praca albo opieka nad dzieckiem...

22.02.07, 22:02

    • demarta Re: praca albo opieka nad dzieckiem... 22.02.07, 22:15
      a jak to będzie w kwietniu? tzn. masz coś nagranego, czy będziesz szukała na
      styk?
      • ewku1 Re: praca albo opieka nad dzieckiem... 23.02.07, 09:50
        nie mam nic nagranego, tzn mogę sobie dorobić..poza tym mogę liczyć na pomoc
        finansową rodziców i męża, który chce żebym znalazła konkretną pracę na miarę
        moich ambicji:, a tak w ogóle to ja jestem zatrudniona,tylko nie chcę tam już
        pracowaćsmile
        • zuzanna56 Re: praca albo opieka nad dzieckiem... 23.02.07, 10:32
          Może się czepiam ale dziwnie zabrzmiała ta pomoc finansowa rodziców i męża.
          Przecież z mężem tworzycie rodzinę i jeśli macie malutkie dziecko to chyba nic
          dziwnego w tym że mąż was utrzymuje. Natomiast uważam że dorośli i zdrowi
          ludzie powinni utrzymywać się sami.
          • lola211 Re: praca albo opieka nad dzieckiem... 23.02.07, 13:38
            Natomiast uważam że dorośli i zdrowi
            > ludzie powinni utrzymywać się sami.

            Serio? Dlatego, ze TY tak uwazasz?
            • zuzanna56 Re: praca albo opieka nad dzieckiem... 23.02.07, 13:49
              Nie dlatego że ja tak uważam. Napisałam że moim zdaniem dorośli i zdrowi ludzie
              powinni utrzymywać się sami. Po prostu. Takie mam zdanie. Ktoś może mieć inne.
              Może ktoś uważa że co z tego że ma 30 lat, on liczy na to że jego rodzice będą
              mu co miesiąc z emerytury nawać pieniądze na życie. To jest sprawa tej rodziny.
              • lola211 Re: praca albo opieka nad dzieckiem... 24.02.07, 20:51
                Ale co to ma w ogole do meritum sprawy?
                To sprawa ich i rodzicow- jesli chca ich dofinansowywac, to gdzie tu problem?
                Rozne sa uklady, moze dla niektorych dziwne, ale ocena osob postronnych ma
                akurat najmniejsze znaczenie, nie uwazasz?
                • zuzanna56 Re: praca albo opieka nad dzieckiem... 24.02.07, 20:59
                  Po to jest forum aby wyrazić swoje zdanie. I tyle.
                  • lola211 Re: praca albo opieka nad dzieckiem... 24.02.07, 21:01
                    Ok, byle na tematsmile.
    • nisar Re: praca albo opieka nad dzieckiem... 23.02.07, 10:38
      Ale nie rozumiem - w jakim celu składałaś podanie o pracę, jeśli nie byłaś
      zdecydowana jej podjąć?
      I czy naprawdę dwa miesiące (a właściwie jeden, bo luty się kończy) tak bardzo
      zaważą na Twojej relacji z dzieckiem, by odrzucać propozycję pracy?
      Nie rozumiem zupełnie...
      • crises Re: praca albo opieka nad dzieckiem... 23.02.07, 14:14
        Dokładnie - zawaracanie głowy.

        Jakby mnie ktoś już po całym procesie rektutacji powiedział, że jednak nie, bo
        nie przemyślał sprawy i woli jeszcze miesiąc z dzieckiem posiedzieć, to byłby
        spalony raz na zawsze - u mnie i wszędzie w okolicy. Dorośli ludzie tak nie
        postępują.
    • michasia24 Re: praca albo opieka nad dzieckiem... 23.02.07, 12:34
      a ja cie doskonale rozumie i gratuluje decyzji
      • polla10 Re: praca albo opieka nad dzieckiem... 23.02.07, 13:54
        tylko pół roku i masz już ochote do ludzi wyjść to lepiej przyjmij ta prace, ja
        siedze juz ponad tzry lata i też niby wysyłam podania a jednak do końca nie
        ejstem zdecydowana czy dam rade zostawić małego.
        • ememka1 Re: praca albo opieka nad dzieckiem... 23.02.07, 14:18
          Proponuję odpuścić pracę zawodową do września. Będzie już po "wakacjach". A
          latem spędzać czas z raczkującym maluszkiem na trawce i dotleniać się. Jeszcze
          się napracujeszsmile
    • bri Re: praca albo opieka nad dzieckiem... 23.02.07, 14:15
      To po co ludziom głowę zawracałaś?
      • monia145 Re: praca albo opieka nad dzieckiem... 23.02.07, 14:36
        No jak to?
        Dowartościowała sie przecież..a podwyższona samoocena to bardzo ważna rzeczwinkPPP
        • ewku1 Re: praca albo opieka nad dzieckiem... 24.02.07, 19:46
          złożyłam podanie,żeby się dowartościowaćsmile, pokazać,że jestem jeszcze całkiem
          fajną kobitkąsmile..czasami mam ochotę wyjść do ludzi,ale nie od pon do pt przez 8
          godz dzienniesmile, chcę być niezależna,ale jeżeli mama i mąż chcą mi dokładać co
          miesiąc pare groszy to why not?smile kłócić się nie będę a synek jest
          najważniejszy i basta. liczę też na lepszą pracę,wymagającą myśleniasmile po coś
          studiowałam..chyba..ps dobry pomysł te wakacje z maluchemsmiledzięki
    • mathiola Re: praca albo opieka nad dzieckiem... 24.02.07, 21:08
      Ja cię rozumiem. Jestem w tej dobrej sytuacji że nie musiałam zostawiać
      niemowlęcia w domu pod opieką innych ludzi i nawet nie wyobrażam sobie takiej
      sytuacji, nie wiem czy psychicznie dałabym radę (pewnie bym dała jakbym
      musiała, ale teraz sobie nie wyobrażam). I chociaż mnie czasem nerwy noszą i
      myślę, że wszystko bym oddała, żeby pójść do ludzi - to tak naprawdę nie
      poszłabym, bo nie chcę stracić tego magicznego czasu kiedy każdego dnia moje
      dzieci zaskakują mnie czymś nowym smile
Pełna wersja