lollypop
16.02.07, 05:03
Mam bardzo dobra kolezanke, przyjaciolke wlasciwie, z ktora lubie wspolnie
spedzac czas, nasi mezowie te sie lubia, ale problem polega na tym ze nasi
starsi synkowie (dzieci mamy prawie w identycznym wieku, po dwoch chlopakow)
ciagle sie zgrzytaja. Niby mowia ze sie lubia, chca sie odwiedzic, ale w
trakcie zabawy ZAWSZE dochodzi do ostrych klotni. Jest to jedyny kolega
mojego syna z ktorym tak sprawy wygladaja, z kazdym innym bawia sie bez
problemow. A tu kazdorazowo pyskowki, wyzwiska, zabieranie sobie zabawek.
Moj syn jest zbyt wrazliwy, nie zawsze potrafi sie odgryzc i jak tamtem mu
cos powie to od razu przychodzi z placzem. A tamtem potrafi byc strasznie
zlosliwy, no i oboje sa humorzasci.
Normalne problemy rowiesnikow powiecie - ale dlaczego musi sie do cholewki
tak klocic akurat z tym a nie innym kolega? Psuje mi to humor przy
spotkaniach z rodzina przyjaciolki i czasem z niechecia o nich mysle mimo ze
tak ja pisze, uwazam ja za przyjaciolke! Teraz po raz pierwszy planujemy
wspolny wypad pod namiot (mieszkam za granica, u mnie luty jest cieply) i juz
sie stresuje ma mysl o tym ze beda caly na siebie skarzyli i ryczeli itd.
Co byscie na moim miejscu zrobily? Chodzi o dzieci 6-cio letnie.