agniecha_a
24.01.07, 11:56
Dziewczyny, chciałam sie podzielić z Wami moim delikatnie mówiąc zdziwieniem??
_zaskoczeniem??_zszokowaniem??
No niepojęte to dla mnie jest.
Otóż, chyba w ubiegłym tygodniu oglądałam film dokumentalny o alergiach
(chyba angielski). Wogóle lubię oglądac takie programy, czy to dokumentalne
czy naukowe. I coraz bardziej oczy wychodziły mi na wierzch i szczeka opadała.
Nie wiem czy to sciema czy tak faktycznie w UK jest - a może to był jakiś
stary film - no szok!! Ale o co chodzi..
Przedstawiono kilka przypadków dzieci w róznym wieku z powaznymi obiawami
alergicznymi (wręcz jedna dzieczyna z częstymi wstrząsami anafilaktycznymi) i
z problemami tych dzieci, rodziców w ich codzinnym zyciu.
Dziewczynka ok 4-5 letnia:
- na całym ciele skóra czerwona, podrażniona swedząca - wyprysk alergiczny.
Matka zachodzi w głowę od czego, męczarnia z dietą smarowaniem itp..
I "wreszcie" po tych 4 latach ROBIĄ TESTY ALERGICZNE.
Przyczyna głowna - banalna - MLEKO!!!
Ale pytanie brzmi - dlaczego tych testów nie zrobomo wczesniej? - to jakieś
zaniedbanie czy tak funkcjonuje słuzba zdrowia w UK?
Inny przypadek
- chłopak 8 letni. Wg matki uczulony na wiele rzeczy. matka scisle
przestrzega diet, ograniczeń. Ciężko się żyje ale przynajmniej dzieciak nie
cierpi fizycznie na dolegliwości alergicznie. Matka działa "na czuja".
Czemu do tej pory nie zrobiono dzieciakowi testów - oto jest pytanie?? jw.
Wreszczie robią testy - okazuje się że tych czynników alergizujących nie jest
tak wiele (może dziecko juz wyrosło z części)
Ale najlepsze jest to:
- dziecko było uczulone na chrupki. Matka ma z tym duży problem, bo musi
stosowac ograniczenia - wręcz twierdzi że z tej półki sklepowej to ona nie
może nic swojemu dziecku kupić.
Myśle OK może to faktycznie jakis problem w diecie dziecka (chrupki
kukurydziane, z otrbami... często się jada na sniadanie - ale to przeciez nie
musi byc podstawa w diecie)
Co się okazało - jakie chrupki - to były takie chrupki a'la chipsy (nie
krojone ziemiaczane, ale taki dmuchane obsypane przyprawami) - czyli innymi
słowy takie powszechne swiństwo.
Gdzie tu sens - gdzie logika?
Przypadek który mnie "powalił"??
- dziecko 5 miesięczne wylądowało "wreszcie" w szpitalu. Całe ciałko w
wyprysku alergicznym, dodatkowo mnustwo nadkarzonym strupów, strasznie
swedzące i podraznione. Obiawy zaczęły się gdzy dziecko miało miesiąc i
trwają tak juz 4 miesiące.
No i szukanie przyczyny - co uczula dziecko?
MLEKO!!!
No powiedzcie mi, czy tak trudno na to wpaść. Tym bardziej że tak małe
dziecko jeszcze nic innego praktycznie nie jada.