mąz mnie olewa....dosć tego

02.03.07, 09:17
Zacznę od poczatku. Mąz non stop pracuje, mam tego dość, dośc braku jego
osoby. Widzimy sie w niedzielę, kiedy to on chce pograc na kompie a ja zeby
pogadał ze mną i pobawił sie z własnym dzieckiem.
On nie chce, ubiera sie, wychodzi, bo mówi ze ja się czepiam. Seksu nie ma bo
on wiecznie zmęczony.Ja juz nie moge tak dłuzej zyc, potrzebuje bliskości,
czułości.On sie zmienił od kiedy pojął pracę i wiecej pracuje. Ale nie mozna
tego zmienic, albo rzuci prace i kredyt bedzie sie spłacał sam albo bedzie
tak nadal.Już moje prośby nie pomagaja.Olewa mnie, wszystkko mu jedno co ja
myślę. Woli komputer, woli spać. Nie ma ochoty na rodzinę, wmawia mi ze
ciągle się czepiam. Ja jestem zmęczona, ciągle siedze z dzieckiem, nie
pracuje, sama jestem przybita i jeszcze on mnie nie toleruje. Chgce znaleźc
sobie kochanka, bo dłuzej nie wytrzymam.a>
    • justi54 Re: mąz mnie olewa....dosć tego 02.03.07, 09:29
      Jak pracuje nonstop i są z tego pieniądze to mu wybacz i wydawaj jego zarobioną
      kasę.Kochanek niczego nie zmieni a będziesz miała następnego faceta na głowie i
      pełno zmartwień przez niego.
      • mintaj600 Re: mąz mnie olewa....dosć tego 02.03.07, 09:45
        justi54 napisała:

        > Jak pracuje nonstop i są z tego pieniądze to mu wybacz i wydawaj jego
        zarobioną
        >
        > kasę.Kochanek niczego nie zmieni a będziesz miała następnego faceta na głowie
        i
        >
        > pełno zmartwień przez niego.




        wiesz ale duzo tych pieniedzy nie ma, nie ma za bardzo co wydacsad
    • wieczna-gosia faktycznie bezszczelny ntxt 02.03.07, 09:34

    • syriana masz rację.. 02.03.07, 09:39
      znajdź sobie kochanka
      on na pewno rozwiąże wszystkie Twoje małżeńskie problemy

      (i małżeństwo przy okazji też)
    • anik801 Re: mąz mnie olewa....dosć tego 02.03.07, 09:43
      A może Twój mąż Cię wyprzedził i to on ma kochankę?Ja wiem jedno-jak facet
      przestaje mieć ohotę na seks z żoną to coś jest nie tak!Ja swojego męża też
      widzę tylko w weekendy i też niezbyt mu się chce zajmować dzieckiem.Ale na
      przytulanie i seks ochote ma zawsze,choćby padał ze zmęczenia na twarz!
    • kachwi1 Re: mąz mnie olewa....dosć tego 02.03.07, 09:46
      a może idź do pracy i pomóż mu spłacać ten kredyt?
      • mintaj600 Re: mąz mnie olewa....dosć tego 02.03.07, 09:48
        kachwi1 napisała:

        > a może idź do pracy i pomóż mu spłacać ten kredyt?



        no własnie szukam pracy i chce pomóc spłacac kredyt.Facet nie ma kochanki, bo
        pracuje tylko, wiem bo pracuje koło domu i czesto zanosze mu jedzenie jak mnie
        prosi.Pracuje z facetami i udaje najwspanialszego męza na świecie.Seksu nie
        chce bo jest zmęczony i tyle.Ale na komputerze siedzi po nocach do 1,2, a
        wstaje o 7.
        • tigra8 Re: mąz mnie olewa....dosć tego 02.03.07, 09:53
          Może ma wirtualną znajomośc? Czytałaś Samotnośc w sieci. Niektórym przez
          komputer też się w głowie przewraca. A może ma problem z potencją i wstydzi się
          przed Tobą przyznac, woli nawet nie próbowac. Przydałyby się Wam porządne
          wakacje z dala od problemów, ale to Polska przecież.
          • ewio Re: mąz mnie olewa....dosć tego 02.03.07, 10:03
            Wiesz co mój mąż siedzi do 2, 33 i wstaje o szóstej każdy weekend to samo
            zaharowuje się na śmierć żeby jakoś było. Nie rozumiem Ciebie. Wcale nie dziwię
            sie mu, że nie chce z Tobą spać bo po prostu nie ma na to siły. Z resztą ja też
            nie chciałabym kochać się z kimś kto mnie nie wspiera tylko ciagle mi coś
            wygaduje. Facet ma dość. daj mu trochę wyrozumiałości, wsparcia spróbuj go
            zrozumieć a nie myśleć o kochanku. Dla mnie to jest jakieś chore. Co to za
            związek ? przecież w małżeństwiesą różne problemy i trzeba je rozwiązywać a nie
            znajdować sobie od razu zastępstwo.
        • eska1234 Re: mąz mnie olewa....dosć tego 02.03.07, 21:45
          Miałam podobnie. Pracował w godzina 9.30-17,30 w mieście oddalonym o 50 km.
          Codziennie dojeżdzał busami . W domu widziałm go rano jak jeszcze spał - bo
          wychodziłam wcześniej, oraz koło siódmej , gdy wracał. Jadł obiad -kąpał dzieci
          był to wzasadzie jedyny kontakt z małymi dziećmi potem ja je usypiałam. Potem w
          zależności na co miał ochotę. Jak na komputer to siedział przed monitorem , ja
          mogłam latać dookoła na golasa i na pewno nic nie widział. Problemem też było
          gdy miął ochotę na seks o to był czwartek albo piątek, ja pod koniec tygodnia
          byłam tak przemęczona , że marzyłam tylko o spaniu.
          Pomogli nam teściowie. Często w piatki odbierali dzieci z przedszkola i
          zabierali je do siebie i zostawały tam do soboty. Ja wracając z pracy mogłam
          mieć chwilę spokojną dla siebie - spokojnie cos ugotować, przespać się , zeby
          nie padać na nos wieczorem. Jak mąż wracał w piątki wieczorem , ta ja byłam
          trochę wypoczęta , mieliśmy cały wieczór dla siebie. Nawet jak nie miałam siły
          na seks , to przecież zostawała nam sobota rano. Myślę, że ta pomoc nawet
          uratował nasze małżeństwo - bo było już bardzo kiepsko. Dzieci się
          cieszyły-piątek z nocą u dziadków to była dla nich atrakcja. Po dwóch latach mąż
          zaczął pracować w lepszych godzinach i zdecydowanie bliżej (20km) i sytuacja
          wróciła do normy. ale teściowie jeszcze czasem pomagają w stary sposob, ale co
          najwyżej raz na miesiac.
        • wegatka Re: mąz mnie olewa....dosć tego 02.03.07, 23:25
          mintaj600 napisała:



          > Facet nie ma kochanki, bo
          > pracuje tylko, wiem bo pracuje koło domu i czesto zanosze mu jedzenie jak mnie
          > prosi.Pracuje z facetami


          To w takim razie może oznaczać, że ma kochanka.
          • nanuk24 Re: mąz mnie olewa....dosć tego 03.03.07, 20:56
            > To w takim razie może oznaczać, że ma kochanka.


            big_grinD
        • wjw2 to wszystko jasne:) 03.03.07, 20:53
          mintaj600 napisała:

          Ale na komputerze siedzi po nocach do 1,2, a wstaje o 7.

          On ma cybersex!!!!!
    • demarta seks z mintajem?! psieeee! ;)) nt 02.03.07, 10:13
      • mintaj600 Re: seks z mintajem?! psieeee! ;)) nt 02.03.07, 10:20
        a z toba tymbardziej
    • justi54 Re: mąz mnie olewa....dosć tego 02.03.07, 10:17
      Dziś piątek to wręcz się powinno.
      • demarta Re: mąz mnie olewa....dosć tego 02.03.07, 10:18
        zjeść na obiadosa, ale nie się seksić. zwłaszcza w wielki post wink)
        • mintaj600 Re: mąz mnie olewa....dosć tego 02.03.07, 10:20
          demarta napisała:

          > zjeść na obiadosa, ale nie się seksić. zwłaszcza w wielki post wink)


          jestes poważną osobą? chyba nie
          • demarta Re: mąz mnie olewa....dosć tego 02.03.07, 10:22
            mintaj chyba ci szwankuje poczucie humoru smile
      • agnieszkamodras Re: mąz mnie olewa....dosć tego 02.03.07, 10:21
        Justi, błagam... big_grinD
      • justi54 Re: mąz mnie olewa....dosć tego 02.03.07, 10:27
        To nie ja.
      • ewaml8 Re: mąz mnie olewa....dosć tego 04.03.07, 18:00
        wynieś komputer tam gdzie ty śpisz!!!!
    • asia06 Re: mąz mnie olewa....dosć tego 03.03.07, 05:16
      Facet jest zmęczony i ty jesteś zmęczona. I ty masz rację ze swoimi
      oczekiwaniami, i on też. Oboje macie mało czasu i oboje chcielibyście coś w tym
      czasie zrobić - tylko że on co innego i ty też. Jak było więcej czasu robiło
      się swoje i miało się też kiedy spełniać oczekiwania partnera. Jak się tego
      czasu nie ma, to chwile się człowiek sam rozerwie i idzie spać. Ty jesteś
      znudzona dzieckiem, on zmęczony pracą. Chyba musisz po prostu przeczekać ten
      czas, znaleźć pracę, wyjść z domu na dłużej bez dziecka. Nie wiem, co jeszcze.
      Nie piszę twgo tak sobie, mam podobnie smile
      • ewelina352 Re: mąz mnie olewa....dosć tego 03.03.07, 08:03
        no to pewnie też prawda ale z tym znalezieniem pracy to nie taka łatwa sprawa
        wiem coś o tym bo od dłuższego czasu jej szukam a największą przeszkodą dla
        potencjalnych pracodawców jest fakt ,ze mam dziecko na które będzie trzeba brać
        w razie choroby zwolnienia!i krąg się zamyka!jestem już sfrustrowana tą sytuacją
        i w ten sposób nasze dziecko ma zmęczonego tatę i sfrustrowaną mamę!takie czasy
      • mintaj600 Re: mąz mnie olewa....dosć tego 03.03.07, 09:46
        asia06 napisała:

        > Facet jest zmęczony i ty jesteś zmęczona. I ty masz rację ze swoimi
        > oczekiwaniami, i on też. Oboje macie mało czasu i oboje chcielibyście coś w
        tym
        >
        > czasie zrobić - tylko że on co innego i ty też. Jak było więcej czasu robiło
        > się swoje i miało się też kiedy spełniać oczekiwania partnera. Jak się tego
        > czasu nie ma, to chwile się człowiek sam rozerwie i idzie spać. Ty jesteś
        > znudzona dzieckiem, on zmęczony pracą. Chyba musisz po prostu przeczekać ten
        > czas, znaleźć pracę, wyjść z domu na dłużej bez dziecka. Nie wiem, co
        jeszcze.
        > Nie piszę twgo tak sobie, mam podobnie smile




        mas zrację! poza tym napisz e jeszcze to ze mieszkam z innymi lokatorami, wiec
        mezowi to tez przeszkadza (moga słyszec to i owo) no i mi też przeszkadza, ale
        jak nie ma sie innego wyboru to nie wyobrażam sobie życ bez seksu i miłości,
        jak nie mam kasy na własne M.
    • ewelina352 Re: mąz mnie olewa....dosć tego 03.03.07, 08:00
      mnie też wydaje sie to trochę dziwne ,ponieważ mój mąż też ciągle pracuje a ja
      jestem od ponad 3 lat z dzieckiem w domu i nie pracuję,mam czasem serdecznie
      dosyć!ale na seks to mój mąż również ma zawsze ochotę (to raczej mnie się
      bardziej nie chce).Dlatego uważam ,że on może mieć kogoś na boku!oby to nie była
      prawda ale jego zachowanie na to wskazuje.
      • mintaj600 Re: mąz mnie olewa....dosć tego 03.03.07, 09:40


        ewelina352 napisała:

        > mnie też wydaje sie to trochę dziwne ,ponieważ mój mąż też ciągle pracuje a ja
        > jestem od ponad 3 lat z dzieckiem w domu i nie pracuję,mam czasem serdecznie
        > dosyć!ale na seks to mój mąż również ma zawsze ochotę (to raczej mnie się
        > bardziej nie chce).Dlatego uważam ,że on może mieć kogoś na boku!oby to nie
        był
        > a
        > prawda ale jego zachowanie na to wskazuje.






        mnie sie wydawało poczatkowo tez ze ma na boku kogoś, ale kiedy w czasie pracy?
        popracy jest po 10 minutach bo ma blisko (chyba ze w drodze mnie zdradza w
        ciągu 10 minut)
        Ja mam zawsze ochotę, sto razy dziennie..Twój Mąz ma moze ochote wtedy kiedy ty
        (czyli rzadko) i dlatego wydaje ci sie ze nie narzeka na brak seksu a ni ty. A
        ja moze chce częsciej niz maz, wydaje mi się tez ze mam większ epotrzeby od
        ciebie i nawet Twój mąz mógłby sie okazać typem mojego. Tylko ze tak naprawdę w
        myslach moge zawsze i nie odmówię, ale w rzeczywistości przynajmniej 3 razy w
        tyg bym chciała miec meza dla siebie.
    • 18_lipcowa1 ma inna , na 100% 03.03.07, 21:41
      • mintaj600 Re: ma inna , na 100% 05.03.07, 07:37
        lipcowa, moze ma inną, tylko nie wiem kiedy, bo nie ma na inną czasu. Albo jak
        śpi, albo jak gra na komputerze w gry, albo w godzinach pracy, albo w ciągu 10
        minut jak wraca z pracy. To nie możliwe nawet, nie miałby kiedy mnie zdradzac.
Pełna wersja