chyba dopadł mnie jakiś kryzys - pomocy!!!

09.01.07, 19:22
siedzę z dwójką dzieciaczków w domu - 2,5 roku i 5 tygodni i szlak mnie
trafaia!! Drą się jeden przez drugiego, starszy nie daje się ubrać, ucieka
jak go ubieram gdy wychodzimy na spacer, ciągle biega i głośno się bawi czym
budzi młodszego i takie tam. A mnie już nerwy puszczają, zaczynam się na
Krzysia wydzierać - efekt jest oczywiście odwrotny zamiast mnie słuchać też
zaczyna krzyczeć. Nie mam ich z kim zostawić żeby choćby na chwilę gdzieś
wyjść, mąż całymi dniami w pracy siedzi czasami nawet w weekendy, a jak już
jest w domu to syn i tak krzyczy że chce do mamy. Niby tata jest fajny ale
chyba jest zazdrosny o brata i nawet do kościoła nie chce z mężem iść sam
(przedtem nie było takich problemów). Ciągle tylko mama i mama. Do tego
jestem niedospana więc cierpliwości taż mam mniej. Pomóżcie bo chyba
zwariuję!!!
    • agysa Re: chyba dopadł mnie jakiś kryzys - pomocy!!! 09.01.07, 19:29
      Z jednym jest ciężko a co dopiero z dwójką. Nic, więc dziwnego, że nerwy Ci
      puszczają. Na pocieszenie napiszę, że dni coraz dłuższe i niedługo WIOSNA
      (chodź jeszcze zimy nie było smile))słońce zaświeci i od razu żyć się będzie
      lepiej. Na spacery będziesz mogła chodzić dłuższe. Jedno będzie spało w wózku a
      drugie grzecznie bawić się w piaskownicy smile))
      • verdana Re: chyba dopadł mnie jakiś kryzys - pomocy!!! 09.01.07, 19:46
        Jak na to, ze masz 5-tygodniowe dziecko i tak radzisz sobie rewelacyjnie. Ja w
        podobnej sytuacji marzyłam o uduszeniu najdrozszych dzieci i wyjeździe na
        Karaiby, albo chociaz do Pułtuska - byle dalej.
        Na szczęście dzieci rosną - nic bardziej pocieszającego nie mogę Ci
        powwiedzieć.
        • lidia23 Re: chyba dopadł mnie jakiś kryzys - pomocy!!! 09.01.07, 20:40
          Myśle że syn odreagowuje obecność nowego dziecka. Zauważył że nie masz dla niego
          tyle czasu co wcześniej. Ja ma podobnie, ale Konrad jakoś lekko to przechodzi.
          A zresztą moja córa jest świetna i spokojna i grzeczna długo by pisać.
          aleksandraikonrad.blog.onet.pl
    • czarnika Re: chyba dopadł mnie jakiś kryzys - pomocy!!! 09.01.07, 19:54
      oj przechodziłm przez taki kryzys przed świętami więc dobrze Cie rozumiem mimo,
      ze u mnie to małe ma 6 miesięcy a to starsze 9 lat! męża prawie niem ma - tzn
      przyjezdża tylko na weekendy a i wtedy pracuje albo marudzi, ze za bardzo
      rozpiescilam naszego synka i trzeba tego 6 miesięcznego 10 kilogramowego smoka
      na rekach targać albo ciągle z nim hopsać bo sprężynujesmilebyłam o krok od
      załamania ale uratował mnie blog, który czytam od jakiegoś czasu
      www.monstery.blox.pl (polecam jak masz chwilę)otóz jest tam rówiesnik mojego
      Maksia, którego przez to czytanie jeszcze jak byłam w ciąży, traktuję jak kogoś
      bardzo bliskiego i ten macec zachorował na zapalenie płuc i tuż przed
      Sylwestrem wylądował w szpitalu - wtedy mnie otrzeżwiło. pomyslałam sobie -ty
      głupia kobieto -masz cudowne ZDROWE dzieci, męża, który bardzo Cię kocha -
      naucz się wreszcie być szczęśliwa....i wiesz co staram się . skupiam sie na
      drobnych sprawach, poranny uśmiech Maksa, przytulanie się Oli wieczorem albo
      jak pyta czy moze z nami spać smile, i takie tam....a i wkurzam się często i
      złoszczę ale nawet wtedy nie opuszcza mnie świadomość, że jestem szczęściarą!!!
    • mathiola Re: chyba dopadł mnie jakiś kryzys - pomocy!!! 09.01.07, 20:47
      Z perspektywy rosnącej (na szczęście) trójki maluchów mogę powiedzieć ci tylko
      jedną, ale w sumie pocieszającą rzecz - z biegiem czasu będzie tylko lepiej. Ja
      na początku miałam czasem ochotę udusić starszego, ale kiedy maluchy zaczęły
      być coraz starsze i fajniejsze, a pierworodnemu przeszły najgorsze fazy, no, a
      ja wpadłam już w rutynę pod względem opieki nad dziećmi, zaczęło robić się
      przyjemnie i często śmiesznie. U ciebie też minie i nastaną lepsze dni, tylko
      postaraj się nie zabić żadnego do tego czasu smile
      • mathiola Re: chyba dopadł mnie jakiś kryzys - pomocy!!! 09.01.07, 20:53
        z perspektywy MATKI rosnącej trójki oczywiście smile) Samam nigdy rosnącą trójką
        nie była smile
    • mbkow Re: chyba dopadł mnie jakiś kryzys - pomocy!!! 09.01.07, 20:49
      to jest formu dla Ciebie, musisz tam zajrzec smile))
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26619
      tam sa same mamy, ktore albo aktualnie albo niedawno mialy ochote sobie strzelic
      wink cudne rady, a co najmniej potwierdzenie, ze to co przezywasz, jest normalne
      powszechne i nic sie z tym nie da zrobic przez najblizsze 2 lata wink))
      musisz byc twarda i znalezc czas kosztem placzu synka, bo nie dosc, ze w pologu,
      to jestes na poczatku, a poczatki sa trudne...
      mnie tez bolalo bardzo, ze nagle zaczynam duzo krzyczec na starszego synka.
      jeszcze chwile temu byl moim jedynym ukochanym synkiem, a tu nagle zrobil sie
      duzy, trudny, uparty itp.
      trzymam kciuki...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja