mamarazydwa1
21.02.07, 08:35
Mój brat ma 18 lat i nie ma najlepszej opinii w szkole za wagary. Wczoraj na
matmie nauczycielka podeszła do niego, zabrała mu długopis Parkera i
powiedziała, że to jej. Przy całej klasie zrobiła z niego złodzieja !!!
Powiedział, że dostał go od siostry, na co ona że jak pokaże jej rachunek to
mu odda.
To jakiś skandal !!! Jak tak można!? Długopis dostał ode mnie, a rachunku już
dawno nie ma bo to było jakieś 3 lata temu. Mieszkam 200km od niego więc nie
mogę iść do jego nauczycielki wyjaśnić sprawy. Boi się, że jeszcze bardziej
sobie nagrabi jak się będzie stawiał. Kazałam mu wziąć z domu opakowanie
(futerał) i przynieść długopis z powrotem do domu - ja za niego zapłaciłam i
nie zamierzam go prezentować jakiejś durnej babie! Przecież jak się nie
odezwie to tak jakby się przyznał, że jej ukradł.
Jak można z kogoś robić złodzieja? Jak w ogóle można się tak zachować? Zabrać
komuś coś i twierdzić, że to ukradł?
Mam ochotę do niej zadzwonić i wyjaśnić sprawę, ale brat prosi żeby tego nie
robić, bo się na niego baba uweźmie i go nie przepuści do następnej klasy. Ale
ja kurcze nie mogę tego tak zostawić!!!
Co byście zrobiły?