konstancja351
20.02.07, 14:33
Nie wiem od czego zacząc....ogólnie jest wszytsko dobrze byly kryzysy,
kłótnie,no ale jakos są i wspaniałe dni,ale...no własnie, myslę i jestem
prawie pewna, ze maz kontaktuje się z kims inetrnetu, i w telefonie
służbowym co prawda nie tylko on z niego korzysta ale bd włąsnie on znalazłam
czułego smsa niestety nie domnie, powiedziła,ze on nie wie skad sie wział i
takie bzdury.On zawsze idzie w zaparte....
CZesto zostawał w pracy dłuzej czasem jezdził w soboty, mówił ze do pracy no
i tam był ale teraz juz nie jestem pewna czy nie kontaktował sie z kims przez
gg, telefon itp.Nie mam do niego zaufania przez stary incydent który sie
wydarzył i zastanawiam sie czy takie zycie bez tego uda sie...poza tym jestem
osoba z niskim poczuciem wartości...chciałabym z nim pogadac ale normalnie
nie wiem od czego zaczac zeby go nie spłoszyc, bo przyznam ze on ma juz dosc
moich podejrzeń...Poza tym jest dobrym ojcem, dba o dom, robi zakupy ja nie
wiem moze to ze mną jest cos nie tak, własciwie pisze tu zeby sie wygadac
bonie mam przyjaciółki i juz mi lżej,pozdrawiam