jestem zazdrosna o synka :-(((

30.04.03, 19:47
Kochane dziewczyny,
az wstyd sie przyznac... nie wiem jak zaczac. Ale musze to napisac, bo dusze
to w sobie od wielu miesiecy. Moze bedzie mi lzej.
Mieszkamy z moja mama (na razie, za kilka miesiecy wyprowadzamy sie). Moja
mama jest zakochana w swoim wnuku, a moim synku (ma prawie 9 miesiecy). Ja,
zeby byc z synkiem jak najwiecej, poszlam do pracy na pol etatu, na wieczorna
zmiane (17-21:00) jak synek skonczyl 7 mies. Niestety nie karmie juz piersia,
dziecko samo sie odstawilo jak skonczylo pol roczku. Wiem oczywiscie, ze to
ja jestem jego mama, ale czy on to wie? Ochrzancie mnie za to pytanie, ale
nic nie poradze, ze mi chodzi po glowie... Gdy widzi babcie, to natychmiast
musi do niej na rece. Przy czym wiem, ze kupila go wlasnie tym - braniem na
rece przy kazdej okazji, nawet przy mojej dezaprobacie i tak robila swoje.
Co to bedzie jak sie wyprowadzimy? Z jednej strony nie moge sie doczekac, z
drugiej - czy dziecko nie bedzie plakac za babcia?
Mam wrazenie, ze synek woli babcie ode mnie i tak mi smutno...
kurcze, juz zaczynam plakac... chyba skoncze ten chaotyczny post. Sorrki...
pocieszcie.
    • jaspar1 Re: jestem zazdrosna o synka :-((( 01.05.03, 14:37
      Cześć

      Króciutko bo się trochę spieszę. Maiałem to samo z moim synkiem i jego
      dziadkiem miom tesciem). Jak sie wyprowadziliśmy stopniowo zaczął zapominać o
      dziadku chcociaż jak przyjeżdzał w odwiedziny to oczywiscie dostawał szału
      radości, ale tak naprawde to twój syn jeszcze jest za mały żeby sie tym
      martwić. Mój ma w tej chwili 3,5 roku (2 lata od przeprowadzki) i zgadnij kto
      od jakiegoś roku jest jego ulubieńcem i do kogo przybiega jak sie skaleczy......
      Głowa do góry my rodzice zawsze jestesmy najważniejsi dla naszych dzieci
      chociaż nie zawsze to okazują. ZObaczysz z upływem czasu zaczniesz dostrzegać
      jak wspaniale rozróznia dziadków od rodziców.
    • catch Re: jestem zazdrosna o synka :-((( 01.05.03, 17:24
      Czesc!
      To zabawne ale parę miesięcy temu zamieściałam podobną prośbę na forum, prośbę
      o pocieszenie: myślałam, że mój kilkumiesięczny synek mnie nie kocha, a w
      każydym razie nie najbardziej na świecie. Teraz ma ponad dwa lata i nie mam
      wątpliwości że łączy nas miłość absolutnia i wyjątkowa! Nawet jesli czasem woli
      bawić się z Tatą, babcią, dziadkiem, ciocią, pojawia się chwila kiedy potrzeba
      jest wyłącznie mama...
      • ekanka Re: jestem zazdrosna o synka :-((( 01.05.03, 23:44
        Bardzo piękny list. Czasem mam takie chwile gdy boję się, że ktoś mi odbierze
        miłość mojej iskiereczki.
        Tłumaczę sobie wtedy, że ona potrzebuje nie tylko miłości rodziców, ale
        również dziadków.
        • mama_kasi Re: jestem zazdrosna o synka :-((( 04.05.03, 12:43
          Kasia ma w tej chwili dwa lata i to ja jestem dla niej najważniejsza. A
          wczesniej bywało różnie.

          Pozdrawiam Mama Kasi
    • koko102 Re: jestem zazdrosna o synka :-((( 04.05.03, 14:06
      Ja rowniez, szczegolnie na poczatku mialam takie dylematy. Niestety do pracy wrocilam na caly etat i naprawde malo przebywalam z dzieckiem. Doskonale zdawalam sobie z tego sprawe, ale nie mialam innego wyjscia. Staralam sie to rekompensowac w trakcie weekendow, urlopow itd. Ale tak naprawde to moja mama wychowywala i wychowuje dziecko. Robi to bardzo dobrze, nie jestem zazdrosna, ale czasami serce peka jak sobie o tym wszystkim pomysle. Rozmawialam kiedys z mama i powiedzialam jej wprost. "Nie chodzi o to, ze jestem zazdrosna o dziecko, bo Ty jestes dla niej fantastyczna babcia, ale boli mnie to, ze moje wlasne dziecko bardzej bedzie kochac Ciebie niz wlasna matke". Ale moja mama to bardzo madra kobieta i wytlumaczyla mi to. Teraz dokladnie nie pamietam argumentow, ale wiem jedno - dziecko najbardziej na swiecie kocha swoja mamusie i tatusia. Nawet jezeli czasami na to nie zasluguja. Do innych jest po prostu mniej lub bardziej przywiazane. Ta milosc jest automatyczna i naturalna. Bezinteresowna i nieograniczona. Tak potrafi kochac tylko dziecko. Oczywiscie nalezy milosc ta nalezy pielegnowac i nie pozostawiac samej sobie, ale tego jednego mozemy byc pewne. NASZE DZIECI NAS KOCHAJA TAK SAMO MOCNO JAK MY JE KOCHAMY!!!
    • justyna1212 Re: jestem zazdrosna o synka :-((( 05.05.03, 13:29
      Miałam, i czasami jeszcze mam podobne odczucia. Zdarzało się, gdy na coś nie
      pozwalałam córce, że biegła z płaczem do innej (lepszej w moim domyśle) osoby,
      by-jak to interpretowałam ta uratowała ją przed złą mamą. Albo wówczas, gdy ja
      stęskniona wracałam z pracy, a dziecko nawet mnie nie zauważało, bo było tak
      zajęte zabawą z babcią. Mało teraz, byłam intruzem! Szczególnie, gdy dziecko
      było już śpiące (a prawie zawsze, gdy wracam z pracy jest śpiące) Tyle, że
      córka jest już na tyle duża (teraz ma trzy latka), że można z nią było
      rozmawiać, dogadać się, zrozumieć. To nam bardzo pomogło. Mówiłam jej, co
      czuję, gdy ona się tak zachowuje i co ona by czuła, gdyby ktoś, kogo kocha
      zachowywał się tak w stosunku do niej. Wiem, że bardzo mnie kocha i raniła
      mnie nieświadomie, nie na złość mi. To bardzo trudna, delikatna sprawa.
      Tłumaczę sobie, że także dorośli, bardzo siebie kochając czasem sprawiają
      sobie przykrość. To złe, ale to nie znaczy, że się nie kocha. Bardzo staramy
      się, obie, pracować nad sobą, nad swoim zachowaniem. Bo ja też nie jestem
      idealna, też popełniam błędy. Twoje dziecko bardzo Cię kocha, poswięcasz mu
      dużo czasu, dajesz dużo miłości. Nie zapominaj o tym.
    • pysia-aga Re: jestem zazdrosna o synka :-((( 06.05.03, 19:54
      Dziekuje za pocieszenie. Wiem ze macie racje, tylko czasami nawet o tak
      oczywistych rzeczach sie zapomina, jak gore biora emocje... jeszcze raz dzieki.
Pełna wersja