Praca a dziecko

31.01.07, 17:54
Witam wszyskie mamy. Mam prośbę napiszcie co myślicie na temat powrotu do
pracy po macierzyńskim. Napiszcie jak to u Was było. Myślałam ostatnio by
wrócić do pracy (jestem nauczycielką w przedszkolu) ale nie wiem czy dam
sobie radę z pracą i opieką nad maleństwem. Mąż mówi bym sama podjęła
decyzję, wiem że jak coś to pomoże na ile będzie mógł bo sam pracuje. Nie
wiem czy czegoś nie stracę jeśli chodzi o rozwój i wychowanie dziecka, a
jeszcze do tego karmię piersią i nie chcę z tego rezygnować. Poradźcie proszę
co robić.
    • julcia061 Re: Praca a dziecko 31.01.07, 22:24
      czesc! Doskonale Cie rozumiem. Moja coreczka ma dzis 4,5 miesiaca, dokladnie za
      miesiac wracam do pracy. Dodatkowo moja praca wiaze sie z wieloma wyjazdami
      sluzbowymi trwajacymi nawet kilka dni. Bardzo to juz przezywam. Nie potrafie Ci
      nic doradzic, to indywidulana decyzja. Moge tylko polecic ksiazke "Kiedy mama i
      tato duzo pracuja' - kupilam w merlinie, przeczytalam i troche sie
      podbudowalam, ale i tak jest mi ciezko. Moja mala zostanie z niania, ktora
      wlasnie zaczela do nas przychodzic. Trzymaj sie! Goraco pozdrawiam!
    • ewa_mama_jasia Re: Praca a dziecko 31.01.07, 22:36
      Bezpośrednio po macierzyńskim to nie, weź jeszcze zaległy urlop wypoczynkowy. A
      potem - jak najbardziej do pracy. Oderwiesz się trochę od domu, zmienisz trochę
      klimat, zatęsknisz i z radością będziesz wracała do maleństwa. Ono przyzwyczai
      się, że nie jesteś jego częścią i że bywa, że znikasz mu z oczu na jakiś czas.
      Oszczędzisz sobie dylematów, jakie przeżywają mamy wracające do pracy, które
      były z dzieckiem do dwóch, trzech lub więcej lat non-stop.
      Będzie dobrze. A co do karmienia - nie rozumiem, w czym problem? Będziesz
      odciągała pokarm i zostawiała w domu podczas swojej nieobecności.
      A jeśli po pracy poświęcisz czas dziecku, to nic nie stracisz. Bo nie jest
      ważny jedynie pierwszy krok, ale pierwsze kroki. Nie pierwszy uśmiech ale
      pierwsze uśmiechy.
    • mg2006 Re: Praca a dziecko 31.01.07, 23:38
      To zawsze jest indywidualne i trudna decyzja. Ja zaczałam powoli wracac do
      pracy w trzecim miesiącu po porodzie. Na początku pracowałam w domu, po tem
      stopniowo wyjeżdzałam na kilka godzin. Teraz (mały ma pół roku) nie ma mnie
      praktycznie 8 godzin - aniestety wieczorem jak mały śpi często muszę jeszcze
      pracować aby nadgonić to czego nie udało się zrobić w pracy. Trzymam się bowiem
      żelaznej zasady, że od 17 do 21 jestem tylko dla synka. Na pewno zwróć uwagę
      czy będziesz miała pomoc. I to nie tylko przy opiece nad maluszkiem jak Ciebie
      nie ma - ale też w pracach domowych. Jak wrócisz do pracy to będziesz chciała
      po pracy spędzić czas tylko ze swoją pociechą i wtedy nie ma szans na pranie,
      prasowanie, sprzątanie. Ja przyznam szczerze mam wieczny bałagan w domu, sterty
      ubrań do prasowania, nic nie gotuje dla nas a ze jestem na super diecie bo maly
      jest alergikiem to czasem prawie glodujesmile Bez pomocy babci i niani bylby
      dramat. Ale dzieki moim bliskim i na prawde dobrej niani jest dobrze - i nie
      mam wrazenie, ze cos trace. Przede wszystkim zas nie martwie sie o synka jak
      mnie nie ma bo wiem, ze jest pod dobra opieka osob ktore lubi i ktore okazuje
      mu serce. Mysle tez, ze dzieki temu, ze tak bardzo tesknie za malenstwem jak
      jestem w pracy - to godziny ktore spedzam z nim w domu i weekendy - sa czasem
      ktory na prawde spedzamy razem. I czuje, ze moj synek jest szczesliwy. Bo jak
      juz jestem z nim - to na maksa. Nic mnie wtedy od niego nie odrywa - nawet
      brudna podloga w kuchnismile Jezeli wiec cos moge radzic - to popatrz pod katem
      wsparcia na jakie mozesz liczyc. I zadbaj aby wszystko odbylo sie powoli
      jezeli wrocisz do pracy - tak aby Twoje malenstwo zdarzylo sie przyzwyczaic do
      nowej sytuacji. Powodzenia.
    • jahreshka Re: Praca a dziecko 31.01.07, 23:58
      Nie wiem, jak to jest z nauczycielami (bo mają Kartę), ale Kodeks pracy
      przewiduje inne rozwiązania - nie tylko bezpłatny urlop wychowawczy).
      Można np. w okresie przysługującego urlopu wychowawczego pracować krócej
      (minimalnie na 1/2 dotychczasowego wymiaru pracy) - pracodawca musi się zgodzić
      na coś takiego.
      Jeśli karmisz piersią, przysługują Ci przerwy na karmienie.
      Polecam lekturę ósmego działu Kodeksu pracy - poniżej link do aktualnej wersji.
      www.pip.gov.pl/html/pl/html/k0000000.htm
    • mikonek5 Re: Praca a dziecko 01.02.07, 06:54
      Po macierzyńskim nie zdecydowałabym sie na powrót do pracy. Zwłaszcza, że
      również karmię piersią. Wróciłam jak Mikołaj skończył 9 miesięcy. Miał już na
      tyle rozszerzoną dietę, że nie było problemu podczas mojej nieobecności. Nie
      musiałam rezygnować z karmienia piersią. Karmiłam rano , po pracy i w nocy.Synek
      zostawawał pod opieką cudownej niani, a po 7 godzinach pracy miał mamę tylko dla
      siebie. W pracach domowych pomagał mąż. I staraliśmy sięwszystko robić dopiero
      jak Mikołaj zasnął.Przy pomocy ze strony męża lub innych najbliższych można to
      zorganizować.
      • slonko1335 Re: Praca a dziecko 01.02.07, 08:32
        ja jestem takiego zdania jak ewa-mama-jasia, wróciółam do pracy jak Mała miała
        5,5 m-ca, karmiona była wyłącznie piersią, zresztą karmię ją do dziś (10,5 m-
        ca), dla mnie to oderwanie się od pieluch, powrót do normalnego życia,
        obcowanie z ludźmi. W domu myślalam że zwariuję każdy dzień identyczny,
        pieluchy, obiadki, sprzątanie. Nie powiem nie jest łatwo, często jestem bardzo
        zmęczona ale chyba warto bo dużo szcęśliwsza, wracam do domu stęskniona, mam
        więcej cierpliwości, dużo domowych obowiązków przeszło na męża ale nie narzeka.
        Acha Alką zajmuje się babcia czyli najlepsza niania pod słońcem.
    • ola_grzybowska Dziękuję 01.02.07, 22:28
      Dziękuję wszystkim mamom które mi odpisały. Zastanawiam się nad powrotem do
      pracy od września kiedy mój słodki maluszek skończy 10 m-cy. Jednak już za dnia
      muszę podjąć decyzję gdyż muszę szukać pracy od nowa. W poprzedniej pracy w
      przedszkolu miałam umowę na czas określony. Została mi ona przedłużona do dnia
      porodu, ale macierzyński przeją mnie zus a potem to zostaję jako bezrobotna.
      Wiem że w moim zawodzie trudno o pracę i aby chcieć wrócić muszę już teraz o
      tym pomyśleć. Jednakże bardzo dziękuję za wszystkie słowa otuchy. Pozdrawiam.
      • asiamamusia Ja wróciłam do pracy po 6 miesiącach i... 02.02.07, 08:50
        żałuję do tej pory, że nie zostałam do 10 miesięcy chociaż w domu. Te pierwsze
        miesiące po powrocie do pracy to była męka. Być może to zależy od dziecka, moje
        bardzo słabo spało w nocy, pobudki co godzina, całe noce nie przespane, córka w
        dzień była bardzo marudna i bardzo za mną stęskniona, jak wracałam to nie
        miałam tyle siły fizycznie po prostu żeby zająć się nią. Jest bardzo ruchliwa i
        absorbująca od początku. Przełom nastąpił właśnie jak miała 10 mies, zaczeła
        sie poruszać, komunikować, pierwsze słowa były i to bardzo ułatwiało. Wcześniej
        myślałam po prostu że zwariuję, wielokrotnie byłam o krok od rezygnacji. Teraz
        ma rok i jest lepiej. Z tym, że mi dobrze było w domu. Pomimo wiecznie
        marudzącego i płaczącego dziecka, które spało w dzień góra godzinę.
    • jol34 Re: Praca a dziecko 02.02.07, 09:44
      Ja uważam, że jesli masz taka mozliwośc, to zostań z dzieckiem w domu przynajmniej kilka miesięcy. Pierwszy rok zycia dziecka to rok najwiekszych zmian, wszystko jest pierwsze, pierwszy usmiech, pierwszy zabek, pierwszy przewrot na brzuszek, pierwsze slowa, pierwszy kroczek. Chyba nie warto z tego rezygnować. W tym czasie tez dziecko najbardziej potrzebuje matki. Ja jestem z synkiem juz prawie rok. Na poczatku tez myslalam o powrocie do pracy po macierzynskim, ale potem, jak on wciaz byl taki malutki, postanowilam byc z nim jak najdluzej i nie zaluje, mimo ze czasem jest ciezko. Oczywiscie decyzja nalezy do Ciebie. Pozdrawiam
      • malwisienia Re: Praca a dziecko 02.02.07, 10:34
        nie demonizujcie tego, że się coś przegapia jak się wraca do pracy z rozwoju
        dziecka; ja pracuję od 14 tyg. po porodzie i również byłam świadkiem pierwszego
        zęba, kroczków itp. co ma do tego chodzenie do pracy? jest sie w niej 8 godzin
        a nie 24, a niejednokrotnie dzięki temu, że matka pracuje to ojciec nie musi
        tyle pracować i również ma czas dla dziecka,uważam, że kontakt z obojgiem
        rodziców jest ważny, a nie tylko z matką;
        pierwszy rok z życia dziecka to przede wszystkim ciężka tyra, dziecko wymaga
        dużo opieki a niewiele daje z siebie; dla niektórych kobiet praca zawodowa jest
        wręcz wybawieniem i pomaga nie popaść w depresję, nie wszystkie znajdują się w
        roli niańczenia dziecka przez 24 h na dobę i co w tym złego? najważniejsze,
        żeby matka była szczęśliwa, wtedy i dziecko będzie szczęśliwe; jeżeli są
        kobiety, które rezygnują z pracy, bo spełnienie znajdują przy dziecku, to ok.
        ich wybór, każdy ma inny charakter, tylko niech nie dorabiają do tego ideologi
        dobra dziecka, przegapiania pierwszych kroczków itp. dyrdymałów
        • jol34 Re: Praca a dziecko 02.02.07, 10:45
          Kazdy ma prawo do własnego zdania i wypowiedzenia go. Ja nie uważam, że to dyrdymały. Mysle, ze moje dziecko jest szczesliwsze, ze jest ze mna a nie z obca opiekunka albo w zlobku. A napracowac sie i nastresowac jeszcze zdaze.
          Pozdrawiam.
          • malwisienia Re: Praca a dziecko 02.02.07, 10:52
            Jest z Tobą szczęśliwsze, bo Ty jesteś zadowolona z tego układu, a nie robisz
            tego bo się poświęcasz dla dziecka; nic na siłę, dziecko na pewno nie będzie
            szczęśliwe ze sfrustrowaną mamusią, która męczy się w domu i wyładowuje się na
            nim, albo mu kiedyś wypomni, że sobie przez niego życie zmarnowała
            • asiamamusia Re: Praca a dziecko 02.02.07, 11:20
              Takich dyskusji na forum było już wiele. Oczywiście, ze to od kobiety zależy.
              Co gorsza nie jesteśmy często w stanie tego przewidzieć. Ja przed porodem
              planowałam wrócić prosto po macierzyńskim, po 16 tygodniach, nawet w pracy
              klientom tak mówiłam. Pracuję od 8 lat, bardzo intensywnie, to mi się wydawało
              oczywiste. Jak córka miała jakieś 2 miesiące to już wiedziałam, ze przedłuże.
              Odwagi starczyło mi tylko na wybranie całego wypoczynkowego i jeszcze 3 tyg,
              bezpłatnego, żeby dociągnąć do pół roku. Ale i tak powrót do pracy przeżyłam
              strasznie. Był to potworny stres i z całą pewnością odbiło się to na dziecku.
              Wyczuwała jaka jestem zdenerwowana wstając do niej (pierś więc mąż mi nie mógł
              pomóc) po 7-8 razy w ciągu nocy, że musze wstać itp. Bardzo żałuję, że nie
              zostałam z nią dłużej, ale to jest moja konkretna sytuacja, zupełnie nie
              dorabiam ideologii.
    • joanna_poz Re: Praca a dziecko 02.02.07, 11:20
      wróciłam do pracy jak synek mial 6 miesiecy (po macierzynskim i urlopie
      wypoczynkowym). Po prostu chciałam.
      znaleźlismy wspaniałą nianię, która jest juz z nami 2 lata i zapewnia synkowi
      miłość i wspaniałą opiekę.
      my z kolei cały swój czas po pracy poświęcamy synkowi, więc absolutnie nie mam
      wrażenia, aby mnie cokolwiek ominęło z zycia synka.
      Powrót do pracy wcale tez nie musi oznaczać rezygnacji z karmienia piersią - ja
      karmiłam synka przez prawie 2 lata.
Pełna wersja