Boję się pójść na zwolnienie.

04.03.07, 19:55
Stało się. Synek jest chory i nie mam go z kim zostawić. Ja do pracy,mąż do
pracy. Z reguły zostawała z synkiem tesciowa ( nie, nie za darmo, na dodatek
zawsze wozilismy chore dziecko do niej, bo baba ma za daleko do nas ). Nigdy
nie porszę jej o jakieś dłusze zajmowanie się synkiem - chociaż kobieta nie
pracuje, siedzi całe dnie w domu. Nigdy też nie zabiera Kuby wcześniej z
przedszkola, chociaż ma do niego 200 metrów, chociaż synek lubi do niej
chodzić i chociaż ja przychodzę po niego dopiero o 17 i z reguły od prawie
godziny nie ma już ani jednego dziecka nie tylko w grupie ale i w całym
przedszkolu... Teraz wziąc go nie może bo... przez cały tydzień będzie
chodzić do urzędu papiery przeglądać w sprawie remontu budynku, w ktorym
mieszka...
No i nie mam go z kim zostawić, no nie mam. nie szukam opiekunki, bo nie
potrzebuję takiej na stałe, raczej na 3 - 5 dni co jakiś czas jak maly chory.
Na dodatek to nie może być co rusz ktoś inny, bo maly ma autyzm, nie mówi,
więc ktoś obcy z nim nie zostanie, bo nie da sobie rady.
I mam problem.
Pracuję w tej firmie zaledwie miesiąc ( przeniosłam się z innej pracy ) i już
muszę prosić o zwolnienie, na dodatek to pewnie cały tydzień.. może ,
optymistycznie, 3 dni. Mąż nie może, pocżatek miesiaca, w pracy by go zjedli.
gdyby poprosił o wolne. zatem muszę ja, szczegolnie, że pracuję w biurze,
jesteśmy we dwie, jedna osoba spokojnie da sobie radę. Muszę jutro zadzwoni ć
do szefa, do biura ( a biuro na drugim końcu Polski, szefa nigdy na oczy nie
widziałam i pewnie nie zobaczę ) i ... Mama mówi: nie mów, że Kuba chory. Weź
urlop. Tylko... że po miesiącu pracy nie nalezy mi się urlop, chyba tylko
jakoś proporcjonalnie, ale... Nie wiem, może powinnam wziąć te dwa dni na
dziecko. Może powinnam powiedziec, że mam pilne sprawy rodzinne i potzrebuję
3 dni wolnego... sama nie wiem. Boję się ( chociaż mam umowę na cas
nieokreslony ) powiedzieć, że idę na zwolnienie na dziecko po miesiącu pracy.
Pracuję już łącznie 2 lata i jeszcze tego problemu nie miałam, zawsze coś z
mężem udalo się pokombinowac, trochę tesciowa, trochę szwagier, trochę ktoś z
rodziny. A teraz jak na złość wszyscy zajęci, oczywiście...
    • monia145 Re: Boję się pójść na zwolnienie. 04.03.07, 20:06
      Ja bym nie kombinowała, tylko powiedziała prawdę.
      A co zrobisz, jeśli po dwóch dniach małemu się nie poprawi?
      Choroby nigdy nie da się zaplanować, przesunąć itp...trudno..
      Lepiej dolecz go w domu, niżby niedługo miał znowu zachorować..w
    • lucciana Re: Boję się pójść na zwolnienie. 04.03.07, 20:56
      Ja Ci powiem ,ze najważniejsze jest zdrowie dziecka. Najważniejsze. A praca
      zawsze będzie. Powodzenia. Będzie dobrzesmile
    • pink75 Re: Boję się pójść na zwolnienie. 05.03.07, 11:07
      Skoro nie jest to Twoja pierwsza praca urlop Ci się należy w pełnym wymiarze.
      Nie ma znaczenia, że u tego pracodawcy pracujesz tylko miesiąc.
      Urlop proporcjonalny to w przypadku pierwszej pracy.
    • bbarbara Re: Boję się pójść na zwolnienie. 05.03.07, 14:08
      A po co masz brać urlop albo dwa dni. Weż normalnie opieke na dziecko chore
      (pediatra wypisze) i z głowy. Albo mąż, bez niego też sie pewnie robota nie
      zawali a zwolnienie od lekarza muszą przyjąc. Płaci i tak zus
      • net79 Re: Boję się pójść na zwolnienie. 05.03.07, 14:12
        Przychylam się do zdania przedmówczyni
        • airebea Re: Boję się pójść na zwolnienie. 05.03.07, 14:16
          Nie płaci ZUS tylko pracodawca i ja ze swojej perspektywy czyli pracodawcy
          najprzychylniej bym spojrzała na wykorzystanie dwóch dni opieki ale oczywiście
          punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
          • bbarbara Re: Boję się pójść na zwolnienie. 05.03.07, 14:32
            chyba masz rację z tym zusem coś pokręciłam. Ale dwa dni opieki mogą sie jeszcze
            przydać jak np trzeba będzie iść na szczepienie albo "awaryjnie lub planowo
            zamkną przedszkole na jeden dzień
          • magdalenkaaa78 Re: Boję się pójść na zwolnienie. 05.03.07, 15:59
            A dlaczego nie płaci ZUS, skoro w ciągu roku nalezy się 60 dni zasiłku
            opiekuńczego płatnego 80%? przecież to nie obciąza pracodawcy, tylko ZUS.
            W każdym razie dziś do pracy nie poszłam, jutro jednak łaskawie weźmie małego
            tesciowa, z koleżanką się dogadałam, że nie przychodzę dziś, za to jutro idę
            normalnie.
            Jednak jesli mały będzie podziębiony to nie dam rady kombinować, czwartek i
            piątek wezmę urolop i tyle.
    • bri Re: Boję się pójść na zwolnienie. 05.03.07, 14:13
      Czy to teściowej wina, że boisz się pójść na zwolnienie? wink
    • nisar Re: Boję się pójść na zwolnienie. 05.03.07, 14:31
      1. Nie dziwię się, że boisz się pójść na zwolnienie, skoro pracujesz od niedawna
      2. Teściowa nie ma oczywiście obowiązku zajmować się Twoim dzieckiem, ale
      byłoby miło móc na to liczyć w sytuacjach awaryjnych, zwłaszcza że ma możliwość
      to zrobić.
      3. Ciekawe jak teściowa podejdzie do kwestii braku obowiązku zajęcia się nią
      przez Was, jak będzie chora? Miejmy nadzieję, że uzna tutaj Wasze prawo do
      odmowy.
      4. Weź urlop + dni opieki nad dzieckiem, jeśli możesz zaproponuj że zrobisz coś
      w domu, jeśli możesz weź po pół dnia i przyjdź wieczorem jak mąż wróci. Raczej
      nie brałabym zwolnienia na dziecko w takiej sytuacji.
      5. Nie słuchaj mądrych rad typu "dziecka zdrowie najważniejsze a praca będzie"
      (j.w.) bo a) praca będzie albo nie, to nie te czasy kiedy praca się należała
      jak psu micha b)oczywiście że ważne by dziecko było zdrowe, ale także by było
      np. najedzone, a nie każdego stać na to, by pracował tylko mąż.
      Trzymaj się.
      • magdalenkaaa78 Re: Boję się pójść na zwolnienie. 05.03.07, 16:01
        Nisar, wyraziłaś dokładnie to, co czuję.
        Bardzo dziękuję Ci za Twój post.
      • paula_paulina_10 Re: Boję się pójść na zwolnienie. 05.03.07, 16:07
        ad 3. Mogę napisać jak podeszła do tego moja, już śp. teściowa.
        Nigdy nie odbierała mojego dziecka z przedszkola, nigdy nie pomagała,
        twierdząc, że moje dziecko to moja sprawa. No, nie tylko moje, bo także jej
        syna, ale to drobiazg.
        Niedawno zachorowała. Ciężko. Wymagała opieki i pomocy. I wiecie u kogo jej
        szukała - u mnie.
        Ostatnie jej słowa brzmiały "zmień mi pampersa, podnieś mnie, nie dręczcie Basi
        9 mieszkająca z nią córka).".
        • magdalenkaaa78 Re: Boję się pójść na zwolnienie. 05.03.07, 16:15
          Nie wymagam od mojej teściowej poświęcenia. PO prostu jej nie rozumiem. I jest
          mi zwyczjanie przykro, że dziecko nie może liczyć w potrzebie na bliską
          przecież osobę. A jesli już może to jest to łaska, okupiona prosbą. Co
          dziwniejsze, Kubuś babcię bardzo lubi i babcia naprawdę bardzo dobrze opiekuje
          się nim.
          Cieszę się, w komisji badajacej papierki ktoś nie mogł przyjść i jutro babcia
          bierze Kubę a ja do pracy smile
    • dzemma Re: Boję się pójść na zwolnienie. 05.03.07, 15:52
      Ostatnio miałam identyczna sytuację. Dostałam nową pracę, pracowałam zaledwie 2
      tygodnie a tu jak na złośc mały się rozchorował. Przez 2 lata praktycznie nie
      chorował (poza drobnymi infekcjami typu 3-4 dniowy katarek)i akurat teraz
      zapalenie oskrzeli. Maz wziął 3 dni wolnego więcej nie mógł, babcia nie
      zostanie z nim bo trzeba było mu podawać leki wziewne a ona mówiła, ze sobie
      nie poradzi z tak ruchliwym dwulatkiem. Po tzrech dniach zamartwiania się co
      zrobić szef sam zapytał mnie czym się tak dręczę. Powiedziałam prawdę, że mały
      chory i mam sytuację bez wyjścia, bez problemu dał mi wolne. Podleczyłam synka
      przez kilka dni, zaopatrzyłam się w tran, actimel i jeszcze kilka innych
      wspomagaczy i wróciłam do pracy. Na pewne rzeczy nie mamy wpływu, niestety.
      Życze powodzenia i wyrozumiałego szefa.
    • chupachups1 Re: Boję się pójść na zwolnienie. 05.03.07, 15:58
      Przychylam sie do tego co napisała Nisar. Ja tak bym zrobiła, dwa dni opieki
      nad dzieckiem zdrowym plus urlop.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja