Dziura w płocie czyli nowy sąsiad

26.03.07, 09:13
No i mamy nowych sąsiadów. Z dużym pieskiem. Owczarek biega po ulicy luzem i
warczy. Mój brat grzecznie zwrócił sąsiadce uwagę by pieska zamykać na
podwórku (brama non stop otwarta) na co kobita z ryjem na niego że i tak
wyjdzie bo mają dziury w płocie. No tak, to wszystko tłumaczy. Wrzeszczenie
na nowopoznanego sąsiada też, w końcu to pewnie nasza wina że oni mają
dziurawy płot.
    • ulaaaaa Re: Dziura w płocie czyli nowy sąsiad 26.03.07, 09:38
      No tak co do sąsiadów to można by dużo pisać.Nie wiem czemu się dziwisz, pewnie
      że to wasza wina że płot dziurawy, no nie myślisz chyba,że sami go będą
      naprawiać a psina musi się wybiegać.A tak poważnie to ja mam nie lepszych,
      prowadzą dzialalność w domu i cały dzień podjeżdżają do nich klijenci i
      oczywiście nam zastawiają miejsce pod domem, a nasi cudowni sąsiedzi są
      obrażeni że nie jesteśmy z tego powodu szczęsliwi, bo przecież powinniśmy.A na
      psa to jedyna rada zgłosic Straży Miejskiej,oni powinni interweniować, może jak
      zwrócą raz i drugi uwagę albo zagrożą mandatem to pomoże.Pozdrawiam.
      • dorcia1234 Re: Dziura w płocie czyli nowy sąsiad 26.03.07, 10:00

        • loganmylove Re: Dziura w płocie czyli nowy sąsiad 26.03.07, 10:05
          Dzwoń do oporu do Straży Miejskiej. Za którymś razem załapią. I uzbrój się w
          cierpliwość bo wygląda na to, że to burakisad
    • sturbow Re: Dziura w płocie czyli nowy sąsiad 26.03.07, 11:38
      Metoda brutalna, ale skuteczna - jak pies wyjdzie, to specjalnie rozłożyć coś, w
      czymś się wytarza (najlepiej psie kupy, obornik, rybie szczątki lub coś w tym
      rodzaju). Jeśli się nie wytarza sam, to, hm, delikatnie zmusić? Dla obrońców
      praw zwierząt to pewnie mało fajne, ale według mnie dla psa nieszkodliwe.
      Natomiast dla właściciela szkodliwe bardzo i gwarantujące poprawę.
    • bea.bea Re: Dziura w płocie czyli nowy sąsiad 26.03.07, 11:50
      a co ci ten pies przeszkadza....to tylko biedny zwierzaczek....
      to ty powinnas sie dostosować i wychodzic w godzinach kiedy psa na podwórku nie
      ma....

      polecam mój wątek
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=59664553
      a moje zdanie jest takie...dzwoń po straż miejska...i nie czekaj aż to "słodkie
      "stworzenie kogoś pogryzie...
Pełna wersja