limonka_3
10.01.07, 12:05
Dlaczego tak jest? To niesprawiedliwe!!!!!!
Moi rodzice - tak myślę - bardziej mi w życiu przeszkadzali niz pomagali.
Zawsze robia mi problemy, utrudniają życie. Mam wrażenie że chcą żebym
wiedziałam jak życie może być trudne.
Miałam marzenia, pomysły - nigdy mnie nie wspierali.
Przez nich straciłam paru znajomych.
W dzieciństwie zdarzało się że się wstydziłam ich zachowania.
Na wywiadówce, gdy było coś "nie tak" zawsze w rozmowie z nauczycielem
stawali po jego/jej stronie. Zero zrozumienia.
Mój ojciec miał trudne dzieciństwo - może to o to chodzi?
Matka jest słaba jak niemowlę, nie potrafi nic zrobić sama, sprzeciwić się
ojcu, podjąć decyzji. Ale jest dobrym człowiekiem.
Od przejścia na emeryturę dodatkowo moja mama zmieniła się na niekorzyść:
przy każdej okazji wymienia mi ceny produktów, wyszczególniając ceny i JAKIE
WSZYSTKO JEST DROGIE. Przegląda śmieci przed wyrzuceniem!!!! Chodzi w starych
ubraniach, krzywi się gdy ja mam coś nowego. Ubranie dla dziecka powyżej 20
zł to dla niej nie do przyjęcia.
Nie ma złej emerytury, po prostu pielęgnuje świadomość ubóstwa!
Och, dlaczego nie mam rodziców dających poczucie bezpieczeństwa?
Gdzieś słyszałam teorię, że rodziców wybiera się przed poczęciem. Więc
dlaczego ja mam właśnie takich? Tak trudno mi to zrozumieć i udźwignąć!!!
Wybaczcie marudzenie, ale nie mam komu o tym powiedzieć. Mój brat przestał
się tym przejmować 9 lat temu (jest ode mnie dużo starszy) i rodziców nie
odwiedza częściej niż raz na 2 lata......