mintaj600
02.03.07, 09:17
Zacznę od poczatku. Mąz non stop pracuje, mam tego dość, dośc braku jego
osoby. Widzimy sie w niedzielę, kiedy to on chce pograc na kompie a ja zeby
pogadał ze mną i pobawił sie z własnym dzieckiem.
On nie chce, ubiera sie, wychodzi, bo mówi ze ja się czepiam. Seksu nie ma bo
on wiecznie zmęczony.Ja juz nie moge tak dłuzej zyc, potrzebuje bliskości,
czułości.On sie zmienił od kiedy pojął pracę i wiecej pracuje. Ale nie mozna
tego zmienic, albo rzuci prace i kredyt bedzie sie spłacał sam albo bedzie
tak nadal.Już moje prośby nie pomagaja.Olewa mnie, wszystkko mu jedno co ja
myślę. Woli komputer, woli spać. Nie ma ochoty na rodzinę, wmawia mi ze
ciągle się czepiam. Ja jestem zmęczona, ciągle siedze z dzieckiem, nie
pracuje, sama jestem przybita i jeszcze on mnie nie toleruje. Chgce znaleźc
sobie kochanka, bo dłuzej nie wytrzymam.a>