niepewnośc i mój mąż.............................

20.02.07, 14:33
Nie wiem od czego zacząc....ogólnie jest wszytsko dobrze byly kryzysy,
kłótnie,no ale jakos są i wspaniałe dni,ale...no własnie, myslę i jestem
prawie pewna, ze maz kontaktuje się z kims inetrnetu, i w telefonie
służbowym co prawda nie tylko on z niego korzysta ale bd włąsnie on znalazłam
czułego smsa niestety nie domnie, powiedziła,ze on nie wie skad sie wział i
takie bzdury.On zawsze idzie w zaparte....
CZesto zostawał w pracy dłuzej czasem jezdził w soboty, mówił ze do pracy no
i tam był ale teraz juz nie jestem pewna czy nie kontaktował sie z kims przez
gg, telefon itp.Nie mam do niego zaufania przez stary incydent który sie
wydarzył i zastanawiam sie czy takie zycie bez tego uda sie...poza tym jestem
osoba z niskim poczuciem wartości...chciałabym z nim pogadac ale normalnie
nie wiem od czego zaczac zeby go nie spłoszyc, bo przyznam ze on ma juz dosc
moich podejrzeń...Poza tym jest dobrym ojcem, dba o dom, robi zakupy ja nie
wiem moze to ze mną jest cos nie tak, własciwie pisze tu zeby sie wygadac
bonie mam przyjaciółki i juz mi lżej,pozdrawiam
    • agatelek2 Re: niepewnośc i mój mąż........................ 20.02.07, 14:56
      Nie odpuściła bym i drążyła temat,drążyła....Aż bym się dowiedziała...
      • konstancja351 Re: niepewnośc i mój mąż........................ 20.02.07, 15:15
        Ja włąsnie drążę ale to przynosi odwrotny skutek.Przecież sie nagle nie przyzna
        jak tyle czasu się zapierał.
    • alexxa6 Re: niepewnośc i mój mąż........................ 20.02.07, 15:14
      nie ma co drążyć jak kret ,tylko rzeczowo pogadać ,powiedzieć o swoich
      przypuszczeniach i obawach.Nie robić awantur ,nie wymagać litości ,nie robić z
      siebie ofiary losu.Stanowczość ,rzeczowość i własnie poczucie własnej godności i
      wartości zdziała więcej niż wszelkie "podchody".


      vanilla-cafe.net/
    • gosika78 Re: niepewnośc i mój mąż........................ 20.02.07, 15:17
      A mnie niezmiennie zastanawia to grzebanie w cudzych telefonach...
      • sdcompass Re: niepewnośc i mój mąż........................ 20.02.07, 16:08
        Gdybym nie zaczela w koncu grzebac w meza telefonie to nie dowiedzialabym sie
        ze wysyla i dostaje swinskie smsy, nie dowiedzilabym sie ze po drodze do pracy
        zabiera jakas laske, ze po nocach dwoni do tej laski, moze bym sie nie
        rozwodzila. Ale nie zaluje.
        Jedno jest pewne - nigdy nikomu tak bardzo juz nie zaufam....
      • a.m.a Re: niepewnośc i mój mąż........................ 20.02.07, 16:11
        ten telefon byl nie cudzy tylko mezowy smile
        Pozdrawiam
        • gosika78 Re: niepewnośc i mój mąż........................ 20.02.07, 18:05
          > ten telefon byl nie cudzy tylko mezowy smile
          Ano tak smile Ale grzebanie w telefonie jest naruszeniem prywatności innej osoby i oznaką braku szacunku. Tak mnie mama uczyła smile Ja tam bym się wściekła, gdyby mój partner przeglądał moją pocztę czy czytał moje smsy (chociaż nic do ukrycia nie mam)... Bliskość bliskością, ale jakieś granice są.
          Grzebanie w komórce zdradzie nie zapobiegnie a moim zdaniem jeśli zdradza to prędziej czy później wyjdzie to na jaw.
          pozdrawiam
    • rene-76 Re: niepewnośc i mój mąż........................ 20.02.07, 18:00
      drazyc temat i obserwowac-jak cos kombinuje to wyda sie predzej czy pozniej a
      wtedy chociaz nie bedzie cie juz zwodzil-albo po prostu zapytaj go wprost
    • kiwi1910 cienko to widzę...... 20.02.07, 18:04
      ja bym drania śledziła, powiedziałabym ze jadę do mamy pod jakimś pretekstem na
      noc i obserwowała kto przychodzi i wychodzi gdzie mężulek.
      nie nawidze zdrady i jako kiedyś puszczona kantem więcej się nie dam, szczera
      rozmowa nic tu nie da on idzie w zaparte, daj mu zorganizować sobie wieczór a
      potem obserwuj. jak ma kochankę to bankowo się z nią spotka, zdradzający mają
      problem z miejscówkami na kopulację więc wolna chata to skarb. a jak sie nie
      spotka to wróc do domu i zapomnij o podejżeniach...
      mozna jeszcze wynająć detektywa ale to jednak kosztuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja