Starszy człowiek i operacja

05.05.03, 08:35
Dziewczyny, potrzebuję psychicznego wsparcia - i nie tylko ja.
Mojego dziadzia czeka w tym tygodniu poważna operacja - ma jakieś zmiany w
jelicie grubym. Dwadzieścia lat temu miał zrobiony zabieg wyprowadzenia
jelita na zewnatrz, od tego czasu żyje może mniej komfortowo, ale spokojnie.
Teraz okazało się, że albo choroba sie odnowiłą, albo jakieś nowe dziadostwo
się pojawiło...
Martwimy się strasznie, szczególnie tym, jak osoba w podeszłym wieku (75 lat)
wytrzyma narkozę i taką poważną operację...
Czy ktoś mógłby pocieszyć, podać przykład, że to nie będzie takie straszne?
Proszę...
    • dosiamamafilipa Re: Starszy człowiek i operacja 05.05.03, 11:00
      hej
      jesli zakwalifikowano go do operacji to znaczy nie jest zle jak by sie bano to
      by zwlekali, wynajdowali 1000 powodow zeby ja przesunac
      a tak to bedzie dobrze
      starsze egzemplarze sa bardziej wytrzymale niz mlodsze
      najwrzniejsze zeby wesprzec dziadka psychicznie i bedzie ok
      pzd.
      dorota
      ja sama pracowalam w szpitalu i naprawde nie ma sie co bac, jak tak dlugo
      przezyl ze stoma to znaczy ze jest zahartowany i dzielny
      • grzalka Re: Starszy człowiek i operacja 05.05.03, 11:33
        Adziu
        Będzie dobrze. Co do tego jak dziadek zniesie narkozę, to mniejsze znmaczenie
        ma wieki, a większe jaki jest stan układu krążenia i oddychania. Jeśli chcą go
        operować tzn, że nie jest źle. Czyli głowa do góry. Że dziadek się boi to
        normalne, każdy się boi operacji, grunt to nie panikować. Pozdrawiam smile
        • adzia_a Re: Starszy człowiek i operacja 05.05.03, 11:51
          Dzięki, dziewczyny - co do stanu psychicznego, to dziadek jest charakternik,
          odważny czasem aż za bardzo wink i przeżył w życiu wystarczająco wiele, żeby nie
          panikować bez powodu - to raczej my, czyli rodzina, boimy się, jak to z nim
          będzie.
          Może powinniśmy z niego brać przykłąd wink
    • inteina Re: Starszy człowiek i operacja 05.05.03, 15:34
      Witaj
      Bardzo dobrze wiem co czujesz bo mój tata (75 lat) miał operację dokładnie
      tydzień temu. I sądzę, że z podobnego powodu. Otóż tata miał raka jelita
      grubego (chociaż nikomu z rodziny takie słowa nie chciały przejść przez gardło)
      a raczej odbytnicy, bo guz był dość nisko. Całe szczeście wszystko jak narazie
      jest ok. a szczególnie ważne dla niego jest to, że udało się odbudować odbyt i
      nie będzie miał "worka". Przed operacją wynikła sprawa arytmii (pewnie ze
      stresu) więc musieli podać jakieś leki na serce ale wszystko się unormowało i
      mogli wykonać zabieg. Tata narkozę zniósł bardzo dobrze, nie odczuwał żadnych
      mdłości. Teraz z dnia na dzień lepiej się czuje i wygląda, chociaż cały czas
      jest tylko na kroplówce. Ale niestety to dość długo się goi. Tata dostaje co 2
      godziny leki przeciwbólowe, więc nic go nie boli (tak przynajmniej mówi),
      chociaż ciężko mu się podnosić ze względu na szwy. Ale to nie dotyczy tylko
      ludzi starszych, sama miałam operację na wyrostek i wiem co to znaczy, a przy
      operacji na jelita cięcie jest w zasdzie przez cały brzuch.
      U mojego taty usunęli też węzły chłonne pachwinowe bo w badaniu tomograficznym
      wyszło ze są powiększone, a niestety rak jelita dość często właśnie tam daje
      przerzuty. Wyniki badania będą dopiero za tydzień.

      Na pewno dla twojego dziadka będzie to niemały stres, ale skoro już miał kiedyś
      operację na jelita to pewnie cały czas był pod kontrolą lekarza i w porę
      reagują na jakieś nieprawidłowości. A jak sama widzisz z podanego przeze mnie
      przykładu taki wiek nie jest jeszcze wielką przeszkodą do operacji. Tak jak
      pisały dziewczyny ważne, że lekarze chcą się jej podjąć i na pewno oni dobrze
      wiedzą czy się pacjent do niej nadaje. Może rekonwalescencja będzie trochę
      dłuższa niż u młodszego pacjenta. Chociaż jak patrzę na tatę to już sama nie
      jestem tego taka pewna wink.
      Trzeba być dobrej myśli i zarazić nią dziadka, nawet opowiedzieć o moim
      tacie smile.

      Mam nadzieję, że trochę Cię pocieszyłam,. Jak masz jakieś pytania to chętnie
      odpowiem.
      Zyczę zdrówka dziadkowi i pozdrawiam
      Beata
    • gruszka_edziecko Re: Starszy człowiek i operacja 05.05.03, 19:21
      Mogę Cię pocieszyć smile Mój dziadek przebył poważną operację jelita grubego (rak)
      w wieku 76 lat. Zniósł ją dość dobrze i żył szczęśliwie jeszcze kilka bardzo
      aktywnie spędzonych lat. Teraz niestety już nie żyje, ale przyczyna jego
      odejścia nie miała związku z tamtym zabiegiem. Więc głowa do góry i trzymam
      mocno kciuki, żeby wszystko poszło gładko.
      Pozdrawiam,
      Marta
      ---
      Marta, mama 4,5-letniej Marysi, zwanej Masią smile)
      gg 1530686
    • dotka22 Re: Starszy człowiek i operacja 06.05.03, 16:18
      Postanowilam napisać parę słów bo bardzo dobrze wiem o czym piszesz. Mój
      dziadziuś (70lat) niedawno poszedł na badania. W końcu wylądował w szpitalu.
      Okazało się żę ma cos na prawym płucu i muszą pobrać wycinek. Uwierz, że nigdy
      w życiu nie widziałam Go tak przerażonego i bezradnego. Fizycznie nie można
      było mu pomóc ale zauważyłam, że im mniej się o tym mówi w domu tym mniej On
      sam o tym myśli. Ja też nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Zjednej strony moja
      ciąża , z drugiej jego choroba i podejrzenie o nowotwór. Ale obiecaliśmy sobie
      oboje że nie będziemy się zamartwiać. Wszystko robiliśmy razem (nawet
      czytaliśmy gazety). Tydzień temu zabrałam dziadka do domu. Operacja się udała
      i okazało się że to nic poważnego. Nigdy nie zapomnę szczęścia na jego twarzy
      kiedy przyniosłam wyniki badań. Postaraj się nie pokazywać dziadkowi, że się
      boisz. I sama też wyrzuć z myśli te najgorsze opcje. Ty sama musisz uwierzyć
      że wszystko będzie dobrze. Głowa do góry.
      Pozdrawiam - Dorota
Pełna wersja