Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!!

29.01.07, 13:11
witam ,nieurodzilam sie wczoraj i wiem ze w polsce jest roznie z porodami i
lekarzami ,zreszta sama pracowalam z lekarzami 6 lat i wiem jak czasem
niekt,taktuja pacjentow!!!chce tylko napisac ,ze strasznie mnie to wkurza ja
rodzilam w irlandii,moze to poziomu sluzby zdrowia mam wiele zastrzezen,ale
podejscie dopacjenta jest tu super!!!nikt z lekzrzy czy personelu medycz nieMA
prawa do jakis glupich uwag niemowiac juz o podnoszeniu GLOSU!przy porodzie
kobieta nawet na sek niejest sama,wszyscy naprawde barzdo sie staraja,ja wrecz
wrzeszczalam na polozne ze maja mi podac znieczulenie bo niewytzrymam z
bolu,(musilam odczekac 2 kroplowki)a ona glaskaly mnie po glowie i caly czas
powtarzaly zo dobrze sie spisuje!!!i tak powinno byc!!!oczywiscie porody
rodzinne,znieczulenie jest standartem za darmo!!!nikt cie tu nie krytykuje
kazdy stara sie pomoc!!!przykro ze polsce daleko do tego bo nestety jak nie
dasz w lape to na nic liczyc nie mozna, pozdrawiam aga
    • marghe_72 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 29.01.07, 13:23
      a po co ta egzaltacja?
      Na mnie nikt nie krzyczał
      nikt nie potrakraktował "nietaktownie"
      nie byłam sama ani przez chwilę
      lekarz mnie chwalił big_grinDD
      itp
      a rodziłam w PL
      • joasiiik25 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 29.01.07, 13:31
        Popieram i nie rozumiem tego zamieszania...
        moze wogole niech Polka nie rodzi w Polsce!!!!!
        bo lekarz na nia krzywo popatrzy lub cos innego.
        Rodzilam niecale 3 lata temu, porod wspominam jako przyjemny i malo stresowy.
        Mialam dobra opieke, lekarz byl przy mnie i objasnial mi fazy porodu.
        Nikt nie krzyczal na mnie, moglam w czasie porodu rozmawiac przez telefon...
        Polozne byly mile i usmiechniete, rodzilam w dowolnej i wygodnej pozycji dla
        mnie...dostalam wode do picia (mimo,iz swojej nie mialam)
        czulam sie otoczona opieka a rodzilam w szpitalu, nie mialam "znajomych lekarzy
        czy poloznych"
        traktowano mnie z szacunkiem
        rodzilam w PL
        • joasiiik25 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 29.01.07, 13:34
          znieczulenie tez dostalam, bez lapowki...
          i kroplowke na wywolanie porodu (mialam rozwarcie a brak skurczy)
          wszystko odbywalo sie w spokoju, nie musialam za nic placicsmile
    • milka_milka Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 29.01.07, 19:14
      A ja się cieszę, że rodziłam w Polsce (wielką literą!). Opiekę miała naprawdę
      b. dobrą i nikt na mnie nie wrzeszczał.
    • saskia123 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 29.01.07, 19:18
      Autorka wątku chyba już długo przebywa na obczyźnie.
      Języka ojczystego w znacznym stopniu zapomniała.
    • lineczkaa Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 29.01.07, 19:22
      Ty już chyba długo być w Irlandia bo pisać po polskiemu zapomnieć trochę.

      P.S. Jak w Irlandii są Polacy o takim poziomie intelektualnym jak Ty, to szkoda
      mi Irlandczyków i tej pięknej wyspy.
    • mamamonika Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 29.01.07, 19:22
      Ja rodziłam w Polsce, wspominam bardzo miło, ale faktem jest, że za wszystko
      zapłaciłam z własnej kieszeni. Drugi raz tak naprawdę wink
      A post "Agi" żenujacy, właśnie wysiadła z "tanich linii" i poszła do kafejki
      cos skrobnąć, zeby zaznaczyć swoją "światowość" wink Ale skoro poczuła się
      lepiej, niech jej będzie.
    • anik801 Rodziłam w Polsce i żyję! 29.01.07, 19:36
      Na mnie nikt nie krzyczał!Nikomu nie dałam w łapę,a przy porodzie było dwoje
      lekarzy+położna(rodziłam w normalnym państwowym szpitalu).Znieczulenia nie
      dostałam,bo nie było takiej potrzeby,zresztą wcześniej rozmawiałam na ten temat
      z lekarzem.Lekarz bardzo mi pomógł w ostatniej fazie porodu i nie przypominam
      sobie,żeby ktoś był wtedy dla mnie niemiły.Sala porodowa bardzo ładna,położna
      sympatycznasmile
    • janeczka79 Jak do tej pory byłam pewna,że rodziłam w Polsce 29.01.07, 19:48
      Jak do tej pory byłam pewna że rodziłam w Polsce...ale teraz, po tym co
      napisałaś, to juz nie jestem pewna...bo nic takiego mi sie nie
      przytrafiło...hmmm...Poród wspominam rewelacyjnie!!!
    • mlodytatus Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 29.01.07, 20:49
      zgadzam sie na 100%. ale jako ojciec nie masz nic do gadania :p
      przynajmniej u mnie tak bylo wink
      • mlodytatus Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 29.01.07, 20:59
        i dodam ze oczywiscie nie kazdemu sie trafi fiasko. ale zdarza sie wink
        • kulik72 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 30.01.07, 18:48
          witajcie ja rodziłam 2 razy pierwszy poród trwał 20godzin ale wspominam ok
          za to drugi był fatalny od odejścia wód mineło już 16 g.bóle były co 3ma
          rozwarcia po kilku kroplówkach a rozwarcia nadal nie było poprosiłam lekarza o
          cesarke a lekerz z uśmiechem na twarzy powiedział ''BZYKAć Z CHłOPEM CI SIE
          CHCIAłO A TERAZ RODZIć NIEMA KOMU''w końcu urodziłam synusia który po urodzeniu
          był reanimowany potem leżał tydzień na OIOMIe a teraz ma ONMCZYLI [OBNIZONE
          NAPIęCIE MIęśNIOWE]i ozeczenie o niepełnosprawności
          • demarta Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 30.01.07, 19:17
            a mój po cesarce ma zwiększone napięcie mięśniowe, więc jak się ma poród psn do
            tej przypadłości? fifty-fifty jak mniemam. albo przez poród, albo nie przez
            poród.
    • aluc Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 29.01.07, 22:20
      współczuję położnym
    • sterngogo1 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 29.01.07, 22:23
      A ja rodziłam w POlsce dwa razy i jestem z tego zadowolona. nikt na mnie nie
      krzyczał, wszyscy starali się pomóc. Ogólnie mam niezbyt dobre zdanie o
      lekarzach ogólnie, ale poród wspominam bez koszmarów śniących się po nocach.
      Mnie położne nie głaskały po głowie, za to lekarka po policzkach smile
    • edorka1 Polsce DUŻĄ literą się pisze 29.01.07, 22:49
      to po pierwsze.
      Chyba, że Ty być Polaka.
      Ja rodziłam w Polsce - dwa razy nawet.
      Wspominam całkiem miło. Jeślo o mnie chodzi - polecam rodzenie w Polsce.
      W łapę nie dawałam.
      Nie płaciłam - choć klinika prywatna.
      A znam taką, która rodziła w Hameryce i wspomina bardzo źle. Tak źle, że jeszcze rok po porodzie dziewczyna na samo wspomnienie robiła sie blada...a mieszka w tej Hameryce całkiem długo juz i całkiem legalnie i z ulicy do szpitala nie trafiła.
      • edytkus Re: Polsce DUŻĄ literą się pisze 30.01.07, 05:58
        edorka1 napisała:

        > Polsce DUŻĄ literą się pisze to po pierwsze.
        > Chyba, że Ty być Polaka.

        > A znam taką, która rodziła w Hameryce

        Przyganial kociol garnkowi a sam smoli!
        • edorka1 No nie mogę :). Gratuluję. 30.01.07, 08:50
          Ja kretynka ciemna napisałam "Hameryka"...hehe... zważ jednak, że mogłam napisąć "hameryka" lub co jeszcze lepsze "ameryka".
          Hameryka mea culpa.
          He, he. O ja głupia.
          Hameryka jest dla zorientowanych. Li i jedynie smile))).
        • wielki_kot Re: Polsce DUŻĄ literą się pisze 04.02.07, 13:12
          edytkus napisała:

          > edorka1 napisała:
          >
          > > Polsce DUŻĄ literą się pisze to po pierwsze.
          > > Chyba, że Ty być Polaka.
          >
          > > A znam taką, która rodziła w Hameryce
          >
          > Przyganial kociol garnkowi a sam smoli!
          >

          Czujna jesteś, jak zwykle. Tylko to zrozumiałaś, prawda?
    • brejzaga1 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 30.01.07, 13:05
      szczescie w zyciu to wazna rzecz,naogladalam sie cierpinia ludzi i reakcji
      lekarzy ,i o to wlasnie chodzi tutaj szczescie nie jest potrzebne bo wszystkich
      pacjentow traktuje sie z godnoscia,szkoda ze wielu zmoich znajomych go
      niemialo,ale widze ze duzo sie zmienilo ,bo jak piszecie ,ze znieczulenia sa za
      darmo,!ciesze sie ze nie rodzilam w polskim szpitalu,i jak ktoras z dziewczyn
      napisala ze jest mi lepiej,pewnie ze jest gdyby niebylo wrocilabym do kraju,
      • kanga_roo Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 30.01.07, 13:55
        wiesz, jest jeden problem: będąc "tam" nie możesz sprawdzić, jak jest "tutaj"
      • brejzaga1 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 30.01.07, 21:30
        skoro jest tak super to prosze powiedzcie mi poco chodzic do pryawtnych
        lekarzy?przeciez ci sami pracuja w panstowych placowkach!poco doplacac do uslug
        ,bo przeciez nfz nierefunduje wielu zabiegow.dla mnie porod byl bardzo bolesny i
        ciesze sie ze dostalam znieczulenie ,kazda z kobiet ma inne reakcje ale personel
        jest poto zeby jej pomoc,dokladnie wszyscy placacy ubezpieczenie powinni miec
        dostep do opieki na tym samym poziomie,i tutaj kazda rodzaca tak ma,bardzo sie
        ciesze ze mialyscie takie dobre doswiadczenia jak ktos napisal ze polki sa bardzo
        odporne na bol a jakie maja` wyjscie??jak niewszystkich stac na
        znieczulenie,poto je wynaleziono zeby je stosowac,zapraszam na ekstrakcje zeba
        bez znieczulenia,ciekawe czy to bedzie mile doswiadczenie
        acha moze przed napisaniem postu
        powinnam przeprosic za bledy?zeby niektorym bylo lepiej na sercu ,smiechu
        warte(to dla wszystkich bardzo poruszonych.
        • monia145 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 30.01.07, 21:39
          Naturalnie dopuszczasz w ogóle myśl, że napisały tutaj dziewczyny, które akurat
          miały to szczęście, że spotkały się z miłym, kompetentnym personelem i poród
          wspominają prawie sielankowo? Dlatego też Twoje wypowiedzi na cześć poziomu
          opieki medycznej w Irandii, nie muszą poruszać ich serc i nie przyznają Ci
          racji, bo to, czego Ty doświadczyłaś za wielką wodą, one otrzymały na
          miejscu......

          Reszta,która porody wspomina raczej traumatycznie, tutaj sie nie
          wypowie.....podobnie jak Ty, która rodziłaś raz, nie możesz powiedzieć, że CAŁY
          irlandzki personel medyczny to skupisko najlepszych sław na świecie....jak w
          ogóle można by mówic o czymś, czego sie nie doświadczyło, prawda?smile

          Mam wrażenie, że jakieś nieporozumienie sie wkradło i obie strony oskarżają się
          o jakieś nadużycia....
        • anik801 dlaczego prywatnie? 31.01.07, 10:01
          Dlaczego się chodzi prywatnie do lekarza?Moja siostra chodzi prywatnie,bo do
          godz.16.00 pracuje.A lekarze w przychodni przyjmują przeważnie w godzinach
          porannych.Ona nie chce iść na zwolnienie,a wydatek 50zł raz na miesiąc to nie
          jest fortuna!Ja chodziłam prywatnie do lekarza,który w mojej przychodni
          przymował za darmo.Dlaczego chodziłam prywatnie?Bo miałam zagrożoną ciążę i
          wstanie rano i czekanie w kolejce w przychodni było ponad moje siły.Nie
          dlatego,że usługa gorsza.Ginekolodzy w przychodniach przyjmują rano,bo zakłada
          się,że kobieta w ciąży powinna iść na zwolnienie,mieć dużo czasu i przyjść
          sobie rano.Gdyby lekarz przyjmował w przychodni powiedzmy po godz.16.00 moja
          siostra chodziłaby do przychodni,a nie prywatnie.Ja tylko raz miałam
          lekarza,który w swoim prywatnym gabinecie przyjmował również na kasę.Chodziłam
          więc do niego za darmo i poziom usługi był tak samo dobry jak za pieniądze.
    • lola211 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 30.01.07, 14:47
      Rodzilam w polsce ponad 8 lat temu i wierz mi, ze Twoj opis troskliwego
      personelu pasuje jak ulal.Nie musialam byc Irlandii.
    • bj32 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 30.01.07, 14:58
      Ja być zadowolona, że rodzić w polski kraina. Mnie lekarz nie czyczeć, a
      polożna pomagali. Drugi polożna takoż. Ja rodził z moja meszczyzna, nie
      płacilim złotówke jednom, dawali nam znieculicę darmową i nie wołali grosz
      nawet. Puknij się, skarbie.
    • joasia1234 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 30.01.07, 15:28
      Nie oceniam znajmomości języka polskiego autorki wątku - to chyba mało ważne.
      Nagle okazuje się, że wszystkie miałyście cudowne porody. A wystarczy poczytać
      forum "Ciąża i poród", żeby się przekonać, że różnie bywa. Nie wiem, jak jest u
      was, ale u mnie, w Polsce, znieczulenie (w żadnym szpitalu) i poród rodzinny (w
      wielu szpitalach) nie jest standardem - płaci się za to z własnej kieszeni
      (poród rodzinny możliwy jedynie przy wyjnajęciu sali jednoosobowej). Co do
      podejścia personelu - zależy ono od charakteru, ale z pewnością, jeśli w
      polskim szpitalu pani położna albo lekarz ma zły humor, to niestety skargi na
      nich złożyż nie można - a raczej nikt się nią nie zainteresuje. Niedawno
      czytałam wątek na tym forum, jak to lekarz uroczo komentował, że komplikacje
      przy porodzie były spowodowane nieumiejętnością parcia pacjentki - śmiechu
      warte. Jasne, że w różnych szpitalach różnie bywa, ale nie przesadzajmy - w
      Polsce nie jest różowo. Nie rozumiem, dlaczego tego typu post was oburza.
      • guderianka Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 30.01.07, 15:51
        rodziłam 2 razy-nie narzekam. szpital wyrózniony w akcji rodzic po ludzku-ja
        tez rodziłam po ludzku.nikt na mnie nie krzyczał nie poganiał nie patrzał
        krzywo. położne młode,miłe..ludzkie
      • lola211 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 30.01.07, 15:55
        Mnie nie oburzyl- napisalalam tylko o swoich doswiadczeniach.Swoja droga wiem
        jakie bywaja pacjentki, bo lezalam troche w szpitalach- czesc ma cos nie tak z
        głowa, wszysko nie pasuje i wszyscy nie tacy jak trzeba.
      • mongolia4 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 30.01.07, 16:28
        I tu ja sie zgadzan z Toba Joasia.Tu na tym forum zawsze "mamusie" mieszaja z
        blotem te osoby,ktore sa nowe albo pisza ze cos im sie udalo ale nie w Polsce i
        tym podobne rzeczy.Nie wiem jak jest w POlsce z tymi porodami bo nie
        rodzilam "dzieki Bogu"ale mam kilka znajomych ktore urodzily i nie zabardzo to
        dobrze wspominaja a chce zaznaczyc ze rodzily w roznych szpitalach.Gdzies tam w
        Polsce napewno sa takie szpitale z poloznymi i lekarzami ze sprawiaja ze
        czujesz sie dobrze przy porodzie i chcialabym zeby takie szpitale rosly jak
        grzyby po deszczu.
        Ja rodzilam w "Hameryce"jak to jedna z mam napisala i bylo normalnie, obsluga
        na 102,nic w lape sie nie daje.W Polsce jak i w Ameryce placi sie skladki
        ubespieczeniowe prawda?Tylko z ta roznica ze za granica traktuja Cie normalnie
        z usmiechem i sluza pomoca a w POlsce musisz jeszcze dodatkowo dac w lape bo
        polozna bedzie nie mila ,bedzie pyskowac i nie mozna na nia poskarzyc bo to nic
        nie da he..he..Tak to juz jest z ta mentalnoscia niektorych polakow.
        • joasia1234 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 30.01.07, 16:31
          W Polsce nie daje się w łapę, tylko wykupuje "usługi ponadstandardowe", np.
          znieczulenie. Bo w Polsce kobiety są bardziej odporne na ból niż w innych
          krajachsmile A że z niemiłym traktowaniem można spotkać się wszędzie, to takie
          zachowania w szpitalach są traktowane normalniesmile
        • demarta mongolia 30.01.07, 21:49
          ja z kolei nie wiem skad u polaków żyjących poza granicami kraju takie nie do
          końca zgodne z prawdą zachwalanie "tamtejszej" rzeczywistości. fakt. w stanach
          płaci się ubezpieczenie w ramach którego ma się profesjonalną usługę. tylko, ze
          to od twoich zarobków i od wysokości składek jakie płacisz zależy standard
          obsłużenia cię. w stanach może się okazac, ze poród z bajerami przekroczył
          wartosć twojego ubezpieczenia i po porodzie dostaniesz rachuneczek dodatkowy,
          który musisz zapłacić. a w porównaniu z wartością łapówek, jakie płacą
          dziewczyny (z tego co mówią) tu w polsce, to pestka w porównaniu z tym
          hamerykanckim rachuneczkiem, jaki można dostać.
          teraz już wiesz mongolia dlaczego personel w hameryce bardziej uśmiechnięty niż
          ten w polsce? ich uśmiechy przekładają się na forsę, jaką zgarnia szpital,
          klinika, przychodnia. cały szkopuł tkwi w dobrej pracy z dobrym ubezpieczeniem.
          i u nas w polsce jest podobnie. jak masz dobre stanowisko i dobrą kasę, to
          idziesz do kliniki prywatnej i obsługują cię hiper cycus super! a u nas w
          polsce to i tak kosztuje mniej w porównaniu z hamerykanckim ubezpieczeniem.

          dlatego tego rodzaju porównania nie mają najmniejszego sensu, a wynika z nich
          jedno: zawisć między rodakami. bo ten w hameryce miał śnieżnobiałe
          prześcieradło i super śniadanie do łóżka, a ten w polsce trochę gorzej. ale
          policz sobie dokładnie ile miesięcznie cię to kosztuje, a ile płaci przeciętna
          polka - w tym też jest różnica. porównania jeżeli mają jakiś sens, to tylko
          jeden: ten polak żyjący za granicą za wszelką cenę ze sztucznym uśmiechem na
          twarzy będzie zachwalał wszystko co tam ma i nie da złego słowa powiedzieć. a
          nam zyjącym tu, w polsce będzie współczuł, chociaż nie ma takiej potrzeby, bo
          skoro my tu żyjemy, to znaczy, że nam z tym dobrze i nie zamienilibyśmy tego na
          nic innego.
      • bj32 Re: Joasia1234 30.01.07, 16:30
        Jak pisałam, nie płaciłam za nic: ani za rodzinny, ani za znieczulenie.
        Pielęgniarki miałam niezbyt młode, ale pomocne. Ta, którą poznałam wcześniej
        jak złośliwą zarazę akurat zeszła ze zmiany. Lekarze są różni, położne są różne
        pacjentki są różne i porody też. Poskarżyć się i zyskać "zadośćuczynienie" może
        nie zawsze, ale można.
        Trudno, żebym na forum zakładała wątek: "jaki miałam cudowny (normalny,
        prawidłowy) poród!" Piszą te dziewczyny, które miały problem.
        Ale stwierdzenie, że Polska jest okropna, rodzić w Polsce absolutnie nie
        należy, a w Irlandii jest cudownie jest jak dla mnie lekką przesadą.
        W ten sam sposób można by się zastanawiać, co lepsze: IRA, czy mafia z
        Pruszkowa. I nie o post tu chodzi tylko o sposób przedstawienia biednych
        rodzących z ciemnogrodu w porównaniu ze szczęściarami z wielce cywilizowanego
        kraju.
        • joasia1234 Re: Joasia1234 30.01.07, 16:36
          Oczywiście, że wiele zależy od szpitala i personelu. Prawda jest jednak taka,
          że do standardów panujących w innych krajach nam jeszcze daleko.
          Ja osobiście jestem zadowolona z porodu, ale niestety płacić musiałam - za
          znieczulenie właśnie i za salę, aby mógł być przy mnie mój mąż. Gdybym nie
          zapłaciła, nie wiem, jak wspominałabym poród.
      • agnieszkamodras Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 30.01.07, 16:54
        Nareszcie głos rozsądku w tej patriotycznej nawalance. Dziewczyna poczytała
        trochę wspomnień o porodach i się cieszy, że ją to ominęło. Ile w tym zasługi
        zagranicznej służby zdrowia, ale ile szczęścia nie wiem. A błędy robi co druga
        forumowiczka i to gorsze.
      • demarta Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 30.01.07, 19:22
        jak się nie ma rozeznania w jakości usług szpitali w pobliżu, to się ląduje
        gdziekolwiek. a 9 miesiecy jest się w ciaży i jest to niejako czas i na to,
        żeby sobie standardy szpitali sprawdzić i porównać. nioe ma rejonizacji i nie
        musisz rodzić akurat tam, gdzie nie ma znieczulenia i porodów rodzinnych.
        meldujesz się po trosze na własną prośbę do takiego właśnie obiektu.
        • joasia1234 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 30.01.07, 19:51
          Problem polega na tym, że w lepszych placówkach nie ma miejsc. Ja miałam taką
          sytuację, że gdybym nie zapłaciła, to bym została odesłana - bo miejsc nie
          byłosmile A pojedyncza sala się znalazła. A jak cię odsyłają, to już nie masz
          wyboru. A jakoś usług powinna być wszędzie taka sama - przecież wszystko jest
          finansowane z NASZEGO ubezpiecznia, czyż nie?
          • demarta Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 30.01.07, 20:03
            ja nie wyobrażam sobie "dać się odesłać" chyba wróciłabym do samochodu i tam
            poczekała na solidne rozwarcie i w takim stanie wróciłabym na izbę przyjęć wink)
            wtedy nie ma szans na odesłanie.
    • daga05 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 30.01.07, 16:50
      Hej. Fajnie, że miałaś znakomity poród i pozostały Ci po nim dobre wspomnienia.
      Chciałbym jednak zwrócić uwagę na fakt, że tu na forum zazwyczaj się żalimy,
      stąd tylko złe opinie o polskich porodówkach. Ja rodziłam w swoim mieście i
      muszę przyznać, że zaskoczył mnie poziom opieki, zachowanie lekarzy, wszystko.
      Nie można generalizować. Poród to sprawa indywidualna, mnie również bardzo
      bolało. Nawet nie pomyslałam o środkach przeciwbólowych. My kobiety w
      dzisiejszych czasach wszystko sobie ułatwiamy. A może po prostu miałam
      szczęście? Pozdrawiam.
      • monia145 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 30.01.07, 16:57
        daga05 napisała:

        Nawet nie pomyslałam o środkach przeciwbólowych. My kobiety w
        > dzisiejszych czasach wszystko sobie ułatwiamy.

        A jak to należy rozumieć? Kobiety w dzisiejszych czasach sobie wszystko
        ułatwiają, bo ośmielają się mieć życzenia co do podania środków usmierzających
        ból przy porodzie? Babskie fanaberie, bez wątpienia..........A powinny, według
        Ciebie rodzić w bólach?

        Poproszę o wyjasnienie, bo może źle zrozumiałam.....
        • daga05 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 30.01.07, 18:36
          wiesz co czepiasz się mnie od poczatku. zresztą nie tylko mnie. wszędzie gdzie
          coś napiszę, pojawiasz się ty i mącisz. Robisz z siebie bardzo madrą, a nie
          rozumiesz co pisze. Nie twierdzę, że to źle, że kobiety proszą o środki
          uśmierzające ból, ich sprawa. ale mam prawo do własnego zdania. Chyba masz za
          bardzo udane lub przeciwnie, życie, bo Twoje opinie zawsze muszą kogos
          skrytykować. Dzięki Tobie kobiety nie mają swojego zdania.
          • monia145 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 30.01.07, 19:13
            Zdanie "My kobiety lubimy sobie wszystko ułatwiać" nie jest Twoim prywatnym
            zdaniem na Twój własny temat......sama nie wiesz czy chcesz pisać o sobie czy o
            wszystkich kobietach...może więc zdecyduj sie i wypowiadaj we własnym imieniu a
            nie w imieniu innych, co?

            Co do udanego bądź nie, mojego życia, to raczej nie Tobie się wypowiadać,
            prawda?

            Ja zadałam pytanie, skoro nie umiesz odpowiedzieć bez wycieczek osobistych to
            nie pisz.....
            • daga05 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 31.01.07, 17:11
              Ostatni raz do Ciebie napisze, bo mi szkoda Czasu na gadanie z Tobą. Jesteś
              najmądrzejsza ze wszystkich i tyle. Psujesz to forum, bo chyba nie masz się z
              kim kłócić. A prostych zdań nie rozumiesz. Więcej pytań niż konkretów...
        • bj32 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 30.01.07, 18:53
          Ośmielają się mieć też życzenia co do cesarki "na życzenie", bez wskazań
          medycznych. Ból jest uzasadniony fizjologicznie: adrenalina, oksytocyna, pokarm
          itd, itd. Jeśli któraś z pań ma niski próg bólu, na to rozumiem znieczulenie.
          Jeśli wytrzymuje bez extra trudności - podawanie środków przeciwbólowych jest
          cokolwiek wbrew naturze.
          Tak więc poniekąd owszem, powinny rodzić w bólach.
          • monia145 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 30.01.07, 19:24
            Ale to raczej każdy powinien roztrząsać w czterech ścianach własnego umysłu,
            kierując się znajomością swego ciała i możliwości fizycznych i psychicznych,
            czyż nie?
            • bj32 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 30.01.07, 20:43
              No, powiedzmy z podpowiedzią doświadczonego lekarza bądź położnej, nie zaś na
              wszelki wypadek. Ale to ja tak twierdzę. A tych *dobrych* faktycznie u nas nie
              ma w nadmiarzesad
              • brejzaga1 do bj 32 30.01.07, 21:47
                nie jestem twoim skarbem i to ty sie puknij ,poczytaj sobie co wypisujesz same
                superlatywy na ostamim poscie konczac cyt,a tych *dobrych*faktycznie u nas nie
                ma w nadmiarze z
                czego wnioskuje ze akurat dobrze trafilas? a podejcie ,ze powinnysmu rodzic w
                bolach to dla mnie sredniowiecze ciekawa jestem czy jak cie cos boli albo twoje
                dzieci to tez niestosujesz srodkow przeciwbolowych ,bo przeciez sa szkodliwe
                powodzenia
                • bj32 Re: do bj 32 30.01.07, 22:10
                  Owszem, ograniczam środki przeciwbólwe do absolutnego minimum i nie dlatego, że
                  są szkodliwe, tylko generalnie jeśli jakichkolwiek leków nie muszę brać ja czy
                  córa, to nie bierzemy. Organizm ma zdumiewającą zdolność radzenia sobie sam,
                  bez nadmiaru farmaceutyków.
                  Owszem trafiłam na doskonałego położnika i równie doskonałe położne.
                  A podejście, że ból przy porodzie jest uzasadniony wyczytałam w fachowej
                  literaturze, aczkolwiek nie pamiętam w tej chwili, w czym dokładnie.
                  Puknąć się mogę, bo nic mi się od tego nie stanie. A nie masz się co pieklić od
                  razu, bo uogólniasz, jak to w Twojej Irlandii jest cudownie, a w naszym
                  ciemnogrodzie okropnie, więc ja też wyraziłam swoją opinię. Wolno mi. Czy to
                  problem dla Ciebie?
                  • brejzaga1 Re: do bj 32 30.01.07, 23:27
                    nie ,to nie problem ,opinie wolno wyrazic kazdemu nieobrazajac go przytym,w
                    fachowej literaturze jest rowniez napisane ,ze u kobiet zdrowych gdzie ciaza
                    przebiega prawidlowo mozna podac zniecz.przy porodzie dodam ze to nieprawda ze
                    skorcze sa niewyczuwalne bo ,przy kazdym skorczu masz wrazenie ze chcesz
                    skorzystac z toalety,oprocz tego caly czas kotrolowane jest ktg ,a polozna
                    kieruje cie co robic i tyle ,dla porownania dentysta tez przed podaniem
                    zniecz,zbiera wywidad oczywiscie moze jedynie oprzec sie na slowach pacjenta i
                    wtedy decydyje o rodzaju zniecz.bo wbrew pozorom szkody moze narobic,a w
                    Irlandii cudownie?ja napisalam ze podejscie do pacjenta jest takie jakie byc
                    powinno , jak wszedzie w polsce trabia rodzic po ludzku-tu to masz w kazdym
                    szpitalu na porzadku dziennym. dziwne ze w wielu krajach europy stosuje sie
                    zniecz,i jakos komplikacji brak?dobranoc
                    • dyzurna :( 31.01.07, 09:42
                      niestety ja swoj porod wspominam okropnie , juz nie chodzi o bol jak mialam po
                      cesarce. srodki przeciwbolowe ktore mi dawano nic nie pomagaly.
                      ale najgorzej zachowaly sie polozne. ktore widzac ze wczesniak jest za slaby ze
                      ssac nie umie i ze non stop spi, nie placze bo oszczedza sily, nie karmily
                      jej!! waga ur corki to 2850 spadla do wagi 2300!!
                      oczywiacie wszystko dzialo sie w Polsce!!
                      • anik801 Re: :( 31.01.07, 10:10
                        A to już inna para kaloszy.Moje dziecko urodziło się z wagą 2560g w 36tyg.Na
                        porodówce była miła atmosfera i wspomniam dobrze.Potem przewieziono nas na
                        odział.Moje dziecko też nie potrafiło ssać.Miałam ogromne problemy z karmieniem
                        i nikt się tym zbytnio nie zainteresował.Nie mogłam jej nakarmić,a położna
                        miała do mnie pretensje tak jakbym celowo ni chciała dać jej jeść!Nawet
                        myślałam o tym żeby po kryjomu dać jej butelkę.W końcu powiedziałam żeby
                        dokarmiali dziecko do czasu,aż będzie sama dobrze ssała.Oczywiście spotkałam
                        się z wszechogarniającą paranoją,że tylko piersią można karmić!
    • anik801 znieczulenie. 30.01.07, 18:08
      Moim zdaniem znieczulenie powinno być,ale tylko gdy jest naprawdę konieczne.
      Ja chciałam je wykupić nim jeszcze trafiłam na porodówkę.Lekarz stwierdził,że
      to nie ma sensu,bo nie mogę zakładać z góry,że będę przeżywała koszmar.Poza tym
      tłumaczył mi,że jego pacjentki,które dostały znieczulenie gorzej radziły sobie
      z porodem.A to dlatego,że nie czuły skurczy i nie wiedziały kiedy przeć,co
      wydłużało poród.Zresztą pewnie nie jest też obojętne dla dziecka.Oczywiście w
      trakcie mogłam poprosić,ale nie miałam takiej potrzeby.To zależy od
      indywidualnej wytrzymałości na ból oraz jego nasilenia.To tak samo jak u
      dentysty.Moja kuzynka wszystko robi bez znieczulenia,bo boi się zastrzyku.Ja z
      kolei boję się dentysty i muszę mieć znieczulenie przy głupim borowaniu.Zresztą
      to dotyczy wielu badań inwazyjnych.Niektórzy mają gastroskopię w znieczuleniu
      ogólnym,ja miałam na żywca i wspominam to jako koszmar!Pacjentka sama powinna
      decydować w trakcie porodu,czy da radę bez znieczulenia czy nie da rady.Nie
      wiem jak jest w innych szpitalach,w tym co ja rodziłam znieczulenie kosztowało
      500zł.Ja miałam tą kasę na wszelki wypadek przygotowaną.Za poród rodzinny
      zapłaciłam 150zł(za samą obecność męża),po porodzie byłam na normalnej sali z
      inną mamą.Natomiast kuzynka męża po zapłaceniu za poród rodzinny miała po
      porodzie własną salę z dodatkową kanapą(jakby chciał ktoś z nią nocować).Tak
      więc,co szpital to trochę to inaczej wygląda.Ja życzę żeby każda miała taki
      poród jak ja!
      • markac28 Re: poród 30.01.07, 21:04
        Ja rodzilam w Polsce 2 razy i wszystko było super, nie płaciłam ani grosza, a
        znieczulenie u nas w szpitalu jest od dawna za darmo i tak ze względu na wiele
        skutków ubocznych nikt go nie chce, nawet za darmo.
    • coco75 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 30.01.07, 21:42
      ja rodziłam w Polsce i jestem bardzo zadowolona.Położne były bardzo miłe
      opiekuńcze,Może warunki skromne ale czułam się bezpiecznie.Opieka bardzo dobra
      i nie musiałam płacić za to rzeby czuć się jak człowiek.
    • dobraemi Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 31.01.07, 10:00
      To co piszesz nie jest tak do końca prawdą. Owszem nie we wszystkich szpitalach
      jest dobrze to wiem. Swój poród wspominam dobrze. Rodziłam w Kielcach miałam
      super położna, lekarza. Mnie też nikt nie zostawił nawet na sekundę Jak położna
      musiała wyjść to była przy mnie pielęgniarka. Nikt na mnie nie krzyknął.Po
      porodzie też miałam dobre warunki i opiekę. Nawet salowa była przemiła i każdą
      z nas pytała o samopoczucie. Także z własnego doświadczenia wiem że Nie
      wszędzie w Polskich szpitalach jest źle. Uciekłam natomiast ze szpitala ze
      swojej miejscowości
    • adsa_21 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 31.01.07, 10:04
      cudze chwalicie, swojego nie znacie.
      Rodzilam w Pl, w szpitalu MSwiA. nikt na mnie nie krzyczal, polozna byla mila.
      Wszystko bylo okeysmile
    • anik801 Poza tym... 31.01.07, 10:27
      to nie jest tylko wina lekarza,czy szpitala.Niestety nasz rząd ma gdzieś
      pacjentów!Kasy daje na leczenie tyle co kot napłakał.Szpitale są zadłużone i
      mają komorników na karku!Dziwne,żeby w tej sytuacji oczekiwać super opieki,jak
      w niektórych szpitalach brak podstawowych leków!Muszą przesuwać planowane
      operacje,bo nie ma kasy,a co dopiero mówić o znieczuleniu przy porodzie jako
      standard.
    • martammm1 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 31.01.07, 11:27
      ok....tylko czemu ma służyc ten post??? ja rodziłam w polsce i było
      super..szpital państwowy położna mówiła do mnie niuniu...poźniej masowała mi
      piersi jak miałam nawał pokarmu, przy porodzie lekarz i położna byli cały czas
      próbowali mnie rozbawić, naprawde wspomnienia mam bardzo dobre. ty piszesz w
      irlndi to to i tamto....zaraz ktoś napisze a w niemczech...a w usa...
      przeciez cięzarna kobieta nie zostawi wszystkiego i nie pojedzie tam rodzić już
      nie mówie o kosztach
      • kanga_roo Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 31.01.07, 12:46
        to ja Ci wyjaśnię, może trrochę brutalnie, po co autorka założyła ten wątek;
        kiedy wyjeżdza się za granicę, wcale ne jest różowo. na ogół jest ciężko, obco
        i trudno, łapie sie pracę jaka podleci, a na jaką w ojczyżnie wogóle by sie nie
        spojrzało... do tego problemy z porozumieniem się z nativami, nawet przy
        znajomości języka. zarabia się pieniądze, ale i tak gdzieś tam poczucie bycia
        gorszym zostaje. podnosi na duchu i dodaje sił tylko fakt, że w Polsce jest
        gorzej. dochodzi do tego poczucie wyższości, że się jest za granicą, a wiadomo,
        zagranica to jest coś!
        nie twierdzę, że autorka wątku naprawdę nie współczuje wszystkim biedactwom,
        które miały trudne porody w kiepskich szpitalach. ale powinna wziąć pod uwagę,
        że poród sam w sobie jest sprawą niełatwą, nie do końca przwewidywalną i często
        bolesną. podsumowując: w Irlandii też może boleć, a lekarz może okazać się
        gburem smile
        • martammm1 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 31.01.07, 13:47
          dzięki za wykład, tylko że jest on zupełnie niepotrzebny...tak się składa ze
          pracuje za granicą od paru dobrych lat...i nigdy nie czułam się gorsza od
          żadnego człowieka, owszem jest ciężko ale co ma piernik do wiatraka....kobiety
          w ciąży wszędzie się szanuje i niewątpliwe że są położne i lekarze bez
          powołania ALE ONI SA W KAŻDYM KRAJU
          • bj32 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 31.01.07, 14:24
            Ty się za granicą czujesz dobrze, ale nie każdy tak ma. Mam wrażenie, że
            autorka wątku ma jakieś kompleksy, które postanowiła wyleczyć litując sie nad
            biednymi mieszkankami zaściankowej Polski.
            Bo jakoś trudno mi uwierzyć, że w Irlandii są *wyłacznie* cudowni lekarze i
            położne i nie zdarzają się spaprane w taki czy inny sposób porody. Czyli
            dokładnie tak jak piszesz.
            Ale krew mnie zalewa jak czytam, jakie to my tu jesteśmy biedne... Litość i
            pogarda to nie jest coś, co ludzie lubią. A to właśnie wyczytałam w pierwszym
            poście...
            • paulixs1 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 31.01.07, 15:19
              Odnioslam wrazenie, ze autorka watku naczytala sie o porodach w polskich
              szpitalach; sama miala dobry, a ze w Irlandii. Nie wydaje mi sie, ze jakowes
              kompleksy leczy. Inna sprawa to to, ze napisac na jakimkolwiek forum, za sie
              gdzies na emgracji przebywa to zaraz dostaje sie od rodakow z kraju po glowie.
              Jak bylam przed porodem, to samo powiedziala mi przyjaciolka- ciesz sie ze nie
              w Polsce. Moja mama za to byla przerazona, bo myslala, ze wypisza mnie ze
              szpitala po 6 godzinach itd. Porod byl szybki, milo go wspominam, ale czy by
              inaczej to wygladalo w Polsce... Chyba jednak nie
    • uffa1 Re: Dobrze,ze nie rodzilam w polsce!!!! 31.01.07, 14:24
      Rodzilam 2 razy.
      Corka urodzila sie w Szwajcarii. Opieka swietna, szpital prywatny (ale oplacany
      przez Kase Chorych), maz przebywal ze mna 24h na dobe, mielismy wlasny pokoj.

      Syn urodzil sie w Krakowie, tez maly szpital prywatny i rowniez porod oplacony
      przez NFZ. Porod nie kosztowal mnie ani zlotowki.

      Pewnie ze standard uslug wyzszy w Szwajcarii, ale z tego porodu w Krakowie
      jestem rownie zadowolona.
    • gizmulini Popieram 31.01.07, 14:55
      ja niestety rodzilam w Polsce w szpitalu wojewódzkibig_grin i o mało nie "kojtnełam".
      Mialam oplacona polozna 500 zł dodatkowo poród w wodzie 50 zł i rodzinny.
      Trauma po porodzie trwa do dzis tj 19 m-c.
      Nastepne dziecko jesli w ogole sie zdecyduje urodze w prywantnej klinice lub za
      granica i tylko przez cesarke - nie ma innej opcji.
      W zyciu nie przezylam wiekszego upokorzenia - gdy zebralam zeby mnie dobili i
      wiekszego bolu. Oplacona polozna podpowiedziala, ze nie mam braz znieczulenia
      bo rzekomo to mialo przedluzyc porod. Ostatecznie zostalo im kilkanascie minut
      na wyjecie dziecka (juz szykowali kleszcze). Koiniec koncow dziecka nie
      urodzilam bo nie mialam juz fazy skurczowej - dzieciaka wypchnely ze mnie 2
      inne polozne. Pomijam, ze dzieciak urodzil sie z waga powyzej 4 kg, gdzie jako
      pierwiastka powinnam byla miec cesarke!
      Takie sa u nas porody w wielkim miescie gdansk w szpitalu wojewodzkim.
      • demarta Re: Popieram 31.01.07, 15:01
        gizmulini napisała:

        > Pomijam, ze dzieciak urodzil sie z waga powyzej 4 kg, gdzie jako
        > pierwiastka powinnam byla miec cesarke!

        oooooo, a to nowość dla mnie. a do tej pory wierzyłam, że w tym celu mierzy się
        biodra i wymiar główki dziecka, żeby stwierdzić, czy da się je urodzić psn, czy
        nie. o teorii, że powyzej 4 kg się nie da jeszcze nie słyszałam.... no, ale to
        chyba zależy gdzie się ucho przykłada.
        • joasia1234 Re: Popieram 31.01.07, 16:14
          U mnie takiego pomiaru nie wykonanosmile Mierzono mi tylko brzuch jakimś
          dziwacznym przyrządem i okazało się, że mam za duży (jak na ten sprzęt).
          Konsekwencji żadnych nie było - poród naturalny - 4 kg. Mnie się udało,
          dziewczyna która leżała obok mnie na sali miała cesarkę - po 12-tu godzinach
          męczarni, bo nie mogła urodzić (dziecko 4200). Moją koleżankę trzymano ponad 20
          godzin (w bólach, bo skurcze miała, znieczulenia dostać nie mogła, bo rozwarcie
          nie doszło na magicznych 4 centymetrów). Robiło jej się minimalne rozwarcie
          (takie przepisy - cesarkę można zrobić, jeśli w jakimś określonym czasie nie
          robi się wogóle rozwarcie).
        • gizmulini Re: Popieram 03.02.07, 20:50
          priomo - misałam o sobie nie pisałam na temat ogółu (nie wiesz jaka mam budowe
          ciala)
          secundo - lekarz, ktory robil mi usg tuz przed porodem "walnął" sie o 1 kgbig_grin w
          wadze dziecka (syn mial sie urodzic z waga 3500, a urodził sie z wagą 4420 -
          ale pewnie stwierdzisz, ze taka pomyłka jest normalna i dopuszczalna)
          • demarta Re: Popieram 03.02.07, 22:17
            gizmulini napisała:

            > priomo -

            he priom, to bodajże jakaś bakteryja, co to wołowe mózgi chorobowo dopadła wink)))

            > secundo - lekarz, ktory robil mi usg tuz przed porodem "walnął" sie o 1 kgbig_grin
            w
            > wadze dziecka (syn mial sie urodzic z waga 3500, a urodził sie z wagą 4420 -
            > ale pewnie stwierdzisz, ze taka pomyłka jest normalna i dopuszczalna)

            dopuszczalna, nie dopuszczalna..... ale zdarza się na całym świecie
            notorycznie. a osoba znająca możliwości usg w tej materii nie robi z tego
            problemu, no, oczywiście pod warunkiem, że jest światła i zna granicę błędu
            tych niedoskonałych urządzeń wink))
      • uffa1 Re: Popieram 31.01.07, 20:34
        Jakas wierutna bzdura z tym ze pierworodka nie moze rodzic silami natury
        dziecka powyzej 4kg.
        To bys sie dziewczyno zdziwila za granica...
        Tak jak pisalam pierwsze dziecko rodzilam w Szwajcarii. Corka wazyla 4300g i
        nie bylo mowy o CC. Urodzilam silami natury.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja