Dodaj do ulubionych

Poradźcie-lekarze i teść

06.02.07, 10:16
Mój teść ma wyższe wykształcenie, dobrą emeryturę, dom który sam wybudował w
centrum Gdańska. Jest rozwodnikiem i mieszka sam w swojej połowie domu, a
teściowa w drugiej, części są zupełnie rozdzielone. Teść popija ostro,choruje
na wrzody(częste krwawienia do przewodu pokarmowego), nie trzyma moczu, ma
nadciśnienie którego nie leczy, astmę.Wygląda jak kloszard, "pachnie" jak
kloszard, robi pod siebie(od 2 mies) i mu to nie przeszkadza!!!Zbiera
wszystko co popadnie, również jedzenie i nie pozwala niczego wyrzucać, je
nawet jak coś się zepsuje. Jest sknerą takim że wody nie spuszcza w kiblu bo
szkoda wody!!!!!!!!!Odłączył się od ciepłowni i siedzi w zimnie bo oszczędza!
Ostatnio znowu się wykrwawiał ale odsyłał pogotowie bo on n nie chce do
szpitala. Mąż nie zdzierżył i z kumplem siłą go do szpitala dowieźli. W
szpitalu najpierw nam powiedzieli że o ojca nie dbamysad Ale po dwóch dniach
tak im dał popalić że wezwali psychiatrę. Myśleli o depresji, upośledzeniu,
jakiejś nerwicy, neurozie. A diagnoza brzmi-wredny charakter!!!Tak mi
powiedziała pani psychiatra, a w karcie to brzmi fachowo charakterolopatia +
starcze zezłośliwienie.Czyli że jest normalny i ma sam decydować o swoim
leczeniu(nieleczeniu) i życiu. Wypuścili go do domu z cewnikiem na stałe. W
domu syf , on się nie myje i nie da sobie pomóc, więc ten cewnik łatwo może
się skończyć ciężkim zakazeniem. Może też wpaść na pomysł by go sobie samemu
usunąć i zrobi sobie krzywdę. A z kolei bez cewnika sika pod siebie i leży w
mokrym(pieluch zmienia, wkłada rano jedną i już w niej siedzi do nocy a
bokiem się leje)) i ma już takie rany od tego na pupie i nogach, a to się
przecież też w końcu zacznie jadzić. Jesteśmy bezradni a lekarze na to:" No ,
jeśli państwo nie potrafią mu pomóc to my tym bardziej". Dodam że wszelkie
zabiegi przy ojcu trzebaby wykonywać siłą, a to chłop 182 cm wzrostu, zresztą
może po prostu zamknąć drzwi i nas nie wpuścić. Dziewczyny, co ja mam zrobić?
I proszę bez rad w stylu "olejcie go", bo pomijając uczucia, to np MOPS na
nas napada że o ojca nie dbamysad.Jak zadbać o kogoś kto sobie tego nie zyczy?
Obserwuj wątek
    • zojkaojka Re: Poradźcie-lekarze i teść 06.02.07, 10:19
      I przepraszam że was tu takimi obrzydlistwami epatuję, ale może coś mi
      doradzicie? Może jest wśród was psychiatra lub pracownik mopsu i doradzi mi
      jakieś rozwiązanie?
      • dagmama Re: Poradźcie-lekarze i teść 06.02.07, 11:40
        To mi się kojarzy z jedną chorobą. Nie wiem jak się nazywa. Objawia się to
        właśnie chorobliwym oszczędzaniem i znoszeniem śmieci do domu. Słyszałam o
        jednej starszej kobiecie, która zmarła w mieszkaniu zapełnionym tonami śmieci.
        Poważnie.
        Była taka znana hstoria, na początku XX-tego wieku. Dwaj bracia w Londynie.
        Odcięcie od świata, zaniedbanie i gromadzenie śmieci.
        Uważam, że powinniście jeszcze raz spróbować zdiagnozować teścia i ewentualnie
        ubezwłasnowolnić?
        Ubezwłasnowolnienie brzmi okrutnie, ale to dla dobra tej osoby.
        Ewidentnie potrzebującej pomocy...
        • marittka76 Re: Poradźcie-lekarze i teść 06.02.07, 11:45
          ja niestety nie pomogę ale sama mam problem z ojcem sad((((((

          coprawda inny ale tez nie chce się leczyć
          ma depresję (na to sie leczył) ale ostatnio pojawiły sie jakieś zespoły urojeń,
          robi się agresywny, wymyśla niestworzone historie, to przeradza się w jakąś
          depresję maniakalną sad( i leczyc się nie chce sad( szkoda mi mamy bo ona to
          znosi na codzień i tez jest już u kresu sił

          jak Twój mąż zawiózł do szpitala teścia to go przyjęli mimo braku jego zgody?

          • zojkaojka Re: Poradźcie-lekarze i teść 06.02.07, 11:47
            Był już zbyt słaby by protestować po tym szarpaniu się z nimi i długim
            krwawieniu. Gdyby protestował, nie przyjeliby gosad.
            • redmiss Re: Poradźcie-lekarze i teść 06.02.07, 12:25
              ja też widzę tylko ubezwłasnowolnienie...
              musicie udowodnić, że teściu robi sobie krzywdę i zagraża to jego zdrowiu i
              zyciu, a to chyba nie będzie trudne.
              • zojkaojka Re: Poradźcie-lekarze i teść 06.02.07, 12:42
                Z tego co wiem , to ubezwłasnowolnić można tylko osobę niepoczytalną, lub taką
                która zagraża innym. Sobie można zagrażać ile się chcesad
                • elza78 Re: Poradźcie-lekarze i teść 06.02.07, 12:52
                  zojka mozna uderzyc w to ze ojciec swoim zachowaniem stwarza zagrozenie
                  pozarowe a skoro dom jest wspolny to zagraza takze mamie ktora zajmuje druga
                  jego czesc czy nie???
                  glupio tak ale co zrobisz inaczje mu nie pomozesz... poradz sie strazaka
                  jakiegos jak to moze w praktyce wygladac...
    • maderka Re: Poradźcie-lekarze i teść 06.02.07, 12:51
      Jeżeli MOPS na was napada,to znaczy,że przychodzą do ojca jacys pracownicy
      socjalni? Umówcie się na rozmowę z kierowniczką waszego MOPSU,niech oni coś
      doradzą w tej sytuacji.Przecież mają jakieś doświadczenie,może niech ktoś
      przyjdzie i ostro z ojcem porozmawia,ze jak będzie wywijał takie numery to
      skończy się to źle...(postraszyć go trochę...)
      • zojkaojka Re: Poradźcie-lekarze i teść 06.02.07, 13:51
        Z mopsem gadałam, ale oni z jednej strony mówią "zróbcie coś", z drugiej "nic
        się nie da zrobić", a z trzeciej "to go ubezwłasnowolnijcie, ale żebyście nie
        żałowali, bo wtedy za wszystko co on zrobi wy odpowiadacie". No i nie mówią nic
        na temat tego jak to ubezwłasnowolnienie przeprowadzić. Nie mam dowodów na to
        że teść stwarza zagrożenie np pożarowe.Z ojcem to gadamy ciągle i ostro i po
        dobroci, ale jak grochem o ścianęsad. A ja nie chcę go nigdzie oddać, do zakładu
        opieki czy "wariatkowa", a lekarze tak to odbierają. Chcę tylko opłacić z jego
        kasy sprzątaczkę 2razy na tydzień i obiady ciepłe żeby mu dowozili, i
        podłączyć go znowu do ciepłowni by miał ciepło. Chcę go zmusić by się mył, nie
        śmierdział po prostu i nosił czyste ciuchy. Oczywiście on uważa że ja powinnam
        te obiady i porządki sama robić(i część lekarzy ewidentnie też tak sądzi). Z
        wielu przyczyn jest to niemożliwe.
        Mąż marzy że jeszcze będzie normalnie, marzy o wspólnej wycieczce,on, teść i
        wnuki.Kiedyś dużo z ojcem podróżowali.Chciałby zapewnić mu godne warunki, dobrą
        opiekę lekarską ale jak to zrobić skoro teść nie chce.
    • limonka_3 Re: Poradźcie-lekarze i teść 06.02.07, 14:00
      Zojkaojka - jakbym czytała o moim ojcu. Alkohol, smród, złośliwości, 76 lat.
      Ostatnio doszły do tego halucynacje. Niestety takie rzeczy się dzieją z ludźmi
      na starość...

      Tylko że... u mas jest tak, że my mieszkamy w jednej części domu a drugą on
      zajmuje...
      Ostatnio jakby osłabł, nie chce mu się już robić nam na złość, wygląda na
      wykończonego, albo "wypalającego się"...

      Róbcie wszystko co możecie, nie zamartwiając się więcej niż trzeba. Policja,
      pogotowie - w razie potrzeby. I szanujcie tego człowieka, bo na to zasługuje
      (jak każdy).

      Pozdrawiam.
      • limonka_3 Re: Poradźcie-lekarze i teść 06.02.07, 14:02
        Acha, mój ojciec też ma wyższe wykształcenie, jest (był) bardzo mądrym
        człowiekiem. Gdy nie pije wygląda jak dobry, przystojny człowiek (podobny jest
        do Freudasmile
        • zojkaojka Re: Poradźcie-lekarze i teść 06.02.07, 14:21
          limonka, my go szanujemy, co więcej mój mąż go kocha. Ale nie jesteśmy w stanie
          zapewnić mu opieki wbrew jego woli, lub na jego warunkach , bo mamy też 4
          dzieci, jedno naprawdę chore ciężko i umierającą teściową. Ktoś też musi
          pracować. Czuję się bezradna. Oczywiście można to zostawić tak jak jest, i
          czekać na komplikacje, a wtedy szpital, i tak "w koło macieju". Ale z trudem
          znoszę taką perspektywęsad A męża strasznie mi żal, jego mama na 99,9% umrze w
          tym roku, każdy wieczorny telefon podrywa go "na baczność", a tu jeszcze
          tata...Jesteśmy potwornie zmęczeni , ganiamy od szpitala do szpitala, dzieci
          się żalą że czasu mało dla nich mamy, eh...sad.I czujemy się winni bo się nie
          opiekujemy jak trzeba, przecież rodziców powinno się wziąść na starość do
          siebie (mamy53 m), jak można mamę w hospicjum umieścić, itp. Ale na prawdę
          sytuacja to uniemożliwia, a poczucie winy zostajesad
          • bunny.tsukino Re: Poradźcie-lekarze i teść 06.02.07, 14:56
            Spotkaj się z prawnikiem. Najlepiej takim z Centrum Pomocy Rodzinie. Oni na
            prawdę duzo wiedzą i sobą bardzo hmmm życiowi w swoich poradach. Gdańsk to
            miasto wojewódzkie, więc taki CPR na pewno macie. W moim otoczeniu były 2
            podobne przypadki. W pierwszym syn pił, awanturował się itp. został skierowany
            na przymusowe leczenie dla alkoholików. 2 sprawa dotyczyła starszej pani, osoba
            też znosiła tony śmieci do domu, nie jadła tygodniami, nie dbała o higienę. Wnuk
            tej pani załatwił opiekę z mops-u raz na dzień przychodziła do niej osoba która
            ją myła, sprzątała, zaspokajała najważniejsze potrzeby higieniczne, pilnowała
            przyjmowania lekarstw. Wiązało się to z potrąceniem jakiejś tam części emerytury.
            • zojkaojka Re: Poradźcie-lekarze i teść 06.02.07, 21:59
              Dzięki, rzeczywiście znajdę to centrum. Co do mopsu, to niestety tata ich
              przegonił,i to nie raz, a zresztą ma tak wysoką emeryturę że do opieki mopsu
              się niekwalifikuje.. Teraz ma siostra z przychodni codziennie przychodzić, no i
              zobaczymy jak będzie.
    • bunny.tsukino Re: Poradźcie-lekarze i teść 07.02.07, 08:13
      Wysoka emerytura nie ma tu znaczenia.mops ma obowiązek pomagać nie tylko
      biednym, ale właśnie chorym, zniedołężniałym i po prostu patologicznie
      zachowującym się osobom. Niestety, paniom urzędniczkom trzeba pokazywać czarno
      na białym napisane przepisy, dlatego wysyłam cię do prawnika. Trzymaj się.
      Moja babcia ma w chwili obecnej taką opiekę. Emerytura też wysoka. Zaczęła
      chorować na zapalenie płuc, rodzice hmmm w chwili obecnej zajmują się mną, a
      wujek się jakoś do opieki nie kwapił. A babcia sobie chwali taką pomoc.
    • denea Re: Poradźcie-lekarze i teść 07.02.07, 09:43
      Boże, Zojkaojka, ja zawsze myślałam że z Ciebie taka fajna, wesoła babeczka, do
      głowy mi nie przyszło że możesz mieć takie kłopoty... Bunny zresztą też...
      Nie mam doświadczenia w takich sprawach, więc niespecjalnie pomogę, ale mam
      nadzieję że to co dziewczyny radziły jakoś rozwiąże sytuację.
      Chciałam tylko napisać że z całego serca życzę siły, spokoju i odwagi !
    • jkl13 Re: Poradźcie-lekarze i teść 07.02.07, 11:58
      Jest pewien sposób. MOżecie (tzn. twój mąż może)wystąpić do Sądu Okręgowego o
      całkowite ubezwłasnowolnienie teścia z powodu choroby psychicznej. W takich
      sprawach Sąd musi zlecić biegłemu psychiatrze sporządzenie opinii celem
      ustalenia stanu zdrowia psychicznego twojego teścia. Ponieważ była już
      sporządzona jedna opinia (ta w szpitalu), to kolejna pewnie też nie stwierdzi
      choroby psychicznej, a wredny charakter. Wtedy Sąd na pewno oddali wasz wniosek
      o ubezwłasnowolnienie. Poniesiecie koszty ok. 200-300 zł (wpis od wniosku o
      opinia biegłego psychiatry). Ale w ręku będziecie mieli dokument stwierdzający,
      że teść może samodzielnie decydować o sobie i nikt nie może go zmusić do
      czegokolwiek. Odpadnie więc w MOPSie argument, że zaniedbujecie teścia i wasze
      ewentualne kłopoty z tego tytułu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka