a_melia
16.01.07, 12:58
Z teściową nie lubię się.
Ostatnio byłam z mężem u nich na imienino-rocznicy ślubu. Niestety nie udało
mi się wykręcić od tej imprezy. Dzieci zdołałam nie zabrać.
Jak wchodzimy na jakieś tego typu spotkania ja nie mam dostępu do dzieci.
Talerzyki, siedzenia są już zarezerwowane obok babci i dziadka, a dzieci nie
mają do mnie dojścia.
Usłyszałam na tej imprezie parę komplementów, że bardzo ładnie wyglądam.
W poniedziałek na wizycie "kontrolnej" teście pojawili się niespodziewanie u
nas. Teściowo przebywając chwilę sam na sam ze mną uraczyła mnie taką
wiadomością: wszyscy po waszym wyjściu mówili tylko o tobie; tak wyładniałaś,
wyglądasz kwitnąco i zaokrągliłaś się, że zastanawialiśmy się w którym
miesiącu ciąży jesteś....
Fakt w styczniu nie przytyłam, ważę 49-51kg zależnie od miesiąca, 163cm
wzrostu, drobnej budowy, rozm. 34/36
Czy to jest miłe, czy może ja jakaś walnięta jestem?