zaniepokojona swoim roztargnieniem

30.01.07, 13:55
Hej dziewczyny.Musze sie Wam na siebie poskarzyc.Od jakiedos miesiaca moj
organizm chyba juz wysiadl.Jestem strasznie roztargniona.Latam po domu nie
wiadomo czego szukam,cos sobie zaplanuje za chwile tego nie pamietam,no i co
najgorsze spalilam juz kilka garnkow gotujac obiad.Po prostu wstawiam garnek
na gaz,ktoras z corek czegos chce i zajmuje sie wtedy nimi,zapominajac o
garnku.Po jakims czasie czuje smrod spalenizny i wtedy sobie o nim
przypominam.Boje sie ,ze doprowadze do tragedii.Czuje,ze to nie ta sama
JA.Cos sie ze mna dzieje,niemoge sie skupic.MYsle,ze moze to byc zmeczenie i
nadmiar obowiazkow.Bo nie powiem dzieciaki mi daja popalic.Mam dwie
corki,jedna 4 lata druga 9 miesiecy.Starsza robi wszystko by zwrocic na
siebie uwage,bo jest zazdrosna,wiec mam przy niej kupe roboty,a mala
najbardziej to wymecza mnie w nocy gdy siedzi prawie calutka noc przy cycku i
go memla.Jestem wykonczona.Powinnam isc do lekarza czy to normalne?
    • mamooschka Re: zaniepokojona swoim roztargnieniem 30.01.07, 14:31
      Obawiam się że u dużej części młodych matek normalne, co wcale nie znaczy że
      nie można się zwrócić o pomoc do lekarza. Tym bardziej że zdarzają się sytuacje
      zagrażające Waszemu bezpieczeństwu. Pozdrawiam.
      • bj32 Re: zaniepokojona swoim roztargnieniem 30.01.07, 14:39
        Zgadzam się z Mamooschką.
        I zakładam, że w żadnym garnku nie było placków pieczarkowych z sosem.
    • monia145 Re: zaniepokojona swoim roztargnieniem 30.01.07, 14:50
      Moim zdaniem to roztargnienie jest efektem permanentnego przemęczenia
      organizmu. Też bym pewnie tak funkcjonowała, gdybym żyła w ten sposób co Ty.
      Po pierwsze to musisz roziązać tę kwestię " mymlania" cycasmile- 9 miesięcy to
      chyba najwyższy czas, aby dziecko przesypiało jakiś fragment nocy? Zapytaj na
      forum karmienie piersią, jak mamy radzą sobie w takiej sytuacji, jak unormować
      te całonocne karmienie......Może w trakcie dnia mogłabyś wygosodarować jakiś
      czas dla siebie? Może mąż mógłby Cię zastąpić w opiece, a ty odpoczełabyś,
      zrelaksowała się, poszła do koleżanek, umówiła się na kawę( czy herbatę, jeśli
      karmiszsmile?
    • agnieszkamodras Re: zaniepokojona swoim roztargnieniem 30.01.07, 14:54
      Nie jesteś sama:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=54847104&a=54847104
    • wenus2006 Re: zaniepokojona swoim roztargnieniem 30.01.07, 18:34
      Kochana czas najwyższy na odstawienie małej,co to za zabawa w nocy ???Noc jest
      do spania.Musisz wyskoczyć z kumpelkami na winko,iść z mężem do kina,ODREAGOWAĆ

      Poza tym ze wspomagaczy proponuję Lecytyne i magnez+B6 (ale taką kopytną dawkę
      500mg) musisz zregenerować układ nerw. i podreperować pamięć
      Pozdrawiam
    • denea Re: zaniepokojona swoim roztargnieniem 30.01.07, 19:17
      A nie jesteś Ty po prostu rozpaczliwie i chronicznie niedospana ? Bo brak snu
      może się objawiać trudnościami ze skupieniem się, roztargnieniem. Może próbuj w
      dzień podsypiać, jak mała śpi a starsza w przedszkolu (jeśli chodzi). Jeśli nie
      może poproś męża o pomoc tak żebyś miała troszkę czasu dla siebie - czy to na
      wyjście tak jak dziewczyny radziły, czy to na odpoczynek. A ze spaniem młodszej
      koniecznie musisz coś zrobić, na Niemowlakach często są takie wątki, podobno
      mamy radzą sobie tak z nocnym jedzeniem, że dają dziecku do picia wodę zamiast
      cyca - jeśli bardzo się będzie awanturować to może mąż ją z nockę, dwie czy
      trzy napoi aż kobieta dojdzie do wniosku, że nie ma sensu się budzić wink
      • konradamama Re: zaniepokojona swoim roztargnieniem 30.01.07, 22:09
        Jesli chodzi o popalone garnki, to tez mam kilka na koncie.
        W koncu wyrobilam w sobie odruch, ze jesli:
        - dzieci czegos chca,
        - dzwoni telefon,
        - ktos dzwoni do drzwi itp.,

        to najpierw, chocby z zalożenia mialo to (zajecie sie czyms innym) trać minutke,
        wylączam gaz pod wszystkim, co sie aktualnie gotuje, a po drugie, jesli garnek
        stoi na ktoryms z "blizszych" palników (z punktu widzenia dziecka), to zdejmuje
        go i stawiam jak najdalej w glab na blacie. W ogole nie gotuje na tych
        "blizszych" palnikach, jesli nie stoje przy kuchence, bo szczegolnie moj mlodszy
        syn uwielbia sprawdzac, co sie tam gotuje, wabia go zapachy, tak lubi jesc.
        • sandrinah777 Re: zaniepokojona swoim roztargnieniem 31.01.07, 10:53
          dzieki dziewczyny za wsparcie i porady.Jestescie kochane.Bardzo sie ciesze,ze
          mozna na tym forum kogos takiego spotkac.Wiem,ze czas najwyzszy odzwyczaic mala
          od nocnych cycowan,ale to nie jest latwe,bo jetsem zbyt zmeczona,zeby jej nie
          uledz,gdy tak placze.Maz na prawde mi pomaga i nawet czasami daje mi wyjsc na 2
          godzinki,ale to za malo.Ja nie dosc,ze wariuje w domu,bo siedze w nim
          zamnknieta od ponad 18 miesiecy,to jeszcze dzieci daja popalic jak nie wiem.Do
          tego budza sie na zmiane,raz jedna raz druga.Mam wrazwenie,ze sie zmowily,zeby
          mnie wykonczyc.Na bank musze cos z tym zrobic i jakos to wszystko poukladac,bo
          sie wykoncze.Jeszcze raz dzieki
Pełna wersja