Parę słów od teściowej

16.01.07, 12:58
Z teściową nie lubię się.
Ostatnio byłam z mężem u nich na imienino-rocznicy ślubu. Niestety nie udało
mi się wykręcić od tej imprezy. Dzieci zdołałam nie zabrać.
Jak wchodzimy na jakieś tego typu spotkania ja nie mam dostępu do dzieci.
Talerzyki, siedzenia są już zarezerwowane obok babci i dziadka, a dzieci nie
mają do mnie dojścia.
Usłyszałam na tej imprezie parę komplementów, że bardzo ładnie wyglądam.
W poniedziałek na wizycie "kontrolnej" teście pojawili się niespodziewanie u
nas. Teściowo przebywając chwilę sam na sam ze mną uraczyła mnie taką
wiadomością: wszyscy po waszym wyjściu mówili tylko o tobie; tak wyładniałaś,
wyglądasz kwitnąco i zaokrągliłaś się, że zastanawialiśmy się w którym
miesiącu ciąży jesteś....

Fakt w styczniu nie przytyłam, ważę 49-51kg zależnie od miesiąca, 163cm
wzrostu, drobnej budowy, rozm. 34/36

Czy to jest miłe, czy może ja jakaś walnięta jestem?
    • nisar Re: Parę słów od teściowej 16.01.07, 13:04
      Nie wydaje mi się jakieś bardzo niemiłe, raczej głupio-miłe.
      A może "delikatna" sugestia, że chcieliby jeszcze wnusia?
    • dagmama Re: Parę słów od teściowej 16.01.07, 13:05
      No nie wiem, jako szczupła osoba nie musisz się obrażać.

      Czy ja dobrze zrozumiałam, nie zabrarasz dzieci na imprezę do teściów, żeby
      pozbawić teściów ich towarzystwa?
    • gosiik Re: Parę słów od teściowej 16.01.07, 13:28
      gdybyś miała kompleksy, to pewnie byś się obraziła
      ale kompleksów mieć nie powinnaś, więc traktuj tekst teściowej jako komplement,
      może nie najwyższych lotów, ale co tam
      • magi104 Re: Parę słów od teściowej 16.01.07, 13:44
        Trzeba było powiedzieć, że po nieświeżym żarciu cię lekko wzdyma, więc trudno
        się dziwić, że wychodziłaś od niej z imprezki z nieco ... większym brzuszkiem
        tongue_outtongue_outtongue_out
    • mandziola Re: Parę słów od teściowej 16.01.07, 13:50
      Ja tam bym się nie pogniewała jakby teściowa nie dała mi dojść do dzieckasmile.
      Ale niestety jej się szybko nudzi towarzystwo mojego synasmile.Także nie wiem
      czemu Ci źle? Zazdrosna jesteś o teściowa? A co do Twojego pytania, sorry - ale
      dla mnie to normalne pytanie zadane w żartobliwym tonie. Nic więcej. O co tu
      się obrażać i czym denerwować?? Rany.
    • ominika Re: Parę słów od teściowej 16.01.07, 14:52
      Czy kwestia wagi jest dla Ciebie trudnym/ważnym/drazliwym/problematycznym
      tematem? bo nie wiem czemu, ale odniosłam takie wrazenie. Może mylne...
    • mamaivcia Re: Parę słów od teściowej 16.01.07, 15:04
      oj jak ja bym chciała, żeby teściowie chociaż przez chwilę chcieli zająć się
      wnukiem ...
      my z mężem nie możemy w czasie takich imprez spokojnie zjeść obiadu sad tylko
      ciągle latamy za małym, a teściowa siedzi przykuta do krzesła
    • a_melia Re: Parę słów od teściowej 16.01.07, 15:04
      Na takiej imprezie dzieci nie mogą do mnie dojść, bo dziadki je "łapią" z
      tekstem: chodź tu (1 dziecko/2dziecko) babcia cię nakarmi, bo znowu matka ci
      niewiele da zjeść. Tak na oczach ich przyklaskujących im znajomych dzieci są
      przez wszystkich zabawiane a cudowna babcia zaczyna proces wtykania wszystkiego
      co się da do buzi włożyć. Może gdybym miała chudzielców nie miałabym problemu,
      jednak 7-latka (25kg) i prawie 4-latek (18kg) apetyt mają wielki, jedzą w domu
      sami, nie są karmieni a posiłki staram się dobierać w miarę odpowiednie.
      Oprócz tego teksty w stylu: chodź dziadek coś ci tam pokaże, bo w domu matka
      napewno na to ci nie pozwoli doprowadzają mnie do szału.
      Teraz wychodząc wcześniej z imprezy też usłyszeliśmy, że to jeszcze mięs nie
      zjedliśmy ani drugiego dania, to oczywiście oni w niedzielę przyjadą do nas z
      garami. Wszystko ok, z tym że oni nigdy nie dają żadnych garów, ale znajomi
      słyszeli i zakodowali.
      A zabrać dzieci nie chciałam z głównego powodu: kaszlu małej. Zresztą dziecko
      póki nie spotka dziadków jest zdrowe (przedszkolak, grupa 6-latków). Najpierw
      pozaziębiali się u dziadków będąć cały dzień tuż przed świętami. Po świętach
      byli praktycznie zdrowi i zostawiłam ich z ogromną prośbą, aby uważać bo
      jeszcze do siebie nie doszli na 3 godziny. Następnego dnia mała zaczęła
      potwornie kaszleć, co zresztą trwa do dziś. Wieczorem dziecko mi opowiedziało,
      że babcia otworzyła okno i posadziła ich, żeby zobaczyli jak pada śnieg.
      Zresztą ich garderoba była w opłakanym stanie. Dziadek zdecydował, że pomogą mu
      węgiel nosić. Wziął dwie ciężarówki-zabawki i dzieci ładowały węgiel i dowoziły
      mu do pieca. Mała miała białą kurtkę i rękawiczki, nie zdołałam doprać.
      Pomijając fakt, że na dwór wogóle nie miały wychodzić, to jeszcze siedziały w
      koszulkach w otwartym oknie.

      Jeżeli jeszcze chce się Wam czytać, to odpowiedzcie jak reagować. Rzadko (w
      sensie coś przyniosła) nagle teściowa się zjawia z poczęstunkiem w stylu 4
      pierogi, mówiąc na progu: już trochę podeschły ewentualnie galareta z imprezy
      sprzed tygodnia.
      Ja w tamtym roku zrobiłam dla nich schab w galarecie na święta. Zawiozłam,
      święta minęły, chcę odebrać półmisek, półmiska w domu brak. Teść: a ta zielona
      miska, my tego nie jedliśmy, daliśmy XX(ukochany synuś mamusi). SZukam
      półmiska, XX widział ale nie wie gdzie jest, jego żona też. PO roku jeszcze się
      nie odnalazł.
      Ja to nieraz mężowi wygarniam, on twierdzi, że jestem małostkowa.
      Jestem małostkowa, czepliwa sucha jędza w niby ciązy?
      • mamaivcia Re: oj a-melia trochę musisz wrzucić na luz 16.01.07, 15:24
        po co Ci takie złe emocje kobieto?
        teściów nie zmienisz
        Nigdy nie będziesz miała wpływu na to co gadają (moi też to robią a i bujną
        wyobraźnie mają)
        Plusem jest to, że Bozia dała też język i rozum Tobie, więc celna riposta ale
        bez przesady, nigdy nie zawadzi smilei uśmiech na twarzy.
        A patrząc z perspektywy dzieci to pewnie się świetnie bawiły tym węglem, więc
        na przyszłość jakieś gorsze ciuszki im dawaj na wizyty do dziadków.
        Wiem, możesz powiedzieć, że łatwo się pisze. Ale ja też przeszłam jakąś tam
        drogę z teściami i trochę czasu mi zajęła zmiana podejścia do tematu. Tobie też
        się może udać.
      • cerezanita Re: Parę słów od teściowej 17.01.07, 15:22
        Za kurtkę i rękawiczki domagałabym się zwrotu pieniędzy.
        Przy półmisku ręce mi opadły.
        Nie jesteś małostkowa, oni nie są do końca normalni. Ponieważ tego nie da się
        zmienić, należy rozsądnie dawkować spotkania. Acha, ja to dopiero jestem jędza -
        stół bym "przemeblowała": przestawiłabym albo talerzyki dzieci, albo swój, by
        być obok nich. Nie masz lekko.
    • gosiik Re: Parę słów od teściowej 16.01.07, 19:22
      Nie chcę Cię urazić, ale jak dla mnie za dużo piszesz o jedzeniu... Co to za
      problem z jakimiś pierogami, miskami, itp. Dlaczego nie powiesz im wprost, że
      nie chcesz, żeby karmili dzieci, itp., itd.? Oj, chciałabym się z Tobą zamienić,
      moja teściówka to dopiero jest hetera wink
    • a_melia Re: Parę słów od teściowej 16.01.07, 21:17
      Dzięki za wszystkim za wypowiedzi. Macie rację trzeba wyluzować. Teraz
      wieczorem jestem trochę spokojniejsza iwidzę sens wyluzowania. W dzień tak mi
      się nazbierało aż się wyżaliłam. A rzadko mi się zdarza.
      Dzięki,
      Amelia
      • jasiek33 Re: Parę słów od teściowej 17.01.07, 10:35
        No to ja chyba jakaś podła matka jestem!!! Bo ja jak tylko wchodze na imprezę
        na której są dziadkowie mojego 3 latka to Bogu dizękuję, ze wreszcie:
        - zjem jak normalny biały czlowiek,
        - ze nie będzie mi nikt siedział na kolanach
        - ze nei bedize co 30 sekund z kolan schodził, wchodził i tak na okrągło!!!
        - ze wreszcie nei będę uświniona, opluta,
        - ze moge wypić drinka,
        - ze moge z kimś normalnie porozmawiac,
        - ze za 5 minut nie musze sie bawić z nim na podłodze
        - ze to nie ja muszę myśleć czy dac mu coś jeść czy nie
        - że to nie ja musze biegać za nim z jedzeniem
        i sto innych rzeczy - z przyjemnoscią ogromną oddaję na imprezach dziecko
        dziadkom!!!!!!!!!!!!!!!!!
        podła matka polka
    • elena70 Re: Parę słów od teściowej 17.01.07, 17:22
      A ja cię amelio rozumiem. Na początku mojego małżeństwa teściowie zagłaskiwali
      nas niechcianymi prezentami. Np. co tydzień przywozili 60 jajek z hurtowni. Na
      moje nieśmiałe, jeszcze wtedy protesty, że przecież jeszcze mamy z ubiegłego
      tygodnia słyszałam od teściowej: cytuję "to co wy tam jodocie?" Hmmm...., nie
      dała sobie wytłumaczyć, że we dwójkę można nie dać rady zjeść 60 jajek przez
      tydzień. Gdy przyszły na świat dzieci, to najchętniej by je adoptowała. Taką
      zresztą propozycję usłyszałam gdy córka szła do przedszkola. Miałam im dać
      córkę na pięć dni od poniedziałku do piątku, bo u nich jest blisko przedszkole.
      U nas jest daleko, bo aż 2 kilometry. Mogłabym tak pisać i pisać, dlatego
      rozumiem co czuje autorka. Amelio! Wrzuć na luz i nie przejmuj się głupim
      gadaniem. Rób swoje, a teściów traktuj tak jak oni ciebie. Pozdrawiam!
    • ada11152 Re: Parę słów od teściowej 17.01.07, 18:18
      FAJNA MASZ TEśCIOWą . to raczej nie było miłe, mogła zapytac cie wprost czy
      jesteś w ciąży
      • waniliowe Re: Parę słów od teściowej 17.01.07, 23:38
        gdzie tu problem?
        wspolczuje twoim dzieciom, daj im troce chwili wytchnienia, nie sa twoja
        wlasnoscia, niech spedzaja czas z dziadkami, to chyba dobrze? adzieci glupie nie
        sa i wiedza dobrze komu wierzyc a komu nie.
        wyluzuj.
        jestes szczupla, ale czesto bardzo szczuple kobiety maja to do siebie, ze czesto
        maja wzdety brzuch, sama jestem mega chuda, ale wystajaca 'pilke' zlikwidowalam
        dzieci cwiczeniom, pomijajac fakt, ze czasem tez palnelam gafe, bo myslalam, ze
        ktos jestw ciazy.
        a nwet jesli to nie twoj przypadek, to moze po prostu akurat po tym posilku cie
        wzdelo? przeciez u szczuplej osoby to bardzo widac, wyglada jak ewidentna ciaza,
        uwazaj na to co jesz i tyle.
Pełna wersja