sandrinah777
30.01.07, 13:55
Hej dziewczyny.Musze sie Wam na siebie poskarzyc.Od jakiedos miesiaca moj
organizm chyba juz wysiadl.Jestem strasznie roztargniona.Latam po domu nie
wiadomo czego szukam,cos sobie zaplanuje za chwile tego nie pamietam,no i co
najgorsze spalilam juz kilka garnkow gotujac obiad.Po prostu wstawiam garnek
na gaz,ktoras z corek czegos chce i zajmuje sie wtedy nimi,zapominajac o
garnku.Po jakims czasie czuje smrod spalenizny i wtedy sobie o nim
przypominam.Boje sie ,ze doprowadze do tragedii.Czuje,ze to nie ta sama
JA.Cos sie ze mna dzieje,niemoge sie skupic.MYsle,ze moze to byc zmeczenie i
nadmiar obowiazkow.Bo nie powiem dzieciaki mi daja popalic.Mam dwie
corki,jedna 4 lata druga 9 miesiecy.Starsza robi wszystko by zwrocic na
siebie uwage,bo jest zazdrosna,wiec mam przy niej kupe roboty,a mala
najbardziej to wymecza mnie w nocy gdy siedzi prawie calutka noc przy cycku i
go memla.Jestem wykonczona.Powinnam isc do lekarza czy to normalne?