jmama
02.03.07, 10:25
Mieszkamy w jednym domu z moimi rodzicami, z tym że mamy oddzielne
mieszkania. Jest to dla mnie duża wygoda jeśli chodzi o opiekę nad dzieckiem
bo jak muszę gdzieś wyjść a mąż jest w pracy to zawsze zostaną. Mam jednak
inny problem. Wydaje mi się, że rodzice uważają ( albo robią to
nieświadomie), że skoro pomagają mi przy dziecku to mogą sobie bez ograniczeń
krytykować wszystkie nasze decyzje i w ogóle traktować mnie jak małe dziecko.
Nie chodzi o to żeby w ogóle bez pytania nic nie mówili, chdzi o to,że jak im
powiem o czymś to natychmiast oni sądzą inaczej i wiedzą lepiej co powinnam
zrobić. To juz jest taka mała paranoja bo teraz boję się im nawet
powiedzieć,że chcę sobie przedłużyć urlop wychowawczy- mama uważa,że czas
abym już wróciła do pracy. A ja kończę w czerwcu studia, mam do napisania
pracę i nie wyobrażam sobie wrócić z pracy, dać dziecku buzi i siąść do
komputera. Chcę być z moim dzieckiem-bo mam taką możliwość. Druga sprawa
która mnie właśnie wkurzyła: przyjechał facet pomierzyć okna bo wczoraj
zamówiłam i od razu dorwał go mój tata i sobie sami rozmawiali bo niby co ja
mam do tego. Ustalili wszystko a potem tata zapytał mnie czy resztę sobie
sama załatwię.
Nie wiem już czy przesadzam czy oni się za bardzo wtrącają.
Poradźcie proszę, tylko nie piszcie,że jestem niewdzięczna bo to nieprawda.