kłopotliwi rodzice - któraś z Was to zna?

10.01.07, 12:05
Dlaczego tak jest? To niesprawiedliwe!!!!!!

Moi rodzice - tak myślę - bardziej mi w życiu przeszkadzali niz pomagali.
Zawsze robia mi problemy, utrudniają życie. Mam wrażenie że chcą żebym
wiedziałam jak życie może być trudne.

Miałam marzenia, pomysły - nigdy mnie nie wspierali.

Przez nich straciłam paru znajomych.

W dzieciństwie zdarzało się że się wstydziłam ich zachowania.

Na wywiadówce, gdy było coś "nie tak" zawsze w rozmowie z nauczycielem
stawali po jego/jej stronie. Zero zrozumienia.

Mój ojciec miał trudne dzieciństwo - może to o to chodzi?

Matka jest słaba jak niemowlę, nie potrafi nic zrobić sama, sprzeciwić się
ojcu, podjąć decyzji. Ale jest dobrym człowiekiem.

Od przejścia na emeryturę dodatkowo moja mama zmieniła się na niekorzyść:
przy każdej okazji wymienia mi ceny produktów, wyszczególniając ceny i JAKIE
WSZYSTKO JEST DROGIE. Przegląda śmieci przed wyrzuceniem!!!! Chodzi w starych
ubraniach, krzywi się gdy ja mam coś nowego. Ubranie dla dziecka powyżej 20
zł to dla niej nie do przyjęcia.
Nie ma złej emerytury, po prostu pielęgnuje świadomość ubóstwa!

Och, dlaczego nie mam rodziców dających poczucie bezpieczeństwa?

Gdzieś słyszałam teorię, że rodziców wybiera się przed poczęciem. Więc
dlaczego ja mam właśnie takich? Tak trudno mi to zrozumieć i udźwignąć!!!

Wybaczcie marudzenie, ale nie mam komu o tym powiedzieć. Mój brat przestał
się tym przejmować 9 lat temu (jest ode mnie dużo starszy) i rodziców nie
odwiedza częściej niż raz na 2 lata......
    • buzka25 Re: kłopotliwi rodzice - któraś z Was to zna? 13.01.07, 11:13
      Witaj, nie jestes sama, ja mieszkam z rodzicami moimi i tez jest ciezko. Mojej
      mamie wszytsko nie pasuje, a jak cos jest nie tak to zawsze jest nasza wina.
      takze lekko nie ma. Ostatnie dni jest srasznie wku..ająca, nie wiem co jej
      jest, pewnie przechodzi menopauze bo to ten wiek, i byłoby OK, gdyby dała to
      sobie powiedziec i isc do lekarza po jakies tabletki, ale nie, JEJ NIC NIE MA.
      zawsze szło z nia pogadac i była normalna, odkąd tato zmienił prace i zrobiło im
      sie lepeij finansowo to strszna paniusie udaje to juz mnie wogóle wkurza, przy
      dizecku zawze xle robimy, za lekko ejst ubrane, ze ma za cisne spiochy, ze w
      domu za chłodno, ze za póxno kapiemy, Paranoja, a najbardziej ja teraz wkurza ze
      jej małego nie daje, moje dziecko ma 2,5 miesiąca i jak ma czkawke to ona chce
      mu na smoczku podawac cukier, ale moje dziecko jest w grupie ryzyka i wszytsko
      musze ustalac z lekarzem, i powiedziła lekarz ze nie wolno, ale ona twierdzi ze
      lekarz sie myli, Bo ona nam dawala to ja tez musze, No i małego z nim nie
      zstawiamy, TAKZE NIE JESTES SAMA.Moze masz jakies GG, to mozemy se pogadac na priva.
      • zojkaojka Re: kłopotliwi rodzice - któraś z Was to zna? 13.01.07, 11:39
        Zna, zna smile Moi są fajni, ale teściowie dają mojemu "popalić". Miałam też
        niezłą "jazdę" z babcią i to od dziecka( i widziałam co robi druga babcia mojej
        mamie). Znam opór przed myciem się, lekarzem, zbieractwo wszystkiego "bo się
        przyda", i to potworne czepialstwo i zrzędzenie. Do niełatwego wyjściowo
        charakteru, dochodzą starcze zmiany, lub np. menopauza. Nie wiele na to można
        poradzić, zwłaszcza że oni nie widzą problemu. Ja sobie tłumaczę że to się
        dzieje poniekąd poza ich wolą. Ale smutno sad
        • demarta Re: kłopotliwi rodzice - któraś z Was to zna? 13.01.07, 11:46
          no i ignorancja wydaje się być jedynym wyjściem, ale.... nie jest to wyjście
          ani łatwe, ani proste, ani dobre w skutkach, a czasami i niemożliwe smile
          • vcxz Re: kłopotliwi rodzice - któraś z Was to zna? 13.01.07, 12:25
            zna.
            ja dla mojej mamy:
            -zle wychowuje dziecko (zawsze i wszedzie, cokolwiek bym nie zrobiła)
            - zle prowadze dom
            - zle mam rzeczy poukładane w szafkach
            - zle sie ubieram
            - zle sie czesze i maluję
            - zle żywie swoje dziecko
            -zle sprzatam i piorę
            - zle sobie ulozyłam życie.
            kazde jej wejscie do mojego domu jest okraszone stwierdzeniami jaka to ja
            jestem beeeee i jak mam beeee. Wydziera sie na mnie przy moim dziecku, pewnie
            gdyby mogła, to by mi jeszcze wlała, ale wie , że teraz po prostu bym jej
            oddała. Z jednej strony stara mi sie pomagac, robi obiady ale jest tego tyle,
            że ja z moim dzieckiem nie jestesmy w stanie tego zjesc, wiec z zalem czasem
            coś ląduje w koszu. Tysiac razy mowiłam, że bardzo dziekuje ale nie chce, bo
            tego nie zjemy. Ale moja mama wszystkoo wie lepiej. Ona wie co robie, wie co
            myslę zawsze lepiej niż ja. Nigdy jejj sie nic nie podobało i nie podoba. Ja
            przez kilkanascie a nawet dziecia lat swojego zycia byłam od niej uzalezniona -
            teraz to sie zmieniło, boo dostałam dobra prace, mam mieszkanie i mimo, ze
            wychowuje dzieckoo sama - radze sobie dobrze. I to tez jest zle, bo teraz nie
            ma juz kontroli nad moim zyciem i to dla niej jest nie do zniesienia. Kazde
            moje zakupy, jesli zauwazy sa przeglądane i okazuje sie , że zawsze kupiłam zle
            i to co niepotrzebna i za drogo ( sama nie ma wobec siebie takich obiekcji i
            funduje sobie zastrzyki z botoxu za 1400 zł.- i niech jej na zdrowie)
            całe zycie byłam nie taka, jak trzeba. Moja mama inaczej sobie wyobrazała
            mnie i moje zycie a rzeczywistosc okazała sie diametralnie inna. Niby mnie
            kocha ale z drugiej strony dokopuje na kazdym kroku. Nie wiem czy ją kocham.

            sorrr za rozpisanie
            • joanna35 Re: kłopotliwi rodzice - któraś z Was to zna? 13.01.07, 13:43
              Skąd ja to znamsmileA jak już byłam dobrze umalowana, uczesana i ubrana to zawsze
              byliśmy u nich albo za wczesnie albo za późno, nigdy w sam raz.
            • limonka_3 Re: kłopotliwi rodzice - któraś z Was to zna? 13.01.07, 19:24
              Twoje "sorry za rozpisanie" przypomina mi moje "wybaczcie moje marudzenie".

              Ciekawe skąd to podobieństwo postaw? wink

              Dzięki za Twoją wypowiedź smile)))))))
    • monia145 Re: kłopotliwi rodzice - któraś z Was to zna? 13.01.07, 12:22
      A tak zapytam: ile Ty masz lat?
      I jaki kłopot sprawiają Ci dzisiaj rodzice? To, że sobie pomarudzą na
      rzeczywistość? A niech marudzą....ignoruj, a jesli nie jestes w stanie
      zignorować wyjdz do drugiego pokoju....
      Obecnie możesz posłużyc sie ich przykładem, aby wiedziec jakim nie nalezy być
      dla swojego dziecka....przekuj złe doświadczenia z dzieciństwa w pozytywna
      przyszłośc dla własnej rodziny...ale zaprzestań rozpamietywania, co kto zrobił
      i dlaczego bo to chyba mija sie z celem, a tylko sprawia, że zyjesz czymś co
      minęło.....
    • mamamonika Re: kłopotliwi rodzice - któraś z Was to zna? 13.01.07, 12:35
      U nas teściowie też są z tej bajki... Generalnie bardzo dobrzy ludzie, ale
      wszystko wiedzą najlepiej i koniecznie muszą nam to przekazać. Wizytę u nas
      zaczynają od wypunktowania tego, co jest źle - dzieci chodza na bosaka
      (ogrzewanie podłogowe wink) i piją o zgrozo zimną wodę (mineralną) zamiast soku
      z cytryną...
      Na początku starali się ustawiać nam życie - wtedy przy ustalaniu granic
      iskrzyło potężnie - były płacze i obrażanie się. Teraz został tylko ten ośli
      upór w naprawianiu świata (naszego), skrajne czarnowidztwo (czego to my się
      nasłuchaliśmy przy budowie wink)) i ciągłe zrzędzenie-marudzenie.
      Od czasu do czasu, jak się za bardzo rozszaleją, jest "wybuch kontrolowany" -
      mała kłótnia z wyprostowaniem relacji i na jakiś czas wszystko wraca na dobre
      tory.
      Przy czym oni naprawdę mają dobre intencje, chcą nam pomagać i robią to (często
      zajmują się dziećmi - na razie nie mam potrzeby zatrudnienia opiekunki, chociaż
      coraz bardziej mi to chodzi po głowie).
      Przed jakimiś radykalnymi krokami wstrzymuje mnie to, że oni maja swoje lata,
      dobre intencje i... tylko nas i nasze dzieci. Praktycznie te dzieciaki to ich
      cała radość i duma. Przy czym ja też nie mam łatwego charakteru, ale gdybym
      miała, siedzieliby mi na głowie właśnie wink
      Oj, popaprane to jest...
    • kathia_25 Re: kłopotliwi rodzice - któraś z Was to zna? 13.01.07, 13:39
      A ja myślałam że tylko mnie ten problem dotyczysad Moja mama uważa że wszystko
      robię źle.Zajście w ciążę też było pomyłką jej zdaniem.Synka z nią nie
      zostawiam,bo uważa że jeśli chcę gdzieś wyjść to z mojej strony jest to bardzo
      nieodpowiedzialne,bo przecież mam dziecko i ona też musiała siedzieć w domu.Z
      reguły cieszy się jak mi jest źle.Jej ulubione powiedzonko:"A nie mówiłam!!"
    • bj32 Re: kłopotliwi rodzice - któraś z Was to zna? 13.01.07, 13:47
      A wiecie co? Też tak to kiedyś widziałam. Poszłam sobie do psychologa, odbyłam
      kilka ciekawych sesji. Pomogło. Widmo niepowodzeń z dzieciństwa i widmo
      jęczącej matki odfrunęły precz. Teraz jak słyszę: "Robisz to źle", mogę na
      luzie powiedzieć:"Tak sądzisz? No to masz problem". Ale to już nie jest MÓJ
      problem. I moje kontakty z mamą zdecydowanie się poprawiły. Okazało się, że
      widziana z nowej perspektyw jest całkiem fajną babką. Warto byłosmile
      • vcxz Re: kłopotliwi rodzice - któraś z Was to zna? 13.01.07, 14:26
        wiesz, hajgorsze jest to, że spojrzenie takiego rodzica na siebie jest
        bezkrytyczne, a Ty jestes ta najgorsza, niewdzieczna. Moja mama własnie przed
        chwilą wystosowała do mnie smsa z tekstem , że życzy mi , żebym w zyciu doznała
        biedy, skoro jej jeszcze nie miałam.

        Nawiasem mówiac nie wie, jak wysprzedawałam wszystko, co można było z domu żeby
        miec na leki dla dziecka, bo nie miałam pieniędzy.

        Ja nie wiem, czy to taka sadystyczne przyjemność w zyczeniu swoim dzieciom
        czegoś złego. Kiedy ja byłam w ciazy moja mama życzyła mi poronienia, a żeby
        słowo ciałem się stało parę razy mi wlała. A teraz ma czelność zwracac mi
        uwage , kiedy czasem na swoje dziecie krzykę. Ale moje dziecko nie wie co to
        jest ;lanie na goła pupę pasem i nigdy sie nie dowie. A ja wiem az za dobrze.
      • fajka7 Re: kłopotliwi rodzice - któraś z Was to zna? 13.01.07, 15:09
        Potwierdzam bj - warto smile)
        • limonka_3 Re: kłopotliwi rodzice - któraś z Was to zna? 13.01.07, 19:20
          Nawet nie wiecie.... jak bardzo pomogły mi Wasze posty. Jest mi o niebo
          lżej ....

          Dzięki.

          Odpowiedzi, jakiejkolwiek, na mój post oczekiwałam do wczorajszego wieczora, aż
          mój wątek zaszedł na drugą stronę. Czułam się okropnie, jak jakaś maruda wink

          Ja też wybieram sie do psychologa, specjalista, w dodatku osoba postronna może
          bardzo pomóc. Przecież po to się uczy tyle lat, prawda? smile

          Nie potrafię jeszcze sie przeciwstawić bez emocji, poniewaz są to moi rodzice.
          Dobija mnie np. bezbrzeżny smutek, którym mama reaguje na moje "nie twoja
          sprawa"...
          Układy z rodzicami rzutują na całe życie. Z tego się nie wyrasta. (???)
    • mathiola Re: kłopotliwi rodzice - któraś z Was to zna? 13.01.07, 19:41
      moi są w porządku ale też czasem potrafią być upierdliwi. NIe ze złej woli,
      tylko "po prostu". Ale ich kocham i nie wiem co będzie jak ich zabraknie.
      Staram się o tym nie myśleć jak samotna będę wtedy i jak bardzo będzie mi brak
      nawet tej najgorszej upierdliwości...
Pełna wersja