bozesz, moje dzieci jeszcze nie spia, padam z nog!

22.02.07, 22:02
musze wygadac sie, chlopak 3 lata i dziewczynka 3 miesiace...tak mi dali na
wieczor w dupke ze padam,!!!mam dosc!
niby grzeczni ale nie mogli zasnac, jedno sie wierci, drugie placze,
kanal...a maz na nocke do pracy. a jak bylismy po slubie to mi mama mowila,
spij ile mozesz bo przy dzieciach na pewno nie nadrobisz...i teraz wiem o co
jej chodzilo. jestem na macierzynskim i jak maz jest w domu to razem
wieczorem maluchy usypiamy ale dzis przegiecie od 18.30 walczylam, jest 22.00
i wyc mi sie chce, bo myslalam ze zrobie cos kolo siebie...ach te
czasy...kocham dzieciaki ale dzis mnie dopadlo... ale jutro bedzie ok, wiem...
pozdrawiam
    • agnieszkamodras Re: bozesz, moje dzieci jeszcze nie spia, padam z 22.02.07, 22:08
      Padną w końcu, a wtedy może spróbuj - jeśli dasz radę - sie jakoś zrelaksować,
      choćby na krótko. Pozdrawiam Cię, Dzielna Kobieto.
      • tinki1 Re: bozesz, moje dzieci jeszcze nie spia, padam z 22.02.07, 22:18
        dzieki, padli...a mnie puszczaja nerwy, tyle mialam planow, maseczka,
        gazetka...zapomnij, przeciez jutro przez caly dzien non stop towarzystwo w ich
        postaci i wieczor i znowu to samo...eh, ta monotonia dobija
        • agnieszkamodras Re: bozesz, moje dzieci jeszcze nie spia, padam z 22.02.07, 22:30
          Eeee maseczkę to chyba zdążysz. W gazetkach są same pierdoły smile
      • rene-76 Re: bozesz, moje dzieci jeszcze nie spia, padam z 22.02.07, 22:18
        moje zasnely moze dwadziescia minut temu-6lat i prawie trzy para lobuzow ktore
        zamiast spac wzajemnie sie nakrecaja-tez mialam plany na wieczor mialam fajny
        filmek ogladac ale napewno znowu w polowie zasne-pozdrawiam-Gosia
        • tinki1 Re: bozesz, moje dzieci jeszcze nie spia, padam z 22.02.07, 22:23
          witam w klubie...
      • asialub1 Re: bozesz, moje dzieci jeszcze nie spia, padam z 22.02.07, 22:22
        Moze po prostu nie kładź ich o 18.30 spać, widac dla twoich dzieci to stanowczo
        za wczesnie. Wtedy i ty sie denerwujesz i one. Daj im posiedziec do tej 20 i
        wowczas zazyczaj wyciszanie wieczorne. Ja mojego 2,5 latka ostanie dwa miesiace
        jak wycwiczylam ze moze nie spac ale ma lezec juz w łóżeczku i zająć sie sobą.
        Ja przed spaniem mu cos poczytam, potem on sam sie bawi z książeczkami lub
        misiami, przy lampce i muzyczce cichej az w koncu pada. Dzis go połozylam o 8.15
        ale zasnął dopiero 15 minut temu, mimo to wieczor byl spokojny, obejrzalam nawet
        jakis film i sie wykapałam.
        • tinki1 Re: bozesz, moje dzieci jeszcze nie spia, padam z 22.02.07, 22:26
          dzieki, fajny sposob ale moj nie jest nauczony usypiac sam... niestety...
          czytamy mu bajke gasimy swiatlo i usypia przy nas...jest ok, zwykle o 20.o0o0
          juz spia ale dzisiaj przysnelo mu sie po poludniu na 40 min. i efekt wlasie
          przezylam...
          • asialub1 Re: bozesz, moje dzieci jeszcze nie spia, padam z 22.02.07, 22:34
            Sęk w tym,że moj tez nie umiał zasypiac sam, po prostu go tego nauczylam. Horor
            zacząl sie ze spaniem od lipca zeszlego roku gdy przeszedl z łózeczka do
            normalnego łóżka, bo wczesniej zasypial bez problemów z tym , ze tez o 20 lub
            21. Od lipca tak do stycznia wył , nie chcial zostawac sam w pokoju i trzeba
            bylo z nim lezec w łóżku az nie zasnąl, trwalo to nieraz i godzine, koszmar. Ale
            znalazlam sposob i jest spokój, nauczyl sie nawet bezbolesnie.
          • symplegada Re: bozesz, moje dzieci jeszcze nie spia, padam z 22.02.07, 22:37
            Hej, opowiem ci jak było u mnie niedawno (no, ponad rok temu, jak ten czas leci smile): dziewczynka 3 latka, synek 3 miesiące, oboje ryczą, żadne nie chce zasnąć bez mamy, Mały nie chce przy cycu, nie chce na rękach, nie chce w łóżeczku - Starsza nie zaśnie, jak jej nie przytulę, Mały ryczy, bo nie chce spać, Starsza ryczy, bo nie może spać... OBŁĘD! I to często, bo żadne nie chciało być usypiane przez tatę!
            A teraz jest:
            Małego kładę do łóżeczka i już mam z nim spokój (zasypia sobie ślicznie, przytulając się do misiów), nie przeszkadza mu, że Starszej w tym czasie (w tym samym malutkim pokoju) poczytam, przytulam i najdalej za 5 min. śpi. Jest najdalej 20.30.
            Jak to się stało? nie wiem. Nie potrafię nauczyć dzieci samodzielnego usypiania różnymi metodami, a Mały w którymś momencie sam doszedł do wniosku, że najwygodniej zasypiać w łóżeczku. Teraz usypianie dzieciaków to przyjemność.
            I u Ciebie tak będzie, głowa do góry smile)
            • tinki1 Re: bozesz, moje dzieci jeszcze nie spia, padam z 22.02.07, 22:56
              Dzieki, dzieki! To podstawa, wprowadzic rytual, nauczyc, przyzwyczaic i po
              prostu ulatwic sobie zycie...jak zasna o 20.00 to juz bedzie lux.wtedy zostaje
              troche czasu dla siebie, tzn. dla domu... umylam sie, troche odreagowalam i
              odechcialo mi sie spac...ach, moze sie zmusze, bo od rana bedzie jazda.\
              spokojnej nocki.papa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja