swinka_morska
17.01.07, 13:00
wiadomo, ze ojciec jest wazny w zyciu dzieci - ja niestety nie mialam
przyjemnosci do znac, ba widziec na oczy od drugiego roku zycia... troche mi
go zastepowal dziadek, ale tez niedlugo zmarl, matka nie ulozyla sobie zycia
po odejsciu ojca wogole (nawet na dobra sprawe nie wiem czy wogole wziela z
nim rozwod)...
chcialabym sie zapytac jak teraz wyglada Wasze zycie? w jaki sposob brak
wiedzy na temat prawidlowej relacji ojciec-corka przeklada sie na Wasze
zycie? chodzi mi o kontakty z mezem, z tesciem... gdzies czytalam, ze
dziewczyny w takim przypadku nie beda umialy zalozyc i utrzymac normalnej
rodziny - jest w Was ten lek, ze historia sie powtorzy, ze zostaniecie same?
bo ja coprawda mam cudownego chlopaka, ale... normalnie boje sie, ze kiedys
nie wytrzyma tej mojej wprost chorobliwej zazdrosci o inne kobiety w jego
otoczeniu (a jest ich duzo bo pracuje jako informatyk w miejscu gdzie 95%
czesci administracyjnej to kobiety)

pozatym ilekros jestem u niego to
poprostu nie potrafie nawiazac zadnej relacji z jego ojcem

normalnie czuje
sie tak jakby to bylo jakies monstrum... inna sprawa, ze malo go znam, bo
jest to czlowiek raczej malomowny i wogole ze wzgledu na charakter pracy
rzadko bywa w domu, ale niedlugo planujemy slub i poprostu sie boje jak to
bedzie