Musze oddac dziecko.....krytykujcie!

    • mynia_pynia Re: Musze oddac dziecko.....krytykujcie! 03.04.07, 09:19
      Głowa do góry, wszystko będzie dobrze. Przecież nie oddajesz dziecka na zawsze -
      a poza tym co to znaczy oddać?! Ono jedzie do babci, nie oddajesz do domu
      dziecka przecież.
      Jak byłam mała (bardzo mała) to przez 4 miesiące mnie wychowywały ciocie i
      babcia - mama musiała pracować, byłam na drugim końcu Polski.
      Później mama znalazła prace taką, że mogłam z nią chodzić i przez kolejne 2
      lata siedziałam u mamy w pracy. Później już było z górki, jak urodziła się moja
      siostra to dziadkowie, z którymi mieszkają moi rodzice byli na emeryturze i oni
      nas wychowywali w czasie kiedy rodziców nie było.

      A ty myślisz, że jak ja będę wychowywać swoje dziecko, też będę miała
      wielgachny kredyt, dziecko będzie albo w żłobku, albo u dziadków. Teraz się
      robi jakieś szopki z powodu oddania dziecka pod opiekę, 30 lat temu nie było z
      tego powodu krytyki. Obecnie jak rodzice wyjadą gdzieś na 2 dni podrzucając
      pociechę do dziadków to już im się dupy obrabia.


      Nie każda kobieta chce być na utrzymaniu męża przez kilka lat. Ja mam wielką
      potrzebę posiadania swoich pieniędzy, my nigdy nie będziemy mieli wspólnego
      konta bo cenimy sobie swobodę finansową.
      • tereska1986 Re: Musze oddac dziecko.....krytykujcie! 03.04.07, 11:20
        A nie możesz skorzystać z urlopu wychowawczego???
        Ja korzystam, bo za nic nie oddałam bym córci.
        Nie wiem jakie są wasze dochody miesięczne, ale jeżeli nie przekraczają 504 zł
        na osobę to na urlopie przysługuje ci zasiłek wychowawczy 400 zł + 48 zł
        rodzinnego. To zawsze jakiś grosz, a dziecko masz przy sobie w tym
        najważniejszym dla niego okresie.
    • bri Re: Musze oddac dziecko.....krytykujcie! 03.04.07, 11:23
      Współczuję. My naszą dwulatkę oddajemy do dziadków na tydzień i już się martwię
      jak to wytrzymam. Może jednak znajdzie się jakieś miejsce w żłobku? Może daj
      ogłoszenia w okolicy - może jakaś kobieta, która sama ma dzieci w miarę tanio
      zaopiekowałaby się także Twoim?
Pełna wersja