sunaa
12.04.03, 20:13
Hej dziewczyny (i faceci)!
A ja mam nietypowe (chyba) i niewinne (jakby) pytanie, zwłaszcza do tych,
którzy są tu krócej: czy zetknęliście się kiedyś z nieuprzejmością (o
chamstwie nie wspomnę) na forum? Mam na myśli nieżyczliwość współforumówców,
nieudzielanie żadnej odpowiedzi na zadane z nadzieją pytanie, niechęć do
przyjęcia w dyskusję na czacie (wyjaśnienia, że trzeba gadać na siłę nie
wchodzą w grę) czy wręcz nieuprzejme traktowanie wprost (niemiłe wypowiedzi,
itp.). Pytam, bo właśnie się z czymś takim zetknęłam, chyba po raz drugi i
zastanawiam się jak to jest. Na zadane przeze mnie pytanie na czacie,
przeczytałam opinię o mojej - cytuję - "indolencji umysłowej". I nie tylko. A
nie tak dawno temu, mówiąc komuś komplement z naprawdę bezinteresownej
życzliwości (a raczej wdzięczności za udzieloną pomoc) usłyszałam, że -
cytat - "włażę temu komuś w dupę"-. Przekonałam się tym samym, że posiadanie
dzieci bynajmniej nie łagodzi obyczajów... a szkoda, szczególnie dla dzieci.
Oczywiście mogłabym wymienić dokładnie kim są autorki powyższych cytatów a
nie robię tego nie ze strachu a jedynie z poczucia przyzwoitości (wydaje mi
się, że nie byłyby ucieszone).
Ciekawe czy ja jestem jakaś konfliktowa, czy może mam takiego pecha. A, co do
przenoszenia postów, itd. (kiedyś sama się buntowałam przeciw takim
praktykom, nie dlatego że uważam iż admin nie ma prawa, ale dlatego że wydaje
mi się iż należałoby przynajmniej zawiadomić - żal, że takiej klauzuli nie ma
w regulaminie) - wiem, że wielu było przykro gdy ich posty nagle zniknęły z
forum na które je wysłali. Czasami to nie pomyłka tylko świadoma decyzja, bo
np. niektóre części eDziecka są bardziej uczęszczane od innych.
No. To może puściłam bombę, ale jestem naprawdę ciekawa, co Wy na to...
Sunna z 31 - tygodniowym Brzusiem Mateusiem