Czy córeczka to tatusia a synek mamusi???

25.02.07, 21:13
witam, jestem mama 1.5 rocznej dzieczynki. To moje pierwsze i jedyne dziecko.
jest moim oczkiem w głowie mam z nią świetny kontakt, ale ...no wałaśnie
byłam dziś na obiedzie u teściowej - które juz kolejny raz widząc jak
córeczka tuliła się do ojca mówi - no tak u mojej siostry tez tak było że
Tomek to do mamusi się ciągle tuli, a Marta to piszczoszka tatusia. Zrobiło
mi się przykro. Ja siedzę całymi dniami z córką, ja jej gotuję, kupuję
ubrania zabawki, wstaję w nocy, mąż przychodzi jak już śpi, ewentualnie jak
ma wolne bawi się z nią. Może to głupie ale teściowa zasiała w mojej głowie
myśl że obojętnie co zrobię jaka będę to moja córeczka i tak będzie szaleć za
tatusiem - jak jest u was?
    • redmiss Re: Czy córeczka to tatusia a synek mamusi??? 25.02.07, 21:17
      noooo, kurcze... wstrząsające! uncertain
      • michasia24 Re: Czy córeczka to tatusia a synek mamusi??? 25.02.07, 21:23
        ja mam raczej wrazenie ze to dla tego ze ciebie ma na okraglo a tatus do pracy
        chodzi, u mnie widze ze tez tak sie zaczyna dziac - ile musze sie naskakac zeby
        moje Mi sie usmiechnelo a do taty to od razu,
      • ledzeppelin3 Re: Czy córeczka to tatusia a synek mamusi??? 25.02.07, 21:24
        A często tak teściowa w głowie Ci sieje? lepiej jej unikaj!
        • monia145 Re: Czy córeczka to tatusia a synek mamusi??? 25.02.07, 21:32
          Bezwarunkowo unikać.....to jakaś zła kobieta jestwinkPPPPPPPPPPPP
    • monia145 Re: Czy córeczka to tatusia a synek mamusi??? 25.02.07, 21:24
      marcello_mastroianni napisała:

      Może to głupie ale teściowa zasiała w mojej głowie
      > myśl że obojętnie co zrobię jaka będę to moja córeczka i tak będzie szaleć za
      > tatusiem - jak jest u was?


      A coś z tym nie tak?
      To chyba dobrze, że dzieciak ma dobry kontakt z ojcem....skoro w tygodniu widzi
      go sporadczynie, to nic dziwnego nie widzę w tym, że chciałaby go mieć tylko
      dla siebie w weekend i nadrabia emocjonalne zaległości z całego tygodniawinkP
      To niczym Tobie nie grozi. Nie martw się- miłość do ojca i okazywanie mu uczuć
      przez dziecko nie jest równoznaczne ze zrzuceniem Ciebie z piedestałutongue_outPPPPP
      Po co te czarne mysli?
      Jeszcze dojdzie do tego, że będziesz traktować męża jak rywala.....
      Moim zdaniem wszystko ok.
    • masumi2006 Re: Czy córeczka to tatusia a synek mamusi??? 25.02.07, 21:38
      Oj dziewczyny nie atakujcie tak autorki wątku.Moim zdaniem chciała tylko
      powiedzieć,że jest jej przykro i źle się z tym czuje,że teściowa widzi tylko
      jedną stronę.Cieszy się,że wnuczka tak kocha swojego tatę,tuli się do niego,a
      ojciec za nią szaleje.Zapomniała(albo zrobiła to świadomie) powiedzieć dlaczego
      tak jest i nie mam tu bynajmniej na myśli hipotezy postawionej nie wiadomo
      kiedy i nie wiedomo przez kogo(z tym,że córka tatusia,synek mamusi).Wiesz,że
      teściowa potrafi być czasem okrutna,a nawet jak nie miała nic złego na myśli,my-
      synowe każde jej słowo potrafimy odwrócić w tę stronę,by stać się ofiarąsmile
      Nie przejmuj się takim gadaniem.A że mogło Ci być przykro rozumiem,bo mnie też
      by było przykro. Na złamanie powyższej hipotezy dodam,że mój synek też uwielbia
      tatusia i dzisiaj zostałam zepchnięta na dalszy plan,bo jesteśmy z synkiem od
      rana do wieczora sami,bez tatusia,a dziś wyjątkowo tatuś nie był w pracy( bo w
      niedzielę mój mąż też pracuje,w zasadzie niemal na okragły zegar)i szaleli cały
      dzień.Dziecko potrzebni są i mama i tata.A teściowa to podgatunek wink
      P.S
      Też będę kiedyś taką "jędzą"- teściową,ale takie życie...
    • fajka7 Re: Czy córeczka to tatusia a synek mamusi??? 25.02.07, 21:42
      Ja siedzę całymi dniami z córką, ja jej gotuję, kupuję
      > ubrania zabawki, wstaję w nocy, mąż przychodzi jak już śpi, ewentualnie jak
      > ma wolne bawi się z nią.

      Czyzbys uwazala, ze powinno być odwrotnie? Ze corka powinna wiecej uczuc i
      entuzjazmu okazywac Tobie, bo tyle dla niej robisz, poswiecasz się, jest calym
      Twoim swiatem i w ogole to jest Twoja?
      Wyglada troche jakbys była zazdrosna o milosc dziecka do taty, a z drugiej-
      oczekiwala od dziecka jakiegos rodzaju wdziecznosci, za Twój wklad w jej rozwoj
      i wychowanie.
      Jeśli tego rodzaju podejscie kielkuje w Twojej glowie, to jest niebezpieczne.
      Możesz stac się takim typem rodzica, który wypomina w pozniejszych latach
      dziecku jak się dla niego poswiecilo i oczekuje nieustannie okazywanej
      wdziecznosci na kazdym kroku.
      A przeciez Twojego dziecko z pewnoscia kocha Cie nad zycie, ale majac cie na
      codzien, trudno, żeby kwiczalo ze szczescia za kazdym razem, gdy Cie widzi,
      czyli caly czas smile
      • masumi2006 Re: Czy córeczka to tatusia a synek mamusi??? 25.02.07, 21:53
        Tu nie chodzi o wdzięczność i wypominanie po latach...
        Tu chodzi o fakt,że dziewczyna poczuła się odrzucona,niedowartościowana jako
        matka,bo całą śmietankę spił tatuś za przyczyną swej kochającej mamusi.
        • monia145 Re: Czy córeczka to tatusia a synek mamusi??? 25.02.07, 22:05
          masumi2006 napisała:

          > Tu nie chodzi o wdzięczność i wypominanie po latach...


          To tylko jeden z mozliwych scenariuszy, oczywiście taki najbardziej hardcorowy.
          Dlatego nie ma co analizowac tej sytuacji w kontekście spijania śmietanki przez
          ojca czy złej podstępnej teściowej- nawiasem mówiąc ja nic złego w wypowiedzi
          teściowej nie widzę. Problem lezy w autorce i jej słabo ugruntowanej wierze we
          własną osobę.
          Nie czuje sie pewnie jako matka, bo inaczej takie wtręty teściowej nie
          zrobiłyby na niej wielkiego wrażenia.
          Czas przyjrzeć się, skąd biorą się takie myśli, co jest ich przyczyną?


          > Tu chodzi o fakt,że dziewczyna poczuła się odrzucona,niedowartościowana jako
          > matka,bo całą śmietankę spił tatuś za przyczyną swej kochającej mamusi.
          • fajka7 Re: Czy córeczka to tatusia a synek mamusi??? 25.02.07, 22:17
            wlasnie smile
    • lidia23 Re: Czy córeczka to tatusia a synek mamusi??? 25.02.07, 22:05
      Ale tak zawsze było; Moje dzieci są coprawda małe. Syna uwielbiam tak jak córkę.
      Ale zawsze się mówiło że córki to tatusia a syn mamysmile
      • symplegada Re: Czy córeczka to tatusia a synek mamusi??? 25.02.07, 22:18
        Mam synka i córeczkę i obydwoje są "moi". Córka ma 4 latka i przejawia minimalne zainteresowanie tatą (synek jest jeszcze mały) i jest to rezultat jego minimalnego wkładu w jej wychowanie (nie jestesmy rozwiedzeni, nie mieszkamy osobno). I wcale nie mam z tego powodu satysfakcji. Więc - chociaż rozumiem o czym piszesz - mysle ze powinnas sie cieszyc, ze Mała ma kontakt z ojcem.
    • zona_mi Re: Czy córeczka to tatusia a synek mamusi??? 25.02.07, 22:12
      Skoro Ciebie ma na "codzień i conoc", to nic dziwnego, że przytula się chętniej
      do rzadziej widywanego taty - tak już jest, że najbardziej tęsknimy za tym,
      czego nie mamy pod ręką.
      Niepotrzebnie wzięłaś tak sobie do serca to, co powiedziała teściowa.
    • xxxxx1233 Re: Czy córeczka to tatusia a synek mamusi??? 25.02.07, 22:56
      A u mnie jest dokładnie tak ...... córeczka tatusia itd. Córka ma 9 lat, syn 5.
      Córka zawsze trzymała sztamę z tatą. A syn trzyma ze mną. Jestem w domu, więc z
      obojgiem dzici spędzam tyle samo czasu. Kiedyś też myślałam, że córka jest mną
      znudzona i dlatego szaleje na widok taty. Syn cieszy się jak tata wraca z
      pracy, razem bawią się, ale ja muszę być obok. Może jesteśmy wyjątkiem........
      • betty_julcia Re: Czy córeczka to tatusia a synek mamusi??? 25.02.07, 23:38
        No cóż, pozostało przyzwyczaić sięsmile
        Doskonale cię rozumiem, jak tatuś wraca z pracy to mogłabym nie istnieć. Tatuś
        największy autorytet, z tatusiem zawsze trzyma sztamę, w obecności taty czasami
        jestem ignorowana... Też jest mi czasami przykro stąd wiem skąd twoje
        rozgoryczenie, nie oznacza to zadnego problemu ani niskiej samooceny, po prostu
        tak czasami jest a nami rządzą różne emocje, czasami mamy gorszy dzien. Moja ma
        3,5 roku i przererabiamy to od samego początku. Taki typ...
        Za to jak taty nie ma to sobie używamsmile
        Z drugiej strony to takie dziwne, wpycha człowiek w dupkę smakołyki,
        rozpieszcza, zabawki najlepsze kupuje, bawi sie razem, gra w różne gry z
        ogrmonym zaangażowaniem jakby nie miał ciekawszych zajęćsmile tatuś nawet ułamka z
        tego nie oferuje dziecku a i tak najukochańszysmile
        Jeszcze mam synka 5 miesięcznego więc wszystko przed namismile
    • mathiola Re: Czy córeczka to tatusia a synek mamusi??? 25.02.07, 23:30
      A ja jako matka dwóch synów i córeczki stwierdzam: coś w tym jest. Tylko nie
      wiem co. Ale jest.
    • niya Re: Czy córeczka to tatusia a synek mamusi??? 26.02.07, 07:22
      moja mała też tak ma smile ja z nią siedzę od rana do popołudnia, ale gdy mąz wraca
      z pracy to ja dla córki przestaje istnieć smile, ale mi to nie przeszkadza, ja sama
      byłam córeczką tatusia ( do tej pory jestem) matka często mi dawała do
      zrozumienia że nie jest z tego zadowolona, ale jej postępowanie tylko wzmacniało
      więź z moim ojcem, nieważne co robiła mama,że ona wstawała, ona się poświęcała,
      dla mnie ojciec zawsze był najważniejszy i chyba nadal jest, nie jestem już od
      dawna dzieckiem ,ale z ojcem jestem zdecydowanie bardziej związana.
      Może to dla Ciebie jest trudne, ale przeciez córka i Ciebie kocha i będzie
      kochać, może właśnie dlatego,że męża często nie ma tak bardzo dziecko chce z
      nim przebywać? nie powinnaś okazywać niechęci do tej sytuacji bo wyjdzie Ci to
      tylko na gorsze....
      Twoja teściowa miała trochę racji, nieważne co będziesz robić, dziecko i tak
      będzie woleć ojca uncertain u mnie było identycznie, moja matka na rzęsach stawała aby
      mi zycie upiększyć ale jak wracał ojciec to tylko on się liczył, za to mój
      młodszy brat był, jest i będzie, oczkiem w głowie mamusi big_grin
    • marzena751 Re: Czy córeczka to tatusia a synek mamusi??? 26.02.07, 10:37
      Głowa do góry.U nas jest podobnie,całe dnie jesteśmy z córeczką same i wtedy
      to "nasz" czas a kiedy na horyzoncie pojawia się Tatuś mama idzie w
      odstawkę.Szaleją wtedy na całego,są ze sobą bardzo mocno związani to samo ich
      śmieszy to samo smuci a najlepiej gdy razem "namawiają się na mame, żeby mame
      pogilgotkać"(ulubiona zabawa mojej Córeczki).u małej(3,5 roku) zaczął się już
      etap że to jej tatuś jej mąż a ona jego żona a nie mamusiasmilesmile Z całą pewnością
      to Córeczka Tatusia.
    • 76kitka Re: Czy córeczka to tatusia a synek mamusi??? 26.02.07, 11:13

      Nie oczekuj zapłaty za swoje poświęcenie dla dziecka. Ono tego nie jest w stanie ocenić i docenić. Nie ma tez sensu byc zazdrosnym o miłość dziecka do taty. Mój mąz naprawdę ma mało wolnego czasu, w tygodniu ostatnio wraca o 23:00, jedynie weekendy i chwilkę rano ma czas dla mełego. Tatuś dziecku kojarzy się ze świetnie spędzonym czasem. Bo jak jest to juz raczej wszystko inne idzie na bok, a tata jest dla dziecka, przynajmniej tak jest u mnie. Poza tym dzicko swoją czułością chce trochę tego tatę zatrzymac przy sobie. Powinnaś się cieszyć, że mąż nie opędza się od małej, nie zalega przed telewizorem, czy nie zasiada przed komputerem tylko ma zdrowe podejście do rodzicielstwa. Tobie mała ma okazję okazać czułość w każdej chwili, tacie ma niewiele okazji.

    • esi1 Re: Czy córeczka to tatusia a synek mamusi??? 26.02.07, 16:29
      ja jestem jedynaczką i zawsze najlepsze relacje miałam z moją mamą, a "córeczką
      tatusia" to może byłam jak miałam 2 latka. Myślę, że to po prostu taki czas,
      zafascynowania jednym z rodziców. Jeśli będziesz dbać o dobre kontakty ze swoją
      córeczką, to nie masz się co martwić wink
    • anaj75 Re: Czy córeczka to tatusia a synek mamusi??? 26.02.07, 17:13
      A ja mam dwóch synów: 3,5 i 1,5 roku. Starszy od początku przywarł do mnie a
      młodszy zawsze lepiej uspokajał się i bawił u męża. Staramy sie jednak wyrównac
      te naturalne inklinacje naszych dzieci, wymieniając sie nimi w zabawie i
      opiecesmile
Pełna wersja