Zachowanie opiekunki - co byście zrobiły?

23.03.07, 21:33
Opiekunka moich dzieci była chora przez cały tydzień, ale wczoraj zadzwoniła, że dziś może przyjść do pracy. Przyszła dziś rano, wzięła małą na ręce, ja szykowałam synka do wyjścia do przedszkola, i tak sobie normalnie rozmawiałyśmy. I nagle ona mówi, że właściwie to jest już zdrowa, ale od wczoraj wymiotuje, i chyba ma jakiegoś wirusa albo coś. Wiecie co, po prostu mnie zatrzęsło. Powiedziałam jej, że nie powinna w takim stanie przychodzić do dzieci. Musiałam jednak wyjść i nie mogłam zabrać ze sobą córeczki, więc stwierdziłam, że skoro opiekunka już przyszła i trzymała małą na rękach, to i tak już nic nie pomoże, jak jej powiem, żeby poszła do domu. Załatwiłam swoje sprawy najszybciej jak mogłam i wróciłam. Potem rozmawiałam przez telefon z mężem i on mówi, że za takie coś powinnam opiekunkę od razu zwolnić.
Łatwo powiedzieć, ale jestem sama z dwójką dzieci i naprawdę potrzebuję pomocy, na pewno bym kogoś znalazła ale nie od razu, a z tej opiekunki jak na razie byłam zadowolona i nie sprawiała żadnych problemów. Co byście zrobiły na moim miejscu?
    • monia145 Re: Zachowanie opiekunki - co byście zrobiły? 23.03.07, 21:40
      Tak na wszelki wypadek kupiłabym GastrolitwinkP
      • gania76 Re: Zachowanie opiekunki - co byście zrobiły? 23.03.07, 21:43
        Mam w żelaznym zapasie smile
      • berecik7 Re: Zachowanie opiekunki - co byście zrobiły? 23.03.07, 21:51
        No wiesz, z drugiej strony, gdyby drugi tydzień nie przyszła do pracy, to też
        byś była zła...Może powiedz jej po prostu, że na drugi raz lepiej niech nie
        przychodzi, jeśli czuje, że nie wszystko z nią w porządku.
    • elza78 Re: Zachowanie opiekunki - co byście zrobiły? 23.03.07, 21:53
      poszukalabym kogos innego do opieki gdybym chciala miec chore dzieci dalabym do
      przedszkola
      • demarta Re: Zachowanie opiekunki - co byście zrobiły? 23.03.07, 22:00
        elza78 napisała:

        > poszukalabym kogos innego do opieki gdybym chciala miec chore dzieci dalabym
        do
        >
        > przedszkola

        ja do przedszkola oddałabym dziecko jakbym chciała, żeby miało kontakt
        rówieśnikami i podlegało procesowi socjalizacji, a to proces niezbędny dla tak
        młodego człowieka. a choroba w przedszkolu to taki skutek uboczny socjalizacji.
        nie dotyka wszystkich tylko tych mniej odpornych. dlatego zadbałabym o lepszą
        odporność.
    • fergie1975 Re: Zachowanie opiekunki - co byście zrobiły? 23.03.07, 22:08
      pewnie sie czyms struła, jakby miała wirusa to miałaby też sraczkę.
      no troche głupio postąpiła ale jesli poza tym sie sprawdza, to bym dała jeszcze
      jedna szansę.
      • mysz56 Re: Zachowanie opiekunki - co byście zrobiły? 23.03.07, 22:13
        miałam taki sam przypadek a dodatkowo jestem w ciąży-od progu pani lojalnie
        uprzedziła mnie o chorobie ja zwróciłam jej za bilet i poprosiłam o przyjście
        po chorobie -z chorobą do dzieci to jakiś absurd!teraz po fakcie nic nie
        zrobisz zwłaszcza że sama dopuściłaś ją do dzieci
        • milkass Re: Zachowanie opiekunki - co byście zrobiły? 23.03.07, 22:22
          ja jestem na etapie szukanie opiekunki, chodze po roznych forach, pytam znajome
          i...jestem przerazona, jak wy znalazlyscie nianie dla waszych dzieci?
      • aniael Re: Zachowanie opiekunki - co byście zrobiły? 23.03.07, 22:30
        Objawy tego samego wirusa u różnych osób mogą być bardzo różne.Wcale
        niekoniecznie musi być biegunka. U nas kiedyś najpierw zachorowało dziecko -
        lekka biegunka, raz wymioty i przeszło. Na drugi dzień ja - trzy dni z rzędu
        wymiotowałam gdzie stałam, gorączka, bez biegunki. POtem jak ja wydobrzałam,
        rozłożył się mąż - też bez biegunki, za to wymioty i temperatura. Na koniec
        zachorowala szynszyla i niestety zdechłasad
        • fergie1975 Re: Zachowanie opiekunki - co byście zrobiły? 23.03.07, 22:32
          szkoda zwierza sad
          • aniael Re: Zachowanie opiekunki - co byście zrobiły? 23.03.07, 22:40
            fergie1975 napisała:

            > szkoda zwierza sad
            >


            Ratowalismy ją ile się dało, ale niestety, była w tragicznym stanie i nic już
            nie dało się zrobićsad
    • aniael Re: Zachowanie opiekunki - co byście zrobiły? 23.03.07, 22:39
      A w temacie opiekunki - jesli jestes zadowolona, to jej nie zwalniaj. Zachowała
      się bezmyślnie, ale nie ze złej woli. Skoro jej powiedziałaś, żeby więcej chora
      nie przychodziła, to się to na pewno nie powtórzy. Trudno znaleźć dobrą
      opiekunkę, na nowo wpuszczać obca osobę do domu, do dzieci...Przechodziłam to
      już, jedna z nasszych "opiekunek" zafundowała nam istny koszmar a dziecku
      traumę. Teraz jesteśmy zadowoleni z obecnej, tego rodzaju wpadkę na pewno bym
      jej wybaczyła.
    • lineczkaa Re: Zachowanie opiekunki - co byście zrobiły? 23.03.07, 22:47
      Jeśłi jest dobra to jej nie zwalniaj tylko powiedz, żeby następnym razem Cię o
      takich akcjach informowała i dała możliwosć oceny ryzyka i podjęcie decyzji
      przyjść/nie przyjść.
      Z drugiej strony jak Ty lub mąż, lub któreś z dzieci jest chore to się nie
      wyrowadzacie z domu big_grin
    • net79 Re: Zachowanie opiekunki - co byście zrobiły? 23.03.07, 22:48
      Jeśli jestes zadowolona, to u mnie stanełoby na określeniu konkretnych zasad...
    • gania76 Re: Zachowanie opiekunki - co byście zrobiły? 23.03.07, 22:56
      Ja też nie robiłabym paniki tak jak większość z Was. Mam nadzieję, że taka sytuacja już się nie powtórzy i tak jej powiedziałam. Mój mąż bardziej panikuje jeżeli chodzi o zdrowie dzieci, i już do byle katarku wołałby lekarza, więc nie ma co się dziwić, że tak zareagował. Tyle, że nie on jest tutaj z dziećmi tylko ja, a wcale nie jest powiedziane, że znalazłabym lepszą opiekunkę.
    • patysiak Re: Zachowanie opiekunki - co byście zrobiły? 25.03.07, 10:32
      nie widze powodu zeby zwalniac nianie z ktorej jestes zadowolona z powodu
      takiego glupstwa. gdyby nadal byla powaznie chora - nie przyszlaby. wymiotowac
      mozna z miliona powodow, a ze szczerze o tym powiedziala to akurat zaleta a nie
      jej wada.

      na rynku jest bardzo ciezko namierzyc dobra nianie a co dopiero przekonac zeby
      chciala pracowac wlasnie w naszym domu. wiec poprosilabym ją aby na przyszly
      raz informowala o stanie swojego zdrowia telefonicznie dzien wczesniej tak aby
      decyzja o jej nie przyjsciu do pracy mogla byc podjeta wspolnie. wtedy
      odpowiedzialnosc za zarazenie dziecka bedzie rowniez na barkach mamy.
    • mbwj88 Re: Zachowanie opiekunki - co byście zrobiły? 25.03.07, 13:50
      opiekunka nie miała złych intencji
      może sprawdź czy rzeczywiście
      jest chora ?
      jak nie jest o nie ma o co robić szumu
      powiedz jej że na przyszłośc musi ci takie sprawy zgłaszać wczesniej , że cie to
      zdenerwowało bo boisz się o dzieci
      czy twoje dziecko jest zdrowe??
      • gania76 Re: Zachowanie opiekunki - co byście zrobiły? 25.03.07, 18:20
        mbwj88 napisała:

        > czy twoje dziecko jest zdrowe??

        Póki co na szczęście nic się nie dzieje smile
        • syriana Re: Zachowanie opiekunki - co byście zrobiły? 25.03.07, 18:48
          nic bym nie zrobiła,
          no, może zasugerowałabym, by następnym razem w takich wypadkach powiadomiła Cię
          telefonicznie i Tobie pozostawiła decyzję o jej przyjściu

          to niekoniecznie musi być wirus
          zresztą, dziecka nie uchronisz przed każdym potencjalnym zarażeniem - równie
          dobrze Mąż czy Ty możecie coś do domu przynieść
    • selavi2 Re: Zachowanie opiekunki - co byście zrobiły? 26.03.07, 12:21
      Tak! Zwolnic! Nie dac referencji! I opowiedziec wszystkim potencjalnym
      pracodawcom Waszej niani o tym, jak jest nieodpowiedzialna, bezmyslna, jak
      naraza Wasze dzieci na straszne i ciezkie choroby( bo tylko niania moze zarazic
      dzieci). Po prostu - ZGROZA!
      Bo najwazniejsze to zdrowy rozsadek i zyczliwosc-prawda?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja