Chrzciny i problem z dużą rodziną - poradźcie

16.02.07, 10:02
Co byście zrobiły?

Odnalazłam kilka lat temu moją rodzinę ze strony taty, którego nie znałam. Mam
rodzeństwo, kuzynki no i babcię. Razem to ok. 11 osób. Mamy ze sobą stały
kontakt. Problem polaga na tym, iż oni wszyscy oczekują że zaproszę ich na
chrzciny swego dziecka. Wiedzą, że nie mam na to warunków mieszkalnych
(znaczna odległość więc problem z noclegiem), że nie mam możliwości
zorganizowania chrzcin w lokalu a mimo to chcą do mnie wszyscy przyjechać.
Jestem zmuszona im odmówić, ale nie wiem jak to uczynić by było „dyplomatycznie”.
Ponadto rozważałam poproszenie na chrzestną jednej z kuzynek, ale pewnie druga
się obrazi, a poproszenie kogokolwiek oznaczałoby też zaproszenie pozostałej
rodziny. Nie wiem co robić, chcę pozostać ze wszystkimi w zgodzie i nie mam
innej opcji na chrzestną. Co byście zrobiły na moim miejscu?
    • zona_mi Re: Chrzciny i problem z dużą rodziną - poradźcie 16.02.07, 10:14
      W takiej sytuacji chyba wysłałabym nie tyle zaproszenia, co zawiadomienia o
      chrzcie Waszego dziecka, a w nich wyraziłabym nadzieję, że w tym czasie np.
      pomodlą sią za dziecko, albo coś w tym stylu - żeby to było wyraźne
      NIEzaproszenie.
    • vanilla.an Re: Chrzciny i problem z dużą rodziną - poradźcie 16.02.07, 10:17
      jeśli są w porządku to zrozumieją.U mnie była podobna sytuacja.Niemąż ma dużo
      rodzeństwa ,a chrzcinki były w tę niedzielę i byli tylko chrzestni i moi
      rodzice(teściowie nie chodzą na chrzciny i mają głupie wymówki...:-[] )Rodzina
      zrozumiała ,zresztą u nich było podobnie ,my też nie byliśmy zapraszani na
      chrzciny i nikt na nikogo się nie boczy.Może powiedz i grzecznie ,że nie
      wyprawiasz hucznej imprezy i ,że będą tylko najbliżsi,że nie masz na to
      warunków mieszkaniowych.W każdym razie ja nieobraziłabym się na takie
      coś .Pozdrawiam.smile
    • julka261 Re: Chrzciny i problem z dużą rodziną - poradźcie 16.02.07, 10:19
      zaproś ale tylko do kościoła .... i wyraźnie powiedź że imprezy nie robisz i
      tyle ..... (chyba ze robisz dla rodziny ze strony mamy ??? bo tego nie
      doczytałam)
      • hipopotamama Re: Chrzciny i problem z dużą rodziną - poradźcie 16.02.07, 11:41
        Ma zaprosić rodzinę z drugiego końca Polski żeby postali w kościele i jazda do
        domciu!? Jakoś tego nie widzę.
        Zona_mi zaproponowała moim zdaniem najlepsze rozwiązanie.
        • julka261 Re: Chrzciny i problem z dużą rodziną - poradźcie 16.02.07, 11:50
          w zwiazku z tym, ze to bedzie TYLKo kościól jest duze prawdopodobieństwo ze w
          ogóle nie przyjada wink
          • hipopotamama ;) 16.02.07, 12:27
            Zawsze to jakiś sposób hehe....smile
    • mokopi Re: Chrzciny i problem z dużą rodziną - poradźcie 16.02.07, 10:22
      Na chrzestną zapraszasz kogo chcesz. To jest Twój wybór. Nie staraj się zadowolić wszystkich, bo zawsze znajdzie się ktoś, komu to nie będzie pasowało. Co do chrzcin, możesz powiedzieć kiedy są, ale ze względu na warunki mieszkaniowe zaproszeni są tylko chrzestni i dziadkowie. Musisz to zaznaczyć, bo jak rodzina dowie się o chrzcinach, to może zwalić ci się na głowę.

      Latem możesz zrobić dla nich imprezę, np grila.
    • ewcia1980 Re: Chrzciny i problem z dużą rodziną - poradźcie 16.02.07, 10:44
      Chrzciny to nie wesele, na które zapraszasz cała rodzine (chociaz i to
      niekoniecznie smile
      Ja uważam, ze nie ma nic niestosownego w tym, ze nie zaprosisz wszystkich.
      Na chrzcinach mojego dziecka byli: moi rodzice, tesciowie, siostra, szwagierka,
      kolega męża (który jest chrzestnym), babcia i wujek męza.
      Ja akurat mam mała rodzine ale maż całkiem spora i nikt nie robił problemu ze
      zaproszony był jeden wujek a inni nie.
      pozdrawiam
      Ewelina
    • pmierzow Re: Chrzciny i problem z dużą rodziną - poradźcie 16.02.07, 10:46
      1. Co do matki chrzestnej nie masz wyboru - zaproponuj jednej kuzynce, a z
      druga porozmawiaj tlumaczac, czemu wybralas tamta (jakies dyplomatyczne
      wytlumaczenie) i dodaj, ze masz nadzieje, ze przy drugim dziecku bedziesz mogla
      zaproponowac "matkowanie" jej. W kazdym razie ta nie wybrana kuzynka powinna
      sie o tym dowiedziec od Ciebie, wiec najlepiej nie czekac i porozmawiac z jedna
      a potem od razu z druga.

      2. Jesli chodzi o rodzine, to po prostu skontaktowalabym sie z kazdym i
      powiedziala, ze jak wiedza urzadzasz chrzciny, ale niestety nie mozesz ich
      zaprosic (ze wzgledow, ktore opisujesz)ze jest Ci z tego powodu przykro, ze
      przyslesz zdjecia i ze masz nadzieje, ze uda sie Wam jak najszybciej spotkac
      przy innej uroczystosci, albo ze przyjedziesz do nich z Maluchem. Moim zdaniem
      taka rozmowa sprawi, ze sprawa bedzie jasna (z zawiadomieniami bym raczej
      uwazala, bo moga zostac odczytane wlasnie jako zaproszenie).
    • ma_ti Re: Chrzciny i problem z dużą rodziną - poradźcie 16.02.07, 10:57
      Przeparaszam, że się podłaczam do watku. Mam ten sam problem albo i wiekszy.
      Najblizsza rodzina to:
      1. moi rodzice = 2 os
      2. rodzice męża - każdy ma już swoją rodzine = 4 osoby
      3. moja babcia z moim chrzestnym = 2os
      4. babcie meża = 2 osoby
      5. moja siostra z mężem i z dziecmi = 4 os (nie może być chrzestna mojego
      dziecka)
      6. siostra męża z mężemsmile= 2 os
      7. chrzestny dziecka z nieżoną = 2os
      8. my jako rodzice = 2 os
      9. planowana chrzestna dziecka + mąż i dzieci = 5 osób
      Wyszło 25 osób samej najbliższej rodziny, co mam zrobić? Szkoda, że nie
      ochrzciłam dziecka w szpitalu zaraz po urodzeniu.
      W domu nie da rady a lokal drogi same wiecie. Co robić, kogoś wyeliminować?
      • olamortel Re: Chrzciny i problem z dużą rodziną - poradźcie 16.02.07, 11:37
        ja bym nie zapraszała babć i swojego chrzesnego
        albo wybrala na chrzesnych kogos z malzonkow rodzenstwa, a moze ktores z dzieci
        z rodzenstwa nadaje sie na chrzesnych
        • ma_ti Re: Chrzciny i problem z dużą rodziną - poradźcie 16.02.07, 12:45
          Ja też bym nie zapraszała babć, ale znowu będzie afera (na naszym ślubie byli
          tylko świadkowie i my). A co do chrzestnych to maz nie chce siostry (róznie
          bywało), a chrzestny już wybrany - mąż zdecydował na pępkowym. Dzieci zbyt
          małe - przed bierzmowaniem.
          I znowu pat a dziecko nie ochrzczone.
    • ktos1232 Re: Chrzciny i problem z dużą rodziną - poradźcie 16.02.07, 13:25
      a u nas standardowo na chrzciny zaprasza się tylko chrzestną i chrzestnego z
      osobą towarzyszącą, są nasi rodzice i rodzeństwo oraz my, i to wszystko... i
      nikt się nie obraża. Taki standardsmile
Pełna wersja