czy wy też tak macie

13.02.07, 12:47
siedze w domu z 1,5 roczną córą nie mam pracy, na utrzymaniu męża. Mam
depreche, moja mama nie żyje, córki nawet na chwile nie mam z kim zostawić.
Myślałam, że czówa nademną z nieba ale chyba nie. Boje się że już do końca
życia bede na utrzymaniu męża, a nie tak sobie wyobrażałam moje życie po
studiach i po ślubie.
    • dagmama Re: czy wy też tak macie 13.02.07, 12:50
      Jeszcze troszkę i odchowasz małą. Poszukasz pracy i dobrze będzie.
      Trzymaj sięsmile
      • dlania Re: czy wy też tak macie 13.02.07, 12:56
        Juz mozesz szukac pracy, jesli tak źle czujesz sie w domu. Po co dziecku smutna
        i sfrustrowana mama?
    • etiennette Re: czy wy też tak macie 13.02.07, 13:01
      Czasami tak mam. Ale mam też nadzieję, ze od wrzesnia zacznę pracowac i moja
      sytuacja się zmieni. A największego doła mam, kiedy wypada kupic mężowi jakis
      prezent, a ja nie mam własnej kasy.
      • agmar3 Re: czy wy też tak macie 13.02.07, 13:18
        no to wymyśl coś by pracować. Dziecko nie będzie szczęśliwe z nieszczęśliwą
        mamą. Ponoć nie ma sytuacji bez wyjścia
        Trzymaj się!
        Poza tym to nie mama, ale Ty żyjesz i decydujesz o sobie!
        Głowa do góry
        • adziab1 Re: czy wy też tak macie 13.02.07, 13:31
          ja też siedzę w domu z dwu letnią córą i też jestem na utrzymaniu męża. Ale
          głowa do góry ważne że zdrowie jest. Pozdrawim gorąco.
    • mamakubusia8 Re: czy wy też tak macie 13.02.07, 14:45
      nie martw się kochana. Ja też tak mam, niekiedy naprawde nie chce mi sie życ....
      moja rodzina też mieszka pare kilometrow odemnie. Mąż pracuje od rana do poznej
      nocy...kubuś też własnie niedawno skonczył 1.5 roczku i zaczyna wchodzić pomału
      mi na głowę. czekam jak kuba skonczy 2 latka daje go do przedszkola i szukam
      pracy.... bo w tych czterech scianach naprawde idzie zeswirowac..... pozdrawiam
      jak bedzisz sie chciała wyzalic to pisz na poczte..lub ewentualnie na gg 10285157
    • kasiuncia25 Re: czy wy też tak macie 13.02.07, 15:17
      Głowa do góry. Czas szybko leci. Za chwile, zanim sie obejrzysz Twoje dziecko
      osiagnie wiek przedszkolny, potem pójdzie do szkoły. Bedziesz miała jeszcze
      bardzo wiele czasu na znalezienie pracy i pewnie nie jedna okazje aby tą prace
      podjąć. Opracuj sobie długoternimowy plan działania. Jak mała bedzie mieła tyle
      a tyle zaczynam szukac pracy. Chciałaby robic to i to itd.
      Czas siedzenia z dzieckiem w domu można tez wykorzystać np. podniesc swoje
      kwalifikacje zapisujac sie na jakis kurs korespondencyjny.
      Na prace przyjdzie pora. Ja mimo ze troche pracuje (trzy dni w tygodniu) to
      zrozumiałam ze czas spedzony w domu z moimi chłopakami daje mi cos strasznie
      cennego, widze jak sie rozwijaja, jak rosną, jak zdobywają nowe umiejętności.
      Jest to cudowne. Twoja córka niedługo bedzie "duża dziewczynką" i ten czas nie
      wróci. Jestem pewna że wiele mam, które ze względu na sytuacje muszą pracowac
      zazdroszcza Ci tego ze możesz spedzac tak wiele czasu z dzieckiem i wiele by
      oddały zeby one tak mogły.
      Pozdrawiam
    • mikuna Re: czy wy też tak macie 13.02.07, 17:45
      U nas jest podobnie. Jedni i drudzy rodzice daleko, gdy mąż jest w pracy muszę
      ze wszystkim sobie sama dawać radę. Np. wszystkie dokumenty związane z
      pozwoleniem na budowę załatwiałam z jednym dzieckiem w brzuchu, a z drugim
      prowadzonym za rączkę. Tylko ja nie czuję się "na utrzymaniu męża". Widzę to
      tak: oboje pracujemy, mąż zarobkowo, a ja w domu, przy dzieciach i przy
      prowadzeniu domu. On stwarza mi możliwości spokojnego wychowania dzieci bez
      korzystania z niań, a za to dzięki mnie spokojnie wyjeżdża sobie do pracy
      wiedząc, że dzieciom niczego nie brakuje. Oczywiście sytuacja zmieni się, gdy
      młodsze dziecko wejdzie w wiek przedszkolny, ale póki co nam obojgu ta sytuacja
      bardzo odpowiada.
Pełna wersja