Wtrącają się czy przesadzam?

02.03.07, 10:25
Mieszkamy w jednym domu z moimi rodzicami, z tym że mamy oddzielne
mieszkania. Jest to dla mnie duża wygoda jeśli chodzi o opiekę nad dzieckiem
bo jak muszę gdzieś wyjść a mąż jest w pracy to zawsze zostaną. Mam jednak
inny problem. Wydaje mi się, że rodzice uważają ( albo robią to
nieświadomie), że skoro pomagają mi przy dziecku to mogą sobie bez ograniczeń
krytykować wszystkie nasze decyzje i w ogóle traktować mnie jak małe dziecko.
Nie chodzi o to żeby w ogóle bez pytania nic nie mówili, chdzi o to,że jak im
powiem o czymś to natychmiast oni sądzą inaczej i wiedzą lepiej co powinnam
zrobić. To juz jest taka mała paranoja bo teraz boję się im nawet
powiedzieć,że chcę sobie przedłużyć urlop wychowawczy- mama uważa,że czas
abym już wróciła do pracy. A ja kończę w czerwcu studia, mam do napisania
pracę i nie wyobrażam sobie wrócić z pracy, dać dziecku buzi i siąść do
komputera. Chcę być z moim dzieckiem-bo mam taką możliwość. Druga sprawa
która mnie właśnie wkurzyła: przyjechał facet pomierzyć okna bo wczoraj
zamówiłam i od razu dorwał go mój tata i sobie sami rozmawiali bo niby co ja
mam do tego. Ustalili wszystko a potem tata zapytał mnie czy resztę sobie
sama załatwię.
Nie wiem już czy przesadzam czy oni się za bardzo wtrącają.
Poradźcie proszę, tylko nie piszcie,że jestem niewdzięczna bo to nieprawda.
    • demarta Re: Wtrącają się czy przesadzam? 02.03.07, 10:29
      no takie typy się zdarzają. zamontuj sobie olewatora i miej to w d... po co się
      nakręcać, sama sobie psujesz tym humor. a oni tyle mają z życia, że sobie
      przynajmniej pogadają smile
      • justi54 Re: Wtrącają się czy przesadzam? 02.03.07, 10:30
        Przecież to mintaj.
        • demarta Re: Wtrącają się czy przesadzam? 02.03.07, 10:48
          mintaj przecież o seksie, bo co mintaj wie o oknach.
          • justi54 Re: Wtrącają się czy przesadzam? 02.03.07, 10:57
            Ale styl pływania (pisania) mogłaby zmienić.
            • demarta Re: Wtrącają się czy przesadzam? 02.03.07, 11:00
              nie może bo to by jej "pod prąd" było wink
    • hexella Re: Wtrącają się czy przesadzam? 02.03.07, 10:30
      nie jesteś niewdzięczna, raczej mało stanowcza.
      W takich wypadkach jedynym wyjściem jest rozmowa. może musisz im przypomnieć,
      że nie jesteś już małą dziewczynką i sama chcesz o sobie decydować.
      Kulturalnie, acz stanowczo musisz podkreślić swoją samodzielność.
    • jmama Re: Wtrącają się czy przesadzam? 02.03.07, 10:46
      Próbowałam być stanowcza. Pewnego dnia nie wytrzymałam i wkurzyłam się bo mój
      tata jak do mnie przychodzi to od razu mówi: a dlaczego to tu leży?, to powinno
      być tutaj, a to mogę zabrać?, no i wyrzuca mi rzeczy jego zdaniem niepotrzebne
      a ja ich potem szukam. Więc obraziłam się kiedyś o to i powiedziałam mamie o mi
      chodzi,że trakują mnie jak małe dziecko i że to nie jest w porządku gdy ciągle
      chodzą i coś krytykują,to tak to wszystko przekręciła, że wyszło na to,że to
      jest moja wina, że przesadzam i w ogóle jestem dziecinna.
      • ib_k Re: Wtrącają się czy przesadzam? 02.03.07, 10:58
        Szczerze mówiąc jeżeli tak zareagowałaś to jesteś dziecinna. Mieszkasz w ich domu pewnie mieszkałaś
        tam jako ich mała córeczka i trudno żeby nagle przestali cię tak traktować. piszesz że wymieniasz okna a
        czy ustaliłaś z rodzicami jakie to mają być okna? To ich dom i powinni wyrazić zgodę i zaakceptować jakie
        mają być. Chcesz być niezależna i samodzielna to zacznij żyć we własnym domu!
        • wieczna-gosia Re: Wtrącają się czy przesadzam? 02.03.07, 11:15
          To ich dom i powinni wyrazić
          > zgodę i zaakceptować jakie
          > mają być. Chcesz być niezależna i samodzielna to zacznij żyć we własnym domu!

          no nie przesadzajmy- maja oddzielne mieszkania. Pewnie sie mozna wyprowadzic
          tylko po co i co chcemy przez to udowodnic.
      • wieczna-gosia Re: Wtrącają się czy przesadzam? 02.03.07, 11:21
        po pierwsze- moze oni za czesto do ciebie przychodza? wiem ze jest taka pokusa,
        ale sprobuj to ograniczyc.
        bo mój
        > tata jak do mnie przychodzi to od razu mówi: a dlaczego to tu leży?, to powinno
        >
        > być tutaj, a to mogę zabrać?, no i wyrzuca mi rzeczy jego zdaniem niepotrzebne
        > a ja ich potem szukam.
        bo to tutaj polozylam. Ma to tutaj lezec a tego nie mozesz zabrac. nie obrazac
        sie tylko odpowiadac prosto. Nie tlumaczyc jesli nie masz potrzeby. Tak zrobimy
        bo tak ustalilismy. Mozemy was wysluchac, ale postapimy jak uwazamy za stosowne,
        kiedy uwazamy za stosowne i z kom uwazamy za stosowne. Pewnie rodzicom nigdy nie
        postawilas takiej granicy- jaka kazdy dorosly czlowiek rodziciom musi postawic-
        to jest moje zycie. I moje wybory. I moje bledy. Wiem ze chcesz mi pomoc- ale
        nie zawsze mozesz.

        jesli doprowadzasz do awantury- oni traktuja cie jak dzieciaka i histeryczke.
        Wiec nie doprowadzaj. Spokojnie bez nerw zaucz sie rodziciom odmawiac. Powiedz
        mamie ze przedluzasz wychowawczy. Uwaza inaczej- niech sobie uwaza. Ma prawo.
        Moja mama tez uwaza inaczej niz ja. no trudno smile)) twoja mama nie musi pochwalac
        twoich wyborow.
    • bri Re: Wtrącają się czy przesadzam? 02.03.07, 12:31
      Większość rodziców lubi dawać dobre rady - ja swoich słucham po czym robię to
      co uważam za stosowne.
    • jmama Re: Wtrącają się czy przesadzam? 02.03.07, 12:53
      Dwa okna są stare i wymieniam je na dokładnie takie same jak reszta i moi
      rodzice nic przecwko temu nie mają, to ich dom, ale my za swoje mieszkanie
      normalnie płacimy. Chodzi mi tylko o to,że jeżeli ja coś załatwiam to robie to
      od początku do końca i nie potrzebuję prowadzenia za rączkę i ciągłych pouczeń.
      Awantur nie robię-tylko raz miałam gorszy dzień i nie wytrzymałam.Po tym
      wydarzeniu doszłam do wniosku, że obrażanie się nie ma sensu bo i tak nic nie
      daje. Pisałam ten post w dość dużym wzburzeniu więc może dodam jeszcze, że na
      codzień nasze relacje z rodzicami są bardzo dobre i tylko pewne sytuacje są dla
      mnie nie do zniesienia. Zastanawiam się czy nie powinnam w tytule zadać
      pytania: co zrobić aby rodzice zaczęli widzieć we mnie kogoś więcej niż małą
      dziewczynkę, kogoś kto ma już własne życie i podejmuje swoje, bardziej lub
      mniej słuszne decyzje.
      • demarta Re: Wtrącają się czy przesadzam? 02.03.07, 12:56
        tupnąć nogą i walnąć pięścią w stół.
        mam wrażenie, że ty nadal zachowujesz się jak mała dziewczynka, tzn.nie
        stawiasz oporu, nie protestujesz, nie stawiasz na swoim.
      • justi54 Re: Wtrącają się czy przesadzam? 02.03.07, 13:40
        Mintaj przestań już idź na ryby z szefem swojego męża i kup sobie
        poradnik "Nauka pisania powieści w jeden weekend".
    • 18_lipcowa1 mysle ze jestes bardzo dziecinna rybko. 02.03.07, 20:23
      .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja