problem dzieci z pierwszego malzenstwa (inaczej)

15.01.07, 16:29
Po dlugim namysle postanowilam napisac ten post.

Forum czytam regularnie, ale prawie sie tutaj nie udzielam.
Nie mam sie czym pochwalic... Maz mnie zdradzil, ja na sile probowalam go
zatrzymac (chociazby dla dzieci), jednak po pol roku odszedl do swojej
kochanki... Zostalam sama z 2 dzieci (Zuzia - 8 lat i Marianna - 5 lat).
Czy praca moge sie pochwalic?? Prowadza wlasna kancelarie rachunkowa i chyba
odnosze tam sukcesy... Dodam, ze moj maz jest osoba znana w naszym miescie i
do dzisiaj czasem slysze szepty jak np. wchodze do sklepu.

Jestem 3 lata po rozwodzie. Z nikim sie nie zwiazalam. Po pierwsze - boje
sie..., Po drugie - jestem praktykujaca katoliczka i nie widze mozliwosci
ponownego zwiazku... Po trzecie - pewnie najbardziej istotne - nie poznalam
nikogo...

Czemu pisze ten post??
Czytalalam watek o drugich zonach i odwiedzinach dzieci z poprzedniego
malzenstwa. ja znam ten bol od drugiej strony sad. Tzn. widze bol moich
dzieci, smutek i tesknote za swoim ojcem... To, ze mnie zdradzil, ze odszedl
do innej nie zwolnilo go z bycia ojcem. Akurat moj byly maz byl fajnym ojcem,
mocno zaangazowanym w swoja role... Moje corki co srode wyczekuja w oknie
swojego tate... I widze lzy po rozstaniu (choc teraz duzo mniejsze, bo sie
przyzwyczaily).
Jego 'nowa' zona niestety utrudnia mu spotkania. Nawet jak jest u nas w srody
(ja z nomu wychodze), to potrafi wydzwaniac do niego co 20 minut z
pytaniem 'co robi i kiedy wroci...' Skad to wiem?? Bo sam sie przyznal, ze
jesli bedzie dluzej odwiedzal corki to rozleci sie jego malzenstwo...
Co 2 weekendy zabieral je do siebie. Od 3 miesiecy tego nie robi... nawet nie
chce mi sie pytac dlaczego??
I co ja mam zrobic??

Moj byly maz ma dziecko z tamta kobieta i wiem, ze potrafi byc fajnym tata,
ale czasem bardzo mnie boli, ze moje corki maja tylko mame. I chocbym nie
wiem jak sie starala to OJCA im nie zastapie... I czesto wlasnie jestem
zazdrosna tylko o jego synka... Bo Zuzia i Marianna traca tate coraz
bardziej...

Zosia

PS. Nie mialam na celu nikogo urazic. Opisalam moja osobista tragedie...
Nie jest to tez zadna podpucha, czy post majacy na celu wywolac 'burze
forumowa'. Dzieki za zrozumienie.
    • lola211 Re: problem dzieci z pierwszego malzenstwa (inac 15.01.07, 16:41
      Brak słow na postepowanie takichg głupich bab, jak jego nowa zona.Trzymaj sie,
      pozdrawiam.
      • moofka Re: problem dzieci z pierwszego malzenstwa (inac 15.01.07, 17:02
        znam ten problem bardzo dobrze
        przykre to jest i chyba nic na to nie poradzisz
        podle babsko jest i tyle, zreszta on te jest dupa jesli nie potrafi zawalczyc o
        spotkania z wslanymi dziecmi
        a on sam nie widzi jak im z tym ciezko?
        • syriana Re: problem dzieci z pierwszego malzenstwa (inac 15.01.07, 17:10
          nawet sobie nie próbuję wyobrażać jak Ci ciężko w tej sytuacji
          coż.. skoro okazał się takim egoistycznym bucem, na pewno na Ciebie nie zasługuje

          trzymaj się
          • anecia-26 Re: problem dzieci z pierwszego malzenstwa (inac 15.01.07, 17:35
            witam bardzo mi przykro głownie ze względu na dzieci bo ty jakoś sobie z tym
            poradzisz a jeśli chodzi o jego droga zone to ona sie po prostu boi ze skoro raz
            zdradził to moze zrobic to ponownie i wtedy ona zostanie na lodzie
            pozdrawiam Aneta
            • mamciakam Re: problem dzieci z pierwszego malzenstwa (inac 15.01.07, 17:43
              patrz anecia juz dzis po raz kolejna zdarza mi sie miec te same mysli i spóznic
              sie o sekundy... a moze to znaczy ze ja madra jestem....smile(tom tak na
              marginesie -moze mi sie humor poprawi-sorki)
    • mamciakam Re: problem dzieci z pierwszego malzenstwa (inac 15.01.07, 17:40
      tylko podpisac sie pod poprzednickami odnosnie tego ze jst dupkiem jakos się
      wczesniej nie przejmował tym co powie, zona jak był z toba ,będac ze swoja
      ówczesna kochanka a obecna zona i nie martwił się ze mu sie małzenstwo rozleci,
      ja bym mu wygarnęła w sposób w miare delikatny (bo szkoda córek) ze ma troje
      dzieci a nie jedno... itp. dupek z niego i tyle -az sie wnerwiłam ze ziemia
      takich palantów nosi (jego obecna tez mam na mysli-a to ze ona tak postepuje tzn
      ze sie boi iz on moze wrócic do ciebie....-tak sobie mysle
      trzymaj sie i pozdrowionka
    • annasi23 Re: problem dzieci z pierwszego malzenstwa (inac 15.01.07, 21:31
      O rany jak to boli czytanie takiego posta.
      Wiem bo sama byłam takim dzieckiem, w prawdzie już dużym, bo 17-letnim, ale i
      tak bolało. Już się to zatarło, bo mam własną rodzinę, męża i córeczkę, ale jak
      czytam to czuję co przeżywają Twoje dzieci. Strasznie współczuję Tobie i córkom.
      Gdyby to spotkało moją córeczkę to zupełnie nie wiem jak mogłabym jej ulżyć w
      bólu.
      Nie wiem co Ci poradzić, jedyne co mi przychodzi do głowy to przemówić do
      rozsądku mężowi. Wiem że to średnia rada, ale nie mam lepszego pomysłu. A nuż
      do niego trafi.
      Nie rozumiem co kobiety, te drugie żony robią z facetami, że z kochających
      czułych ojców stają się dalekimi wujkami z poczuciem obowiązku i niczym więcej.
      Trzymaj się!
    • volta2 Re: problem dzieci z pierwszego malzenstwa (inac 15.01.07, 22:09
      A nie pomyślałaś o tym, by po prostu córki zaieść do domu ojca i tam je na
      sobotę/niedzielę zostawić? Dziewczyny są już duże, nie muszą chyba tylko
      biernie czekać na wizytę? A ojciec z progu chyba by dzieci nie zawrócił?
      Powiesz, że się stęskniły i się rozpływasz. Sama przyznajesz, że dobrym ojcem
      był? A nowa żona, jak zobaczy, że córy będą ich dom "nachodzć", to może
      następnym razem sama zadba, by tata poszedł na spotkanie do córek?

      Ja bym takiego ojca "odstrzeliła"(nawet nie wiem jak, bo nie muszę sobie tym
      jeszcze głowy zaprzątać, ale na 100% gościu miałby umilone życie, gdyby od
      dzieci się odwrócił), ale ja to furiatka jestem, a za dzieci dam się pokroić.
      Nic by mnie raczej nie powstrzymało, choć ja zawsze zarzekam się, że u nas to
      tata dzieci dostanie po rozstaniu(właśnie dlatego, że jest fantastycznym ojcem)
      • kamisiaolisia Re: problem dzieci z pierwszego malzenstwa (inac 15.01.07, 22:25
        U mnie było podobnie,jak były poznał kobietę,nagle zapomniał,że ma
        córkę.Dzieciak czekał na ojca,że przyjdzie,zabierze,chociaż zadzwoni...,szkoda
        było patrzeć.Wezwałam go na rozmowę i powiedziałam,że jeśli zapomni,że ma
        dziecko,które podobno tak bardzo kocha,to zniszczę go alimentami.Albo się ocknął
        albo przestraszył,przychodzi po małą dwa razy w tygodniu,plus sobota lub
        niedziela.Może mój szantaż się wam nie spodobał,ale skutek był
        natychmiastowy.Szczęście mojej córy jest najważniejsze
    • haganna Re: problem dzieci z pierwszego malzenstwa (inac 15.01.07, 22:20
      Nie druga żona jest tutaj winna, tylko - niestety - ojciec.
      Jeśli byłby fair, to by postawił srrawę jasno i wyraźnie dla obu stron. Środy
      są dla córek z pierwszego małżeństwa i jeśli obecna żona wydzwania, to...
      wyłączam komórkę.
      Jeśli ojciec dziewczynek przestaje się interesować losem SWOICH dzieci, to pies
      ganiał takiego ojca.
      Moim zdaniem autorka wątku powinna znaleźć dziewczynkom nowego tatę wink. Bez
      żalu. I praktykujący katolicyzm NIE JEST tutaj przeszkodą (radzę porozmawiać z
      jakimś normalnym księdzem).
      • kamisiaolisia Re: problem dzieci z pierwszego malzenstwa (inac 15.01.07, 22:32
        Swięte słowa,koniecznie powinnaś ułożyć sobie życie na nowo.Ja też mam drugiego
        męża,którego moja córa kocha nieprzytomnie,pomimo że ma bardzo dobre kontakty ze
        swoim tatą.
        • anecia-26 Re: problem dzieci z pierwszego malzenstwa (inac 15.01.07, 22:50


          > Swięte słowa,koniecznie powinnaś ułożyć sobie życie na nowo.Ja też mam drugiego
          > męża,którego moja córa kocha nieprzytomnie,pomimo że ma bardzo dobre kontakty z
          > e
          > swoim tatą.


          a masz z drogim mezem dziecko ???
    • nini6 Re: problem dzieci z pierwszego malzenstwa (inac 16.01.07, 08:47
      Zajrzyj tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=571
Pełna wersja