Gość edziecko: przyszla mama IP: *.* 09.03.01, 13:27 artykul jest swietnyartykul jest swietny aczkolwiek powinien zawierac wiecej optymizmu. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość edziecko: wioletta Re: artykul jest swietny IP: *.* 26.03.01, 10:31 Moja gorzka prawdaOwszem, rodzice powinni współuczestniczyć w opiece nad dzieckiem, dzielić się obowiązkami i tak dalej.. jednak, nie oszukujmy się, rzeczywistość jest brutalna - 99% obowiązków spada na kobiety, to one MUSZĄ wyzbyć się EGOIZMU, a może nawet chcą się wyzbyć (tak było ze mną, choć czasem się buntuję) natomiast mężczyźni, niestety, najczęściej na początku są pełni zapału, traktując noworodka chyba jak jakąś nową zabawkę, a potem, coż, skrzydełka im opadają... i znowu są dla siebie najważniejsi.To smutna prawda, zapewne nie dla wszystkich, ale dla wielu.Z przykrością stwierdzam, że bardzo ZAWIODŁAM sie na moim mężu, odkąd w naszym domu pojawiło się dziecko. I powoli tracę złudzenia, że to się zmieni. To gorzkie słowa, ale juz chyba nawet nie chce mi się starać, żeby jednocześnie będąc dobrą matką, być jeszcze wiecznie uśmiechniętą i zadowoloną z życia żoną, gdy nie otrzymuję nic, poza rzadką pomocą, lekko jakby przymuszoną "żebym sie nie czepiała".Bardzo kocham moje dziecko, ale tracę wiarę w dobry związek i to wszystko napawa mnie przerażeniem. I tak bardzo, bardzo, bardzo chciałabym się wyspać.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Przemysław Rafał Re: artykul jest swietny IP: *.* 15.06.01, 07:59 Uważam, że nie do końca....takJestem młodym ojcem - córka Sara 1 rok. Myłślę, że Pan Dr SAMSON trochę przesadza. Pewnie, dochodzą obowiązki, non-stop brakuje czasu itd. Tylko, ja zawsze liczyłem się z tym a w chwili obecnej nigdy niczego w życiu bym nie zmienił - w szczególności decyzji o dziecku. Podejrzewam, że Pan SAMSON musiał mieć tego typu "problemy" ze swoimi pociechami stąd jego artykuł na ten temat - chociaż mogę sie mylic i oczywiście nie chcę nikogo obrażać.W każdym razie - PRZYSZLI RODZICE - DZIECKO RZECZYWIŚCIE ZMIENI WASZ ŚWIAT ...... NA ZDECYDOWANIE LEPSZY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Ada Re: artykul jest swietny IP: *.* 20.07.01, 11:30 To wszystko prawda...jestem w 16 tygodniu ciąży. Lubię od czasu do czasu wpaśćna tę stronę, żeby poczytać na jakim etapie rozwoju jest moje dzieciątko. Co mu przybyło, jakie funkcje podejmuje jego malutki organizm. Cudnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Kamila Re: artykul jest swietny IP: *.* 24.09.01, 14:34 dorzucam moje dwa groszeMysle, ze w kazdej rodzinie sytuacja wyglada inaczej, ale z pewnoscia jest bardzo duzo racji zarowno w tym co pisze Pan Andrzej S. jak i pozostaliuczestnicy dyskusji. Sama jestem mloda matka i tego typu opinie niejednokrotnie slyszalam zanim przyszlo na swiat dziecko. Jesli mambyc zupelnie szczera nie wierzylam w to, przekonana swiecie, ze takie"trudnosci" dla naszego zwiazku to kaszka z mlekiem. Rzeczywistoscjednak wygladala zupelnie inaczej i czasami nas przerastala. U nas pojawily sie dwie zasadnicze kwestie, o ktorych nikt wczesniej niewspominal. Po pierwsze maz od poczatku do dnia dzisiejszego bardzoaktywnie uczestniczyl we wszelkich pracach domowych, kazda wolna chwile spedzal z dzieckiem. Wiec niby idealnie. Nikt jednak nigdy nie wspominao tym, ze kobieta rowniez moze czuc sie odrzucana. Wszyscy zawszerozpisuja sie o tym jak to mezczyzni sa odtracani, bo kobiety-matki calaswoja energie i milosc przelewaja na dzieci. U mnie bylo odwrotnie i uwierzciejest to bardzo trudna sytuacja. Druga kwestia wynikala jakoby z pierwszej.Maz nie zostawial mi wolnej reki w kwestii karmienia, ubierania, zdrowia itd.Zawsze mial swoje zdanie, niejednokrotnie inne niz moje. Dochodzilo dowielu sprzeczek. Jakkolwiek oboje jestesmy bardzo ugodowi, tak w przypadkudziecka, zadne nie chcialo ustapic. I co o tym sadzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: gośka Re: artykul jest swietny IP: *.* 28.12.01, 12:15 nie ma miejsca na optymizmartykuł jest prawdziwy i nie ma miejsca na optymizm. Chociażby mąz nie wiem jak sie starał to i tak cały ciężar spoczywa na kobiecie. Ma być idealna matką, gospodynią i zoną, a po drodze musi zgubić siebioe, swoje marzenia i pragnienia. Odkąd na świat przyszły dzieci w zyciu męża prawie nic się nie zmieniło, nie musiał rezygnować z pracy, mógł się cały czas rozwijać, bo w domu siedziała zamknięta i pozbawiona takiej szansy żona, która wyrzekła się wszystkiego dla dobra dzieci i terza tego bardzo żałuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: śliwka Re: artykul jest swietny IP: *.* 31.12.01, 12:55 o zazdrościNasza Zosieńka ma cztery miesiące. Kryzys, o którym mowa w artykule mamy juz chyba za sobą. Wszytkiego było po trochu - zmęczenia, nadmiaru obowiązków,nadmiaru gości, braku czasu dla siebie i zazdrości...tyle, że w drugą stronę. Mąż zakochał się w Zosi od pierwszego wejrzenia. Odnosiłam wrażenie, że całą miłość i czułość przeniósł na nią. Bzdura...Oczywiście przeszło mi. Muszę kończyć.Zosieńka się budzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: serce Re: artykul jest swietny IP: *.* 26.01.02, 23:34 Mąż to partnerW moim związku nie mieliśmy takich kłopotów dotyczących urodzenia dziecka. Obydwoje całą uwagę skupiliśmy na naszym synku, ale nie zapomnieliśmy o sobie. jestem kobietą z ambicjami, wykształconą.Mimo to, nic nie sprawia mi większej przyjemności niż przebywanie z dzieckiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Kasia Re: artykul jest swietny IP: *.* 24.07.02, 19:24 Strach ma wielkie oczyZa trzy miesiące pojawi sie w naszym domu nowy lokator. Jestem a raczej byłam bardzo tym faktem przerażona pomimo że bardzo chcieliśmy tego maluszka i dlugonie mogliśmy go mieć po przeczytaniu waszych porad czuję się o wiwele lepiej i wiem że starch ma wielkie oczy inni sobie radzą to dlaczegomy nie mamy sobie pioradzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Kasia R. Re: artykul jest swietny IP: *.* 01.09.02, 18:09 Zgadzam sie z GoskaZgadzam sie, ze to kobieta w duzej mierze odpowiada za opieke nad dzieckiem. Moj maz jest na szczescie kochany i we wszystkim mi pomaga, ale rzeczywiscie on nie musial z niczego rezygnowac: pracy, spotkan z kolegami. kobiety po urodzeniu dziecka musza byc dobrymi matkami. gdy chce gdzies wyjsc sama czuje sie winna, ze moze niedostatecznie kocham swoje dziecko. juz slysze uwagi innych krytykujace mnie jako matke. gratuluje i zazdroszcze "sercu" (patrz artykul nizej)!!! Odpowiedz Link Zgłoś