Czy 90% porodów to koszmary??!!

28.01.07, 21:32
Poczytałam sobie wątek o bólach krzyżowych i o braku seksu po porodzie... brrr... tak sie zastanawiam czy na prawdę 90% porodów to koszmary czy tylko ja na takie opowieści trafiam, ewentualnie może tylko mamy po paskudnych przezyciach pisują w takich wątkach...
Mój poród był całkiem ok, żeby nie powiedzieć "przyjemny". Moje pierwsze i jedyne dziecko rodziłam chyba około 5 godzin, dostałam kroplówkę przed którą się nie broniłam, dostałam zzo o które nie musisłam mocno prosić, tyle że spytano mnie czy chcę czy nie. W tej chwili po 2 i pół roku nie za bardzo nawet pamietam jak to wszystko przebiegało, nie utkwio mi w pamięci nic straszngo i chyba bardziej boję się chodzić do dentysty bo miałam gorsze doświadczenia...


Kasia
    • jusytka nie 28.01.07, 21:44
      Dla mnie to nie był koszmar - tylko najpiękniejsza chwila w życiu smile
    • renia1807 Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 28.01.07, 21:44
      E,tam...
      Pierwsze dziecko rodziłam dawno, więc już nie pamiętam, ale napewno nie był,to
      koszmar,szybko urodziłam jak na pierwsze dziecko.
      Drugie dziecko- córkę, urodziłam w 3 skurczu partym, dla mnie to była chwilka.
      Koszmarem dla mnie była rwa kulszowa, która trzymała mnie przez miesiąc,
      leżałam w łóżku prawie na baczność.
    • etiennette Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 28.01.07, 21:47
      No to jestes szczęsciarą smile Ja gdy w poprosiłam o cos przeciwbólowego
      usłyszałam, że jest to moj pierwszy porod i ma prawo bolec nawet 24
      godziny...dopiero po interwencji mojego gina dostałam dolargan. A co powiesz na
      to, ze lekarz dyzurujący na oddziale nie potrafi szyc? Kobietom się rana (
      krocza, lub pionowa krecha na brzuchu po cesaece) otwierała podczas ich
      zdejmowania.
      Dużo zalezy od szpitala i od personelu.
      • agatelek2 Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 29.01.07, 11:31
        U mnie były dwa różne porody:pierwszy szybki ale z pękniętą szyjką macicy i
        rozerwanym kroczem-ból przez miesiąc po porodzie.Drugi jeszcze szybszy-bez
        nacięcia krocza,bez zszywania.Z porodówki sama poszłam na salę,nie bolało
        nic-jak bym nie rodziła.
    • shady27 ja mialam cudowny...mialam cc i moge tak rodzic 28.01.07, 21:47
      non stop wink
    • mamooschka Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 28.01.07, 21:48
      a tam koszmar zaraz... boli mniej albo bardziej (albo wcale (szczęściary)), ale
      koszmarnych jest na pewno mniej niż 90 %.
    • bj32 Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 28.01.07, 21:59
      Ja i ciążę i poród miałam niekoszmarny. Bolało, owszem, uzasadnione
      fizjologicznie. Kwestia też progu odporności, nastawienia itd. Wspominam bardzo
      dobrze. A że niewiasty lubią się poskarżyć jak im było ciężko, to też ich
      prawo. Jedną panią znam, co twierdzi, że ją wcale ni bolało i w to nie wierzę.
      Ale jakbym spróbowała coponiektórym ciociom powiedzieć, że bolało, to by się
      oburzyły, bo jak to tak: do rodzenia ibólu jesteśmy stworzone i obowiązkiem
      naszym jest dźwigać nasz krzyż bez szemrania. No to się dziewczyny skarżą tutaj.
      Ja się mogę poskarżyć na szalonego masażystę, co mi trwały ból krzyża
      zafundował w rok po porodzie. Niech ja go dorwę...
    • aluc Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 28.01.07, 22:02
      z moimi dwoma jestem w takim razie w tych pozostałych 10%
    • galela Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 28.01.07, 22:06
      Mój był koszmarem.
    • anna-pia Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 28.01.07, 22:11
      IMO zależy od tego, jak opisujesz - jak ci opisze moje dwa porody, to albo
      będzie "koszmar przez miesiąc po pierwszym/koszmar przez kilkanaście godzin przy
      drugim", albo "e tam, trzecia ciąża, trzeci poród przede mną, byle szybko wyjść
      ze szpitala i chodu do domu"
    • demarta Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 28.01.07, 22:18
      ja tam jestem zdania, że to opowieści o koszmarnych porodach powodują ich
      zwielokrotnienie. naczyta się jedna z drugą koszmarków, wystraszy śmiertelnie i
      co sie dziwić, że potem niechcący puszczonego bąka podczas skurczu bierze za
      objaw pękniecia szyjek, że aż łóżko do wtóru na pół pękło. wracają potem na
      forum i nie chcą być gorsze w relacjach od tych koszmarnie wspominających.

    • teraz_asia Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 28.01.07, 22:27
      Kiedy przeczytasz opisy koszmarów porodowych, zwróć uwagę, że 3/4 cierpienia
      kobiet miało tam związek z niefachowym/opryskliwym/brutalnym personelem.
      Dziewczyny po bolesnym porodzie ale w dobrych warunkach piszą "było ciężko, ale
      z pomoca cudownej położnej/lekarza itp dało się przeżyć." W/g mnie na tym
      polega koszmar porodowy: kiedy w jednym z najbardziej bezbronnych momentów
      życia jesteś traktowana jak kawał mięcha. Ja dużo gorzej niż poród wspominam za
      pierwszym razem 3 doby w sześciosobowej sali z sześcioma noworodkami, które
      właściwie bez przerwy wrzeszczały; a za drugim razem lekarza, który zszywał
      mnie właściwie na żywca i moje jęki bólu komentował w stylu: kolejna
      histeryczka. Ale na trzecie dziecko się nie zdecyduję, nie dałabym fizycznie i
      psychicznie rady znieść jeszcze jednej ciązy, a przede wszystkim pierwszych
      trzech miesięcy po, brrr.
    • mama_frania Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 28.01.07, 22:48
      Rodziłam ponad 20 godzin- na oksytocynie więc w ogromnych bólach, a mimo to nie
      uważam porodu za koszmar. Zaraz po stwierdziłam ,że mogę rodzić raz jeszcze i to
      niedługo...
      smile
    • vharia obniżam statystykę: 28.01.07, 22:50
      pierwszy poród to byl super-lajcik, rodziłam wszystkiego 4,5h, z czego "akcji" nie wiem czy 5 minut. Wspominałam i wspominam jako coś pięknego. Drugi był nieco cieższy, bo syn był uprzejmy ważyć prawie 4 kilo, ale i tak wszystko trwało moze 5h, z czego część zasadnicza jakieś 10 minut. Trudniej niż za pierwszym razem, ale nie zdązyłam się sponiewieraćwink
      Zero znieczuleń, opłaconych położnych, weszłam z ulicy- nazwiska lekarzy poznałam z karty wypisu. O jedno się postarałam: o poród rodzinny.
      smile))
      • liwilla1 Re: obniżam statystykę: 29.01.07, 08:48
        ja tez obnizam, moj porod trwal 4 i pol godziny, fakt ze bolalo calkiem ostro,
        ale za szybko sie skonczylo, bym mogla opisywac jako "koszmar" smile
        tylko ze bylam na oksie, mialam wlasna polozna no i mojego wspanialego malza
        obok. gdyby nie oni, pewnie byloby mi o wiele ciezej. a tak wspominam porod
        naprawde "przyjemnie" smile
    • monia145 Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 28.01.07, 23:07
      Nie. U mnie było łatwo, szybko i przyjemnie( prawiesmile)
      Około 30 minut, łacznie z dojazdem do szpitalawinkPPPPPp
    • gacusia1 Nie! 29.01.07, 02:15
      Mam dwoje dzieci w odstepie wiekowym 10 lat.Pierwsza-corke-rodzilam w Polsce i
      to byl poczatek porodow rodzinnych w moim miescie.Bylo...ciezko,ale odnioslam
      wrazenie,ze kazdy wiedzial co do niego nalezy.Dostalam zastrzyk na rozwieranie
      szyjki macicy(skorcze co 1min,rozwarcie 4cm).Poszlo gladko,nie liczac nacinania
      krocza-brrrr...i szycia na zywca...Drugi porod w Kanadzie.Po prostu
      rewelacja.Kilka miesiecy przed porodem mialam juz podpisane i zlozone w
      szpitalu wszelkie dokumenty,wiec nie musialam syczec przez zeby miedzy
      skorczami,jaki zawod ma moj maz.Dostalam znieczulenie,poniewaz w dokumentach
      mialam zaznaczone,ze chce.Moglam rowniez zazyczyc sobie CC.
      Jedyne,co mi sie nie podobalo,to juz na sali po porodzie prawie nikt sie nie
      interesowal ani mna,ani dzieckiem.Nikt nie przyszedl pokazac,jak karmic,jak
      przewijac,jak ubierac...tak,jak to bylo 11 lat temu w Polsce.
      Pomimo,ze nie mam traumatycznych przezyc,to teraz wiem,ze jesli przytrafiloby
      mi sie trzecie dziecko-rodzilabym przez CC i nie karmilabym piersia.
      Pozdrawiam wszystkie utrudzone porodem i te szczesciary,ktorych porod byl bajka
      oraz te,ktore nie rodzily jeszcze!
    • lila1974 Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 29.01.07, 02:41
      Pierwszy poród przez cc i absolutna pewność, że to najwspanialszy wynalazek na
      swiecie smile
      Drugi poród naturalny, bo mi się ambiny lekarz trafił, trwający 18 godzin.
      Dobijające bole krzyzowe ale bóle parte, choc było ich chyba 12, to już nie bóle
      a zwyczajny wysilek. Odgrazalam się, że absolutnie kończę z rozmnażaniem, a już
      następnego dnia rozwazalam mozliwoc posiadania trzciego dzieciątka - choć nie
      ukrywam, że ym razem zadbalabym jednak o cc.
    • wieczna-gosia Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 29.01.07, 06:14
      z moimi piecioma jestem w 10% smile
      nie bolalo, znaczulenia nie potrzebowalam.
      nie dostalam zadnych kroplowek
      nie mialam zadnych naciec
      ani pekniec
      najdluzej rodzilam 5 godzin (za pierwszym razem), najkrocej cos kolo 40 minut
      (za trzecim)
      poza tym wszystkie ciaze prowadzilam panstwowo, a za porod placilam tylko raz-
      bo chcialam w domu smile przy pozostalych- z ulicy, zero oplaconego lekarza ani
      poloznej.

      slowem- nie dosc ze krotko
      i przyjemnie
      to tanio smile
      • aguskin Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 29.01.07, 09:00
        ja uważam że koszmar zalezy od personelu ale też od nastawienia rodzącej,
        jeśli idzie z nastawieniem, że wyjma dzidziusia i będzie cudnie wszyscy
        zachwyceni, albo ma oczekiwania, że wszyscy będą o nią dbali, będzie po ludzku,
        i to że często opisuje się tuż po i wtedy jeszcze pamięta się ból, po każdym
        prawdziwym bólu mówi sie że koszmarnie bolało a za jakiś czas się nie pamieta,
        po pierwszym, mówiłam że nigdy, po drugim że nigdy nigdy,
        porody normalne, bez powikłań moje podejście musze, bo tak sie kończy ciąża,
        nikt za mnie tego nie zrobi, a tydzień po już opowieść była spokojna i nawet
        humorysyczna,
        oczywiście czasem, dla 10% jest to faktycznie koszmar,
        w ciąży 3 miesiące leżałam na ocp-ie, obok porodówka i tak na 20 porodów jeden
        średnio był trudny, dla rodzącej koszmarny, przy czym z 5 łatwiejszych niz moje
        wypróżnienie, bo po lekach i zelazie było trudno
      • aniaop Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 29.01.07, 13:28
        Moj porod byl naprawde bardzo przyjemny. Nie bolalo, wiec nie potrzebowalam
        znieczulenia. Na porodowke trafilam z prawie pelnym rozwarciem, wiec porod
        trwal cala godzine. Naciecia nie bylo. Zadnych wenflonow ani kroplowek tez nie
        bylo. Slowem moge rodzic nastepny raz w kazdej chwili, zeby tylko ktos wychowal
        za mnie...
    • agnieszkamodras Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 29.01.07, 09:07
      Powiem tak: poród to bardzo kontrowersyjne przeżycie, słowo "koszmar" na moim
      przykładzie uważam jednak za przesadzone.
    • agastrusia Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 29.01.07, 09:26
      Też wspominam z przyjemnością nasz poród rodzinny - po okresie połogo 0
      problemów z sexem, no chyba jedynie taki, że dziecko budziło się nie w pore wink
      • agnieszkas72 Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 29.01.07, 09:48
        Miałam 4 przyjemne,domowe porody -każdy kolejny coraz krótszy.Bez nacięć i
        pęknięć.Po każdym dobrze się czułam.Jesli chodzi o ból,to znacznie bardziej boję
        się zapalenia ucha.
        • zaneta11113 Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 29.01.07, 10:31
          Hej

          Ja miałam poród krótki jak na pierwszy bo trwał 3h15 minut.Wspominam go bardzo
          dobrze a wspominałabym jeszcze lepiej (Gdyby nie położna wredne babsko)

          Pozdrawiam
    • jowita771 Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 29.01.07, 10:10
      ktos tu napisał, że wiele zależy od traktowania rodxącej przez personel.
      pospisuję się pod tym obiema rękami. jak weszłam na salę porodową, były dwie
      starsze położne. dały mi koszulę w strzępach, jedna zabrała mnie do łazienki,
      zrobiła lewatywę i zostawiła. kazała się umyć "po", przebrać w koszulę i
      przyjść. koszula była cała potargana, wiecej odsłaniała, niż zasłaniała. miałam
      szczęście, że na korytarzu było pusto, bo akurat nikt więcej nie rodził. gdy
      weszłam na porodówkę było pusto, poszłam do ich pokoju. właśnie przebierały się
      dwie młode dziewczyny. powiedziały, że teraz one się mną zajmą i "rany boskie,
      w co ty jesteś ubrana". potem pokazały, gdzie mam się położyć, żartowałysmy
      sobie, bo ja byłam w świetnym humorze, cały czas się dziwiły "ty jeszcze się
      śmiejesz?". a ja tak strasznie się cieszyłam, że to już. wcześniej zatrzymano
      mi skurcze trzy dni po terminie, bo pani doktor chciała się wyspać i na
      następną akcję musialam czekać tydzień. przyjechała moja pani doktor i zajęły
      się mną we trzy. dostalam kroplówkę i dolargan. między skurczami partymi
      zasypiałam i mialam sny. pamiętam, jak właśnie urywał mi się film, jedna
      położna powiedziała do drugiej "cicho, cicho, zasypia". pozwoliły mi spróbować
      rodzenia na kuckach. czułam, że naprawdę dobrze się mną opiekują. poród
      wspominam wspaniale. a moja doktor do dziś wspomina, że do samego końca się
      śmiałam i cieszyłam.
      • monia145 Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 29.01.07, 10:14
        Ja też dobrze wspominam poród, nie tylko dlatego, że trwał bardzo krótko, ale z
        powodu miłego personelu medycznego- położna i lekarz zrobili wszystko, abym
        traumy poporodowej nie miała. Wdzięczna im jestem...
    • mamaivcia Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 29.01.07, 10:37
      mnie nic nie bolało nawet jak dostałam oxy ...
      nie miałam w ogóle skurczów, musieli mi przebić pęcherz, wtedy dopiero zaczęłam
      coś czuć ... ale dostałam zzo smile))
      no w ogóle z takimi ludźmi i w takiej atmosferze to ja mogę rodzić every
      day wink))
      nawet udało mi się rozśmieszyć lekarza, który stwierdził, że mimo tylu lat w
      zawodzie to pierwszy raz w życiu widzi kobietę, która tak pięknie prze i
      wykonuje polecenia (żadna filozofia jak Cię nie boli), no i mówi: "Pani to
      chyba jakieś sporty uprawia?" a ja na to: "Boże uchowaj" smile))))
      Bałam się tylko w jednym momencie: jak moja ginka wypowiedziała słowo:
      pępowina ... ale akcja była ekspresowa
    • triss_merigold6 Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 29.01.07, 10:44
      Żeby poród nie był koszmarem starałam się zabezpieczyć w każdy możliwy sposób.
      Umówiłam się na wywołanie do konkretnej lekarki na dyżur, anestezjolog też był
      umówiony. Oksytocyna, przebicie pęcherza, zzo (3 dawki). W sumie to skurcze
      odczuwałam tylko przez godzinę, do momentu podania znieczulenia a potem było
      tylko czekanie. I faza 4 godziny, II faza 15 minut, szycie w znieczuleniu.
      Lajcik. Tak to bym mogła co roku.wink To już bardziej mnie bolało pierwszej nocy
      po porodzie.
      • nata76 Re: ja teZ w 10% 30.01.07, 11:49
        3 porody
        dopłaciłam tylko za pierwszy, bo chciałam,zeby maz spal ze mna w szpitalu
        porody do wody
        bez wspomagaczy
        do szpitala szlam z ulicy,zadnych umowien itp.
        wydaje mi sie,ze duzo daje odpowiednie nastawienie psychiczne
    • gosika78 Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 29.01.07, 10:50
      Żeby to była czysta przyjemność to nie mogę powiedzieć smile
      Ale też nie nazwę tego koszmarem, pewnie bym nazwała gdybym nie miała ZZO uncertain
      Było bardzo długo i nużąco (I faza).
      A II faza to mega kop adrenaliny, który wspominam jako chyba największe emocje w życiu. Generalnie żaden koszmar smile
      Tym bardziej że po porodzie szybko doszłam do siebie.
    • anik801 Re: Czy 90% porodów to koszmary??!! 29.01.07, 11:03
      Mój poród był ok.Trwał tylko 2,5godz.Nie dostałam znieczulenia,bo nie było
      takiej potrzeby.Nie popękałam,bo mnie nacięto.Mąż był przy porodzie,co niczego
      między nami nie zmieniło.Co do dentysty to dla mnie jest to strach
      paraliżujący,bo mam nezbyt miłe doświadczenia!A poród,jak poródwinkChwila,w
      której położono mi córkę na brzuch sprawiła,że od razu zapomniałam o wszystkim!
      Nie znaczy to,że nie będę się bała następnego porodu.Zawsze jest jakaś obawa,że
      coś może być nie tak.Ale to nie chodzi o ból(bo ten w moim przypadku nie był
      koszmarny).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja