mama.igora
30.01.07, 16:02
nny, to moze rzeczywiscie pomoze. Robie jak kolezanka radzi, robie pomocne
adresy mozliwie widoczne
Re: Mamy, pomóżcie-rozwód
mira59 26.01.07, 03:37 + odpowiedz
Bunny - wyczytałam,że jesteś z Krakowa i masz roczne dziecko.
W każdym z tych miejsc znajdziesz pomoc/nawet jeśli zgłosisz się w środku
nocy/.Nie próbuj przeczekać,bo w końcu staniesz się bezwolną ofiarą uzależnioną
psychicznie od oprawcy (wiem to z wasnego doświadczenia).
Dom Małego Dziecka (przyjmują matki z maluchami) Al. Pod Kopcem 10
Schronisko dla Ofiar Przemocy w Rodzinie Krakowiaków 46 tel.012/425 81 70
Dom Samotnej Matki Przybyszewskiego 39 tel.012/637 85 42
Dom Matki i Dziecka Żywiecka 16 tel.012/269 35 79
I jest jeszcze jeden adres,pod którym mogą Ci pomóc,przenocować,pokierować co
dalej:Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia ul.Siostry Faustyny 3 w
Łagiewnikach (kawałek pod górę od stacji Borek Fałęcki).Jeśli byś tam dotarła
poproś o kontakt z siostrą Ksawerą.Wspaniała kobieta,która wielu osobom
pomogła.Tobie na pewno też pomoże.
Wszystkie podane wyżej adresy placówek dotyczą Krakowa.
Nie napisałam Ci tych adresów na pocztę,gdyż obawiam się,że Twój kat mógłby się
do niej dorwać.
Prośba do mam: podciągajcie te adresy do góry,żeby bunny nie musiała ich szukać
w razie awaryjnej sytuacji.Bardzo o to proszę.
Bunny - żeby "uciec" nie potrzebujesz jakichś szczególnych przygotowań
czynić.Przygotuj sobie "papiery" dziecka i swoje (dokumenty,książeczka
zdrowia,akt urodzenia),spisz podane adresy i włóż w dokument dziecka (np.za
okładkę)-trzymaj to w "pogotowiu" (np.blisko drzwi,w wózku).Wystarczy wyjść z
dzieckiem na spacer,biorąc pod wózek kilka pieluch i mleko oraz dokumenty.Potem
ktoś z ww. instytucji razem z Tobą pojedzie po rzeczy (mogą to zrobić przy
asyście policji,kuratora).Błagam (dosłownie) uciekaj z tego domu nim całkiem
uwierzysz,że jesteś winna jego agresji.To psychopata i się nie zmieni.