musia29
28.01.07, 07:37
Nie chcę już pisać o moim porodzie, ale potraktowano mnie jak rodzącą krowę,
nie, nawet krowę potraktowano by bardziej humanitarnie, Wyłam z bólu, nikt mi
nie pomógł, 0 środków przeciwbólowych, kazano mi rodzić "naturalnie" dziecko
ponad 4 kg, ja drobna nie dałam rady. Pękła szyjka macicy, pochwa - na całej
dłgości i krocze

Miałam żal do męża, że będąc przy porodzie, że jakoś nie
zareagował, ale on wierzył bardziej lekarzom i położnej niż mnie - a oni
dopóki nie pękłam brali mnie za histeryczkę... a ja nie mogłam wyrobić z bólu,
naprawdę nie mogłam...Potem okazało się, że rozeszły mi się kości spojenia
łonowego więc utykałam przez kilka miesięcy

(( W końcu miał prawo - położna
była opłacona, specjalnie dla mnie przyjeżdżała... nawet nie zapytałam jej
dlaczego tak się stało,, nie chcę jej widzieć , nie potrafię... nie oddała
zapłaconych wcześniej pieniędzy. A mąż idział wszystko - i zielone cuchnące
wody płodowe a potem słyszał moje prawie 24 godzinne wycie i błaganie o
cesarkę, na koniec krew i potężny krwotok...
Już prawie rok od tamtego porodu, od tamtej pory próbowaliśmy dosłownie 1 raz
i tak nie wyszło.. Mąż unika jakiejkolwiek bliskości - nawet rzadko udaje mi
się do niego przytulić, a tak bardzo tego potrzebuję.Przed porodem mogliśmy
cały weekend nie wychodzić z łóżka. Sex był dla nas b. ważną częścią naszego
związku... Jestem bezradna; mąż wczoraj oświadczył mi, że pod tym względem w
naszym związku jest zupełnie źle, jakbym o tym nie wiedziała... Staram się
dbać o siebie, o męża, o związek.Staram się nie pamiętać o tym porodzie,
właściwie nie wracamy do tego tematu. Mimo takiej traumy bardzo brakuje mi
takiej bliskości... Chyba musiałam się wyżalić. Myślę, że mąż już mnie nie
chce po czymś takim, co widział. Gdy próbuje rozmawiać o tym co się dzieje,
słyszę, że to moja wina, że coś robię źle - a to zakładam nie taką bieliznę, a
to już prawie naga wychodzę z łazienki, a to za długo musiał na mnie czekać
gdy byłam w łazience...

((Żałuję, że zabrałam go na salę porodową... Czy ktoś
może mi coś poradzić?