Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszkola

13.02.07, 12:20
W niedzielę moja teściowa oznajmiła mi że od środy już nie będzie się
zajmowała moją 2 letnią córeczką. Jest obrażona gdyż przyjeżdżała do nas z
psem a u starszej córki wyszła alergia na sierść psa która powodowała
zapelenie oskrzeli i ciągły katar i niekończący się kaszel. W niedziele
poprosiliśmy czy mogłaby nie przywozić psa. I się obraziła powiedziała że nie
zostawi psa w domu samego.
Ręce mi opadły i jestem wściekła na siebie ze dopuściłam do takiej sytuacji
żeby ona się zajmowała dziećmi (aż 4 miesiące)Po co ja sie na to godziłam???.
W tej chwili nie miałabym problemu. Mojemu mężowi zrobiło się bardzo przykro
i pytał czemu on nie może mieć normalnych rodziców.
Powiedziałam żeby się nie przejmował bo to było do przewidzenia że wytnie
jakiś numer a już miałam nadzieję że się zmieniła i że stsosunki się jakoś
unormują. Ale to jest osoba która z wszystkimi toczy wojnę i sączy jad. Wciąż
wplata złośliwe uwagi ale my nigdy nie reagowaliśmy na nie aby nie zaostrzac
stosunków i nie dac satysfakcji. Czuję że ona jest górą i to ja się
uzależniłam od niej poprzez tą opiekę teraz on mnie depcze (psychicznie)Gdybym
się zwolniła z pracy to by miała dopiero satysfakcję.(zawsze sie cieszy z
cudzego nieszczęścia- nigdy dotąd niespotkałam takiego drugiego człowieka
zawistnego złośliwego i wiecznie niezadowolonego.) Ale niestety nie stać nas
na taki wyczyn Od trzech dni nie śpię i denerwuję się jak malutka da sobie
radę w tym przedszkolu.Jest słodkim bąblem bardzo samodzielnym i dzielnym i
bardzo kochanym bo ma wzór(starszą siostrę) ale ma dopiero 2 lata. Wyrzuty
sumienia mnie zrzerają. Niestety nie mogę znaleźć opiekunki w naszej
miejscowości. Kiedy szukaliśmy 4 miesiące temu to zgłosiły się same nieletnie
lub studentki które szukały pracy ale tylko na wakacje.
Mam doła jak nigdy ma ochotę się wyładować albo komuś przywalić.
    • swilko Re: Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszk 13.02.07, 12:29
      Nie martw się córeczka da sobie radę. Ja też miałam podobny problem i byłam
      bardzo zaskoczona że mała tak sobie poradziła z nową sytuacją. Jeśli dziecko
      pójdzie do przedszkola teraz to pamiętaj o jednej najważniejszej rzeczy: inne
      dzieci już nie płączą więc i jej będzie łatwiej. Najgorzej jest we wrześniu
      jedno dziecko płacze zaczyna cała grupa to jest dopiero masakra wink A teraz
      powinna łatwo "wtopić" się w grupę. Dzieci w tym wieku bardzo łatwo zawierają
      znajomości a i Panie powinny pomóc. Głowa do góry smile

      P.S. Współczuje teściówki sad
    • ib_13 Re: Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszk 13.02.07, 12:30
      czytam to i nie wierzę, brzmi to dokładnie jak moja historia sprzed roku, tyle,
      że ja pożegnałam się z moją mamą, nie z teściową. Mama jest dość despotyczna,
      zaczynała się rządzić w moim mieszkaniu, a że ja sobie nie pozwolę to
      dochodziło do spięć. Zdecydowaliśmy więc, że Olka pójdzie do żłobka i dziś
      śmiem twierdzi, że to była najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć.Rozwija się
      doskonale, ma kontakt z rówieśnikami,czasem choruje i gdy nie możemy wziąć
      opieki, przyjeżdża babcia. A i moje kontakty z mamą poprawiły się bardzo. Nie
      martw się tak bardzo, młoda da sobie radę, a teściówka jeszcze zatęskni za
      wnuczkami
    • zuzia412 Re: Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszk 13.02.07, 12:41
      Bardzo dobrze cię rozumiem. Tylko że u nas teściowa odmówiła opieki nad malutką
      (zresztą miałam taką nadzieję)- spytaliśmy się żeby się nie obraziła. Teraz
      mamy nianię która kocha małą z wzajemnością - a teściowa widzi wnusię raz na
      parę miesięcy, chociaż jest na emeryturze i dobrze się ma no i mieszka na
      naszym osiedlu. Zarzuca nam że nie chcemy jej dać wnusi na weekend (kiedy my
      akurat chcemy się nią nacieszyć). A przedszkola się bój - może małej się
      spodoba i będzie wszysko OK. TEgo ci szczerze życzę.
      • zuzia412 Przedszkola się NIE bój oczywiście - sorki za błąd 13.02.07, 12:43
        Sorki - zjadłam "nie" w ostatnim zdaniu. Buuu, ide sobie chyba zrobić kawę
      • bri Re: Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszk 13.02.07, 12:47
        To już chyba setny post jaki czytam i nadal nie mogę się nadziwić jakie dziwne
        stosunki panują w niektórych rodzinach. Jakbym nie chciała, żeby teściowa się
        zajmowała moim dzieckiem to bym jej o to nie prosiła (obrazi się - jej sprawa).
        Jeśli się jednak już zajmuje to wypada być wdzięcznym bo to naprawdę duża
        pomoc. Nie dziwię się, że kobieta nie chce zostawiać psa w domu na cały dzień
        jeśli jest przyzwyczajony do towarzystwa - sąsiedzi pewnie by ją zlinczowali za
        całodzienne wycie. Skoro pokazała się alergia, podziękować i szukać opieki dla
        dziecka ale doprawdy winić za to teściową to grube nieporozumienie.
        • w_ania Re: Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszk 13.02.07, 13:03
          A czy ja napisałam że ja o to winię?? Ja jestem na siebie wsciekła ze sie dałam
          w to wkręcić. Przyszłaby o powiedziała normalnie że nie chce i nie byłoby
          tematu a ona najpierw przez cały miesiąc sie do mnie nie odzywała ani słowem _
          nie wiedziałanm o co jej chodzi (pewnie się miałam domyślić - ale się nie
          domyśliłam do dziś)Na moje pytania odpowiadała zdawkowo i mijała mnie w
          drzwiach. Mąż tez nie mogł z nią porozmawiać. A stosunki panujace w niektórych
          rodzinach _ kochana książkę można napisać. Na poczatku podchodziłam do tego
          sceptycznie ale sama zaproponowała że sie zajmie nie mogliśmy znaleźć opiekunki
          więc się zgodziliśmy (mąż mnie bardzo namawiał). Wydawało się że stosunki się
          poprawią (zawsze lubie dostrzegać dobre strony) Przez 4 miesiace było o.k. Na
          święta zaprosiliśmy tesciów by nie siedzieli sami i teść się bardo ucieszył na
          zaproszenie. Przyszli i posiedzieli nawet dość długo jak na nich atmosfera była
          świąteczna. Myślałam że dawne czasy minęły że się zmienili. A tu nagle tak z
          dnia na dzień taki trach. Najbardziej mnie wkurza sposób przekazu - nie mam żalu
          że nie chce się zajmować dla jasności bo zawsze wychodziłam z założenia że są to
          moje dzieci a nie dziadków (zarówno jednych jak i drugich) i nie jest to ich
          obowiązkiem. Wczoraj wróciłam do domu jak zwykle i w dzrwich mnie mineła a
          wychodząc powiedziała: to co jutro już ktoś do nich przyjdzie???? (Nie wiem
          chyba myślała że przez jeden dzień zdążyłam załatwić sztab opiekunek)
          • bri Re: Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszk 13.02.07, 13:17
            Naprawdę zawsze lubisz dostrzegać dobre strony? wink

            >Powiedziałam żeby się nie przejmował bo to było do przewidzenia że wytnie
            jakiś numer a już miałam nadzieję że się zmieniła i że stsosunki się jakoś
            unormują. Ale to jest osoba która z wszystkimi toczy wojnę i sączy jad. Wciąż
            wplata złośliwe uwagi ale my nigdy nie reagowaliśmy na nie aby nie zaostrzac
            stosunków i nie dac satysfakcji. Czuję że ona jest górą i to ja się
            uzależniłam od niej poprzez tą opiekę teraz on mnie depcze (psychicznie)Gdybym
            się zwolniła z pracy to by miała dopiero satysfakcję.(zawsze sie cieszy z
            cudzego nieszczęścia- nigdy dotąd niespotkałam takiego drugiego człowieka
            zawistnego złośliwego i wiecznie niezadowolonego.)
            • w_ania Re: Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszk 13.02.07, 13:46
              No dobra przyłapałaś mnie he he he he może nie w tym przypadku smile ale
              przynajmniej się staram jak moge a jak nie mogę to też się staram. Od razu mi
              lepiej he he he
            • w_ania Re: Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszk 13.02.07, 13:58
              Dzieki za wsparcie bo jutro wielki dzień. Starsza chodzi do tego samego
              przedszkola. Więc mam nadzieję że jak będzie coś nie tak to zawołają siostrę aby
              mała poczuła się lepiej. Z mową nie ma problemu bo zaczęło się apogeum rozwoju
              mowy w ciągu ostatnich 2 tygodni. Od trzech tygodni siadamy na nocnik i zdarzają
              się sporadyczne wpadki. Z jedzeniem nie ma problemu ale chlebek w kostke trzeba
              kroić. No i na obiad jeszcze pokarmić.Ale jest na etapie "ja siama". Więc o to
              się nie boję raczej o to czy aż tyle godzin w obcym miejscu z obcymi paniami
              wytrzyma choć już odprowadzała siostrę do przedszkola i bardzo chciała się bawić
              z dziećmi w sali ale co będzie jak sobie przypomni o mamie (tylko tego się boję)
              Ale jest mi lepiej po waszych słowach. Pozostaje mi czekać do jutra. Napiszę jak
              jej poszło.
              Życie jest piękne! Jeśli prawidłowo dobierze się środki antydepresyjne...
    • moofka Re: Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszk 13.02.07, 12:48
      same plusy takiego rozwiazania widze
      moje dziecko do dwoch lat bylo pod opieka dziadkow
      pozniej sama zauwazylam, ze maly juz ma dosc niuniania i chce innych wrazen i
      zapisalam go do swietnego zlobka
      maly chodzil tam z przyjemnoscia i uczyl sie wielu wielu rzeczy, swietnie sobie
      w grupie poradzil
      rozspiewal sie, rozgadal, stal sie bardzie zdyscyplinowany
      naprawde glowa do gory
      dwulatka juz jest gotowa spedzic troche czasu w grupie
      bedziesz zaskoczona tempem rozwoju, tego co zlobek czy przedskzole w tym wieku
      nie da juz zadna babcia
      a tym bardziej taka z pretensjami ;D
    • julia342 Re: Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszk 13.02.07, 13:18
      moj syn jak mial 1,5 roku musial isc do zlobka to bylo okropne dlugo tak nie
      wytrzymalismy i odpisalam go i przy okazji stracilam prace apropos dwulatki
      chodza juz do przedszkola czyzbym cos przeoczyla?
      • bejoy Re: Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszk 13.02.07, 13:27
        Moja miała iść do żłobka w wieku 10 miesięcy, ale ze względu na okres wakacyjny
        - dopiero jak miała 13.
        Od początku było świetnie.
        Małe zawirowania były w tym roku, bo była zmiana opiekunek i sali, ale juz ok.
        BARDZO dużo nauczyła się od dzieci, nocnik, wspólne zabawy, pomaganie innym,
        dzielenie się zabawkami, czekanie na swoją kolej...
        Potrafi tańczyć, śpiewać, nieźle mówi, recytuje...
        I na pewno większość tych rzeczy to nie moja zasługa wink)))

        A przedszkola robią grupy dwulatków smile))))))))))))
    • burza4 Re: Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszk 13.02.07, 13:24
      nie musisz się denerwować, bo skoro córka jest samodzielna, to dość łatwo
      odnajdzie się w przedszkolu. Moja poszła do grupy żłobkowej zanim skończyła 2
      lata (też w zimie) - i bardzo dobrze jej to zrobiło. Rozwój mowy był
      piorunujący, polubiła przedszkole, bo powiedzmy sobie szczerze - babcia
      opiekując się dzieckiem nie ma zazwyczaj na tyle inwencji twórczej żeby temu
      dziecku zorganizować czas ciekawie, żeby wymyślać zabawy i gry edukacyjne.
      Zresztą dziecku brakuje zabaw z rówieśnikami. a czy starsza siostra też chodzi
      do przedszkola? przykład siostry może dodatkowo zmotywować młodszą, dla malucha
      to nobilitacja, że już jest "duża" na tyle żeby iść do przedszkola.

      nie okazuj zdenerwowania, bo się dziecku udzieli, przedstawiaj to pozytywnie,
      jak o frajdę i przygodę. Lepiej nawet że mała pójdzie w trakcie roku, bo dzieci
      już się przyzwyczaiły i nie ma takiej zbiorowej histerii jak po wakacjach.
      • agmar3 Re: Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszk 13.02.07, 13:35
        ja też sądzę, że jest wiele plusów tej sytuacji. Ja też posłałam swojego
        dwulatka, bo nagle niania zrezygnowała (dostała pracę w Policji he he),
        stwierdziłam, że spróbujemy ze żlobkiem. Na początku było ciężko, płakał a ja z
        nim (jak nie widział), ale szybko się zaadoptował, bo poszedł w grudniu, kiedy
        dzieci są już zaaklimatyzowane. Do przedszkola poszedł wcześniej (2,5), bo pani
        w złobku powiedziała, ze sobie poradzi - zrobił duże postępy w żlobku -
        usamodzielnił się bardzo. W przedszkolu nie płakał. Szybko polubił panie i
        dzieci.
        Więc może to nie jest złe wyjście?
        Będzie dobrze.
        Powodzenia.
        • dlania Re: Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszk 13.02.07, 13:44
          Tylko Ty nie traktuj przedszkola czy żłobka jako zła koniecznego, bo dziecko od
          razu to wyczuje i bedzie miec taki sam stosunek do tego.
          Ja tez kiedys "musiałam" oddac 2,5-latke do przedszkola - mała na poczatku sie
          ciesyła, potem na moje żałosne: może dzis nie pójdziesz do przedszkola, bo
          mamusia ma wolne? - coraz częściej odpowiadała, ze tak. W końcu w czerwcu juz w
          ogole nie chodziła do przedszkola. Po 1,5 roku przerwy posłałam ją do
          przedszkola nie dlatego, że musiałam, tylko "chciałam", bo to atrakcja dla
          dziecka - i córka zasypia ciesząc sie, że rano znów do przedszkola!
          Spróbuj nastawic tak siebie, to dziecku tez sie krzywda nie stanie.
    • yenna_m Re: Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszk 13.02.07, 13:50
      wypisz-wymaluj moja mamusia (tyle, ze ta zwierzow organicznie nie cierpi wink )

      po pierwsze (i najwazniejsze) - nie dac sie absolutnie deprac psychicznie
      a po drugie: dacie rade
      i coreczka tez sie zaadaptuje do nowych warunkow

      Probowalas szukac niani przez serwis www.niania.pl ?
      albo przez dwukropek na gazecie?
      albo wywieszajac ogloszenia kolo osiedlowego sklepu?

      moze warto tak tez sprobowac?

      Sciskam Cie mocno.
      • w_ania Re: Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszk 13.02.07, 14:03
        Tak tylko że ja mieszkam w małej miejscowości na wsi. Ogłoszenia koło sklepu na
        słupach i wszedzie gdzie sie dało nawet w kościele to podstawa ale tak jak
        mówiłam same nieletnie niewiasty lub studentki na wakacje.Ale nic zobaczymy jutro
        • yenna_m Re: Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszk 13.02.07, 14:57
          no to rzeczywiscie problem...
          ale sprobowac jeszcze raz nie zaszkodzi.

          Wiesz, teraz znow szukalam niani (poprzednio szukalam tuz pzed rozpoczeciem
          roku akademickiego). I o dziwo, tym razem mialam o niebo wiecej zgloszen niz
          poprzednim razem. Nawet jakas pani emerytka sie zglosila smile

          Jesli nikt Ci sie nie zglosi na zamieszczone tera ogloszenie - trudno. Dobre
          przedszkole czy zlobek zdecydowanie lepsze dla dziecka niz bylejaka niania smile
    • renia1807 Re: Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszk 13.02.07, 14:28
      Byłam kiedyś w podobnej sytuacji, po 3 latach urlopu wychowawczego wróciłam do
      pracy a synem miała zająć się moja mama. Ale ona to też jest typ obrażalski,
      musiałam znosić jej fochy a jej nic nie mogłam powiedzieć. Mąż mój pracował na
      zmiany więc nie siedziała cały czas przy dziecku, a mimo to wciąż miała jakieś
      pretensje czasem o zwykłe bzdury. W końcu powiedzieliśmy dość !
      Zapisałam syna do przedszkola i problemy się skończyły. Też żal mi było małego,
      ale on szybko się przyzwyczaił, bywały dni, ze nie chciał nawet wracać do domu
      bo tam miał kolegów i swietnie sie bawił.
      Myślę, że u ciebie będzie podobnie, nie martw się na zapas.
      Pozdrawiamsmile
    • mamaroksany Re: Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszk 13.02.07, 18:15
      witam w klubie, moja mama też tak zrobiła, po 4 m-cach opieki...
      teściowa się wypięła trochę wcześniej...

      takie życie, potrafisz liczyć??? licz na siebie sad
      powodzenia
    • sophie05 Re: Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszk 13.02.07, 19:46
      To i ja się dołączę do klubusmile. Moja teściowa po 3 dniach opieki ( której się
      podjęła z radością, a ja wrociłam po macierzyńskim do pracy ) trzasnęła
      drzwiami, po czym po telefonie męża nawymyślała mu, że jego rodzina to jego
      biznes, do tego przywaliła parę epitetów. Po kilku dniach dołączyła się
      siostra męża, napisała nam maila, w którym nie mając co zarzucić konkretnego
      wzięła się za krytykę mojej osoby, naszego małżeństwa i... namawiała męża żeby
      zostawił mnie i dzieci bo z nami szczęścia nie znajdzie. Efekt taki, że poszłam
      na wychowawczy. Do dziś nie mamy żadnego kontaktu z siostrą, z teściową raczej
      oficjalny. Gdy jej coś się nie udaje dzwoni do nas z pretensjami.Gdy
      przeczytałam jej maila szwagierki skwitowała, że to ja go sobie napisałam ,
      albo ktoś się włamał do skrzynki . Dodam tylko, że jest to osoba skłócona z
      całą swoją liczną rodziną, nie utrzymuje kontaktu z żadnymi znajomymi, bo
      przecież nikt jej do pięt nie dorasta. Historia z kosmosu. Gdyby ktoś mi coś
      takiego opowiedział, nie uwierzyłabym, a jednak. We wrześniu będę chciała dać
      małą do przedszkola, a sama muszę szukać nowej pracy, bo moja decyzja o
      wychowawczym oznacza tylko,że w starej nie mam juz czego szukać.
      • ewa_1111 Re: Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszk 14.02.07, 13:18
        Zuzia poszła do żłobka we wrześniu a 2lata skończyła w listopadzie.
        Zaklimatyzowałą się znakomicie, tylko kilka razy płakała. Lubi bawić się z
        dziećmi,potrzebuje takiego kontaktu, aż się trzęsie,dużo o tym rozmawiamy,
        teraz już zna imiona kolegów i koleżanek, śpiewa piosenki, tańczy. Poprostu
        super, jedyny problem to choroby, coraz coś załąpie. I takiem sposobem siedzi
        czasem w domku, dobrze że mąż pracuje co 3dni, to jakoś radzimy sobie, także ni
        e brałąm zwolnienia lekarskiego. A wiecie jak to jest z e zwolnieniami u
        pracodawcy.
    • joanna_ag Re: Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszk 14.02.07, 13:45
      Witaj,
      miałam dokładnie taką samą sytuację z moją córeczką (tylko inna przycznyna ze
      strony teściowej...), z tym że mała miała roczek i musiała iść do żłobka. Na
      początku była tragedia, łacznie z wizytami u żłobkowego psychologa. Ona wyła
      jak ją zostaiwaliśmy i ja wyłam razem z nią (bo to nawet płacz nie był...). Ale
      przeszło jej i mnie. Trwało to trochę ale teraz mała już kończy żłobek i od
      września idzie do przedszkola. I - trudno mi dziś w to uwierzyć - ale naprawdę
      chętnie chodzi do swoich "Starszaków" i często domaga się ,żeby pójść do
      dzieciaków. Tak więc nie martw się, na pewno wszystko się ułoży, choć zapewne
      na początku nie bedzie różowo.
      Jeśli natomista chodzi o kwestię czy przedszkole czy opiekunka to ja jakoś nie
      bardzo miałam ochotę oddawać to co mam najcenniejszego obcej kobiecie, nad
      którą tak naprawdę do godziny 16 nie mam żadnej kontroli. Dlatego zdecydowałam,
      ze mała pójdzie do normalnego żłobka (a teraz przedszkola)., gdzie ma fachową
      opiekę, parę cioć, które fantastycznie sobie z mała radzą (a nie jest łatwa we
      współżyciu...) i - nie ukrywajmy, koszty sa conajmniej 4 razy niższe niż koszt
      utrzymania niani. Chyba, ze masz naprawdę zaufaną osobę, chyba najlepiej z
      rodziny, ale jak obie się przekonałyśmy, z rodziną to różnie bywa....
      Trzymaj się, życzę Ci powodzenia w przedszkolakowym starcie.
      Asia
    • w_ania Re: pierwszy dzień i porażka 14.02.07, 15:17
      Mam wrażenie ze panie nie bardzo chca aby ona tam chodziła bo jest taka
      malutka. Mała sie rozpłakała i musiałam przyjechać zabrać ją po 2 godzinach.
      Zobaczymy jeszcze jutro tez na dwie godzinki pójdzie. Jak sie tylko
      zorientowała że mamy nie ma to był płacz.Moze poiwnnam posiedziec razme z nią
      aby poznała nowe panie i nowe dzieci.Dziś wygladam jak zombi bo musiałam jechac
      na 6 do pracy aby zdążyć odebrać starszą z przedszkola gdyż jest czynne tylko
      do 15.30.
      • magdalena_pi Re: pierwszy dzień i porażka 14.02.07, 15:27
        no jasne,że powinnaś zostać z małą choć na godzinke, żeby oswoiła się z nową
        sytuacją a nie "rzucać"ją na głęboką wode!!!Przecież te dzieci 1. są starsze, 2.
        znają się już kilka m-cy a ona nie dość , że mniejsza to i pierwszy raz w takiej
        sytuacji. Uważam , że przynajmniej przez kilka dni powinnaś być z małą w
        przedszkolu z 1-2 godziny by się oswoiła.
    • eglis Re: Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszk 17.02.07, 03:52
      Ja musiałam posłać córkę do przedszkola kiedy miała 2 latka i 2 miesiące
      (wcześniej zajmowała się nią niania). Co więcej, było to po 4 dniach od
      przeprowadzki do zupełnie nowego miejsca. Co więcej, było to przedszkole w USA,
      a córeczka nie mówiła słowa po ang. sad
      Przez pierwsze 4-5 dni był płacz niesamowity. Przez następny miesiąc - tylko
      rano, przy zaprowadzaniu. Teraz jest super smile Córeczka rozwija się, bawi,
      usamodzielnia.
      pozdrawiam!
      • luana4 Re: Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszk 17.02.07, 10:34
        Wiem, ze jest Ci ciezko i nie oczekuj, ze coreczka juz w pierwszym dniu
        zaakceptuje przedszkole. Dziecku potrzeba czasu, by przyzwyczailo sie do nowych
        twarzy, nowego srodowiska. Wiem co pisze, bo dwa razy przez "to" przeszlam.
        Pierwsze dziecko poszlo do przedszkola w wieku 2 lata i 2 miesiace, drugie do
        niani w wieku 7 miesciecy, a potem do zlobka, gdy ukonczyl roczek.
        Ja jestem bardzo zadowolona z przedszkola, za zadne skarby nie zmienilabym go
        na opieke tesciowej, czy mojej mamy.
        Przygotuj sie na protesty i placz dziecka przez pierwszych kilka dni, pozniej
        bedzie juz "z gorki" sama zobaczysz, ze w weekendy dziecko bedzie jeszcze
        pytalo, dlaczego nie idzie do przedszkola?

        Pozdrawiam i zycze malutkiej szybkiego zaaklimatyzownia w nowym srodowisku.
    • w_ania Re: Muszę oddać moje 2 letnie dziecko do przedszk 02.03.07, 15:20
      Niestety nie udało się z przedszkolem. Młoda była cała nerwowa ze ja zostawiam
      jak poszlismy do znajomych co 5 min. przychodziła sprawdzić czy jesteśmy. Była
      przez 2 tyg. i panie też nie bardzo wykazywały chęć ale od tygodnia mam nową
      nianię i jest wreszczie o.k. Biega pyskoli i robi różne prace domowe z krepy itd.
Pełna wersja