja to ludzie ktorym sama mialabym niejedno do zarzucenia.

Pierwsza z tych rzeczy niezmiennie od lat mnie wkur...
druga smieszy.

Nie szukam rady ani pocieszenia, chcialam sie tylko wyzyc
I powiedziec ze wale spotkania rodzinno - towarzyskie i dzis spedzilam caly
dzien w domu z ksiazka.
    • onak1 Re: Wpieniajaca rodzinka i znajomi.... 09.01.07, 15:46


      nie spotykam sie z takimi ludźmi i nie mam problemu.
      • ledzeppelin3 Re: Wpieniajaca rodzinka i znajomi.... 09.01.07, 15:48
        No dobra, ponarzekałaś, ale kiedy wreszcie ten slub? I dziecko?
      • mami2 Re: Wpieniajaca rodzinka i znajomi.... 09.01.07, 15:48
        jedno jest pewne: złagodniałas w tej Angliismile
      • 18_lipcowa1 Re: Wpieniajaca rodzinka i znajomi.... 09.01.07, 15:49
        onak1 napisała:

        >
        >
        > nie spotykam sie z takimi ludźmi i nie mam problemu.


        ciezko, oni naprawde sa ok, ale jak co do czego przychodzi to,,,eh szkoda gadac
    • elena70 Re: Wpieniajaca rodzinka i znajomi.... 09.01.07, 16:23
      Witaj Lipcowa, stęskniłam się.....
    • bj32 Re: Wpieniajaca rodzinka i znajomi.... 09.01.07, 16:29
      Faktycznie złagodniałaś. Klasyczny objaw utożsamiania się. Eeee...Szkoda pisać.
    • babka71 Re: Wpieniajaca rodzinka i znajomi.... 09.01.07, 17:00
      znaczy się przytyłaś??
      Boże!.. lipcowa!!!!!!!!??
      to masz na wadze 60 kg??
      wstyd...
      No masz.., a ja myslałam, ze będziesz naszym ambasadorem w UK , jako laska
      Polska ..
      p.s pozdrawiam nadal (55 kg w PL), nadal taka sama
      p.s 2 gatkami n/t dzieci się nie przejmuj olewaj i żyj jak lubisz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja