nika_75
29.01.07, 19:49
Dziewczyny, czy któraś z was wybrała taki sposób, lub zna jakąś dziewczynę
która wolała mieć przy sobie inną bliska osobę w tym momencie niż mąż?
Czy może byc to matka?
W moim przypadku uzgodnilismy oboje z mezem, ze lepiej dla nas obojga bedzie
zeby w ogole na sale porodowa nie wchodził. Wiem, ze i tak bardzo mnie i nasza
małą ( w brzuchu ) kocha, martwi sie o nas i troszczy, ale znajac go wiem ze
wiecej mogłoby byc na porodówce z niego szkody niz pozytku.
Przyszło mi jednak do głowy, ze skoro wolno mi wziac ze soba kogo chce, to
przeciez moge poprosic o bycie ze mna.. moją mamę.
O dziwo, gdy niesmialo podsunelam ten pomysł mezowi.. zobaczyłam w jego oczach
ulge! Wcale, ale to wcale sie nie obraził! Wrecz odwrotnie.
Ale nie wiem teraz czy nie jestem osamotniona i infantylna z tym pomysłem. Czy
nie zostanę odebrana jak małe dziecko i czy to w ogóle sie zdarza, żeby
dorosła kobieta i to jeszcze zamężna rodziła przy matce? Czy w ogóle zdarzają
się takie pomysły u rodzących? Nie rozmawiałam o tym z mamą i dopóki nie
podejmę stanowczej decyzji, nie poproszę jej o to.
Chciałabym jednak poznać wasze opinie na ten temat. Tylko nie śmiejcie sie ze
mnie, bo ja sama, nie pozbawiona autoironii widze w tym troche obciachu, mimo
to chce to głęboko przemyśleć.