kasiamaja26
02.02.07, 21:36
Majka jeszcze dwa miesiące temu była małym aniołem zasypiała sama spała całe
noce, od dwóch miesięcy budzi się w nocy co godzinę rzadko co dwie a od
trzech dni co 20-40 min, do tego dochdzą kłopoty finansowe,musze iść do pracy
a jedyne realne oferty na teraz to praca w sklepie do 21(Mjka jest cały czas
na cycu a właśnie wieczorem domaga się go najbardziej)śmiać mi się chce jak
sobie przypomne siebie jeszce 2 lata temu swieżo po studiach byłam pewna że
wszędzie będą mnie chcieli(dwa fakultety skończone z wyróżnieniem)a teraz
przede mną perspektywa pracy w butiku,ech.. szkoda gadać.Mam totalnego doła
obwiniam sibie o to że Majka niespokojnie śpi(ciągle wyrzucam sobie że jestem
beznadziejną matką) o to że nie potrafię zapewnić jej bytu, małż owszem jest
tylko niestety tak samo zdołowany jak ja.