mąż mnie zostawił i pojechał na narty:(((

25.02.07, 13:24
Siedze w domu od kilku miesięcy. Mąż pracuje prawie całą dobę. Umieram z
nudów i wymysliłam, że pojedziemy z dziećmi w góry. Planowaliśmy jechać w
przyszłym tygodniu, bo teraz ferie i tłumy na stokach. Okazało się, że
jedziemy teraz. Ja miałam mieć szczepienie córki we wtorek a później mała się
trochę pochorowała i też nie mogłam pojechać. Mój mąż bez zastanowienia
stwierdził, że on pojedzie ze starszym synem. Szlag mnie trafia, bo to był
mój pomysł a teraz znowu sama siedzę w domu.
    • andziashea Re: mąż mnie zostawił i pojechał na narty:((( 25.02.07, 13:37
      Sama czy z córką?

      Musisz siedziec w domu? Jestes przykyta do kaloryfera?
      • artrzep Re: mąż mnie zostawił i pojechał na narty:((( 25.02.07, 13:51
        Nawet nie tylko z córką, bo jeszcze z drugim synkiem... Ale tak mi
        przykrooooooo... Chciałam wreszcie pobyć z dorosłymi.
    • agnieszkamodras Re: mąż mnie zostawił i pojechał na narty:((( 25.02.07, 14:31
      Może jakaś koleżanka by do Ciebie wpadła?
      • lidia23 Re: mąż mnie zostawił i pojechał na narty:((( 25.02.07, 15:21
        Przykro mi, ale dlaczego mu na to pozwoliłąś? Ty nie masz nic dopowiedzenia?
    • gacusia1 Re: mąż mnie zostawił i pojechał na narty:((( 25.02.07, 15:33
      To nie fair z jego strony.Po jego powrocie spakowalabym manele i pojechala sama
      w gory,nad morze,czy nad jezieoro na tyddzien.Nawet bym nie pytala,jak sobie
      poradzi i czy ma urlop.Mialabym wszystko w d...tak,jak i on-wyjezdzajac bez
      Ciebie i tylko z jednym synem(?)-a ten drugi-co gorszy?
    • wieczna-gosia Re: mąż mnie zostawił i pojechał na narty:((( 25.02.07, 15:35
      faktycznie lepiej by bylo gdybyscie sie przez chorobe corki wszycy pokisili w domu.
      spojrz na to inaczej- rozumiem ze jest ci przykro, ale maz z dzieckiem maja
      wakacje. Chociaz tyle.
    • artrzep Re: mąż mnie zostawił i pojechał na narty:((( 25.02.07, 16:45
      Byłam na małym spacerze...
      Najpierw byłam wściekła i chciałam mu "zabronić"!! Ale potem rzeczywiście
      pomyślałam, że lepiej niech chociaż oni jadą. On chciał zabrać obu chłopców, ale
      sama zdecydowałam, że po pierwsze wolę zostać z kimś kto chociaż mówi a po
      drugie jak pojedzie z jednym to może wreszcie nauczy go jezdzić na tych nartach.
      Niestety moja złość wynika również z tego, że nie mam tu nikogo z kim mogłabym
      się umówić i pogadać. Do mamy mam daleko i nie chce mi się jechać na jeden
      dzień (jutro muszę z małą jechać do lekarza na kontrolę).
      • alfama_1 Re: mąż mnie zostawił i pojechał na narty:((( 25.02.07, 16:55
        Wynika z tego, że jednak uzgodniliście ten wyjazd a nie mąż sobie zadecydował?
        Na początku myślałam, że nie miałaś nic do powiedzenia i już chciałam się
        wzburzyć.

        > sama zdecydowałam, że po pierwsze wolę zostać z kimś kto chociaż mówi

        Niepokojące. W rezultacie przez to że mówi, dziecko zostało pozbawione wakacji.
        Zamiast bawić się w górach, syn musi Ci dotrzymywać towarzystwa bo się nudzisz.
        • agnieszkamodras Re: mąż mnie zostawił i pojechał na narty:((( 25.02.07, 17:00
          a dajciez juz dziewczynie swiety spokoj, chciala sie po prostu wyzalic w chwili
          zalamki a nie wyjsc na samolubna maupę
          • artrzep Re: mąż mnie zostawił i pojechał na narty:((( 25.02.07, 17:06
            Dzięki. Dokładnie tak! Chciałam się wyżalić!! Jutro bedzie lepiej... A wrócą już
            w środę wieczorem, więc jakoś przeżyję...
        • artrzep Re: mąż mnie zostawił i pojechał na narty:((( 25.02.07, 17:05
          "W rezultacie przez to że mówi, dziecko zostało pozbawione wakacji.
          Zamiast bawić się w górach, syn musi Ci dotrzymywać towarzystwa bo się nudzisz."

          Może nie jestem aż tak zła... On ma dopiero 4 lata i starałam się mu dzisiaj
          zapewnić trochę atrakcji, na które na codzień mamy niewiele czasu. Jutro muszę
          go zaprowadzić do przedszkola, bo ten lekarz... ale potem może go zostawię w
          domu i trochę pobędziemy razem. Zobaczymy...

          Co do wyjazdu to jest pierwszy jego wyjazd beze mnie. A jesteśmy już dłuuugo
          razem. Może powinnam do tego przywyknąć... Przy trójce dzieci może się to
          zdarzać w przyszłości częściej. Sama planowałam pojechać z dziećmi nad morze na
          wakacje na dłużej a mój mąż nie ma tyle urlopu. Ale ten pierwszy raz boli.
          • lola211 Re: mąż mnie zostawił i pojechał na narty:((( 25.02.07, 18:35
            >Co do wyjazdu to jest pierwszy jego wyjazd beze mnie

            A, to w jakis sposob usprawiedliwia twoje podejscie do tematusmile.
    • teraz_asia Re: mąż mnie zostawił i pojechał na narty:((( 25.02.07, 19:28
      Podejdź do tego w inny sposób. Mój mąż też bardzo dużo pracuje. Ponieważ ma
      mało czasu dla syna (ośmiolatka)na co dzień, dwa razy do roku zabiera go na
      męską wyprawę; w zimie na narty, w lecie w góry, albo np, jak w tym roku
      polecieli tanimi liniami na trzy dni za granicę. Zawsze długo to sobie planują,
      i mają z tego mnóstwo radochy, a syn jest przeszczęśliwy, mając tatę tylko dla
      siebie. Pomysl, że dla dziecka to będą super chwile, nie żałuj mu tego,
      zwłaszcza, jeśli na co dzień musi się dzielić waszą uwagą z rodzeństwemsmile
      • marcysia51 Re: mąż mnie zostawił i pojechał na narty:((( 25.02.07, 19:31
        Dobrze,że pojechał z synem a nie sam,wtedy Twoja wściekłość miałaby jakies
        uzasadnienie.
Pełna wersja