andaba
19.01.07, 11:11
Bo dawniej to określenie normalnie funkcjonowało, określając kobietę zajmujacą sie domem i dziećmi. Dzisiaj nie ma takiego określenia, jest tylko "bezrobotna". Dla mnie bezrobotna to taka, która nie może znależć pracy - ja się w najmniejszym stopniu bezrobotna nie czuję.
Wszędzie gdy potrzeba zaswiadczenia o zatrudnieniu nie przyjmują wyjaśnienia, że się jest gospodynią domową, tylko trzeba przynieść zaswadczenie z Urzędu Pracy. Gdzie się wcale nie zamierzam rejestrować. I co mam zrobić?